Historia Disneya - lata 2001-2005

Tu rozmawiamy o sytuacji panującej w firmie założonej przez Walta Disneya.

Historia Disneya - lata 2001-2005

Postprzez jupix » N wrz 27, 2009 12:29 pm

Zaczynamy nowy wiek! A zatem, w roku 2001 studio prezentuje swój 41. klasyk. Atlantyda - zaginiony ląd[1] mimo wielu fantastycznych scen i ciekawej fabuły nie była zbyt wielkim sukcesem. Znacznie lepiej wypadły Potwory i spółka[2] Pixara. Świetna komedia, ciepła, ogląda się to z uśmiechem na ustach. Stąd też nominacja do Oscara w nowej kategorii: Najlepszy film animowany. Do tego Oscar za piosenkę Randy'ego Newmana i statuetka za krótkimetraż Dla ptaków.
Rok 2002 był bardzo pracowity dla Disneya. Najpierw Lilo i Stich[3], a więc film mający na celu złamanie stereotypów Disneyowskich. Wyszło całkiem nieźle. Zawsze ronię łezkę, gdy Stich mówi: Zgubilem się! W tym samym roku poswtała Planeta Skarbów[4]. Film przygodowy ze świetnie zanimowanymi scenami. Moim zdaniem szczyt techniki animacja klasyczna+komputerowa nastąpił właśnie w Planecie. Ale widownia zdecydowała inaczej i $30 000 000 mamy w plecy (niechluby rekord). Natomiast Akademia hollywoodska nagrodziła obydwa pełne metraże nominacjami do Oscara.
Rok 2003 to premiera filmu Mój brat niedźwiedź[5]. Niezły klasyk, z piosenkami Collinsa i ładną animacją. Ale prawdziwym hitem tego roku stał się pixarowski Gdzie jest Nemo?[6]. To właśnie Nemo zarobił najwięcej w historii Disneya. Obie produkcje zostały nominowane do Oscara, ale to Pixar cieszył się ze zwycięstwa.
W roku 2004 Disney zaszokowal wszystkich. Kończy z klasycznymi animacjami i zaczyna robić komputerowe. Ostatnim filmem rysunkowym zostało Rogate Ranczo[7]. Wypadło to bardzo słabo. Honor uratował Pixar tworząc film sensacyjny Iniemamocni[8]. Uwielbiam takie kino. Jak najbardziej zasłużony Oscar.
Wreszcie nastąpił rok 2005. Miał być przełomowy. Disney wyprodukował komputerowego Kurczaka Małego[9]. Chyba gorszego początku nowej techniki Disney nie mógł sobie wyobrazić. Podczas Oscarów nie było więc słowa o naszej wytwórni. Natomiast w HongKongu powstał nowy Disneyland. Niestety wygasał kontrakt z Pixarem, Disney nie chciał kontynuować tej współpracy. Na szczęście zasłużony, choć słabo czujący się w komputerowych realiach Michael Eisner zrezygnował z prezesury po 21 latach. Na jego miejsce wszedł Bob Iger, który ponownie zamierzał wykupić prawa do Pixara.
Jeszcze słówko o DisneyToon Studios. Kinowe: Księga Dżungli 2 (2003), Prosiaczek i przyjaciele (2003) oraz Kubuś i Hefalumpy (2005) były sporymi sukcesami, w przeciwieństwie do Wakacje: Żegnaj szkoło (2001) - film oparty na serialu z Disney Channel - czy Pupilek (2004). Studio aktorskie też miało wiele hitów jak: Piraci z Karaibów (2003) czy Opowieści z Narni (2005).
Podsumujmy: XXI wiek zaczyna się nieźle. Dobre filmy Disneya i świetne Pixara. Decyzja o zmianie techniki animacji zupełnie nie wyszła na dobre, zwłaszcza przy coraz większej konkurencji (DreamWorks, 20th Century Fox). Natomiast Pixar powoli zaczyna wieść prym w kinematografii animowanej.


[1] Fantastyczna scena
[2] Wpadki
[3] Początek
[4] Zobaczie 3:30!
[5] Piosenki Collinsa: Kayah, Totoszko-raz, Totoszko-dwa.
[6] Mewy :)
[7] Najlepsza scena-Flinta
[8] Początek
[9] Najlepsze sceny.
Ostatnio edytowano Cz mar 29, 2012 4:05 pm przez jupix, łącznie edytowano 12 razy
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Historia Disneya- lata 2001-2005

Postprzez niejaki don jm » N wrz 27, 2009 5:36 pm

Warto wspomnieć o fantastycznym polskim dubbingu Brother Bear :)
Ogólnie fajnie. Kiedy będzie 2006-2008 czy może w styczniu 2006-2009 :O
niejaki don jm
Byłem hardkorem ;)
 
Posty: 302
Dołączył(a): Śr sie 19, 2009 11:50 am
Lokalizacja: Tarnobrzeg
Imię: Jacek
GG: 0

Re: Historia Disneya- lata 2001-2005

Postprzez Pahan » N wrz 27, 2009 6:15 pm

Dobra notka, jak poprzednie. Brakuje mi tylko wzmianki o klapie finansowej "Planety skarbów". Studio straciło na niej 30 mln dolarów, co czyni ją chyba największym box-office'owym fiaskiem Disneya (jeżeli się mylę - poprawcie mnie). Film kosztował 140 mln, a zarobił 110 mln, z czego 38 w USA. Ale cóż - lepsza klęska finansowa niż artystyczna, przynajmniej dla widzów. :wink: Osobiście bardzo lubię tę produkcję, i zaliczam do mojego TOP10 klasyków.
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Re: Historia Disneya- lata 2001-2005

Postprzez Semmko » So mar 06, 2010 10:30 am

Tsz-tch-trześ! :-)

Twoje notki staną się bardzo wartościową częścią historii DisneyPolski!. „Zaczynamy nowy wiek! A zatem, w roku 2001 ...” już chciałem, wcale nie złośliwie, dopisać: w Polsce wciąż ten sam Prezydent. Styl zachowałeś własny i mimo pewnych niekorzystnych konsekwencji, jakie się z tym wiążą (to dotyczy, chyba, każdego piszącego), niektóre frazy optymistycznie zapadają w pamięć. Widać też, bezsprzecznie, efekty wielomiesięcznego wpływu tzw. konstruktywnej krytyki. Starałem się skierować Ciebie na tor „obiektywny”, naukowy; udało się pozbyć wszystkich wyraźnych elementów obniżających jakość tekstu, ale to właśnie Twoja osobista postawa wydaje się być najważniejszą, charakterystyczną cechą tych notek, bardzo wzbogacającą (niemniej należy mieć świadomość, że osiągnięta jakość jest duża, ale wciąż fanowska, czyli niejako amatorska).
Muszę jednak przyznać, że nie byłbym tak skory do pochwał, gdyby Twoja praca powstawała w innych okolicznościach. Nie zmienia to faktu, że notki są, obiektywnie rzecz biorąc, niezłe, co przyznali już poza mną odpowiednio kompetentne osoby.

Alerty:
• „jubileuszowy 40 klasyk” - „jubileuszowy 40. klasyk”
• „kategorii:Najlepszy film animowany” - „kategorii: Najlepszy film animowany”
• „za piosenkęRandy Newmana” - „za piosenkę Randy'ego Newmana”
• „Ja osobiście zawsze ronię” - Są tu trzy słowa, która odnoszą się do tego samego, czyli do Ciebie: „ja”, „osobiście” oraz „ronię”. Wystarczyłoby tylko to ostatnie, ale jeśli miałbyś zastrzeżenia, proponowałbym ująć tę treść w innych słowach. Plan minimum: „Zawsze ronię łezkę (...)”.
• „gdy Stich mówi: Zgubiłem się! W tym samym” - Ja napisałbym „gdy Stich mówi: „Zgubiłem się!”. W tym samym”, ale widać, że „to tak z lekka przekombinowane”. Nie popełniłeś tu błędu interpunkcyjnego. Brawo!
• „animacja klasyczna+komputerowa” - To nie jest złe, biorąc pod uwagę ogólny styl, ale sugerowałbym zwiększyć nieco poziom neutralności (tzn. pisać raczej słowami niż znakami i raczej obiektywnie niż subiektywnie). W tej notce jest dużo Ciebie, ale to już jest granica, której nie powinno się przekraczać, lepiej zachować umiarkowany dystans.
• „30 $ mamy w plecy” - Trzydzieści dolarów straty da się jeszcze przeżyć, ale z trzydziestoma milionami jest już gorzej: „$30,000,000” lub „$30 000 000”.
• „Hollywoodska” - „hollywoodzka” (jeśli już)
• „pełnemetraże” - „pełne metraże”
• „ładną animacją. Ale prawdziwym” - Brawo! Przynajmniej jak dla mnie. (Nawet jeśli pewni poloniści mówią inaczej.)
• „ale Pixar cieszył” - „ale to Pixar cieszył”
• „Natomiast w Hong Kongu” - „Natomiast w Hongkongu”
• „DisneyToonStudio” - „DisneyToon Studios”
• „DisneyChannel” - „Disney Channel”
• „- film oparty na serialu z DisneyChannel” - albo „- film oparty na serialu z Disney Channel -” albo „(film oparty na serialu z Disney Channel)” albo „, film oparty na serialu z Disney Channel,”
• „Decyzja o zmianie techniki” - Nie chodzi o zmianę techniki, bo ta nastąpiła już dawno, ale o całkowitą rezygnację z tej starszej.
• „Przypisy:” - Wydaje mi się, że jest to słowo niepotrzebne. Sugerowałbym albo jego usunięcie, albo zastąpienie kreską (czyli wielokrotnym: „_” ).
• Przypis nr 3. No na to ja już się zgodzić nie mogę. Wiadomo. Najbardziej jednak boli mnie to, że nie ma ostatniej części...
• Przypis nr 4. Veto!
• I ogólnie: hiperłącze możesz zamieścić, ale tylko wtedy, jeśli odnosi się ono do materiału, którego taka publikacja jest odpowiednio uzasadniona. Nie przesadzajmy z „dobrymi intencjami”.
• Za dużo „Pixara” (podobnie jak z „filmem”). Jest 6 (z przymiotnikiem), sugeruję maksymalnie 3. Swoją drogą jakieś dwa „filmy” można byłoby jeszcze usunąć.

jupix napisał(a):Najpierw Lilo i Stich[3], a więc film mający na celu złamanie stereotypów Disneyowskich. Wyszło całkiem nieźle. Ja osobiście zawsze ronię łezkę, gdy Stich mówi: Zgubilem się!

Może to brutalne, ale kiedy swego czasu zostałem zaatakowany reklamami filmu Lilo i Stich, pomyślałem: „Pewnie znowu jakieś dziadostwo.”. Film obejrzałem wiele lat później. Odniosłem wrażenie, że mimo wspaniałych klasyków, od dawna (względem daty oficjalnej premiery) nie miałem do czynienia z tak wartościową disnejowską produkcją. Oczywiście oceniam to według „tych moich specyficznych kryteriów” (muszę wymyślić na to nazwę, na razie najbliższa temu jest, „wprowadzona” kiedyś przeze mnie, disnejologia antropologiczno-krytyczna).

Moment, o którym piszesz jest kluczowy. Do mnie najbardziej przemawia muzyka, którą słychać wtedy w tle. Wyraża prawdę.

jupix napisał(a):Kinowe: Księga Dżungli 2 (2003)

Uważam, że jest to jeden z nielicznych przykładów niedestrukcyjnej kontynuacji. Pierwsza część miała swój sens i swoją wartość. Podobnie jest z drugą, choć chodzi w niej już o coś innego. Bardzo dobre filmy w swojej klasie.


Nie chciałbym znowu „wyskoczyć” z jakimś, delikatnie mówiąc, oryginalnym pomysłem, ale...
...w KD mają pojawić się informacje o twórcach (ewentualnie inne). Moglibyśmy mieć w tym (lub w czymś podobnym) swój udział. Szacuję, że prawdopodobieństwo upchnięcia notki jest większe od prawdopodobieństwa umieszczenia naszej (tj. napisanej przez kogoś z nas, ogólniej: kogoś spoza redakcji), więc warunek konieczny i wystarczający potencjalnego przyjęcia tekstu stanowiłyby tylko jego sensowność i schludność. DP! stwarza możliwości podjęcia takiej „próby”, czego dowodem i przykładem są historyczne posty jupiksa. De facto jest on najbliżej tego „celu”. Zachęcam.
Avatar użytkownika
Semmko
 
Posty: 216
Dołączył(a): Śr lip 30, 2008 5:57 pm
Lokalizacja: Kraków
Imię: Ziemek
GG: 0


Powrót do Firma

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość