Ulubiony komiks

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Scarpomaniak » Wt kwi 19, 2011 1:46 pm

Zacytuje słowa z Kaczogrodu Scarpy, odnośnie takich oto komiksów.
W odróżnieniu do przygód Mikiego, łączących się ze soba w całą serię opowieści, opowieści o kaczorach nie są powiązane. W kolejnym odcinku Scarpa w żaden sposób nie nawiąże do sposobu, w jaki sposób upierzony milioner odzyskał swoją fortunę.

Wg mnie jest to jedna z zasad komiksów ze Sknerusem, choć niepisana, stosowali ją wszyscy wielcy twórcy, Scarpa, Barks i wiele innych mniejszych. Rosa zrobił to po swojemu i wg niego wszystkie komiksy łączą się w jedną całość, jest to jedna z rzeczy, które nie podobają mi się w Rosie, który w kategorii scenariusza jest ledwie w mojej TOP 20, scenarzystów, a wśród rysunków, to może się znajdzie w TOP 50.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez WDCmaniak » Wt kwi 19, 2011 2:15 pm

Właśnie. Komiksy nie miały być kontinuum, to nie są paski gazetowe. "Xmas for Shacktown" ma dla mnie wielką wartość. Jeżeli doszukujesz się, drogi lamero, jednej przyjętej wizji Kaczogrodu (i reszty uniwersum), zwróć uwagę, że to nie są komiksy tworzone przez jednego twórcę. Chcąc nie chcąc każdy może mieć własną wersję, Barks mógł nie zgadzać się z porządkami Rosy, a Rosa mógł "nie uznawać" "Horsing Around With History"...

Jeżeli zakończenie "Xmas for Shacktown" nie byłoby tak dobitne, ucierpiałaby na nim ocena całej historyjki.
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez lamero » Wt kwi 19, 2011 2:17 pm

Ja wiem, że większość scenarzystów i rysowników nie pisze specjalnie historyjek tak, żeby jakoś wyjaśniały niejasności z komiksów poprzednich. Po prostu życie toczy się dalej i zapominamy o tym, co działo się wcześniej.
Nie przeszkadza mi to, tak samo jak nie przeszkadza mi, jak Kojot po starciu ze Strusiem Pędziwiatrem cały jest w bandażach i gipsie po to, żeby kilka sekund później znów go gonić.
Chodzi mi jednak o to, że w tak długim komiksie Barks mógł się postarać o bardziej oryginalne zakończenie, a tak skończyło się jak typowy 10-pager, śmiesznie, ale jednak pewien niedosyt pozostał.
Oczywiście te ostatnie kilka kadrów nie zmienia mojej opinii, że cały komiks jest naprawdę świetny.

Jeżeli doszukujesz się, drogi lamero, jednej przyjętej wizji Kaczogrodu (i reszty uniwersum), zwróć uwagę, że to nie są komiksy tworzone przez jednego twórcę.


Nie, nie doszukuję się takiej wizji. Naprawdę fajne historyjki powstawały dzięki temu, że nie każdy twórca komiksów przyjmował, że np. skarbiec stoi nad wielką dziurą.
Nie mówię, że np. głupio wyszło, że w swoich kolejnych komiksach Barks zakłada, że Sknerus ma wszystkie pieniądze, mimo że tego nie wyjaśnił. Chodzi mi tylko o tę jedną opowieść, łatwiej mi zaakceptować takie zakończenie, jeżeli komiks jest krótki, czasem nawet jest ono wskazane, żeby było śmiesznie, ale już przy ponad trzydziestostronicowej historii wolałbym być zaskoczony jakimś bardziej logicznym zakończeniem :).
Avatar użytkownika
lamero
 
Posty: 146
Dołączył(a): Pn kwi 18, 2011 9:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Gladstone » Wt kwi 19, 2011 3:48 pm

lamero napisał(a):Chodzi mi jednak o to, że w tak długim komiksie Barks mógł się postarać o bardziej oryginalne zakończenie, a tak skończyło się jak typowy 10-pager, śmiesznie, ale jednak pewien niedosyt pozostał.
Oczywiście te ostatnie kilka kadrów nie zmienia mojej opinii, że cały komiks jest naprawdę świetny.


Dla mnie zakończenie "Shacktown" jest właśnie świetne, trzymające konwencję. Musimy pamiętać o czasach w których tworzył Barks i odbiorcach jego komiksów. Carl nazwany został "Andersenem" komiksów i komiks jak przystało na bajkę niesie przesłanie dla młodych czytelników. Sknerus nie był wtedy główną postacią, nie miał w pełni ukształtowanego charakteru, ba - jest w tym komiksie postacią negatywną, którą musi spotkać zasłużona kara (pokuta). Patrząc na ten komiks z dzisiejszej perspektywy, niejako wiemy jak ma się skończyć dany komiks (może raczej chcemy niż wiemy) - $knerus jest pracowity, dzielny, sprytny itp., jest bohaterem pozytywnym któremu musi się udać.

Rosa "dopowiada" historie Carla i zamyka je w sztywnych ramach - o ile kiedyś nawet podobało mi się to i doceniałem przemyślność łączenia różnych wątków, z czasem zaczęło mnie to męczyć i irytować. Odnosi się wrażenie, że Don chce poprawić, prześcignąć Carla (choć może temu zaprzeczać). Poza tym dzieła Carla są samodzielne, każde broni się samo, i ma wartość samą w sobie- Rosy są powiązane jak telenowela :)
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Goguś Kwabotyn » Wt kwi 19, 2011 4:52 pm

Moje ulubione komiksy to:
Pierwszy wynalazek - Don Rosa
Więziń Doliny Białej Śmierci - Don Rosa
Na srebrnej tacy - Don Rosa
Avatar użytkownika
Goguś Kwabotyn
 
Posty: 34
Dołączył(a): Cz kwi 14, 2011 1:56 pm
Lokalizacja: Kraków
Imię: Paweł
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez rysownik » Wt kwi 19, 2011 5:23 pm

Po raz kolejny zgadzam się z opniami Gladstone i WDC. Pamiętam, pod jakim wrażeniem "Shacktown" byłam zaraz po przeczytaniu, mimo, że w tym okresie jeszcze bardzo fascynowałam się twórczością Rosy. Tak więc, niewątpliwie komiks ten należy do mojej osobistej czołówki. Historyjka to klasyczny przykład sposobu, w jaki Barks budował świat swoich kaczorów. Chodzi, że zakończenie nie świadczy o nieudolności prowadzenia historii przy jednoczesnym zachowaniu elementów realistycznych albo jest wynikiem presji czasu, braku innych, oryginalniejszych pomysłów, Carl miał właśnie taką koncepcję. I wiedział co robi, gdyby nagle skupił się na takich detalach, odebrałoby to dużo energii, która została zainkasowana w wywarcie na odbiorcy odpowiedniego wrażenia. Dostajemy proste, zrozumiałe przesłanie, które piętnuje zachowanie Sknerusa. Kara musi być adekwatna do czynów, nie mogłoby być to kopnięcie w kuper... albo odebranie majątku, tylko po to, żeby parę kadrów dalej zobaczyć, jak bohater tapla się w swoich pieniądzach.
Nie powinniśmy się skupiać na pytaniu "a co było potem?", bo tak naprawdę to możemy sobie dopowiedzieć. Stary, chytry Sknerus prędzej czy później znalazłby jakiś mniej lub bardziej finezyjny sposób, żeby wyratować się z tej sytuacji. Zresztą, nie pierwszy raz udałoby mu się wydostać z pułapki niemal bez wyjścia. Rzecz w tym, że niewiele to wnosi, a jedynie zakłóca odbiór.
Co do wątku "zapominania" o tym, co było wcześniej - jakoś nigdy nie odniosłam takiego wrażenia, przynajmniej nie w komiksach Barksa. I ten brak wzmianek o wcześniejszych przygodach wydaje mi się, na swój sposób, bardziej naturalny. Rosa wpycha takie nawiązania do dialogów między postaciami, ale wygląda to nad wyraz sztucznie, zwłaszcza kiedy bohater niemal streszcza działania, które miały miejsce w poprzedniej historyjce (szczerze przyznam się, że momentami mam ochotę wykrzyknąć "Thank you, captain obvious!").
Avatar użytkownika
rysownik
 
Posty: 437
Dołączył(a): Śr sie 23, 2006 8:28 pm
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Agata
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Famous » So kwi 23, 2011 10:35 am

Moje ulubione komiksy:
- Perskie oko - van Horn
- Szlachetne intencje - Barks
- Opowieść przedświąteczna - Barks
- Na wielkim ekranie - Manrique
- Czy to jawa, czy sen? - Rosa
- Odwróceni - Rosa
- Gdy czas się zatrzymał - Rosa
- Zrób kabaret - Cavazzano
- Biznes klasy zero - Gervasio
- Czwarta gwiazdka - D'Ippolito
- Taniec z gwizdami - Cavazzano
- Gotowa na wszystko - Andersen
- Cienka sprawa - Pastrovicchio
"Oszczędnością i pracą kaczki się bogacą"
Obrazek
Avatar użytkownika
Famous
 
Posty: 56
Dołączył(a): Pn kwi 18, 2011 2:30 pm
Imię: Damian
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez lucyz » Cz maja 19, 2011 6:46 pm

Osobiście jestem zakochana w każdym komiksie Dona Rosy - szczególnie UWIELBIAM te łączące w sobie wątki Złotki O'Gilt i Klondike... po prostu wyciskają łzy z oczu. Najbardziej smutny moment to wdł. mnie kadr z 'Życia i czasów...' - Fergus McKwacz przechodzi na 'drugą stronę', jego okulary pozostawione na stole, zdjęty melonik i nieświadomości Sknerusa, Hortensji i Matyldy...
Obrazek
Avatar użytkownika
lucyz
 
Posty: 11
Dołączył(a): Cz maja 19, 2011 6:08 pm
Lokalizacja: Krakowiaczka jedna
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez solariskuba » Pn paź 01, 2012 11:35 am

Moje 2 ulubione komiksy: Ten olimpijski z Doubleduckiem, Skarby Krezusa Dona Rosy.
Avatar użytkownika
solariskuba
 
Posty: 381
Dołączył(a): Śr lip 18, 2012 10:43 am
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez miki2001 » Śr paź 10, 2012 1:09 pm

Ostatnio zakupiłem ponad 300 numerów kd i parę innych komiksów i szczególnie zaintrygował mnie komiks Barksa - Jajecznica Wielka (Omelet) więc oto lista:

*4 rzędy
*10 stron
*Jajecznica Wielka - Carl Barks
*Na Srebrnej Tacy - Don Rosa
*powyżej 10 stron
*Powrót Do Klondike - Carl Barks
*Stary, Biedny Człowiek - Carl Barks (WDC - świetna translacja)
*You can't Guess - Carl Barks (WDC - świetna translacja)
*Lost in Andes - Carl Barks (translacja rava)
*A Little Something Special - Don Rosa (translacja rava)
*3 rzędy
*do 35 stron
*Nauka poszła w las - Scarpa
*Bezwodny świat - De Vita (*)
*powyżej 35 stron
*Podwójny sekret fantomena
*Afera Fasolowa
*Gdzie jest szef?
*Okręt Widmo
*(Wszystkie narysowane przez Romano Scarpę)
Fan Carla Barksa.
Skany Komiksów Disneya
Avatar użytkownika
miki2001
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 8:39 am
Lokalizacja: Uklad Sloneczny
Imię: Michał
GG: 33422272

ULUBIONY KOMIKS

Postprzez kuperkowo » Śr lis 21, 2012 6:08 pm

Jaki jest wasz ulubiony komiks?
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 660
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Re: ULUBIONY KOMIKS

Postprzez Wojtas » Śr lis 21, 2012 7:30 pm

Avatar użytkownika
Wojtas
 
Posty: 365
Dołączył(a): N lut 24, 2008 4:59 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Young_McDuck » Cz lis 22, 2012 12:06 pm

"A Christmas for Shacktown" ( http://coa.inducks.org/story.php?c=W+OS++367-02 ). Świetny scenariusz, znakomite rysunki, wyśmienity humor. No i po części występ Nerwusa McKwacza. Komiks ten czytałem już ponad 40 razy i jeszcze mi się nie znudził. Carl Barks pokazał komiksowy geniusz na najwyższym poziomie.
Avatar użytkownika
Young_McDuck
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 6:26 pm
GG: 0

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Spooky » Cz gru 06, 2012 9:49 pm

Święta coraz bliżej, może warto byśmy wskazali nasze ulubione komiksy związane z nadchodzącymi dniami?
Moim numerem uno są "Święta w domu" Korhonena z rysunkami Vicara: http://coa.inducks.org/story.php?c=D+99008. Komiks bardzo ciepły, a przede wszystkim wzruszający, ze świetną końcówką. Autorzy bardzo dobrze wykorzystali temat powrotu do domu na święta za wszelką cenę; za każdym razem, gdy czytam tę historyjkę przechodzą mnie ciarki.
Lubię również "Opowiastkę wigilijną" Scarpy utrzymaną w podobnych klimatach: http://coa.inducks.org/story.php?c=F+JM+98235
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Ulubiony komiks

Postprzez Pahan » Pt gru 07, 2012 3:41 pm

Podobnie jak Spooky, szczególnym sentymentem darzę komiks spółki Korhonen/Vicar, tyle że opublikowany rok wcześniej, a mianowicie "Zwykłe dni" (KD 49/98). Zawsze urzekało mnie zakończenie, także bardzo ciepłe (nawet dosłownie) i ukazujące dobre serce Sknerusa. W ogóle uważam, że Vicar miał szczególną smykałkę do rysowania historyjek świąteczno-zimowych. Gdy myślę 'komiks z zimą w tle' zawsze pierwsze co mi przychodzi do głowy to "Pancerny kaczor" Barksa oraz kilka komiksów Vicara (właśnie "Święta w domu", "Ubezpieczyciel ubezpieczony", "Przedświąteczna pomoc", czy rzeczone wyżej "Zwykłe dni").

Co do innych rysowników, zawsze uwielbiałem mysią historyjkę "Niewskazane piosenki" z KD 50/00. Nie dość, że jest prześmieszna (jak to zwykle konflikt Miki-Horacy), to jeszcze te teksty 'kolęd' pisanych w ramach pojedynku - perełki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 1 gość

cron