Sknerus McKwacz

Rozkładamy na czynniki pierwsze każdą postać, badamy powiązania między nimi i uważnie studiujemy drzewa genealogiczne.

Postprzez Maciek! » Śr gru 29, 2004 5:43 pm

Zwrótcie uwagę na obrączki u Donalda i Daisy... Ciekawe czy mają jakieś potomstwo?

Co właściwie znaczy ten tekst po łacinie?
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Postprzez lis » Śr gru 29, 2004 8:25 pm

Maciek! napisał(a):Co właściwie znaczy ten tekst po łacinie?

"Szczęście sprzyja silnym"
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Postprzez Quacky » So sty 08, 2005 7:08 pm

Necro napisał(a):'Łakomczuchu"? Ja myślałem, że Gęgul jest łakomczuchem...

Ogólnie w Sknerusie podoba mi się jego skąpstwo i charakter. Nie da się go opisać. No i jeszcze fajnie pływa w monetkach :]


Jak pisałem o łakomczuchowaniu to pomyliłem to sobie z czeskim „lakomec“, co jest właściwie po polsku „skąpiec“, więc przepraszam za zamieszania. Przyszłym razem popatrzę do słownika niż coś napiszę:-)

Ale to nic nie mieni na tym, że Sknerus jest chociażby małym łakomczuchem, ale nie dorównuje Gęgulowi (mam nadzieję, że to jest ten, który mieszka na farmie razem z Babcią Kaczką - u nas nazywa się Franc a Babcia to Babička Kačerová).
Dulík: Zítra je první den školy. Deset měsíců budeme čučet na třídní zdi!
Kulík: Taková ztráta času, stejně toho víme víc než učitelé!
KD: W/WDC 169 A
Avatar użytkownika
Quacky
 
Posty: 233
Dołączył(a): So lis 27, 2004 1:41 pm

Postprzez Maciek! » N sty 09, 2005 1:52 pm

Daniel Madzia napisał(a):Jak pisałem o łakomczuchowaniu to pomyliłem to sobie z czeskim „lakomec“, co jest właściwie po polsku „skąpiec“, więc przepraszam za zamieszania.


Nie przejmuj się, przynajmniej temat się ciekawie rozkręcił ;-)
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Postprzez sandrita » N lut 13, 2005 10:56 am

Sknerusa nie da sie zapomniec :)) taka postac...zaj...sta :D $$$
Avatar użytkownika
sandrita
 
Posty: 84
Dołączył(a): Pt lut 11, 2005 1:07 pm
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Quacky » Pn lut 14, 2005 9:31 am

sandrita napisał(a):Sknerusa nie da sie zapomniec :)) taka postac...zaj...sta :D $$$


Sknera jest zupełnie naj, naj, najlepszę animowaną postacią Disney´a (jak charakterem, tak pieniądzami i wyglądem).
Dulík: Zítra je první den školy. Deset měsíců budeme čučet na třídní zdi!
Kulík: Taková ztráta času, stejně toho víme víc než učitelé!
KD: W/WDC 169 A
Avatar użytkownika
Quacky
 
Posty: 233
Dołączył(a): So lis 27, 2004 1:41 pm

Postprzez Humperdink » Pn lip 18, 2005 7:50 am

Maciek! napisał(a):Retlawowi wochodzi chyba o ten rysunek Dona Rosy w który staruszek Donald i dorośli HD&Z płaczą nad grobem Sknerusa.


Jaki znowu rysunek? Nie widziałem go. Mógłby ktoś podać jakiś link?

Ech.. ale jeśli ktoś byłby zdolny do mordu na Sknerusie to właśnie Don Rosa (dwa razy zabił i przy trzecim się nie zawacha).
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez lis » Pn lip 18, 2005 8:17 pm

Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Postprzez Humperdink » Pn lip 18, 2005 8:21 pm

Arrrgh... Bylby Don nie narysował takiego komiksu, w którym... no, wiecie.
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Doniek » So wrz 24, 2005 8:21 pm

W 100% zgadzam się z tym, że SkneruS NIE jest człowiekiem... pardon-kaczorem pozbawionym wszelkich uczuć, a jedyne co kocha to jak najwieksza liczba zer po jedynce. Mozna tak wywnioskować czytając choćby komiksy Dona.
Fortuna Favet Fortibus
Avatar użytkownika
Doniek
Heaven won't take him...
 
Posty: 286
Dołączył(a): N kwi 24, 2005 2:17 pm
Lokalizacja: Białystok
GG: 0

Postprzez Hyzio » Pt sty 27, 2006 2:33 pm

Sknerus jest moją ulubioną postacią, tuż po siostrzeńcach Donalda. Za co go lubię? Jest humorystyczny, szczególnie jak czeka go jakaś tragedia, ma ciekawe zajęcie, jest też postacią trochę nieprzewidywalną - nie zawsze wiadomo co powie lub na co się zdecyduje. Ma tylko jedną wadę, czasami "przesadza", gdy na przykład widzi coś kosztownego, to narzeka, ale to nie jest jakaś duża wada jego charaktru, tylko taki mały "efekt uboczny. Mimo wszystko, jako komiksowa postać jest prawie idealny i zawsze będę go lubić. ;)
Ostatnio edytowano Pn lip 07, 2008 10:50 am przez Hyzio, łącznie edytowano 3 razy
hyz/dyz/zyz
Avatar użytkownika
Hyzio
Szef HDZ
 
Posty: 665
Dołączył(a): Śr lis 16, 2005 10:20 am
Lokalizacja: nie wiem
GG: 0

Postprzez Angus » Pn cze 05, 2006 6:24 pm

Ja wam coś powiem. Postacie Disneya są wieczne. One nigdy nie umrą.
Avatar użytkownika
Angus
Stróż Kaczogrodu
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt maja 16, 2006 11:39 am
Lokalizacja: Nowy Targ
GG: 0

Postprzez Hyzio » Śr cze 07, 2006 1:24 pm

Angus napisał(a):Ja wam coś powiem. Postacie Disneya są wieczne. One nigdy nie umrą.

No nareszcie ktoś to powiedział. ;)
Ostatnio edytowano Pn sty 22, 2007 6:53 pm przez Hyzio, łącznie edytowano 2 razy
hyz/dyz/zyz
Avatar użytkownika
Hyzio
Szef HDZ
 
Posty: 665
Dołączył(a): Śr lis 16, 2005 10:20 am
Lokalizacja: nie wiem
GG: 0

Postprzez Sknerus Mckwacz » Pt cze 09, 2006 5:28 pm

A ja w Sknerusie właśnie najmniej cenię jego skąpstwo i pływanie w pieniądzach co jest wyrazem miłości do nich, a doceniam natomiast jego wytrwałość i idełały, których nie zatracił. Wkurzają mnie sceny, w których zwycięża chytrość.
Pełny, wartościowy obraz Sknarusa jako człowieka ( kaczora?) znajdyje się według mnie tylko w komiksach Dona Rosy.

ALE PATOS :lol:


A może Don już narysował ten komiks, w którym, no wiecie, i on spokojnie leży na dnie sejfu, aż nadejdzie czas...

W końcu komiksy Dona Rosy są bardzo życiowe, i Sknerus dotykany jest różnymi słabościami, więc powiem otwarcie, czemu nie śmiercią? Ale mam nadzieję, że nawet gdyby spełniło się to nie będzie to powód do jakiegokolwiek ograniczenia serii komiksowych o Sknerusie.

Fortuna sprzyja silnym. A Sknerus był, JEST silny. I to nie ze względu na skąpstwo. A na innego rodzaju wytrwałość.
Avatar użytkownika
Sknerus Mckwacz
Sowizdrzał
 
Posty: 293
Dołączył(a): Pt sie 19, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Olsztyn/Warszawa
Imię: Przemek
GG: 4828934

Postprzez Maciek! » Pt cze 09, 2006 7:44 pm

Znaczy, wiesz...
Fabuła "Do drzwi Sknerusa stuka ponury żniwiarz i zabiera go w miejsce ostatecznego przeznaczenia" była by zapewne czymś fajnym, sam jestem ciekawy jak by to się rozwinęło i faktycznie, brzmi jak coś z czym wyskoczył by Don Rosa...
Problem z tym że coś takiego jest niebywale sprzeczne z cenzurą w Disnejowskich komiksach. Czemu?
Po pierwsze trudno nazwać taką fabułę odpowiednią dla najmłodszych. Te komiksy są głównie po to by bawić a nie zadawać filozoficzne pytania dotyczące życia i śmierci. Oczywiście dało by się to pokazać to na zabawnie, ale tu w grę wchodzi czarny humor , który część osób uważa go za nieodpowiedni lub niesmaczny…
No i bądźmy poważni! Przecież po takim komiksie to ci wydawcy dostali by taką serię listów od oburzonych rodziców, że by się nie pozbierali…
No i nie zapominajmy że komiksy Disneya unikają także wątków religijnych, więc nawet gdyby [jakimś cudem] wyszedł by komiks „Wujek Sknerus umiera” pewnie jego los po śmierci był by neutralny. Czyli stał by się nawiedzającym skarbiec duchem, i na widok Sknerusa idącego do nieba, do piekła czy reinkarnującego w kota, nie ma co liczyć.

Z drugiej strony w wielu komiksach były nawiązań do śmierci, ale zwykle były one przedstawione w bardzo delikatny sposób, tak by specjalnie nie przestraszyć bądź zasmucić młodego czytelnika i zwykle dotyczyły mało istotnych i jedno razowych postaci [może z wyjątkiem Fergua]
Był także komiks „Inferno Mickey”… Jakoś tak… Mam go gdzieś na kompie… Tak czy owak cały komiks jest adaptacją „Boskiej Komedi” z Myszką Miki i resztą bohaterów Disneya w rolach głównych, a co za tym idzie Mickey odwiedza kolejno piekło, czyściec i niebo…
Całość mroczna, upiorna i dosyć stara… Był ostatnio wznawiany ale wątpię by przy dzisiejszej cenzurze wyskoczyli by znów z taką historią…

Tak więc umierającego Sknerusa nie dożyjemy, chyba że na jakichś nie oficjalnych rysunkach… albo gdy Disney wyda coś w rodzaju „The Dark World of Donald Duck!”

W „Kaczych Opowieściach” był odcinek gdy Sknerus był przekonany że ma tylko 24-godziny życia (jakoś tak).
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Postacie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron