Scenarzyści vs. rysownicy

Dyskutujemy głównie o rysownikach komiksów, ale nie zapominamy o innych Wielkich pracujących dla Wytwórni Disneya z Wujkiem Waltem na czele.

Scenarzyści vs. rysownicy

Postprzez DONAld » Wt sty 08, 2008 6:59 pm

Kto według Was jest bardziej doceniany i znany? Mnie się wydaję , że rysownicy. Zawsze się u nas mówi o rysownikach , a nie o scenarzystach. A przecież baz scenariusza nie ma komiksu(jakby się zastanowić baz rysunku też :lol: )
Obrazek
Avatar użytkownika
DONAld
Kaczor o dwóch dziobach
 
Posty: 179
Dołączył(a): Pt gru 21, 2007 12:09 pm
GG: 0

Postprzez Fergus » Wt sty 08, 2008 7:10 pm

Ja zawsze bardziej doceniam rysunki, bo nad tym zawsze jest więcej pracy, a rysownik poświęca więcej czasu nad komiksem niż scenarzysta (w końcu napisanie co ma być na tym kadrze, a narysowanie tego jest na pewno szybciej). Wystarczy porównać ile komiksów, właściwie rysunków do komiksów ma rysownik a ile scenariuszy scenarszysta.
Co nie znaczy, że z kiepskim scenariuszem i dobrymi rysunkami jest dobry komiks, według mnie bardziej na historyjkę wpływa scenariusz, bo super scenariusz i gorsze rysunki jeszcze dla mnie da się przełknąć. Chociaż i tak cenię sobie bardziej pracę rysowników :wink:
http://www.carlbarks.pl - Moja strona poświęcona Carlowi Barksowi! (Aktualnie w budowie)
Avatar użytkownika
Fergus
 
Posty: 1127
Dołączył(a): N sie 28, 2005 6:06 pm
Lokalizacja: Okolice Kielc
Imię: Łukasz
GG: 1465562

Postprzez Pahan » Wt sty 08, 2008 7:26 pm

Scenarzysta ma wg mnie bardzo trudną pracę, jeśli chce być oryginalny. Trudno wymyślić coś czego jeszcze nie było. Myślę że dlatego właśnie powstają komiksy-parodie filmów, itd. Rysownik, owszem musi mieć talent i dużo cierpliwości do tego co robi, ale przynajmniej wie co ma robić (chyba że sam pisze scenariusze, jak Rosa, Barks, Fergus czy Van Hornowie).

Ps. Pamiętacie jak dużo jest komiksów o tym właśnie fachu - pisaniu? Przeważnie bohaterowie mają ten sam problem - brak pomysłów - dokładnie jak ci scenarzyści którzy kopiują ten koncept tyle lat. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez mentor » Wt sty 08, 2008 7:40 pm

Ja mam podobną opinię do Pahana. Według mnie scenarzyści zasługują na większe uznanie. W końcu muszą ciągle wymyślać coś nowego, a biorąc pod uwagę ilość komiksów, jakie mamy do dyspozycji, to nic łatwego. Rysownicy też powinni być doceniani, ale myślę że i tak trudniej mają scenarzyści.
Story in a game is like a story in a - movie. It's got to be there, but it's not important.
~John Carmack
Avatar użytkownika
mentor
(dawniej kaczorex)
 
Posty: 439
Dołączył(a): Cz maja 04, 2006 1:59 pm

Postprzez rysownik » Wt sty 08, 2008 8:35 pm

Pahan napisał(a):(chyba że sam pisze scenariusze, jak Rosa, Barks, Fergus czy Van Hornowie).


Możecie się na mnie obrazić za to co teraz napiszę, ale kochani, nie uważacie, że trochę przesadzacie? Chodzi mi tu o fascynację Fergusem (do którego osobiście nic nie mam, lubię go), rozumiem, że na tym forum jest on uważany za fachowca i profesjonalistę, jest Polakiem, który bardzo ładnie rysuje i w ogóle. Ale każdego innego amatorskiego rysownika traktujecie jak amatora, a Fergusa jak zawodowego rysownika. Jego komiksy spotykają się z dużą ilością rozbudowanych komentarzy zawierających konstruktywną krytykę. Zdarzało się, że niektóre prace MCRRa w ogóle nie zostawały skomentowane. Nie zależy mi na tym, żebyście mnie chwalili, nie jestem zazdrosna, ale to jest po prostu nie fair w stosunku do innych użytkowników, nie tylko ja tak uważam. Tak samo - uważacie, że naśladownictwo stylu Barksa u Fergusa, uważacie za mocną stronę, zaś większość osób, które naśladowały Rosę była be i plagiatorami. Dodatkowo porównujecie amatora do zawodowych rysujących twórców, którzy w swojej karierze stworzyli kilkadziesiąt (ba! kilakaset) komiksów. Mam też rozumieć, że żaden rysujący user oprócz Fergusa nie rysuje komiksów do swoich scenariuszy? Jeśli bylibyście uczciwi i obiektywni, to choćby poprzez szacunek dla młodego twórcy, umieścilibyście też MCRRa. -.-'

A tak, żeby nie było całkowitego offtopu, to napiszę co sądzę na temat "scenarzyści vs. rysownicy". Myślę, że każdy z tych odnóg komiksarstwa jest jednakowo trudna (mimo wszystko nauczenie się dobrze rysować to nie mniejszy trud niż napisanie kilku scenariuszy), a szczególny podziw i szacunek należy się twórcom, którzy rysują komiksy do własnych scenariuszy, o.
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Postprzez mentor » Wt sty 08, 2008 8:48 pm

Co do Rysownika: jeśli chodzi o mnie, to rzadko zaglądam do tematu "Nasze prace" (ano, moja przygoda, albo jak kto woli, kariera programisty się rozwija :) ). Dlatego nie mogę komentować wszystkich prac. Miło jest poczytać komiks, więc pewnie dlatego skomentowałem ostatni komiks Fergusa. Mimo wszystko, staram się być aktywny na forach, na których naprawdę mi zależy (czyt. DisneyPolska, Forum Twórcze, Forum Garfield, Warsztat, z tym wyjątkiem, że na tym drugim ostatnio niestety się mało odzywam). Ale Twoje prace staram się komentować ;) Zrozum, nie każdy ma tyle czasu, by tak wszystko utrzymać w porządku, by wszystko szło dobrze itd. Akurat prace MCRR'a ukazały się, kiedy nie miałem czasu. Od połowy listopada miałem więcej czasu, teraz jednak znowu mam go mniej. I tak ciągle, raz mam go więcej, raz mniej. Nie zawsze mi go starcza na wszystko.

EDIT:

Mówiąc "miło jest poczytać komiks", miałem na myśli po prostu to że lubię czytać komiksy. Akurat na komiks Fergusa znalazłem czas, więc i go skomentowałem.
Story in a game is like a story in a - movie. It's got to be there, but it's not important.
~John Carmack
Avatar użytkownika
mentor
(dawniej kaczorex)
 
Posty: 439
Dołączył(a): Cz maja 04, 2006 1:59 pm

Postprzez Arcer » Wt sty 08, 2008 9:04 pm

Poza tym, Fergus zastosował chwyt marketingowy, tzn. miniaturki stron komiksu w poście. Muszę ci się przyznać, że nie chce mi się zaglądać na strony DeviantArt i inne takie, które (przynajmniej u mnie) wczytują się godzinami. Za to jak zobaczyłem już miniaturki, to kusiło przeczytać, co też tam nabazgrolił :-P. A innych rysunków nie oglądam zbyt często, zresztą nie bawi mnie czytanie po jednej stronie co kilka dni, kiedy nie pamiętam, co działo się parę stron wcześniej.
Nie oceniam rysunków mcrr-a i twoich, bo zwyczajnie do nich nie zaglądam z lenistwa :-). Ale kiedyś się muszę przypilnować i wreszcie je pooglądać.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez rysownik » Wt sty 08, 2008 9:05 pm

kaczorex napisał(a):Co do Rysownika: jeśli chodzi o mnie, to rzadko zaglądam do tematu "Nasze prace" (ano, moja przygoda, albo jak kto woli, kariera programisty się rozwija :) ). Dlatego nie mogę komentować wszystkich prac. Miło jest poczytać komiks, więc pewnie dlatego skomentowałem ostatni komiks Fergusa. Mimo wszystko, staram się być aktywny na forach, na których naprawdę mi zależy (czyt. DisneyPolska, Forum Twórcze, Forum Garfield, Warsztat, z tym wyjątkiem, że na tym drugim ostatnio niestety się mało odzywam). Ale Twoje prace staram się komentować ;) Zrozum, nie każdy ma tyle czasu, by tak wszystko utrzymać w porządku, by wszystko szło dobrze itd. Akurat prace MCRR'a ukazały się, kiedy nie miałem czasu. Od połowy listopada miałem więcej czasu, teraz jednak znowu mam go mniej. I tak ciągle, raz mam go więcej, raz mniej. Nie zawsze mi go starcza na wszystko.


Oczywiście, ja to rozumiem, nie chodziło mi o Ciebie. Czasem jest tak, że ktoś da prace, która miesiąc stoi bez komentarza, a potem pojawia się komiks Ferusa i następuje lawina komentarzy (w tym przypadku chodzi mi o jego pierwszy komiks). Może to wina braku czasu, ale zapewniam Was - Ludzie komentujcie rysunki forumowiczów! Nawet nie wiecie jaką radość to może sprawić. Ale porównywanie amatorskiego twórcę do mistrzów komiksu, jest co najmniej nie na miejscu. Ja osobiście, gdyby mnie tak umieszczono obok Rosy, Barksa czy Van Hornów, to zaprotestowałabym. Nie ma tu jakiejkolwiek winy Fergusa, bo chłopak faktycznie ładnie rysuje, ale jak inni mają się rozwijać kiedy ich prace są tak rzadko komentowane? Ok, kończę, bo się offtop zrobił.
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Postprzez Pahan » Wt sty 08, 2008 9:17 pm

rysownik napisał(a):
Pahan napisał(a):(chyba że sam pisze scenariusze, jak Rosa, Barks, Fergus czy Van Hornowie).


Możecie się na mnie obrazić za to co teraz napiszę, ale kochani, nie uważacie, że trochę przesadzacie? (...)


Tak myślałem, że może być echo na temat tego fragmentu :p . Napisałem tak dlatego, że odpowiadałem trochę na post Fergusa o tym że rysownicy mają gorzej. W sumie mogłem napisać każdego z Was - forumowych rysowników, ale akurat "miałem w głowie" jego. To bardziej był taki żart dla spostrzegawczych :).
Przepraszam jeżeli kogokolwiek to uraziło.

Muszę tu też przyznać trochę racji Arcerowi, że DeviantArt wolno się wczytuje i to trochę zniechęca. Staram się oglądać Twoje prace rysowniku(czko), lecz czasami za przeproszeniem szlag może człowieka trafić przy takiej prędkości (choć lepsze to niż nasza-klasa :D ).
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez Fergus » Wt sty 08, 2008 10:17 pm

Głupio o tym mówić, ale głupi też nie odpowiedzieć, bo rozmawiacie tutaj na mój temat...
Nie wiem skąd takie wyliczenia odnośnie liczby komentarzy, ale jesli mówimy o ukończonych komiksachto nie wiem, czy były to znaczne ilości. Pierwszy komiks, jak mówisz lawina komentarzy, myslę, że było ich więcej bo był to (swego rodzaju) "debiut", później jest ich mniej, poczekamy na Twój "debiut" (myslę, że też możesz liczyć na komentarze, DevianArt może niektórym przeszkadzać, więc warto umieścić na np. Imageshack), bo o ile widzę, to takiego nie było z ukończonymi historyjkami. Myslę, że też może ma coś do rzeczy długość takiej pracy, pojedynczy rysunek to jedno a cały komiks to drugie, ja też czasem daję na forum pojedyncze rysunki które nie są komentowane, ale specjalnie się tym nie przejmuję, bo to krótka robota.

Ja oczywiście też nie czuję sie jakimś "profesjonalistą" i stawianie mnie obok Barksa czy Van Horna to trochę dziwne, ale wiem, że to żart. Nie wiem czy czytasz regularnie forum, ale też chyba były podobne "smaczki" (przypominam sobie co najmniej jedną) odnośnie Twoich rysunków.
http://www.carlbarks.pl - Moja strona poświęcona Carlowi Barksowi! (Aktualnie w budowie)
Avatar użytkownika
Fergus
 
Posty: 1127
Dołączył(a): N sie 28, 2005 6:06 pm
Lokalizacja: Okolice Kielc
Imię: Łukasz
GG: 1465562

Postprzez DONAld » Śr sty 09, 2008 4:06 pm

Ale popatrzcie na co się zwraca uwagę kiedy czyta się komiks. Na rysunki. Ale moim zdaniem scenariusz ma większą role w komiksie , no bo kiedy oceniamy komiks ( ja oceniam każdego giganta w tym także komiks) to raczej ocenia się scenariusz , bo to on ma wpływ na przebieg historyjki.
Obrazek
Avatar użytkownika
DONAld
Kaczor o dwóch dziobach
 
Posty: 179
Dołączył(a): Pt gru 21, 2007 12:09 pm
GG: 0

Postprzez Mateusssz » Śr sty 09, 2008 5:17 pm

Według mnie po równi. Przykład Don Rosa - Scenariusz genialny ale bez dobrego rysunku - (co nie które komiksy van Horna jr.) to komiksy nie byłyby takie super.
Avatar użytkownika
Mateusssz
Stróż prawa z Pizen Bluff
 
Posty: 1401
Dołączył(a): Wt gru 25, 2007 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Imię: Mateusz
GG: 0

Postprzez mentor » Śr sty 09, 2008 5:31 pm

Hmm, jest dużo fanów Dona na tym forum, więc pewnie zaraz ktoś powie, że Don jest najlepszy, ale każdy ma prawo wyrazić zdanie ;) Tak, też należę do fanów Rosy, ale coraz mniej mi się podobają jego historyjki. Tak, scenariusz jest świetny, ale rysunki mają za dużo detali, co sprawia że historyjka jest nieczytelna. Nawet Vicar pisał o tym w Kaczogrodzie, że historyjka powinna być dla oczu odprężająca, a więc powinna mieć mniej detali. A trzeba się zgodzić, że komiksy Rosy mają o wiele za dużo detali. Natomiast dobre są komiksy Vicara i Barksa (może dlatego polubiłem historyjki Barksa :) ), które posiadają mało detali, prawie wcale, a tylko tyle ile jest potrzebne, można powiedzieć "w sam raz". Dlatego jeśli jesteśmy zmęczeni, to wiadomo że i o oczy powinniśmy dbać, więc tacy maniacy komiksów jak my ( ;) ) nie powinni wtedy czytać komiksów Rosy. Wiem to i z własnego doświadczenia. Nudziło mi się, więc reflektowałem się ZICSM. Po tym oczy bolały mnie bardziej niż po przeczytaniu kilkunastu (ok. tyle ile mieści się w Kaczogrodzie) historyjek Vicara, które przeczytałem następnego dnia.
Story in a game is like a story in a - movie. It's got to be there, but it's not important.
~John Carmack
Avatar użytkownika
mentor
(dawniej kaczorex)
 
Posty: 439
Dołączył(a): Cz maja 04, 2006 1:59 pm

Postprzez Arcer » Śr sty 09, 2008 6:19 pm

kaczorex napisał(a):Nawet Vicar pisał o tym w Kaczogrodzie, że historyjka powinna być dla oczu odprężająca, a więc powinna mieć mniej detali.
Napisał tak, bo sam rysuje takie komiksy :-), jak mógł zniechęcać czytelników do jego własnej twórczości :-).

Nie uważam, że Rosa rysuje za dużo szczegółów. Jednak nigdy nie siadam do czytania jego komiksów zmęczony, bo komiks ma być przyjemnością, a nie mordęgą. Vicar w swojej wypowiedzi dla Teleranka przyznał, że uważa scenariusz za ważniejszy od rysunku, bo dobra fabuła nawet mimo słabej kreski wybroni się sama. Miał rację, ale są pewne granice. Na przykład, nie wyobrażam sobie, jak taki rysownik jak William Van Horn czy Vicar właśnie mieliby narysować komiks taki jak "List z domu". Podczas gdy narysowany przez Dona, dzięki jego (zbyt?) szczegółowym rysunkom rzeczywiście pozwala poczuć się jak w Szkocji, to twórcy rysujący prostą, nieskomplikowaną kreską przedstawiliby te tereny jako podmokłe bagienka, jakiś zameczek podobny do komiksowych wersji budowli z Chin, czy z Bliskiego Wschodu - krótko mówiąc, taki sam jak w każdym komiksie, gdzie występują zamki.
To właśnie powoduje tę różnicę, ująłbym to w ten sposób: większość komiksów ma dobre scenariusze, ale prawie wszyscy rysownicy albo utrzymują ten sam wysoki poziom w rysunku, albo nawet nieco go zaniżają; tymczasem Don prawie zawsze przechodzi samego siebie, przebijając fantastyczny scenariusz jeszcze bardziej nieziemskimi (w porównaniu do innych artystów) rysunkami.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez Fergus » Śr sty 09, 2008 7:04 pm

Zgodzę się, że scenariusz jest ważniejszy w komiskie, (tak jak wcześniej napisałem dobry scenariusz z kiepskimi rysunkami jeszcze ujdzie) ale, jeśli mówimy o pracy i którą pracę bardziej doceniam to dla mnie bez wątpienia rysownik - bo to praca trudniejsza. Scenariusz..., wydaje mi się, że zalezy to od wyobraźni scenarzysty, chyba nie da się pracować na myśleniem nad gagami, fabułą, głównym wątkiem itp. wydaje mi się, że na siłę nie da się wymyśleć fabuły, to już prędzej przyjdzie samo, a to już czy będzie scenariusz dobry czy nie to zależy od wyobraźni, poczucia humoru scenarzysty. Moim zdaniem do tego trzeba mieć więcej talentu niż pracy. Chyba, że jest to już praca trochę rzemieślnicza, ale wtedy scenariusz nie jest za dobry i nie trzeba na to wiele pracy.
Rysownik za to ma taki plus, jak powiedział Pahan, że wie co ma robić, ale jeśli chce, żeby rysunki były ładne i staranne na pewno musi włożyć więcej wysiłku.

Co do komiksów Dona, to mnie nigdy oczy nie bolały od jego rysunków, chyba, że jestem zmęczony, ale wtedy to tyczy się wszystkich komiksów. Coraz bardziej jednak podobają mi się komiksy Barksa, kiedyś właściwie nie zwracałem na nie uwagi, ale z miesiąca na miesiąc stają się lepsze (może to się dostrzega z czasem ;-)) jest w nich coś co przyciąga czytelnika, właściwie to nie wiem czy to zasługa scenariusza, napisanego z taką lekkością i humoru czy rysunków. A komiksy Dona nadal uwielbiam, zawsze rozśmieszają, pełne miniżarcików i z świetnymi rysunkami, szkoda mi tylko, że ostatnio Dona nie rysuje nic nowego - chodzi mi tu o komiksy (a może rysuje tylko o tym nie wiemy ;-)).
http://www.carlbarks.pl - Moja strona poświęcona Carlowi Barksowi! (Aktualnie w budowie)
Avatar użytkownika
Fergus
 
Posty: 1127
Dołączył(a): N sie 28, 2005 6:06 pm
Lokalizacja: Okolice Kielc
Imię: Łukasz
GG: 1465562

Następna strona

Powrót do Twórcy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość