Sknerus McKwacz

Rozkładamy na czynniki pierwsze każdą postać, badamy powiązania między nimi i uważnie studiujemy drzewa genealogiczne.

Postprzez Angus » Pn wrz 11, 2006 5:46 pm

No, teraz to już dziesięciolatek uważa się za dorosłego.
Avatar użytkownika
Angus
Stróż Kaczogrodu
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt maja 16, 2006 11:39 am
Lokalizacja: Nowy Targ
GG: 0

Postprzez rysownik » Śr wrz 13, 2006 12:47 pm

To smutne...
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Postprzez Sknerus Mckwacz » Cz wrz 21, 2006 3:24 pm

Jeśli powyższe posty odnoszą się do mojej wypowiedzi +18, to zaznaczam, że była ona ironiczna. Chodziło, że jeszcze jakiś siedemnastolatek zobaczy trumnę Sknerusa no i co wtedy? :) No ale już mniejsza z tym.
Avatar użytkownika
Sknerus Mckwacz
Sowizdrzał
 
Posty: 293
Dołączył(a): Pt sie 19, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Olsztyn/Warszawa
Imię: Przemek
GG: 4828934

Postprzez tapir » Śr lis 08, 2006 6:53 pm

A ja mam 13 lat, i chce być dzickiem, ale taki komiks przeczytałabym najprędzej jak się da.
tapir
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 01, 2006 10:20 pm
GG: 0

Postprzez rysownik » Pn paź 22, 2007 8:47 pm

Odgrzebię ten temat. xD Nikt nie zadał takiego pytania, na które wszyscy znamy odpowiedź, ale warto się nad nim zastanowić.

Jaki Sknerus jest naprawdę?

To zależy, gdyż McKwacz przedstawiany jest na dwa sposoby. W Gigantach, mamy do czynienia ze sknerą, złośliwym liczykrupą. W wielu takich komiksach pojawia się motyw z Kolondike i Dzikim Zachodem. Są to jednak retrospekcje, które nie mają określonego czasu i miejsca, ale można powiedzieć, że akcja rozgrywa się zapewne w XIX wieku. I to jest świat, który podtrzymuje teorię, że "bohaterowie nigdy nie umierają", a sam Sknerus ma ok. 140 lat (jeśli akcja rozgrywa się współcześnie). Tutaj, pokazane jest, że McKwacz był skąpy od początku i już.

Jest jeszcze drugi sposób przedstawiania Sknerusa, który jest Sknerusem właściwym, czyli Barksa. Historię McKwacza pokazuje w swoich komiksach Rosa, który prezentuje nam innego kaczora niż, tego skąpca znanego nam z Gigantów i KD. Historia Sknerusa (na której nie raz płakałam xD) jest to opowieść o tym, jak człowiek w pogoni za swoim szczęściem traci swoje przekonania, jak giną dziecięce ideały. Początkowo McKwacz, chce tylko pomóc swojej rodzinie, ale z czasem zaczyna pragnąć przygód i bogactwa. Gdy w końcu staje się bogaty zmienia się, gdy nie ma już dla kogo pracować, nie ma już kogoś, kto byłby z niego dumny. Pragnie już tylko być bogatszym, niszcząc tym samym swoje dziecięce przyrzeczenia, że zawsze będzie uczciwy. A kiedy wreszcie jest już najbogatszy na świecie odkrywa, że na tym szczycie nic nie ma, że nie dało mu to szczęścia, takiego jak się spodziewał. Wszyscy go opuścili. Jednak jego zachowanie nie bierze się z niczego. W czasie swojej wcześniejszej wędrówki spotkał ludzi, którzy sprawili, że przestał wierzyć w uczciwość i stał się zamknięty, nieufny i zgorzkniały. Taki jest właśnie ten Sknerus, a to jest świat, w którym znamy daty i miejsca, a bohater po trudnym i burzliwym życiu, może w końcu opuścić ten świat.

Może dlatego ludzie tak lubią Sknerusa, bo jego uczucia są im bliskie. Jego historia jest ciekawa i zawiera wiele prawd życiowych, ale pokazuje też, że zamykając się w sobie nie uczynimy świata lepszym, tylko sprawimy, że będziemy samotni i nieszczęśliwi.
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Postprzez mcrr » Cz paź 25, 2007 7:51 pm

Mi bardziej się podoba ten CarlBarksowski Sknerus. W jego komiksach ma on swój charakter. A w komiksach Gigantowych, jest to tylko taka postać gagowa, która płacze jak zrobi zły interes.
Jak by nie było jest bardzo miło:D
Avatar użytkownika
mcrr
 
Posty: 171
Dołączył(a): Wt mar 13, 2007 7:15 pm

Postprzez DONAld » Pt gru 28, 2007 10:32 am

$knerus jest zupełnie inny w komisach (zazwyczaj jest sknerą i skąpcem pozbawionym uczuć do donalda(nie mówię o wszystkich komiksach)) a np W Kaczych opowiesciach(też skąpy ale jaki troskliwy)tak więc jest pewna różnica między tymi dwoma sknerusami :wink:
Obrazek
Avatar użytkownika
DONAld
Kaczor o dwóch dziobach
 
Posty: 179
Dołączył(a): Pt gru 21, 2007 12:09 pm
GG: 0

Postprzez Mateusz Kubiak » Pn lut 25, 2008 9:18 pm

Artykuł godny przeczytania
Kod: Zaznacz cały
http://www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,4763276.html

Chyba wiadomo kto jest najbogatszy. :P
Avatar użytkownika
Mateusz Kubiak
Ostatni z klanu McKwaczy
 
Posty: 200
Dołączył(a): Pt paź 19, 2007 7:27 pm

Postprzez Mateusssz » Wt lut 26, 2008 5:24 pm

Co do Sknerusa - kocham go :) Za co? Sam nie wiem. Chyba za jego charakter. A co do twojego artykułu - już o tym wiedziałem :)
Avatar użytkownika
Mateusssz
Stróż prawa z Pizen Bluff
 
Posty: 1401
Dołączył(a): Wt gru 25, 2007 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Imię: Mateusz
GG: 0

Re: Sknerus McKwacz

Postprzez Gigant41 » So lip 04, 2009 8:36 pm

UWIELBIAM SKNERUSA :scrooge: :scrooge: :!:
Obrazek
Avatar użytkownika
Gigant41
--==SHAB==--
 
Posty: 73
Dołączył(a): So lip 04, 2009 7:53 pm
Lokalizacja: Ujsoły
Imię: Bartek
GG: 13608665

Re: Sknerus McKwacz

Postprzez fan kaczek » Cz lip 09, 2009 8:24 pm

Co do dyskusji o komiksie +18,to myślę że można do tego kogoś nakłonić...zobaczymy jak to wyjdzie.....

To ironia.
Małysz na prezydenta!
fan kaczek
Moje życie. Kaczki i myszy!
 
Posty: 265
Dołączył(a): N maja 03, 2009 6:23 pm
Lokalizacja: Gniezno
Imię: Patryk
GG: 0

Re: Sknerus McKwacz

Postprzez Benio_blast » Wt lut 16, 2010 3:46 pm

Komiksy MC KWACZA rządzą, zawsze się zabawisz!

Więcej treści i mądrzej - prosimy. Zastanów się przed napisaniem posta, czy coś nim wnosisz, a będzie OK. Ten nie wnosi nic. - dop. Pahan
Benio_blast
 
Posty: 16
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 5:05 pm
GG: 17773627

Re: Sknerus McKwacz

Postprzez BaL » Cz mar 04, 2010 1:38 am

Bardzo lubię Sknerusa McKwacza, uważam że to ciekawa postać. Tytan pracy, geniusz interesu, a także kaczor panicznie bojący się okazywać jakiekolwiek czułości wobec kogokolwiek... Czy nie sądzicie że ma w sobie coś z House'a :lol:

A tak swoją droga chciałbym chociaż raz zobaczyć Sknersua jako zmęczonego życiem i samotnością kaczora, który czasem zastanawia się, czy aby na pewno wszystko w życiu wygrał. Mającego poczucie, że jest już za późno na zmiany... To by była ciekawa odskocznia od wiecznie młodego i opanowanego staruszka.
BaL
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz paź 22, 2009 6:35 pm
GG: 0

Re: Sknerus McKwacz

Postprzez Pahan » Cz mar 04, 2010 2:06 pm

BaL napisał(a):A tak swoją droga chciałbym chociaż raz zobaczyć Sknersua jako zmęczonego życiem i samotnością kaczora, który czasem zastanawia się, czy aby na pewno wszystko w życiu wygrał. Mającego poczucie, że jest już za późno na zmiany... To by była ciekawa odskocznia od wiecznie młodego i opanowanego staruszka.


Taki właśnie staje się Sknerus w ostatnim, XII rozdziale "Życia i czasów Sknerusa McKwacza" Dona Rosy. Jeśli jeszcze nie czytałeś, to najwyższy czas nadrobić zaległości. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Re: Sknerus McKwacz

Postprzez Semmko » Cz mar 04, 2010 8:19 pm

BaL napisał(a):A tak swoją droga chciałbym chociaż raz zobaczyć Sknersua jako zmęczonego życiem i samotnością kaczora, który czasem zastanawia się, czy aby na pewno wszystko w życiu wygrał. Mającego poczucie, że jest już za późno na zmiany... To by była ciekawa odskocznia od wiecznie młodego i opanowanego staruszka.

Okazuje się, że można to rozumieć (co najmniej) dwojako. Obraz, u którego podstaw leży gorycz, to ten wspomniany przez Pahana. Don Rosa stworzył jednak inny, wcześniejszy, bardziej optymistyczny choć melancholijny - Ostatnią podróż do Dawson. Te dwa najbardziej zapadły mi w pamięć, ale ich autor wielokrotnie nawiązywał do tego wątku, np. w komiksie W poszukiwaniu źródeł Kalevali.
Avatar użytkownika
Semmko
 
Posty: 213
Dołączył(a): Śr lip 30, 2008 5:57 pm
Lokalizacja: Kraków
Imię: Ziemek
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Postacie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość