Toplista waszych ulubionych rysowników

Dyskutujemy głównie o rysownikach komiksów, ale nie zapominamy o innych Wielkich pracujących dla Wytwórni Disneya z Wujkiem Waltem na czele.

Toplista waszych ulubionych rysowników

Postprzez Superkwęk » Wt lip 26, 2005 6:19 pm

U mnie jest tak:
1.) Carl "King" Barks
Obrazek
2.) Giorgio Cavazzano
Obrazek
(po prawej Keno Don Rosa, po lewej jego żona, a w centrum - Giorgio)
3.) William van Horn
Obrazek
I ich urywki komiksów (w tej samej kolejności):
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ad quas res aptissimi erimus, in iis potissimum elaborabimus – najwięcej dokonamy w tym, do czego będziemy najbardziej uzdolnieni
Avatar użytkownika
Superkwęk
 
Posty: 25
Dołączył(a): Wt lip 26, 2005 10:07 am

Postprzez esio » Śr lip 27, 2005 9:56 am

Ajć, ktoś tu się wyłamał z ogólnego wielbienia Dona Rosy.
Avatar użytkownika
esio
 
Posty: 487
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 6:25 pm
Lokalizacja: Piła

Postprzez lis » Śr lip 27, 2005 10:44 am

I bardzo dobrze :)

Moja toplista:
1. Barks
2. Rodriques
3. Cavazzano
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Postprzez esio » Śr lip 27, 2005 10:56 am

Moja toplista wygląda tak jeśli chodzi o same rysunki:

1.Rosa
2.Rota
3.Barks

Ale jeśli chodzi o cały komiks to:

1. Rosa i Barks ,a później długo, długo nic...
Avatar użytkownika
esio
 
Posty: 487
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 6:25 pm
Lokalizacja: Piła

Postprzez Superkwęk » Śr lip 27, 2005 6:41 pm

Super! Jednak są jeszcze jacyś żywi na tym forum :D
Mam teraz tylko takie małe pytanko. Piszcie odpowiedź
oddzielając ją od listy krechami.
Pytanie brzmi:
Kto z was lubi Paperinika i czy gdzieś można dorwać kilka odcinków Phantomius'a?
Obrazek
Ad quas res aptissimi erimus, in iis potissimum elaborabimus – najwięcej dokonamy w tym, do czego będziemy najbardziej uzdolnieni
Avatar użytkownika
Superkwęk
 
Posty: 25
Dołączył(a): Wt lip 26, 2005 10:07 am

Postprzez Humperdink » Śr sie 03, 2005 4:20 pm

Oto moja toplista:
1. Don Rosa
2. Carl Barks
2,5. Vicar, Marco Rota,
3. Jest wielu rysowników zasługujących na to miejsce. Np. większość tych którzy rysują do Gigantów. I wielu z KD.

Moim zdaniem Cavazzano niczym się nie wyróżnia, a rysunki W. Van Horna są brzydkie... mam nadzieję że się na mnie nie obrazicie. :)
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Superkwęk » Cz sie 04, 2005 7:57 am

Humperdink napisał(a):Moim zdaniem Cavazzano niczym się nie wyróżnia, a rysunki W. Van Horna są brzydkie... mam nadzieję że się na mnie nie obrazicie. :)

Z całym szacunkiem, Humperdink ... wątpię.
Giorgio Cavazzano stworzył Bogarto - zabawnego detektywa (pelikana).
Obrazek
na zdjęciu rysunek z dedykacją dla Franka Stajano, recenzenta książkowego.
A Will van Horn ma bardzo utalentowanego syna Noela, który też nieźle rysuje, ale teraz pracuje dla Marvela.
Humperdink napisał(a):mam nadzieję że się na mnie nie obrazicie.

Ależ oczywiście, że nie.
Errare humanum est (błądzić jest rzeczą ludzką)
Obrazek
Ad quas res aptissimi erimus, in iis potissimum elaborabimus – najwięcej dokonamy w tym, do czego będziemy najbardziej uzdolnieni
Avatar użytkownika
Superkwęk
 
Posty: 25
Dołączył(a): Wt lip 26, 2005 10:07 am

Postprzez esio » Cz sie 04, 2005 2:35 pm

Humperdink napisał(a):rysunki W. Van Horna są brzydkie


Według mnie one nie są brzydkie tylko "nietypowe". Ja akurat lubię rysowników rysujących inaczej niż wszyscy jak np. Branca czy właśnie van Horn
Avatar użytkownika
esio
 
Posty: 487
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 6:25 pm
Lokalizacja: Piła

Postprzez Arcer » Cz sie 04, 2005 4:19 pm

Superkwęk napisał:
A Will van Horn ma bardzo utalentowanego syna Noela, który też nieźle rysuje, ale teraz pracuje dla Marvela.

Tym razem ja wtrącę swoje trzy grosze. Muszę uznać, że moim zdaniem nikt nie rysuje tak okropnie brzydko, jak właśnie Noel Van Horn. Jego komiksy wydawane w KD do roku 1997 (właściwe tylko w latach 1996-97) są jeszcze znośne (chociaż też mi się niezbyt podobają), ale pozostałe są po prostu obrzydliwe. Zwłaszcza te z robalami (np. "Wyprawa do świata owadów", KD nr 42/99). Może nie do tego stopnia, ale także niezbyt pod wzgledem rysunków podobają mi się rysunki Daana Jippesa (wiem, teraz mnie zlinczujecie :-)). Za to lubię komiksy tak przez niektórych niedocenianego Guido Scali, zwłaszcza te z "Donaldów i spółek" i pierwszej serii Giganta, szczególnie "Zarobek na BOK-u" z nr 3 (ale to już szczególnie ze względu na scenariusz, więc mały związek :-)) i "Cierpienia młodego kaczora" z nr 10.
Ogólnie to w całości mógłbym wywrócić wasze toplisty, bo jak mam zupełnie inną liste najlepszych komiksiarzy. Na pierwszym miejscu umieszczę mimo wszystko ex aequo Dona Rosę i Carla Barksa, na drugim Vicara i Scarpę (nie mogę się między nimi zdecydować), na trzecim Marco Rota. Teraz krótkie wytłumaczenie. Komiksy Barksa moim zdaniem zasługują na uznanie nie przez swoją wartość humorystyczną, ale historyczną. Wszyscy umieszczają Barksa w czołówce, bo tak trzeba, bo inni tak robią, bo należy mu się hołd, skoro nie żyje od tak dawna*. Oczywiście należy mu się to za ilość nowych postaci, jakie stworzył, i za przesłanie, jakie zawierają (np. "Detektywi" z DD nr 6/91). Ale nie powiązał ze soba komiksów w żaden większy sposób, podczas gdy Don Rosa robi to niemal przy każdym komiksie (być może Carl, gdy rysował swoje 10-pagery, nie wiedział, że wielu ludzi uzna je za niemal "źródło historyczne". Pozostałych cenię za ich zdolności rysownicze i dobór scenariuszy (ale to już standardzik).

*Zauważcie, ilu już ważnych rysowników pożegnaliśmy za swojego życia... Barks, Scarpa, Branca, Bradbury... To jakieś fatum...

P.S. Nie zabijajcie mnie :-).
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez lis » Cz sie 04, 2005 5:44 pm

Superkwęk napisał(a):A Will van Horn ma bardzo utalentowanego syna Noela, który też nieźle rysuje, ale teraz pracuje dla Marvela.

:shock: O tym nie wiedziałem. Co Noel robi dla Marvela? Chyba nie powiesz mi, że rysuje jakieś pająki albo rosomaki?

Arcer napisał(a): Komiksy Barksa moim zdaniem zasługują na uznanie nie przez swoją wartość humorystyczną, ale historyczną.

Nie przez wartość humorystyczną?! No to mnie tym stwierdzeniem mocno zaskoczyłeś! Przecież komiksy Barksa zawierają w sobie OGROM znakomitego humoru, zarówno w dialogach/monologach (chociażby wierszyki z "Kaczej Poczty"), jaki i w nieprzebranej ilości humoru sytuacyjnego.

Arcer napisał(a):Wszyscy umieszczają Barksa w czołówce, bo tak trzeba, bo inni tak robią,

Ale chyba nie dlatego, że się zmówili, right?

Arcer napisał(a):bo należy mu się hołd, skoro nie żyje od tak dawna*.

Barks to przecież nie jedny twórca, który nie żyje od tak "dawna".

Arcer napisał(a):Ale nie powiązał ze soba komiksów w żaden większy sposób, podczas gdy Don Rosa robi to niemal przy każdym komiksie

A czy przez to komiksy Carla Barksa są gorsze?

Misterne łączenie w całość czegoś, co z założenia nie ma stanowić całości, jest IMHO lekkim bezsensem. Komiksy z Donaldem to nie jest przecież żadna "continuing series" (jak Batman czy Spiderman) tylko seria zabawnych historyjek połączonych osobami głównych bohaterów. Dlaczego w jednym komiksie Donald pożycza wszystkim cały majątek Sknerusa a w następnym wszystko jest OK? Bo liczy się puenta, a nie zgodność z setkami innych komiksów, zarówno własnych, jak i pozostałych twórców. Wolę przeczytać komiks z zabawnym zakończeniem, niż z zakończeniem, które będzie zgodne z xxxxxlionem innych komiksów. Wolę komiks, który twórca oprze na pomyśle nieco kolidującym z innymi historyjkami niż taki, który będzie bez trudu można umiejscowić na linii czasu, ale będzie zwyczajnie nudny.

Arcer napisał(a):(być może Carl, gdy rysował swoje 10-pagery, nie wiedział, że wielu ludzi uzna je za niemal "źródło historyczne".

Na pewno nie. On tworzył po prostu zabawne historie (często poruszając przy tym istotne tematy), a nie biografię fikcyjnej postaci na kilku tysiacach stron.

Arcer napisał(a):P.S. Nie zabijajcie mnie :-).

Spoko. Nie takie rzeczy w życiu czytałem. :)

A tak w ogóle to miał być ranking rysowników, a nie twórców, prawda?
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Postprzez Humperdink » Cz sie 04, 2005 7:19 pm

Ekhem... nie offtopikujmy się tak...
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez lis » Cz sie 04, 2005 7:34 pm

Dlaczego?
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Postprzez Humperdink » Cz sie 04, 2005 8:42 pm

Skoro tak...

esio napisał(a):Według mnie one nie są brzydkie tylko "nietypowe". Ja akurat lubię rysowników rysujących inaczej niż wszyscy jak np. Branca czy właśnie van Horn

Tak... rysunki W Van Horna są nietypowe... i brzydkie.
A rysunki Branki także są nietypowe, ale podobają mi się.

Co do umieszczania Barksa w czołówce, to ja nie umieszczam go wysoko ze względu na rysunki... raczej za humor, ciekawe historie, stworzenie wielu ciekawych postaci, no i... dlatego że mu się należy (gdyby nie on, pewnie siedzielibyśmy na innych forach...)

Niepowiąznie komiksów nie przeszkadza mi. Niewielu to robi...
A właściwie kto to robi oprócz Dona Rosy???

Arcer napisał(a):nikt nie rysuje tak okropnie brzydko, jak właśnie Noel Van Horn.

Co racja, to racja. Ale nie jestem pewien, czy rysuje gorzej od ojca.
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Arcer » Pt sie 05, 2005 7:51 am

Lis napisał:
Nie przez wartość humorystyczną?! No to mnie tym stwierdzeniem mocno zaskoczyłeś! Przecież komiksy Barksa zawierają w sobie OGROM znakomitego humoru, zarówno w dialogach/monologach (chociażby wierszyki z "Kaczej Poczty"), jaki i w nieprzebranej ilości humoru sytuacyjnego.


Rzeczywiście, może przesadziłem, bo puenty są zwykle bardzo fajne, zwłaszcza te powiedzonka wkurzonego Donalda na końcu (np. "Mistrz golfa", KD nr 13-14/96). Ale chodziło mi o to, że Barks rzadziej stosował takie sprytne dowcipy jak Don Rosa (np. w "Każda różdżka ma dwa końce" przy końcu - słynny "Cwaniaczek!"). Chociaż rzeczywiście, jego komiksy nie są przez to gorsze. A może i lepsze, bo jak mówisz, przesada nie jest wcale taka interesująca (ale nigdy nie mam dosć ani komiksów Barksa, ani Rosy :-)).

Lis napisał:
A tak w ogóle to miał być ranking rysowników, a nie twórców, prawda?


Eee... Nie bardzo rozumiem tę aluzję... To Barksa, Rosa i inni rysownicy nie są rysownikami, a tylko twórcami? Myślałem, że tym i tym... :-P

Humperdink w odpowiedzi na mój post dot. częściowo rysunku klanu Van Hornów napisał:

Co racja, to racja. Ale nie jestem pewien, czy rysuje gorzej od ojca.


Moim zdaniem William rysuje fajnie (Carl Barks też tak twierdził :-)). Ale jedno mnie ciekawi... Gdyby Williamowi powierzyć do narysowania komiks z Mikim, a synowi z kaczorami... Ciekawe, który wtedy rysowałby gorzej. Może Noel rysuje tak brzydko, bo rysuje własnie myszy?
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez Humperdink » Pt sie 05, 2005 11:49 am

Arcer napisał(a):Moim zdaniem William rysuje fajnie (Carl Barks też tak twierdził ).


Carl Barks tak twierdził? Może dlatego że William starał się upodobnić swój styl do Barksa, ale mu to nie wychodziło, a Król chciał być miły ze względu na to że Will docenił jego komiksy tak, że rysował "podobnie"?

Podobnie do Barksa rysował też Branca, ale jego rysunki (i wogóle komiksy) mi się podobają. Dan Jippes też, ale jego komiksy mniej mi się podobają, niż Branki.
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Następna strona

Powrót do Twórcy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron