Strona 5 z 5

Re: Vicar

PostNapisane: So lut 26, 2011 10:11 pm
przez lis
Niestety kolega Lis stracił oryginały zdjęć, zostały mu tylko te powyższe, przerobione, które ilustrowały relację na Disneymanii :(

Re: Vicar

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 10:55 am
przez Gladstone
Jak podają chilijskie źródła, wczoraj tj. 3 stycznia, zmarł na białaczkę wielki rysownik komiksów - Víctor Arriagada Ríos znany lepiej jako Vicar. Miał 77 lat, a komiksy z kaczorami tworzył przez 40 lat(!). Będzie nam go brakowało

Re: Vicar

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 11:18 am
przez Pahan
Zabrzmi banalnie (podobnie jak cały ten post), ale... kończy się pewna epoka.

Szczególnie dla nas, czytelników KD, Vicar był chyba najważniejszym rysownikiem obok Barksa. Bardzo często to jego styl rozpoznawaliśmy jako pierwszy, a jego komiksy pojawiały się w większości numerów. Wprost nie sposób wymienić wszystkich historyjek, do których odczuwam ogromny sentyment. Chociaż nie pisał scenariuszy, już same rysunki (jak dla mnie) nadawały tym pracom charakter autorski. Dlatego mówiliśmy o "komiksach Vicara", a nie "rysowanych przez Vicara". Wielki mistrz.

Rest In Peace.

Re: Vicar

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 2:30 pm
przez Young_McDuck
Gladstone napisał(a):Jak podają chilijskie źródła, wczoraj tj. 3 stycznia, zmarł na białaczkę wielki rysownik komiksów - Víctor Arriagada Ríos znany lepiej jako Vicar. Miał 77 lat, a komiksy z kaczorami tworzył przez 40 lat(!). Będzie nam go brakowało


Ja nie wierzę...

Re: Vicar

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 3:37 pm
przez Gladstone
Gdyby zliczyć wszystkie wydane w Polsce komiksy według autorów, najwięcej "miałby" ich właśnie Vicar. Jest chyba jedynym z twórców którego dzieła ukazują się regularnie: od Mickey Mousów i Donald Ducków, przez komiksy drugiej połowy lat 90 ("złota era"), a gdy zaprzestano wydawać komiksy 10 pagery Barksa to właśnie jego prace przejęły rolę "komiksu numeru".

Był godnym następcą Barksa w historyjkach "z życia Kaczogrodu", komiksowych "komediach". W tych komiksach Barksa i Vicara zawsze uderzała mnie jedna rzecz - sprawiały wrażenie jakby świat Kaczogrodu istniał gdzieś daleko, a one jedynie opowiadają historię, są swego rodzaju filmem nakręconym w gotowym, żyjącym środowisku. Szczegóły tła - postacie, wnętrza budynków nadawały wrażenie "realności", w przeciwieństwie do rysunków niektórych twórców, gdzie "scenografia" stanowi tylko dodatek do historii a wnętrza, postacie tła są takie "płaskie".

Dostawał też najlepsze scenariusze: McGrealowie, Lars Jensen, Paul Halas, Janet Gilbert, Unn i Stefan Printz-Påhlson, Gorm Transgaard, Per Hedman - śmietanka scenarzystów Egmontu.

Jakiś etap z pewnością się zamknął...

P.S. Możnaby do tematu wątku dodać lata 1934-2012, jak w przypadku np. Romano Scarpy.

Re: Vicar

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 3:54 pm
przez Young_McDuck
To był geniusz. Niestety kolejny autor po Barksie, Scarpie, co umarł. Bardzo mi przykro z tego powodu. Vicara zawsze uważałem za jednego z najlepszych rysowników disneyowskich. Był on szczególny dla mnie, ponieważ pierwszy komiks, który widziałem to jego dzieło.

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 6:41 pm
przez maniakdonald
O tak,takze bardzo lubilem ( i lubie nadal) jego styl. Mial on wlasnie bardzo charakterystyczny styl.
Bardzo lubilem i lubie nadal (replay) jego komiksy,nadawaly numerowi sensu i sprawialy,ze jest lepszy.
[*]

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 7:57 pm
przez Arcer
Przykra wiadomość. To na pewno koniec pewnej epoki, którą praktycznie wszyscy z nas zastali i była dla nas czymś oczywistym (myślę tu o sytuacji, gdy niemal w każdym komiksie mamy jakąś jego historyjkę). Próżno tu mówić o tym, że coś to zmieni, bo już od jakiegoś czasu nie rysował, ale szkoda go po prostu jako człowieka.
Ważne jest to, że mamy jego następców, którzy kontynuują i rozwijają ten styl.

R.I.P.

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 8:25 pm
przez Maciek!
Smutne wieści :( Naprawdę ciężko dodać mi cokolwiek...

Podobnie jak Mateusz miałem przyjemność zobaczyć Vicara gdy był w Polsce ("KACZOGRÓD" mi podpisał) Nie zaliczał się może do moich najulubieńszych twórców ale jego komiksy jednak miały klimat i budziły zawsze sympatię. Szkoda :(

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 9:23 pm
przez Gęgul
Bardzi zaskoczyła mnie ta wiadomość. Vicar to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i charaktreystycznych rysowników komiksów. Wypracował indywidualny styl, którego nikt nie zastąpi. Pewien okres uległ końcowi.

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: Śr sty 04, 2012 11:42 pm
przez lis
Bardzo ciepło wspominam warszawską wizytę Vicara z 2004 r. Z początku wydawał mi się dość zdystansowany od fanów i całej imprezy, ale przy rozmowie twarzą w twarz dotarło do mnie, że to po prostu niezwykle skromny Artysta.
Obrazek
Z tych oczu w rzeczywistości biła jeszcze większa serdeczność.

Właściwie dopiero teraz uświadomiłem sobie, jak ważnym wydarzeniem było dla mnie - w kontekście historii komiksowych, na których się wychowywałem - to spotkanie sprzed ponad 7 lat. Dwa autografy, które wówczas otrzymałem przywołują wspomnienia nie tylko z tego pojedynczego wydarzenia, ale całkiem dużego kawałka dzieciństwa. Vicar swoimi podpisami wówczas usankcjonował moje hobby.

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: Cz sty 05, 2012 6:42 pm
przez Scarpomaniak
Vicar, był dla mnie jednym z ostatnich wielkich twórców komiksów Disneya, dziękujemy ci za wszystkie komiksy, byłeś wielki!

Ale teraz trochę sensacyjna wiadomość.
Na angielskim forum dostałem informację, że ostatnim komiksem nie był ten zrobiony w 2009 roku dla Egmontu (który był w Polsce), lecz w 2010 roku Vicar opuścił Egmont, i w 2010 roku i na początku 2011, Vicar zrobił kilkanaście komiksów dla Sanomy (holenderskie wydawnictwo komiksów Disneya). Więc czekajmy na publikacje tych komiksów, niestety ostatnich stworzonych przez Vicara. Jeżeli dowiemy się więcej to od razu poinformujemy was o tym.

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: So sty 07, 2012 1:00 am
przez Doniek
Właśnie dowiedziałem się o tej przykrej informacji i był to dla mnie szok.Chyba jak śmierć każdego lubianego i wielkiego człowieka. Vicar tworzył między innymi moje dzieciństwo. Towarzyszył mi kiedy byłem mały i gdy już wydoroślałem. Zawsze był w KD. Charakterystyczny styl, kreska nie do podrobienia. Dzisiaj, kiedy już mniej sięgam po kacze komiksy (kryzys fanowski), wiadomość mnie ta zasmuciła niesamowicie. Umarł twórca cząstki mych wspomnień. Ale zawsze będę mógł do nich wrócić na kartach komiksu. Vicarze - niech Ci ziemia lekką będzie. Do zobaczenia...

Re: Vicar (1934-2012)

PostNapisane: N mar 04, 2012 12:48 pm
przez Scarpomaniak
Nowe komiksy Vicara.
Tak! W 2009 roku Vicar odszedł z Egomntu i przez ostatnie lata życia robił komiksy dla Sanomy, pierwszy z nich już się ukazał w Holandii prawie dwa miesiące temu!
http://coa.inducks.org/s.php?c=H+2011-062
Liczycie, że kiedyś ten (i inne) komiksy ukażą się w Polsce?