Mamuty

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Re: Mamuty

Postprzez Gladstone » N maja 13, 2012 9:17 am

Kilka ogólnych uwag odnośnie serii MegaGiga/Mamut przy okazji nowego, 14 numeru tego drugiego:
1. Nowe kolorowanie - nie pojmuję dlaczego niektóre numery mają wszystkie stare historyjki w nowych kolorach (jak np. najnowszy Mamut), a niektóre historyjki które by tego wymagały (np. komiks Scarpy z ostatniego Giganta "Pracownik roku") są pozostawione w starych barwach. Gdybym był "grupą docelową" albo rodzicem"grupy docelowej" i przeglądał w saloniku prasowym Giganta czy MegaGiga, "stare" barwy skutecznie odstraszyłyby mnie od kupna.
2. Dla mnie numer jest godny zainteresowania jeśli zawiera niepublikowane u nas komiksy Scarpy, Cavazzano lub De Vity. Komiksy Massimo trzymają poziom w Mamucie 14, historie Giorgio to niestety: reprint, krótki gagowiec oraz "Kulinarne wojny" które są dobre ale jednak czułem po ich przeczytaniu nutkę niedosytu.
3.Brakuje mi w tym numerze "komiksu numeru", absolutnej klasyki jak np. "Afera fasolowa", "The Seven Ghosts" czy nawet "Doktor Donaldus" z ostatniego MGG. Poza tym powinno być więcej komiksów uznanych twórców, a nie przeciętniaków (np. wywaliłbym "Myszka Miki i tajemnica Margherity").
4.Patrząc na skład pierwszych tomów MGG i obecnych widać różnicę w ilości reprintów. Początkowo mieliśmy bardzo mało powtórek, wybierano często komiksy nawet z lat 80 lub niewydane w Danii więc nie było ryzyka. Teraz połowę tomu stanowią historyjki które już się u nas ukazały. Inną sprawą jest poziom powtarzanych historyjek - nie mam nic przeciwko powtórnym wydawaniu naprawdę świetnych historii, ale wybiera się komiksy średnie a nawet słabe.
5. Według mnie powinno się zamieszczać przynajmniej jeden komiks w stylu "Gigantowym" - tzn. nową włoską historyjkę niepublikowaną jeszcze przez Egmont.
6. Mało długich historii (takich ponad 40 stron). Tomy są grube więc spokojnie można zmieścić w nich długie historie, takie jakie były w pierwszej serii Gigantów, w tym numerze brak długiego komiksu.

Generalnie numer przyzwoity, ale czy wart 25 zł? Śmiem wątpić.
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Scarpomaniak » N maja 13, 2012 10:36 am

Gladstone napisał(a):Kilka ogólnych uwag odnośnie serii MegaGiga/Mamut przy okazji nowego, 14 numeru tego drugiego:
1. Nowe kolorowanie - nie pojmuję dlaczego niektóre numery mają wszystkie stare historyjki w nowych kolorach (jak np. najnowszy Mamut), a niektóre historyjki które by tego wymagały (np. komiks Scarpy z ostatniego Giganta "Pracownik roku") są pozostawione w starych barwach. Gdybym był "grupą docelową" albo rodzicem"grupy docelowej" i przeglądał w saloniku prasowym Giganta czy MegaGiga, "stare" barwy skutecznie odstraszyłyby mnie od kupna.

Ja najbardziej nie rozumiem tego, że niektóre komiksy, które mają mniej niż 20 lat mają nowe kolorowanie i to takich twórców co nie są znani zbytnio, a takie hity jak "Doktor Donaldus" (tu akurat materiały sprzed 54 lat wyglądają dobrze, ale pokolorować na nowo się nie da?), "Ostatni osobnik" (tu aż tak źle też nie wygląda), czy takie komiksy z ostatnich Gigantów jak "Fotosafari" (tu akurat tak źle nie jest), czy "Jezioro pełne ryb" z ostatniego Giganta, które ma po prostu fatalne kolorowanie, na dodatek i scenariusz, i rysunki zrobił Scarpa. Czy nie można byłoby pokolorować tego ostatniego komiksu zamiast "Krainy pieczonych bochenków" z Mamuta, ten drugi komiks, po pierwsze nie jest jakiś super, po drugie, ze starym kolorowaniem wygląda całkiem dobrze (starszy, z tego numeru "Problem paliwowy" wygląda dobrze ze starym kolorowaniem).
Gladstone napisał(a):2. Dla mnie numer jest godny zainteresowania jeśli zawiera niepublikowane u nas komiksy Scarpy, Cavazzano lub De Vity. Komiksy Massimo trzymają poziom w Mamucie 14, historie Giorgio to niestety: reprint, krótki gagowiec oraz "Kulinarne wojny" które są dobre ale jednak czułem po ich przeczytaniu nutkę niedosytu.

Wg mnie tak samo, ja na szczęście nie kupuję Gigantów z Allegro (tylko KD, na stare Giganty miejsca nie mam), ale dopiero jestem w połowie tomu (nawet troszkę przed), ponieważ zacząłem czytać dziś rano, komiksy ogólnie dobre, pierwszy komiks Cavazzana też, ale coś w nim zabrakło, niby dobry, niby fajnie wygląda, ale ogólnie nic (jeszcze tłumaczenie trochę kulało moim zdaniem), drugi komiks Cavazzana i komiksy De Vity bardzo dobre, a komiks z Mikim (przenoszenie się w czasie), najsłabszy z całej serii, naprawdę, każdy komiks z serii o przenoszeniu się w czasie wg mnie był dobry (albo średnio-dobry), a ten? Po prostu bardzo słaby, zawiodłem się.
Gladstone napisał(a):3.Brakuje mi w tym numerze "komiksu numeru", absolutnej klasyki jak np. "Afera fasolowa", "The Seven Ghosts" czy nawet "Doktor Donaldus" z ostatniego MGG. Poza tym powinno być więcej komiksów uznanych twórców, a nie przeciętniaków (np. wywaliłbym "Myszka Miki i tajemnica Margherity").
6. Mało długich historii (takich ponad 40 stron). Tomy są grube więc spokojnie można zmieścić w nich długie historie, takie jakie były w pierwszej serii Gigantów, w tym numerze brak długiego komiksu.

Mi nie brakuję komiksu numeru, lecz długiego komiksu, dla mnie może istnieć MGG/MAM bez żadnego bardzo starego komiksu, lecz nie może istnieć bez długiego komiksu, najdłuższy komiks w tym tomie ma 38 stron, kiedy zaczęto wydawać MGG to się cieszyłem, ponieważ liczyłem na długie komiksy (takie jakie często są w MGG) było tak długo, lecz ten tom mnie zawiódł, a w poprzednim tomie (MGG) były dużo długich komiksów i nawet chyba najbardziej spodobał mi się ten 99-stronicowy dziejący się w średniowieczu.
Gladstone napisał(a):4.Patrząc na skład pierwszych tomów MGG i obecnych widać różnicę w ilości reprintów. Początkowo mieliśmy bardzo mało powtórek, wybierano często komiksy nawet z lat 80 lub niewydane w Danii więc nie było ryzyka. Teraz połowę tomu stanowią historyjki które już się u nas ukazały. Inną sprawą jest poziom powtarzanych historyjek - nie mam nic przeciwko powtórnym wydawaniu naprawdę świetnych historii, ale wybiera się komiksy średnie a nawet słabe.

Przecież cały czas tak jest, średnio jest tak, że połowę jest tomów mniejszą liczbą reprintów i połowę z większą, np. poprzedni Mamut (13) - 3 reprinty, ale już 12. Mamut miał już 5 reprintów i to najdłuższe komiksy w tomie 11. Mamut mało reprintów, 10. pomijam (Mammutbog), 9. dużo reprintów (200 stron prawie), 8. pomijam (Mammutbog), 7. też dużo reprintów (ale mniej), a 6. tom ponad 200 stron reprintów, tak samo jest z MGG: 35. średnia ilość reprintów, 34. dużo reprintów, 33. tutaj to jest grecka tragedia (3 nowe komiksy, reszta reprinty), 32. mało reprintów, 31. dużo reprintów, 30. mało reprintów, 29. mało reprintów. W MGG 36 (następnym) będzie średnia ilość reprintów (ale o tym później)
Gladstone napisał(a):5. Według mnie powinno się zamieszczać przynajmniej jeden komiks w stylu "Gigantowym" - tzn. nową włoską historyjkę niepublikowaną jeszcze przez Egmont.

Oto statystyka nowych komiksów (które Egmont w całej Europie nie wydał), będę się posługiwał LTB Special, wpisując duńskie tomy między je.
LTBSP 45 (MGG 35) - Doktor Donaldus II (wg mnie całkiem nowy, nieprawdaż?) i dwie 1-stronicówki z Gęgulem
LTBSP 44 (MAM 13) - tu akurat jest nowy, stary komiks, czyli - Na tropach feniksa
MAM 12 - Bracia Be i walka o złotą togę - to bardzo nowy komiks
LTBSP 43 (MAM 14) - dwie 10-stronicówki (Wielkie żarcie i Szarlotka à la Goofy)
MGG 33 - bez komentarza
LTBSP 42 (MGG 34) - "Czarownica jak prawdziwa" i dwie 1-stronicówki z Magiką
LTBSP 41 (MAM 11) - 1-stronicówka z Braćmi Be i komiks "Kaczki jadą na zachód"
LTBSP 40 (MGG 32) - 100-stronicowy komiks z Mikim i komiksy z Minnie i Daisy
MGG 31 - tu jako tako nowego materiału nie ma
LTBSP 39 (MGG 30) - pierwszy komiks z numeru "Czarny księżyc" i komiks z Piotrusiem
LTBSP 38 (MAM 9) - nic, nul

To teraz trochę o następnym MegaGiga, który już za miesiąc i tydzień, czyli:
Obrazek
Cały skład na Centrum komiksów Disneya
Czyli nie za dużo reprintów, niestety wszystkie komiks Scarpy to reprinty, lecz są nowe komiksy Cavazzano i De Vity, ale skład jednak troszkę poniżej oczekiwań. Na profilu na FB, Komiksy Gigant wstawiły okładkę następnego Mamuta (na sierpień) i co w nim? Igrzyska! Czy będzie w nim długo oczekiwany (przeze mnie od 2004 roku) Paperolimpiadi (trzeba byłoby wymazać Seul, albo go zostawić i opowiedzieć o przygodach sprzed 24 lat), a może trochę krótszy Pippo e i parastinchi di Olimpia (jeżeli ten drugi to w jakiej wersji? Starszej - 134-stronicowej wersji bez epilogu, czy w nowszej 147-stronicowej wersji z usuniętymi stronami i epilogiem) czy może piłkarski Paperino ai mondiali di calcio, a może jakiś inny, mniej znany komiks. Ja bym chciał przeczytać jakikolwiek z nich, choć do pierwszych dwóch mam sentyment, ponieważ zostały wspomniane w "Kaczogrodzie" Scarpy. Gdyby ukazał się ten tom bez przynajmniej jednego z tych komiksów byłbym bardzo nie zadowolony. Jestem tak ciekawy, że zapytam pana Skury (lecz jak mówi, ma tylko raz w miesiącu czas na odpowiedzi). Może wy znaleźliście jakieś inne komiksy, które pasują do tego tomu?
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Gladstone » N maja 13, 2012 1:52 pm

Scarpomaniak napisał(a):
Gladstone napisał(a):5. Według mnie powinno się zamieszczać przynajmniej jeden komiks w stylu "Gigantowym" - tzn. nową włoską historyjkę niepublikowaną jeszcze przez Egmont.

Oto statystyka nowych komiksów (które Egmont w całej Europie nie wydał), będę się posługiwał LTB Special, wpisując duńskie tomy między je.
LTBSP 45 (MGG 35) - Doktor Donaldus II (wg mnie całkiem nowy, nieprawdaż?) i dwie 1-stronicówki z Gęgulem
LTBSP 44 (MAM 13) - tu akurat jest nowy, stary komiks, czyli - Na tropach feniksa
MAM 12 - Bracia Be i walka o złotą togę - to bardzo nowy komiks
LTBSP 43 (MAM 14) - dwie 10-stronicówki (Wielkie żarcie i Szarlotka à la Goofy)
MGG 33 - bez komentarza
LTBSP 42 (MGG 34) - "Czarownica jak prawdziwa" i dwie 1-stronicówki z Magiką
LTBSP 41 (MAM 11) - 1-stronicówka z Braćmi Be i komiks "Kaczki jadą na zachód"
LTBSP 40 (MGG 32) - 100-stronicowy komiks z Mikim i komiksy z Minnie i Daisy
MGG 31 - tu jako tako nowego materiału nie ma
LTBSP 39 (MGG 30) - pierwszy komiks z numeru "Czarny księżyc" i komiks z Piotrusiem
LTBSP 38 (MAM 9) - nic, nul


Rzeczywiście pojawiają się (zwłaszcza wspomniany "Bracia Be i walka o złotą togę") ale może wyjaśnię o co mi chodziło. Giganty są koprodukcyjne z Finami, a MGG/MAM nie. W Finlandii jest pismo Roope-setä, więc każdy komiks w nim wydany nie może ukazać się w Gigancie. Lista komiksów Casty'ego które nie mogą ukazać się w GP - można by je przecież publikować w MGG/MAM bo nie ma kolizji z "Helsinkami" (zamiast Casty'ego może być też Cavazzano, De Vita i inni).
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Scarpomaniak » N maja 13, 2012 2:01 pm

Zapomniałem o tym aspekcie, kiedyś do tego służyły Mammutboogi, ale jak wiesz, Gladstone, że czasami trudno dopasować komiks do tematu.
Ja na razie czekam na odpowiedź pana Skury, może się okaże, że długi komiks Scarpy ukaże się? Oby.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Gladstone » Pt sie 24, 2012 11:32 am

Przy okazji dyskusji na temat "wykrzywiania" charakterów postaci toczącej się w temacie Van Hornów warto wspomnieć o niedawno wydanym w Mamucie komiksie Kaczki w krainie kangurów Czytając ten komiks można przekonać się jak bardzo można odejść od "kanonu".

Lista zarzutów jest długa:

-Zacznijmy od chciwości Sknerusa. Czy kaczor którego pokochaliśmy, w imię zysku posunąłby się do pomocy w ucieczce z więzienia groźnemu przestępcy? Czy zniżyłby się do perfidnego zgarnięcia Donaldowi sprzed nosa nagrody za pomoc w ujęciu przestępcy? Czy zatrudniłby mistrza tortur aby zemścić się na Donaldzie? Czy rzeczywiście powiedziałby (mając na myśli swojego siostrzeńca): "..i dlatego chcę zadać mu jak najwięcej cierpień"? Czy posunąłby się do porwania Donalda i nieludzkich (niekaczych) metod treningu? Czy na pytanie Siostrzeńca "Czy chcesz go wpędzić do grobu?" odpowiedziałby: "Przynajmniej wpędzę go tam biegiem"?

-Błędy logiczne. W celu porównania osiągnięć zawodników startujących w biegu na 10 000 m wymienia się ich wyniki na 100 metrów - czysta głupota

-Przemoc, przemoc i jeszcze raz przemoc. Czy jeśli przypadkiem uszkodziłeś szybę w sklepie, to sprzedawca wyskoczy z pistoletem i zacznie do ciebie strzelać?
Czy grożenie Donaldowi z użyciem noża i broni palnej (5 a nawet 6 różnych osób obiecuje, że obedrze go ze skóry lub płetwy mu z kupra powyrywa) powinno się znaleźć w komiksie dla dzieci? Czy jest w nich miejsce na zalatujące rasizmem gagi (scena gdy zwycięzca jest "wkopywany" na metę)? Można przymknąć oko na takie "żarty" i czarny humor gdy pojawiają się sporadycznie i są przynajmniej śmieszne (no dobra, przy wyciąganiu przemycanych rzeczy z tortu nieznanego pochodzenia, hasło "Sznur? Mam się powiesić? Czyli to jednak od Beatki. Co za wiedźma" mnie rozbawiło) ale tutaj cały scenariusz na nich się opiera.

-Antymoralizatorstwo. Czy policja rzeczywiście współpracowałaby z przestępcą w celu zwycięstwa na olimpiadzie? Czy możesz wywinąć się od kary jeśli zrobisz coś w zamian? Czy oszustwo Siostrzeńców (nawet w dobrym celu) popłaca (skoro nie zostaje ukarane więc pewnie tak)? Czy jeśli masz kupę pieniędzy rzeczywiście wszystko ci wolno?

Zdanie z (nie pamiętam którego) Kaczogrodu o tym, że fani zaczęli mówić o "włoskim Donaldzie" jest jak najbardziej uzasadnione. Nie dziwię się, że ten komiks poza Włochami został wydany dopiero teraz. Pytanie tylko, dlaczego Ci Panowie dalej tworzyli komiksy (w których wciąż pojawiają się te elementy) i dlaczego z czasem zaczęli być uznawani jako klasycy? Z punktu widzenia fana komiks można uznać za interesujący ale gdybym był rodzicem i zobaczył taką historyjkę, z pewnością nie kupiłbym dzieciakowi żadnego kolejnego pisma z kaczorami.

Co do reszty Mamuta, kilka słów o drugiej godnej uwagi historii: Mistrz wszechwag Scarpy. Komiks w odróżnieniu do poprzedniego jest "normalny" i po prostu dobry, choć nie ma wciągającej historii, intrygującej zagadki czy nagłych zwrotów akcji charakterystycznych dla wielu mysich historii Romano. Widać (choćby po rysunkach) że jest to wczesny etap jego twórczości, dostrzec można też inspirację paskami Floyda (fabuła prowadzona na początku od gagu do gagu). Ciekawostką jest fakt, że w wydaniu amerykańskim tego komiksu delikatnie pozmieniano dialogi (in plus). Konkretne przykłady:

-w wydaniu hamerykańskim Miki i Goofy po prostu wychodzą na polowanie (np. myszon żałuje że nie zabrał Pluta - po polsku planeta i pierwiastek różni się tylko wielką literą, więc w świetle późniejszego wybuchu jądrowego od razu przyszło mi do głowy przetłumaczenie tego jako "Szkoda, że nie zabrałem plutonu" :)), zamiast tego u nas pojawia się trochę sztuczne "musimy pomóc królikowi a te strzelby to mamy na wilki". Na Inducks możemy przeczytać, że w wydaniu Gemstonowskim [Dialogue about hunting textually censored] więc ostatecznie nie wiem jaka była oryginalna wersja i gdzie dokonano zmian
Zwroty których u nas nie ma to np.
-Gdy Goofy ma odczytać napis z tablicy która jest ustawiona do niego tylną stroną, to nie mówi jak w naszym wydaniu, że nic tam nie ma ale wypowiada coś w stylu "Donald loves Daisy xoxoxox"
-Gdy wskakując do samochodu przebija podłogę i robi za "napęd", mamy "Jak ci jaskiniowcy z tej kreskówki to robią"?
-Miki po wyleceniu w powietrze ląduje na latarni i mówi: "Wolałem gdy śmiertelne pułapki robił Fantomen"

Generalnie: mało powtórek, 2x Cavazzano, komiks Russo w którym niektóre rysunki wyglądają jakby zostały skopiowane z pasków Taliaferro, dwa stare komiksy "klasyków" - warto przynajmniej rozważyć kupno tego tomu

EDIT: Byłbym zapomniał. Tom oceniałem początkowo na 7,1683/10 ale ostatecznie postanowiłem podnieść ocenę do 7,3145/10 ;)
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez KamilSz96 » Pt sie 24, 2012 4:20 pm

Gladstone napisał(a):Przy okazji dyskusji na temat "wykrzywiania" charakterów postaci toczącej się w temacie Van Hornów warto wspomnieć o niedawno wydanym w Mamucie komiksie Kaczki w krainie kangurów Czytając ten komiks można przekonać się jak bardzo można odejść od "kanonu".

Lista zarzutów jest długa:

-Zacznijmy od chciwości Sknerusa. Czy kaczor którego pokochaliśmy, w imię zysku posunąłby się do pomocy w ucieczce z więzienia groźnemu przestępcy? Czy zniżyłby się do perfidnego zgarnięcia Donaldowi sprzed nosa nagrody za pomoc w ujęciu przestępcy? Czy zatrudniłby mistrza tortur aby zemścić się na Donaldzie? Czy rzeczywiście powiedziałby (mając na myśli swojego siostrzeńca): "..i dlatego chcę zadać mu jak najwięcej cierpień"? Czy posunąłby się do porwania Donalda i nieludzkich (niekaczych) metod treningu? Czy na pytanie Siostrzeńca "Czy chcesz go wpędzić do grobu?" odpowiedziałby: "Przynajmniej wpędzę go tam biegiem"?

-Błędy logiczne. W celu porównania osiągnięć zawodników startujących w biegu na 10 000 m wymienia się ich wyniki na 100 metrów - czysta głupota

-Przemoc, przemoc i jeszcze raz przemoc. Czy jeśli przypadkiem uszkodziłeś szybę w sklepie, to sprzedawca wyskoczy z pistoletem i zacznie do ciebie strzelać?
Czy grożenie Donaldowi z użyciem noża i broni palnej (5 a nawet 6 różnych osób obiecuje, że obedrze go ze skóry lub płetwy mu z kupra powyrywa) powinno się znaleźć w komiksie dla dzieci? Czy jest w nich miejsce na zalatujące rasizmem gagi (scena gdy zwycięzca jest "wkopywany" na metę)? Można przymknąć oko na takie "żarty" i czarny humor gdy pojawiają się sporadycznie i są przynajmniej śmieszne (no dobra, przy wyciąganiu przemycanych rzeczy z tortu nieznanego pochodzenia, hasło "Sznur? Mam się powiesić? Czyli to jednak od Beatki. Co za wiedźma" mnie rozbawiło) ale tutaj cały scenariusz na nich się opiera.

-Antymoralizatorstwo. Czy policja rzeczywiście współpracowałaby z przestępcą w celu zwycięstwa na olimpiadzie? Czy możesz wywinąć się od kary jeśli zrobisz coś w zamian? Czy oszustwo Siostrzeńców (nawet w dobrym celu) popłaca (skoro nie zostaje ukarane więc pewnie tak)? Czy jeśli masz kupę pieniędzy rzeczywiście wszystko ci wolno?

Zdanie z (nie pamiętam którego) Kaczogrodu o tym, że fani zaczęli mówić o "włoskim Donaldzie" jest jak najbardziej uzasadnione. Nie dziwię się, że ten komiks poza Włochami został wydany dopiero teraz. Pytanie tylko, dlaczego Ci Panowie dalej tworzyli komiksy (w których wciąż pojawiają się te elementy) i dlaczego z czasem zaczęli być uznawani jako klasycy? Z punktu widzenia fana komiks można uznać za interesujący ale gdybym był rodzicem i zobaczył taką historyjkę, z pewnością nie kupiłbym dzieciakowi żadnego kolejnego pisma z kaczorami.



Wszystkie punkty, które wymieniłeś, owszem znajduję się w komiksie, ale IMO to właśnie czyni go ciekawym (nie biorąc pod uwagę błędu logicznego). Myślę, że właśnie poprzez nagięcie kanonu komiks stał się nieprzewidywalny i nieschematyczny, dzięki czemu zainteresował mnie i zaskoczył. Kiedy skończyłem czytać pomyślałem, że wreszcie przeczytałem komiks, w którym nie wiedziałem co się stanie za chwilę i jak się skończy. Może rzeczywiście dla dzieci nie jest on wskazany, ale myślę, że dla starszego czytelnika stanowi całkiem dobre urozmaicenie.

...ale gdybym był rodzicem i zobaczył taką historyjkę, z pewnością nie kupiłbym dzieciakowi żadnego kolejnego pisma z kaczorami.


Szczerze mówiąc to nie jestem pewien, czy rodzice czytają komiksy, które kupują dziecku. (Zwłaszcza Giganty itp.) Przynajmniej moi rodzice nigdy się do czegoś takiego nie posunęli :wink:
"Urok cichych, spokojnych miejsc, majestat srebrnego księżyca i gwiazd... Gdzie wędrowiec widzi piękno wschodów i zachodów słońca w głuszy, nietkniętej ludzką stopą i kaczą płetwą. Miejsc, które zmienia tylko upływ czasu."
Avatar użytkownika
KamilSz96
 
Posty: 411
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:18 pm
Imię: Kamil
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Gladstone » So sie 25, 2012 8:53 am

KamilSz96 napisał(a):Wszystkie punkty, które wymieniłeś, owszem znajduję się w komiksie, ale IMO to właśnie czyni go ciekawym (nie biorąc pod uwagę błędu logicznego). Myślę, że właśnie poprzez nagięcie kanonu komiks stał się nieprzewidywalny i nieschematyczny, dzięki czemu zainteresował mnie i zaskoczył. Kiedy skończyłem czytać pomyślałem, że wreszcie przeczytałem komiks, w którym nie wiedziałem co się stanie za chwilę i jak się skończy.


Nieprzewidywalność i nieschematyczność można osiągnąć w bardziej konwencjonalny i finezyjny sposób, najlepszym przykładem są tu 10-pagery Barksa (chociażby Prawdziwy pechowiec lub Golfista jakich mało). Akcja jest budowana krok po kroku , ale gdy czytelnik spodziewa się konwencjonalnego zakończenia, nagle wszystko wywraca się do góry nogami. Do tego Donald jest "przeciętnym kaczorem" z którym możemy się utożsamić i przeżywać jego radości i upadki. Humor wynika bardziej z codziennych sytuacji i jest naturalny. W tym włoskim komiksie humor wprowadzany jest przez tanie chwyty należące do kategorii "poślizgnął się na skórce od banana", "oberwał po głowie". Z Donalda robiona jest ofiara, mamy śmiać się z jego nieszczęść i cieszyć się, że nie jesteśmy w takiej sytuacji jak on. Nie chce powiedzieć, że scenariusz jest prymitywny, ale jest pójściem na łatwiznę.

Poza tym, co innego fanowska twórczość (jak np. scenariusz który stworzył Maciek!) gdzie czarny humor i "wykrzywienie" postaci jest nieodłącznym elementem a co innego komiks przeznaczony dla szerokiego odbiorcy. z biegiem lat inaczej patrzy się te stare historie, ale redaktorzy amerykańscy czy Egmontowscy w życiu nie puściliby takiej historyjki do druku.


KamilSz96 napisał(a): Może rzeczywiście dla dzieci nie jest on wskazany, ale myślę, że dla starszego czytelnika stanowi całkiem dobre urozmaicenie.

Szczerze mówiąc to nie jestem pewien, czy rodzice czytają komiksy, które kupują dziecku. (Zwłaszcza Giganty itp.) Przynajmniej moi rodzice nigdy się do czegoś takiego nie posunęli :wink:


Pisałem, że dla starszych fanów historyjka może być interesująca, ale nie dodałem, że powinna zostać odpowiednio podana. We Włoszech jest seria "I Grandi Classici Disney" w której publikowany jest zawsze jedna z takich historyjek ale z kilkustronicowym opisem. U nas się na taką nie zanosi, więc gdyby to ode mnie zależało, albo dobierał bym mniej kontrowersyjne komiksy (u Scarpy nie ma aż takich problemów) albo, wzorując się na Włochach, tę stronę "wstępu" w Mamucie poświęciłbym na minimalny opis-wyjaśnienie czemu ten komiks jest taki dziwny.

Też uważam, że trudno byłoby znaleźć kogoś z rodziców kto by do nich zaglądał (choć była np. afera z "bombami śmierdzącymi" w KD, komuś nie podobało się jakieś słowo użyte w którymś z komiksów - ludzie są różni i przyczepią się do wszystkiego :)) ale chodzi o bardziej ogólny sens. Disney wyrobił sobie pewną markę, do której nie pasują, a nawet psują komiksy takie jak ten Carpiego.
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Scarpomaniak » Cz sty 03, 2013 4:03 pm

W lutowym Mamucie - http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL+1996-CP
99 stron Scarpy
TO JEST PEWNE, ponieważ dostałem skład niemieckiego Mamuta w którym jest komiks z którego kadr umieszczono kilka dni temu na Facebooku.
EDIT:
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL+1894-BP - reprint "Biletu numer jeden" też!
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL++386-C - reprint "Na kaczą płetwę"
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL+1552-A - inny komiks o Disneylandzie
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL++598-AP - długi komiks Carpi'ego
inne komiksy nie dużo gorsze.
EDIT 2:
Cały skład
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Gladstone » Cz sty 03, 2013 6:27 pm

Skład wygląda imponująco w porównaniu z tomami które ostatnio się ukazują a przyczyna jest prozaiczna - w Niemczech będzie to jubileuszowy 50 numer LTB Spezial i poproszono fanów (w połowie sierpnia 2012) o przygotowanie propozycji: historii w których występuje większość mieszkańców Kaczogrodu, komiksów "specjalnych", długich oraz crossoverów. Wśród sugerowanych tytułów przewinęły się między innymi oba długie komiksy Scarpy (ponoć dość zbliżone do siebie fabułą) i 40-stronicowy Cavazzano.

Tak powinien wyglądać każdy numer MAM/MGG, może wtedy cięcia w ilości wydań nie byłyby potrzebne...
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez kendo » Pt sty 04, 2013 12:05 pm

Doskonała wiadomość!
Bilet numer jeden to absolutnie rewelacyjny komiks.
I do tego jeszcze inny 99-stronicowy Scarpa. Pewnie też znakomity, skoro głosowali fani. Pewnie wszystko w tomie będzie stało na wysokim poziomie.
Kto nie ma/nie czytał Biletu musi zakupić ten tomik.
Ja pewnie też kupię, dla innych komiksów.

Za rok 20-lecie Kaczora Donalda. Może by tak wydać specjalne wydanie ze wszystkimi brakującymi komiksami Rosy... Akurat na jeden grubszy albumik starczy i będziemy mieli komplet Dona w Polsce. Musimy pomęczyć wydawcę KD.
Avatar użytkownika
kendo
 
Posty: 102
Dołączył(a): So gru 08, 2012 2:18 am
Imię: Krzysztof
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Scarpomaniak » Śr sty 30, 2013 4:05 pm

W nowym Gigancie jest okładka lutowego Mamuta!
Obrazek
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Kwalutek » Śr sty 30, 2013 4:33 pm

Bardzo dobra okładka, chyba najlepsza z do tej pory wydanych Mamutów.
Jest znany skład tego tomu?
Avatar użytkownika
Kwalutek
 
Posty: 532
Dołączył(a): So maja 16, 2009 5:59 pm
Lokalizacja: Tarnów
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Scarpomaniak » Śr sty 30, 2013 4:36 pm

Kwalutek napisał(a):Bardzo dobra okładka, chyba najlepsza z do tej pory wydanych Mamutów.
Jest znany skład tego tomu?

Ekchem.. Ekchem...
Scarpomaniak napisał(a):W lutowym Mamucie - http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL+1996-CP
99 stron Scarpy
TO JEST PEWNE, ponieważ dostałem skład niemieckiego Mamuta w którym jest komiks z którego kadr umieszczono kilka dni temu na Facebooku.
EDIT:
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL+1894-BP - reprint "Biletu numer jeden" też!
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL++386-C - reprint "Na kaczą płetwę"
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL+1552-A - inny komiks o Disneylandzie
http://coa.inducks.org/s.php?c=I+TL++598-AP - długi komiks Carpi'ego
inne komiksy nie dużo gorsze.
EDIT 2:
Cały skład

PONAD 200 STRON KOMIKSÓW SCARPY + CARPI, CAVAZZANO I INNI!
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez Kwalutek » Śr sty 30, 2013 5:08 pm

Aha. To ten tom. Nie wiem dlaczego myślałem, że to am być wydane w MegaGiga.
W każdym razie skład świetny, nie można tego wydania przegapić.
Avatar użytkownika
Kwalutek
 
Posty: 532
Dołączył(a): So maja 16, 2009 5:59 pm
Lokalizacja: Tarnów
GG: 0

Re: Mamuty

Postprzez kendo » Śr sty 30, 2013 6:01 pm

Trzeba to kupić i tyle mam do powiedzenia.
Okładka Barksa tak?
Nie znam się za bardzo, ale wygląda jak te barksowe obrazy.
Avatar użytkownika
kendo
 
Posty: 102
Dołączył(a): So gru 08, 2012 2:18 am
Imię: Krzysztof
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron