Strona 6 z 10

PostNapisane: Śr mar 14, 2007 4:23 pm
przez mcrr
Łezka mówisz? Mnie to spotkało w komiksie Dona Rosy "list z domu", no oczywiście w przenośni, nie rozbeczałem sie ale komiks był naprawde extra No ale rzeczywiście niektore komiksy Barksa też mają taki wpływ. :wink:

PostNapisane: N kwi 22, 2007 11:39 am
przez fantomen
według mnie komiksy Dona Rosy są o wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeele lepsze od komiksów Barksa, szczerze mówiąc to nie widze w nich nic specjalnego

PostNapisane: N kwi 22, 2007 1:57 pm
przez rysownik
Bluźnisz, gdyby nie Barks to Don Rosa nie zostałby rysownikiem komiksów (kaczkowych). Poza tym (co gorsze!) nie byłoby postaci Sknerusa. Ok, możesz mieć własne zdanie, ale najpierw rozważ czy Barks na pewno był zbędny w historii kaczego komiksu.

P.S. Ekhem, lepiej popatrz na swoje posty (interpunkcja). Acha, nie powinno się przeciągać słów, zmniejsza to czytelność postów (co widzimy powyżej).

PostNapisane: N kwi 22, 2007 4:32 pm
przez Pahan
Powtórka z rozrwyki :) Kiedyś już była identyczna sytuacja, i też zacząłem ripostę od "Bluźnisz" :wink: Oczywiście to prawda. Gdybyś powiedział takie coś Donowi, to napewno nie byłby zadowolony.

PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 1:42 pm
przez fantomen
Nie chodziło mi o znaczenie w świecie komiksów o KD, tylko ich jakość. Oczywiście Carl Barks bardziej pszysłużył się komiksom(o KD).

PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 1:52 pm
przez Pahan
Jakość komiksów Barksa nie pozostawia nic do życzenia. Jest taka sama jak jakość komiksów Dona Rosy. Scenariusze są ciekawe i wciągające, a rysunki bardzo dobre, ale bez przerostu formy nad treścią.

PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 4:58 pm
przez Doniek
Słuchajcie, nie podoba mi sie Wasza agresja jesli ktos ma inne zdanie na temat komiksow Barksa, czy Rosy niz Wy. Fantomen powiedzial, ze niepodoba mu sie jakosc historyjek Barksa i świetnie. To jest jego zdanie. A Wy uważacie, że nie ma w nich żadnej skazy. I jest super. Wiem, ze niezawsze czyjes zdanie nam sie podoba, albo jest kontrowersyjne, ale to jest JEGO ZDANIE. Trzeba sie z tym pogodzic i wysluchac przeciwnej strony, a nie atakowac.

PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 1:01 pm
przez Angus
Barks był mistrzem 10-pagerów, Rosa stworzył według mnie największe dzieło wśród literatury disneyowskiej (każdy chyba wie co mam na myśli) i dzięki temu stawiam między oboma panami znak równości.

PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 6:43 pm
przez mentor
Historyjki Barksa bardzo lubię, ale nie pod względem rysunków. Wg mnie te są lepsze u Rosy. Barksa lubię za dobre scenariusz, postacie, pomysły itd.

PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 7:24 pm
przez fantomen
Według mnie Don Rosa ma i najlepsz rysunki i scenariusze.

PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 11:08 pm
przez rysownik
Cóż, może to trochę offtopic, ale myślę, że styl Rosy w ostatnim czasie się pogorszył. Te plakaty/kalendarze są takie... inne, dziwne tzn. bardzo ładne, ale czegoś im brakuję...

PostNapisane: Śr kwi 25, 2007 7:09 am
przez tapir
Zauważ, że w niektórych plakatach korzysta bezpośrednio i celowo obrazki Barksa. Np. w pierwszym, przedstawia, no ... "metamorfoze" Sknerusa, która jest dziełem Carla Barksa, więc upodobnił się do niego.

Uważam, że rysunki Barksa są świetne. Chociarz Rosa się na nich wzorował, to stworzył coś przeciwnego. Rysunki tego pierwszego są cudowne w swojej prostocie, a rysunki tego drugiego są niesamowite pod względem szczegółów. Choć musze przyznać, że chyba troche bardziej wole rysunki Dona, to i tak te Carla Barksa są znakomite.

PostNapisane: Pt lip 13, 2007 9:39 am
przez don ald
Macie złe wyobrażenie o Barksie( ja też ) , bo nie czytaliście jego dłuższych komiksów , tylko te 10 -cio stronicowe.Dlatego wydaje nam się , że Carl rysował proste komiksy.

PostNapisane: Pt lip 13, 2007 10:09 am
przez esio
Dlaczego zakładasz, ze nie czytaliśmy dłuższych komiksów Barksa? Ja osobiście czytałem sporo z nich, tak jak zapewne większość użytkowników tego forum. I rzeczywiście, w długich komiksach fabuła jest bardzo rozbudowana, ciekawa, zaskakujaca. Ale rysunki się wiele nie różnią, są proste i przez to bardzo ładne. Po prostu, bez żadnej głębszej filozofii.

PostNapisane: Pt lip 13, 2007 11:01 am
przez Pahan
Ja też czytalem sporo dłuższych komiksów Barksa, i rzeczywiście styl jest tak samo prosty,a zarazem ładny jak w 10 pagerach. Ale i mistrzowi zdarzają się wpadki-błędy techniczne, które można zobaczyć tu i tu (w tym drugim warto poczytać o największej tajemnicy kaczego komiksu, na samym końcu).
Były też całe komiksy, które podobały mi się mniej - np. "Interplantary postman" albo "Pipeline of Danger".
Tobie don ald, jeśli nie czytałeś dłuższych komiksów Barksa, polecam na początek [url=http://disneycomics.free.fr/Ducks/Barks/1965/railroad/Thumbnails.html]
Mystery of the Ghost Town Railroad (1965)[/url], oraz The Second-richest Duck (1956). Oczywiście, jeżeli odpowiada ci angielski.