Drzewo Genealogiczne Kaczora Donalda

Piszemy tu o wszystkim, co nie pasuje do żadnej z powyższych kategorii.

Postprzez rysownik » So paź 21, 2006 12:40 pm

Nie, nie chodziło mi tak całkiem o to. Nie miałam na myśli tego, że akcja komiksów powinna rozgrywać się wspócześnie. Chodziło mi o to, że HD&Z
z najnowszych komiksów, powinni być chociaż trochę strarsi od tych
w komiksach, które Don narysował 20 lat temu. Acha, dzięki za pomoc w sprawie Zgryzika.
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Postprzez Humperdink » So paź 21, 2006 1:52 pm

rysownik napisał(a):HD&Z z najnowszych komiksów, powinni być chociaż trochę strarsi od tych
w komiksach, które Don narysował 20 lat temu.

Don może narysować najpierw komiks rozgrywający się w roku 1957, a 10 lat później komiks rozgrywający się w roku 1952. Nic go przecież nie obliguje do tego, by rysował komiksy po kolei, tak jak idą lata w kaczym świecie. Więc niekoniecznie HD&Z w nowych komiksach powinni być starsi.

Komiksy Rosy rozgrywają się w latach 50, bo wtedy rysował Barks, a przecież u niego HD&Z też się nie postarzeli... Poza tym Egmont (Disney) chyba nie popiera tak radykalnych zmian w tak ważnych i w pełni już ukształtowanych postaciach.

W komiksach Rosy prawie wogóle nie widać upływu czasu. Może w ten tylko sposób, że czasem wydarzenia z jednego komiksu mają swój dalszy ciąg w następnym. :)
Ostatnio edytowano So paź 21, 2006 2:13 pm przez Humperdink, łącznie edytowano 1 raz
Powiało grozą?
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mentor » So paź 21, 2006 2:11 pm

Humperdink napisał(a):W komiksach Rosy prawie wogóle nie widać upływu czasu. Może w ten tylko sposób, że czasem wydarzenia z jednego komiksu mają swój dalszy ciąg w następnym. :)

Przykład: "Korona Krzyżowców" i "List z domu".
Story in a game is like a story in a - movie. It's got to be there, but it's not important.
~John Carmack
Avatar użytkownika
mentor
(dawniej kaczorex)
 
Posty: 439
Dołączył(a): Cz maja 04, 2006 1:59 pm

Postprzez rysownik » Pn paź 23, 2006 8:49 pm

Humperdink napisał(a):Poza tym Egmont (Disney) chyba nie popiera tak radykalnych zmian w tak ważnych i w pełni już ukształtowanych postaciach.


Może i tak... ale jak dla mnie to zmniejsza dokładność i realistyczność komiksów.


Humperdink napisał(a):W komiksach Rosy prawie wogóle nie widać upływu czasu. Może w ten tylko sposób, że czasem wydarzenia z jednego komiksu mają swój dalszy ciąg w następnym. :)


Właśnie o to mi chodziło. Tak jak powiedziałeś, że akcja niektórych komiksach Dona rozgrywa się raz w 1953, raz w 1957 roku (HD&Z urodzli (wykluli) się w 1937 czy 1940) powinna byc różnica.[/code]
A tak przy okazji mam tu TROCHĘ skomplikowane drzewko:
http://img118.imageshack.us/my.php?imag ... giavo1.jpg
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Postprzez esio » Wt paź 24, 2006 3:33 pm

Jeżeli komiksy mają być realistyczne, to życie wszystkich kaczorów by się SKOŃCZYŁO i trzebaby wymyślać coraz to nowe postacie
użytkownik przechodzi kryzys kaczkofaństwa
Avatar użytkownika
esio
 
Posty: 487
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 6:25 pm
Lokalizacja: Piła

Postprzez Hyzio » Wt paź 24, 2006 6:25 pm

Drzewko takie sobie ! Strasznie skomplikowane (i po niemiecku).
hyz/dyz/zyz
Avatar użytkownika
Hyzio
Szef HDZ
 
Posty: 665
Dołączył(a): Śr lis 16, 2005 10:20 am
Lokalizacja: nie wiem
GG: 0

Postprzez tapir » So lis 11, 2006 11:36 am

W chwili śmierci Sknerusa, siostrzeńcy powinni mieć jakieś 2? lat, ale staruszek jeszcze żyje. :wink:
tapir
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 01, 2006 10:20 pm
GG: 0

Postprzez mentor » So lis 11, 2006 11:38 am

Hmmm.... Czy to ten temat? I co kogo obchodzi (za przeproszeniem) wiek siostrzeńców w chwili śmierci Sknerusa?
Story in a game is like a story in a - movie. It's got to be there, but it's not important.
~John Carmack
Avatar użytkownika
mentor
(dawniej kaczorex)
 
Posty: 439
Dołączył(a): Cz maja 04, 2006 1:59 pm

Postprzez tapir » So lis 11, 2006 11:48 am

Mnie na pszykład. :| Dlaczego ty masz do wszystkiego taki burkliwy stosunek. A co do tego olbrzymiego drzewa dodanego przez rysownika, to według mnie tam nie ma Donalda, tylko jakiś jego McKwaczowy odpowiednik. Zauważyliście, że tam Kwaczymon i Hortęsja nie mają dzieci :wink: .
tapir
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 01, 2006 10:20 pm
GG: 0

Postprzez mentor » So lis 11, 2006 11:54 am

Burkliwy? Co to znaczy? Nie chodzi mi o to, że coś jest źle, ale to nie wnosi nic do dyskusji.
Story in a game is like a story in a - movie. It's got to be there, but it's not important.
~John Carmack
Avatar użytkownika
mentor
(dawniej kaczorex)
 
Posty: 439
Dołączył(a): Cz maja 04, 2006 1:59 pm

Re: Drzewo Genealogiczne Kaczora Donalda

Postprzez Maciek! » Pn sie 27, 2012 9:38 am

Kilka lat temu Don Rosa narysował drzewo genaologiczne dla znajomej...

http://img.photobucket.com/albums/v728/ ... 0_9283.jpg

Różni się głównie dodatkie w postaci Ludwika Von Drake/Gladiusza Kwaczyńskiego plus twarz i imię ojca Hyzia, Dyzia i Zyzia i inne nazwisko... które jak Rosa wspomina było tu dodane "dla żartu".
Poniekąd Rosa sprzedawał kopie na konwentach...


Z drugiej strony też dawno czytałem, że Rosa w pierwotnej intencji miał nie mieć Dziobasa (bo zwyczajnie to dla niego obca postać bo nie Barksa), a tata HDiZ miał być bratem Daisy, co wyjaśnia czemu mówią do niej "ciociu"... choć sam nie wiem, dla mnie jak byłe mały było normalne mówić do dorosłych co są blikimi znajomymi ciociu/wujku tym bardziej jak są z którymś w związku...
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Poprzednia strona

Powrót do Inne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron