Donald za granicą.

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Re: Donald za granicą.

Postprzez kendo » Pt lis 01, 2013 12:25 pm

Scarpomaniak napisał(a):Aha, Amazon wysłał już mój egz. pakietu Gottfredsona.
Daj potem znać jak zapakowali i w jakim doszedł stanie. :)
Avatar użytkownika
kendo
 
Posty: 102
Dołączył(a): So gru 08, 2012 2:18 am
Imię: Krzysztof
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » Pt lis 01, 2013 1:50 pm

kendo napisał(a):
Scarpomaniak napisał(a):Aha, Amazon wysłał już mój egz. pakietu Gottfredsona.
Daj potem znać jak zapakowali i w jakim doszedł stanie. :)

W poprzednim roku był to worek, a w nim karton, a w nim był umieszczony pakiet (chyba bez folii, z tego co mi się wydaję dopiero od tego roku dodają folię). Stan pudełka bardzo dobry (może jakieś małe uszkodzenia były), a środka idealny.Aha, mogłem z Bookdepository kupić, dziś taka cena wskoczyła: http://www.bookdepository.com/Walt-Disn ... 1606996874 Ale 2 dolary różnicy to nie jest jakaś duża strata. 112 złotych za taki pakiet (i tyle samo za ten Barksa), kto ma pieniądze powinien kupić (szczególnie Barksa).
Aha, zamówiłem już dzisiaj z Book Depository nowego Barksa (zniżka tylko 22%, ale jakoś się przeżyję), ponieważ udało mi się złapać jeszcze na kurs 3,13 (płaciłem w złotówkach), a w tej chwili dolar dochodzi do 3,21 i najpóźniej w poniedziałek na pewno będzie aktualizacja polskich cen. Ale 70 złotych za taki tom to nie jest zła cena, za "Only a Poor Man" płaciłem podobnie.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » So lis 02, 2013 6:39 am

Nowy tom kolekcji Barksa za jedyne 53 złote!
Kupujcie, bo promocja może zniknąć w każdej chwili!


PS: [wulgaryzm], jeden dzień więcej cierpliwości i zaoszczędziłbym 18 złotych? Pamiętać na przyszły raz, nie brać promocji typu 22%
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez lamero » So lis 02, 2013 8:42 am

Z mocniej bijącym sercem kliknąłem w link do sklepu i okazało się, że promocja nadal obowiązuje, a mi już po raz trzeci udało się sporo zaoszczędzić na kolekcji Barksa dzięki Tobie, Scarpomaniaku.
Dziękuję za informację.
Avatar użytkownika
lamero
 
Posty: 146
Dołączył(a): Pn kwi 18, 2011 9:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » So lis 02, 2013 9:06 am

lamero napisał(a):Z mocniej bijącym sercem kliknąłem w link do sklepu i okazało się, że promocja nadal obowiązuje, a mi już po raz trzeci udało się sporo zaoszczędzić na kolekcji Barksa dzięki Tobie, Scarpomaniaku.
Dziękuję za informację.

Z tego co widzę w tej chwili (10:02) promocja nadal jest, więc być może mają więcej egzemplarzy niż ostatnio. Szkoda tylko, że tym razem moja cierpliwość mnie zawiodła (bo to trzeba mieć cierpliwość, patrzeć, że są promocje i nie będąc pewnym czy będzie taniej) i mogę powiedzieć jedno - jestem prawie na 100% pewien, że przy wiosennym przyszłorocznym tomie sytuacja się powtórzy i nie zrobię czegoś takiego jak teraz. Bo jeżeli taka promocja była przy każdym tomie (tak jak wspominałem, tom z Sknerusem kupiłem z 27% zniżką) nie licząc pierwszego, to przy kolejnym też powinna być. Ciekawi mnie tylko kto dalej kupuje w Book Depository w "pre-orderze"? Kiedyś (gdy była zniżka 25%) tak kupowałem, lecz teraz wychodzi, że jest to najmniej opłacalna opcja.
Ciekawi mnie także jak będzie z Rosą, ponieważ jeżeli będzie wydawany w pakietach, to więcej ludzi będzie chciało w takiej formie kupować tą kolekcję i wówczas może się zdarzyć, że lepsza zniżka będzie na pakiet niż na osobny tom.
A mój tom Barksa już został wczoraj wysłany.

PS: Jeżeli ktoś chce kupić ten tom, a niestety nie może (lub się boi) zapłacić kartą zagranicą, specjalna oferta - mogę sprowadzić dla was za 65 złotych + 7 złotych przesyłka (płatność kartą) lub 12 złotych (pobranie) ten tom Barksa. Promocja ważna do końca promocji w Book Depository!
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Gladstone » Pt lis 15, 2013 11:14 am

Dotarł do mnie 5 tom kolekcji Barksa i dwupak Gottfredsona stąd kilka refleksji.

Carl: tom jest cieńszy niż poprzednie, zamiast 240 liczy 216 stron, zmieniono też drukarnię (z Singapuru na Kanadę). W efekcie tom jest inaczej złożony - użyto zdecydowanie więcej kleju przez co czyta mi się go ciut gorzej niż poprzednie a na domiar złego początkowe strony są trochę "pofalowane". O ile przeglądanie poprzednich numerów można przyrównać do przeglądania KD (kartki leżą płasko), to najnowszy tom bardziej przypomina wydania typu Gigant, trzeba przytrzymać żeby się nie zamykało. Jeśli chodzi o zawartość to wiadomo czego się spodziewać, z dłuższych historii znaczące są "Christmas on Bear Mountain" oraz "Ghost of the Grotto" (to chyba pierwsza przygodówka Barksa którą można określić jako "epicką"). 10-pagery z tego okresu wprost uwielbiam, bardzo sympatyczne jest przypominanie sobie w których numerach KD się je czytało.
Pozostaje czekać na kolejny tom, którym jestem trochę zaskoczony - skoro ma to być chronologiczne tom 8, to powinien zawierać komiks "Letter to Santa", do tego zimowa sceneria "Luck of the North" powoduje, że wydawanie tego tomu latem wydaje mi się dziwnym pomysłem. Może chcą koniecznie wypełnić lukę między tomem 7 a 11? Poczekamy, zobaczymy.

Floyd:
Niedzielne paski Gottfredsona stanowią dla mnie tylko przerywnik w oczekiwaniu na kolejny tom pasków dziennych (Fantomen pojawi się już w maju :D ). Jakość wykonania i dodatkowe materiały stoją jak zwykle na najwyższym poziomie, jednak odrobinę razi mnie kolorowanie. W niektórych historyjkach zastosowano nowe kolory (np. Robin Hood Adventure - są chyba identyczne z tymi które były u nas, zdaje się, że zmieniono tylko rękawiczki Mikiego) w innych starano się oddać oryginalne barwy przez co efekt jest dziwaczny. Większą przyjemność czerpałbym z tomów gdyby jednak wszędzie zastosowano nowocześniejsze kolorowanie, delikatne gradienty ale bez fajerwerków. Jeśli ktoś jest zainteresowany kolekcją Gottfredsona to zamiast tego wydania zdecydowanie polecałbym tom 4 pasków dziennych (z chyba najmocniejszym składem komiksów w całej Gottfredson Library) lub box zawierający tom 3 i 4, są o niebo lepsze.

Don: Jestem bardzo ciekaw jak będzie wyglądała kolekcja Rosy, ale myślę, że patrząc na pozostałe produkcje możemy być spokojni, pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość. Zapowiedzi wszystkich wiosenno-letnich wydań można zobaczyć w katalogu na stronie wydawnictwa Poza tym, Don pracuje nad nową okładką dla Fantagraphics na 2014 Free Comic Book Day.
"I am to draw a NEW COVER for the Fantagraphics 'Free Comic Book Day' DONALD DUCK AND UNCLE $CROOGE BY DON ROSA comic planned for next May. The comic will contain two stories that American readers might like: 'A Matter of Some Gravity' which was nominated for an Eisner Award as Best Story of the Year, and 'The Sign of the Triple Distelfink', the 50th Anniversary Gladstone Gander story, that in America by chance appeared in a low-print-run issue, so not many people hereabouts ever saw it. I've drawn a special cover for the free comic, depicting a scene from 'Gravity'. It is perhaps a FIRST in comic book history -- a single cover that will be published in TWO different versions... each at a 90 degree angle to the other."


David Gerstein wspomina raz na jakiś czas o tym, że jego marzeniem byłoby wydanie wszystkich pasków niedzielnych z Mikim, rysowanych przez Manuela Gonzalesa, jednak na razie nie ma na to żadnych konkretnych planów. Wydawanie Rosy i Gottfredsona powinno zająć jakieś 4-5 lat więc można popuścić wodze fantazji i pomyśleć jakie kolejne disneyowskie komiksy mogłoby w przyszłości wydać Fantagraphics. Jak dla mnie najlepszym wyborem byłby Romano Scarpa, jednak z uwagi na to, że jest Włochem i nie jest zbyt rozpoznawalny w USA jest to bardzo mało prawdopodobne. Może więc Taliaferro lub Murry? Albo tomy różnych rysowników dobierane według roku lub wspólnego tematu (a la Hall of Fame)?
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » Pt lis 15, 2013 7:02 pm

We wtorek do mnie doszedł 5. tom kolekcji Barksa, lecz jeszcze nie mam tego dwupaka (z Amazona, czyli w następnym tygodniu powinien dojść), więc mam pytanie - skąd ty go zamówiłeś? Pokrótce też skomentuję wydanie Barksa (jakaś dokładna recenzja pojawi się na mojej stronie, jak znajdę czas, a ostatnio byłem strasznie zajęty).
Już otwierając tom zauważyłem pewną zmianę, to że gorzej się otwiera, ale według mnie też papier jest trochę gorszej jakości (porównywałem z Zamkiem) jest trochę cieńszy i trudno mi to nazwać - trochę bardziej Gigantowy. Na dodatek ten klej, który znacząco utrudnia czytanie. Do czego to doszło, że lepiej wydrukowane są tomy z Singapuru, niż z Kanady. Wydaje mi się, że ten tom został celowo ma mniej stron i jest gorzej wydany, by Fantagrahpics (borykające się z problemami) mogło więcej zarobić na najpopularniejszej swojej kolekcji. Tak samo jestem zawiedziony, że w tomie nie ma nawet w formie miniaturek ilustracji nie-Barksa do komiksów Barksa (rozumiem, żeby nie dawać je na całą stronę jak ilustrację Barksa, ale nawet miniaturki nie można dać?). Muszę powiedzieć, że z tego tomu jestem zawiedziony, bo w poprzednich tomach jedynym minusem było nie pasujące mi kolorowanie, a tu tyle innych minusów.
Gladstone napisał(a):W niektórych historyjkach zastosowano nowe kolory (np. Robin Hood Adventure - są chyba identyczne z tymi które były u nas, zdaje się, że zmieniono tylko rękawiczki Mikiego) w innych starano się oddać oryginalne barwy przez co efekt jest dziwaczny.

Nie mam jeszcze tego tomu (z wiadomych powodów), ale jak możesz tu zobaczyć polska wersja Robina (wydrukowana w KD) była z kolorowaniem ściśle zrobionym na podstawie oryginału i nie ma tam ani jednego gradientu, więc raczej Robin należy do komiksów w których było oryginalne kolorowanie. Sam osobiście jestem miłośnikiem nowych kolorowań, choć w przypadku niedzielnych pasków oryginalne nie są złe i w większości przypadków wystarczy lekka poprawa. To się nie tyczy komiksów amerykańskich (Dell, Gold Key) i szczególnie starych włoskich, gdzie każde kolorowanie powinno się robić od nowa (a nie tak jak razy przy komiksie Scarpy z robotem Braci Be, gdzie poprawiono kilka rzeczy). Ciekawe czym były spowodowane różne kolorowania w tych tomach? Może różnymi źródłami pasków (Gerstein mówił, że niektóre materiały były trudne do zdobycia i korzystano m.in. z włoskiej kolekcji).
Gladstone napisał(a):Jestem bardzo ciekaw jak będzie wyglądała kolekcja Rosy, ale myślę, że patrząc na pozostałe produkcje możemy być spokojni, pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość. Poza tym, Don pracuje nad nową okładką dla Fantagraphics na 2014 Free Comic Book Day.

Jeżeli zrobią ją tak jak kolekcję Gottfredsona - będzie świetnie, a jeżeli jak kolekcję Barksa - może być różnie. Ogólnie ja liczę na KREDOWY papier, opcjonalnie na idealny biały jak u Gottfredsona. Co do FCBD - wie ktoś jak będzie można zdobyć ten komiks w Polsce? Powiem jeszcze jedno - jest pewne, że kolekcja Rosy zmieni kolekcję Barksa na pozycji "Najpopularniejszej kolekcji Fantagraphics".
Gladstone napisał(a):David Gerstein wspomina raz na jakiś czas o tym, że jego marzeniem byłoby wydanie wszystkich pasków niedzielnych z Mikim, rysowanych przez Manuela Gonzalesa, jednak na razie nie ma na to żadnych konkretnych planów. Wydawanie Rosy i Gottfredsona powinno zająć jakieś 4-5 lat więc można popuścić wodze fantazji i pomyśleć jakie kolejne disneyowskie komiksy mogłoby w przyszłości wydać Fantagraphics. Jak dla mnie najlepszym wyborem byłby Romano Scarpa, jednak z uwagi na to, że jest Włochem i nie jest zbyt rozpoznawalny w USA jest to bardzo mało prawdopodobne. Może więc Taliaferro lub Murry? Albo tomy różnych rysowników dobierane według roku lub wspólnego tematu (a la Hall of Fame)?

Gottfredsona będzie na pewno jeszcze 8 tomów (+/- tyle będzie do 1955), a Rosy będzie 8/9 tomów, tylko, że w przypadku popularności jeszcze trochę tomów Gottfredsona można wydać. Co do kolekcji Gonzalesa - wg mnie jest to lepszy pomysł niż wydanie pasków codziennych Gottfredsona po 1955 roku. Scarpa - według mnie byłby to bardzo dobry pomysł (pamiętajcie, że spora cześć kolekcji Barksa i Gottfredsona trafia poza USA), tylko według mnie powinien być to wybór komiksów i format to powinien być A5 (powiem szczerze, że wydawanie w B5 byłoby bardzo drogie i w przypadku większości komiksów Scarpy - niewłaściwe, a A5 to i tak trochę większy format od Gigantów). Taliaferro - z pozoru dobry komiks, ale tak szczerze - co wyjątkowego jest w paskach codziennych czy niedzielnych z Donaldem? Raczej nic. Już znacznie bardziej wolę nie seryjne paski z Mikim. Murry - to już lepszy pomysł, szczególnie by mnie interesował 1. tom, czyli paski niedzielne (a może i dzienne z Mikim, tylko byłaby to powtórka z kolekcji Gottfredsona) Murry'ego, tzn. pierwsze komiksy z Jose Cariocą, Panchito i Królikiem Spryciulą. Dla mnie taka kolekcja mogłaby się składać z 1 tomu.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Gladstone » Pt lis 15, 2013 7:58 pm

Scarpomaniak napisał(a):We wtorek do mnie doszedł 5. tom kolekcji Barksa, lecz jeszcze nie mam tego dwupaka (z Amazona, czyli w następnym tygodniu powinien dojść), więc mam pytanie - skąd ty go zamówiłeś?

Brytyjskie bookdepository, preorder jakoś we wrześniu, kiedy box był po 30 Euro.

Scarpomaniak napisał(a):Nie mam jeszcze tego tomu (z wiadomych powodów), ale jak możesz tu zobaczyć polska wersja Robina (wydrukowana w KD) była z kolorowaniem ściśle zrobionym na podstawie oryginału i nie ma tam ani jednego gradientu, więc raczej Robin należy do komiksów w których było oryginalne kolorowanie. Sam osobiście jestem miłośnikiem nowych kolorowań, choć w przypadku niedzielnych pasków oryginalne nie są złe i w większości przypadków wystarczy lekka poprawa. To się nie tyczy komiksów amerykańskich (Dell, Gold Key) i szczególnie starych włoskich, gdzie każde kolorowanie powinno się robić od nowa (a nie tak jak razy przy komiksie Scarpy z robotem Braci Be, gdzie poprawiono kilka rzeczy). Ciekawe czym były spowodowane różne kolorowania w tych tomach? Może różnymi źródłami pasków (Gerstein mówił, że niektóre materiały były trudne do zdobycia i korzystano m.in. z włoskiej kolekcji).


W FGL Robin Hood Adventure kolory są prawie identyczne jak w polskiej wersji ale np. roślina z pierwszej strony ma gradientową zieloną łodygę więc jakieś zmiany nastąpiły - musiałbym przyjrzeć się dokładniej całemu komiksowi co dopiero przede mną (tom przyszedł dzisiaj). Problem w tym, że w jednym pasku Pluto jest żółty, kawałek dalej biały, a w następnych paskach pomarańczowy, Donald ma żółte pióra, kolor stroju Goofy'ego zmienia się co pasek itp. dlatego założyłem, że mój to co mnie razi wynika z trzymania się oryginalnych kolorów. W sumie nie wiem dokładnie jakie one były, nie porównywałem (jeszcze ;) ) strona po stronie czy się zgadzają ale generalnie rzecz biorąc kolorowanie w niektórych paskach wypada lepiej w innych gorzej, na pierwszy rzut oka przyjemniej wyglądają dla mnie te historyjki które kojarzę z nowszych publikacji (Gladstone, Gemstone), ale zaznaczam, że to na razie pierwsze (pobieżne) wrażenie. Najlepiej zobaczyć tomy (kiedy dotrą) i ocenić samemu.

Scarpomaniak napisał(a):Co do FCBD - wie ktoś jak będzie można zdobyć ten komiks w Polsce?

Powinny być dostępne na ebayu, jeden z użytkowników z Niemiec ma w ofercie poprzednie więc myślę, że będzie miał również nadchodzący.

Scarpomaniak napisał(a):Jeżeli zrobią ją tak jak kolekcję Gottfredsona - będzie świetnie, a jeżeli jak kolekcję Barksa - może być różnie. Ogólnie ja liczę na KREDOWY papier, opcjonalnie na idealny biały jak u Gottfredsona.

Myślę, że Don będzie czuwał i nie pozwoli na bylejakość, dostaniemy kompromis między najlepszą dostępną jakość i rozsądną ceną.
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » So lis 16, 2013 9:25 am

Uwaga! Okazało się, że w pakiecie nowy tom Barksa, czyli "Christmas on Bear Mountain" jest w normalnej jakości wydrukowany (czyli Singapur, klejony tak jak poprzednie). A dlaczego ten tom wydrukowali w Kanadzie? Ponieważ chcieli by wcześniej został wydany.
Świetnie, a mogłem dopłacić 50 złotych i mieć jeszcze "Christmas on Shacktown" na sprzedaż.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Young_McDuck » So lis 16, 2013 11:06 am

Scarpomaniak napisał(a): Co do FCBD - wie ktoś jak będzie można zdobyć ten komiks w Polsce? Powiem jeszcze jedno - jest pewne, że kolekcja Rosy zmieni kolekcję Barksa na pozycji "Najpopularniejszej kolekcji Fantagraphics".


Zazwyczaj niektóre komiksy na FCBD można kupić na Multiversum
Skąd wiesz, że kolekcja Barksa jest "Najpopularniejszą pozycją Fantagraphics"?

Co popularności kolekcji Rosy, to nie jestem pewien jej sukcesu. Don na Facebooku wspominał, że na amerykańskich konwentach zazwyczaj nie przychodzi do niego wielu fanów. Zapewne kupować będą jeszcze starsi fani, znający Rosę już z wydań Gladstone. Klientów oczywiście można szukać w Europie, ale kraje, w których Rosa jest najbardziej popularny (Niemcy, Finlandia, Dania, Szwecja) już mają swoją kolekcję. Co prawda tamtejsze wydania mają straszne ceny. Chyba że Fantagraphics wydałoby swoją kolekcję w jakiś nadzwyczajny sposób (np. na kształt Don Rosa Collection, ale w zdecydowanie lepszej cenie przy okazji większego nakładu).

Aj, szkoda że pospieszyłem się z kupnem kolekcji Barksa :/ Ten papier jest okropnie wkurzający.

Inne kolekcje? Najchętniej coś na kształt Hall of Fame. Murry'ego nie kupował, ponieważ nienawidzę jego kreski, a scenariusze do jego komiksów są infantylne. Paski Ala Taliaferro? Hmm, nie wiem. Kupiłbym pierwszy tom, by się przekonać.
Avatar użytkownika
Young_McDuck
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 6:26 pm
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » So lis 16, 2013 12:07 pm

Young_McDuck napisał(a):Skąd wiesz, że kolekcja Barksa jest "Najpopularniejszą pozycją Fantagraphics"?

Dane z Amazonu (.com i .co.uk), Bookdepository i sklepów komiksowych (icv2). Wszędzie Barks wyprzedza drugą najpopularniejszą kolekcję czyli "Fisztaszki" (a gdzieniegdzie na drugim miejscu jest Gottfredson) i to nie o jakieś pojedyncze pozycje, ale o dziesiątki pozycji. Był moment (tuż po premierze), kiedy nowy Barks był w pierwszej pięćdziesiątce najlepiej sprzedających się komiksów, Fistaszki były max. pod koniec tej 100-tki. Czy to wystarczający dowód? Na dodatek 50-tysięczny nakład pierwszego tomu Barksa rozszedł się w prawie 2 lata, a jak na USA są to WIELKIE liczby.
Young_McDuck napisał(a):Co popularności kolekcji Rosy, to nie jestem pewien jej sukcesu.

Sorki, Young, ale jeżeli Rosa nie jest taki popularny to dlaczego drogie wydanie Boomu "Życia i czasów" miało z 7 czy 8 dodruków. Nie popularny? Nie sądzę. Tak samo z "Walt Disney Treasury" - nakład poszedł w 2 czy 3 miesiące. Albo jak ostatnio Fantagraphics rzucił z 200 egz. 1. tomu kolekcji z podpisem Rosy (za 50 dolarów), które mogą być wysłane tylko w USA - wszystkie poszły.
Young_McDuck napisał(a):Aj, szkoda że pospieszyłem się z kupnem kolekcji Barksa :/ Ten papier jest okropnie wkurzający.

Papier nie jest aż tak wkurzający (ale jest cieńszy), tu chodzi o klejenie i o to że zamiast 8 czy 16-stronicowych składek zastosowano 32-stronicową.
Young_McDuck napisał(a):Murry'ego nie kupował, ponieważ nienawidzę jego kreski, a scenariusze do jego komiksów są infantylne. Paski Ala Taliaferro? Hmm, nie wiem. Kupiłbym pierwszy tom, by się przekonać.

Jak już pisałem - kolekcji Murry'ego pierwszy tom (czyli z paskami z Cariocą, Panchito i Spryciulą) każdy powinien mieć, a potem zależności czy ktoś Murry'ego lubi. A Taliaferro - fajne paski, ale po 50-tym, opcjonalnie 100-tnym wymiękniesz.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Young_McDuck » So lis 16, 2013 2:10 pm

Scarpomaniak napisał(a):Sorki, Young, ale jeżeli Rosa nie jest taki popularny to dlaczego drogie wydanie Boomu "Życia i czasów" miało z 7 czy 8 dodruków. Nie popularny? Nie sądzę. Tak samo z "Walt Disney Treasury" - nakład poszedł w 2 czy 3 miesiące. Albo jak ostatnio Fantagraphics rzucił z 200 egz. 1. tomu kolekcji z podpisem Rosy (za 50 dolarów), które mogą być wysłane tylko w USA - wszystkie poszły.


To dlaczego w USA nie ukazał się żaden komiks Rosy od 2 lat, skoro to taka żyła złota? Nie kwestionuję tego, że kolekcja Rosa będzie popularna, ale nie przepowiadam takiego sukcesu jak u Barksa. Choć mam nadzieję, że się miło zaskoczę. A ta liczba ok. 200 egz. nie robi na mnie wrażenia. Ile to jest 200 przy 100
tys. nakładu?

Scarpomaniak napisał(a): Papier nie jest aż tak wkurzający (ale jest cieńszy), tu chodzi o klejenie i o to że zamiast 8 czy 16-stronicowych składek zastosowano 32-stronicową.


Jest wkurzający, bo kiedy patrzysz z góry te kartki są jakby "falujące" (jak słusznie zauważył Gladstone, zupełnie jak w Gigantach). Kupując komiks o okładkowej prawie $30, wymagam od wydawcy, żeby dostarczył mi wysokiej jakości produkt. Tak samo irytuje mnie za duża ilość kleju. Po prostu przyzwyczaiłem się do jakości wydania poprzednich tomów.

Scarpomaniak napisał(a):Jak już pisałem - kolekcji Murry'ego pierwszy tom (czyli z paskami z Cariocą, Panchito i Spryciulą) każdy powinien mieć, a potem zależności czy ktoś Murry'ego lubi. A Taliaferro - fajne paski, ale po 50-tym, opcjonalnie 100-tnym wymiękniesz.


Sprawa z kolekcją Murry'ego ma się podobnie jak z pierwszymi komiksami Marvela. Z jednej strony scenariusze są proste i nudne, ale z drugiej to kawał historii komiksu. Pierwszy tom pewnie i tak bym kupił, dla samego kolekcjonowania.
Avatar użytkownika
Young_McDuck
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 6:26 pm
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Scarpomaniak » So lis 16, 2013 3:13 pm

Young_McDuck napisał(a):To dlaczego w USA nie ukazał się żaden komiks Rosy od 2 lat, skoro to taka żyła złota? Nie kwestionuję tego, że kolekcja Rosa będzie popularna, ale nie przepowiadam takiego sukcesu jak u Barksa. Choć mam nadzieję, że się miło zaskoczę. A ta liczba ok. 200 egz. nie robi na mnie wrażenia. Ile to jest 200 przy 100 tys. nakładu?

200 egz. przy 50 tys. nakładu to jest już 0,4%, a trzeba pamiętać, że wydają ponad 2 razy więcej (od ceny w promocji) i są to osoby tylko z USA. A dlaczego nikt nie wydał żadnego komiksu od 2 lat? Sam popatrz - tak myśląc najpierw powinna wystartować kolekcja Gottfredsona, a potem Barksa, a dlaczego było odwrotnie? Ponieważ Barks i Rosa byli wydawani przez Boom (m.in. dodruki "Życia i czasów") i nie było widać potrzeby, bo były komiksy na rynku. A dlaczego dopiero teraz Rosa? Może nie umieli się dogadać z Rosą? A może po prostu chcieli wcześniej zacząć wydawać dłuższe kolekcje? Trudno powiedzieć.
Powiem tak - mogę się nawet założyć, że kolekcja Rosy będzie cieszyła się większym powodzeniem niż Barksa. Dlaczego tam mówię? Ponieważ popularność w pre-orderze jest podobna jak kolejnego tomu Barksa, a z tego co widzę - jeszcze dużo osób czeka na decyzję czy będą pakiety (takiego Gottfredsona kilka razy więcej osób kupuje pakiet niż osobne tomy).
Young_McDuck napisał(a):Jest wkurzający, bo kiedy patrzysz z góry te kartki są jakby "falujące" (jak słusznie zauważył Gladstone, zupełnie jak w Gigantach). Kupując komiks o okładkowej prawie $30, wymagam od wydawcy, żeby dostarczył mi wysokiej jakości produkt. Tak samo irytuje mnie za duża ilość kleju. Po prostu przyzwyczaiłem się do jakości wydania poprzednich tomów.

Tylko mówię, że większość wad, które wymieniłeś jest spowodowane sposobem sklejania, a nie samym papierem. Papier nie jest zły - jest TROCHĘ gorszy, prawie wszystkiemu jest winny sposób sklejania (i zbytne usztywnienie grzbietu).
Young_McDuck napisał(a):Sprawa z kolekcją Murry'ego ma się podobnie jak z pierwszymi komiksami Marvela. Z jednej strony scenariusze są proste i nudne, ale z drugiej to kawał historii komiksu. Pierwszy tom pewnie i tak bym kupił, dla samego kolekcjonowania.

Sprawa wygląda zupełnie inaczej - nie licząc kilku wyjątków mogę powiedzieć, że jakość komiksów Murry'ego spadała z każdym rokiem. Jeżeli pierwszy tom składałby się z jego autorstwa pasków niedzielnych to warto byłoby kupić ten tom, ponieważ są to naprawdę dobre komiksy, potem zaczął robić zwykłe komiksy z Królikiem Spryciulą, a po tym przez pewien czas robił komiksy z Małym Wilczkiem i do tego momentu było naprawdę dobrze. Ale... od 1950 roku zaczął robić komiksy z Donaldem, które robił naprawdę źle, przez 2 lata oprócz wielu komiksów z Donaldem (im dłużej robił, tym lepiej rysował), zrobił też już 3 znakomite komiksy z Mikim. Po przerwie, powrócił do rysowania komiksów w 1953 roku i od tego czasu robił już prawie wyłącznie komiksy z mysimi postaciami, jednak muszę powiedzieć, że nie licząc długich komiksów dla WDC oraz (czasami dla MM) robił też sporo wypełniaczy wątpliwej jakości. Czy tamte komiksy mi się podobały? Tak, bo szczególnie dłuższe komiksy miały bardzo dobre scenariusze i rysunki (które jednak nie były już tak dobre, jak w paskach). Przez kilkanaście kolejnych lat jego rysunki były na stałym poziomie, tak naprawdę dopiero w latach 60-tych rysunki Murry'ego stawały się coraz prostsze oraz postaci na nich były coraz gorszej narysowane.
Z Murrym jest podobny problem jak ze Scarpą - rysowali dużo i nie zawsze dobre komiksy (w przypadku komiksów Scarpy problemem też jest liczba stron jednego komiksu, przez co w jednym tomie mogą być najwyżej 4 komiksy). Najbardziej bezpiecznie byłoby wydać to co jest w komiksach Murry'ego najlepsze i najmniej dostępne, czyli jego autorstwa paski niedzielne.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez kbk » N lis 17, 2013 2:34 am

Hej, znacie może którąś z tych dwóch książek o Barksie: http://www.bookdepository.com/Carl-Bark ... 1578068586 i http://www.bookdepository.com/Carl-Bark ... 0988901407 ? Nieźle się zakręciłem na punkcie Barksa dzięki tej kolekcji Fantagraphics i chciałbym poszerzyć nieco perspektywę.
Co do dyskusji na temat ew. przyszłych disneyowskich serii w Fantagraphics, to IMO nie jest zupełnie oczywiste czy wydawnictwu w ogóle opłacałoby się wydawać jakieś inne kolekcje poza Gottferdsonem i Barksem. Nie jestem nawet całkowicie przekonany co do tego, czy kolekcja Rosy wyjdzie im do końca tak, jak planują, a przecież kolejni twórcy przez Was wspominani są jeszcze mniej znani. Myślę, że aby Fantagraphics podjęli się tak poważnego i kapitałochłonnego projektu jak wielotomowa seria wydawnicza, wydawany twórca musi być obecny w świadomości szerszej publiczności, a nie tylko fanów swojej twórczości i komiksów w ogóle. Grupa potencjalnych nabywców musi być jednak znacznie szersza. Co do popularności Schulza i Barksa nie ma żadnych wątpliwości, a i Gottferdson okazuje się nie tracić swojego uroku i znajduje nabywców poza fandomem i grupą sentymentalnych dziadków (bo jestem przekonany, że aby być opłacalnym, musi mieć szerszy zasięg). Oni są zakorzenieni w amerykańskiej kulturze i zbiorowej świadomości na tyle mocno, że ludzie chcą kupować ich komiksy. Kupują ci, którzy się nimi interesują, są fanami - jak my, kupują komiksiarze bo to są jednak wybitne postaci w historii tej sztuki w ogóle, kupują wreszcie ci, którzy na tych komiksach się wychowywali i czytali wcześniej, ale raczej muszą być też i tacy, którzy sięgają po nie bo zostali zaintrygowani, zaciekawieni, którzy jako nowi ulegli nie słabnącemu urokowi tych historii. Fantagraphics nie robią tych kolekcji tylko dla fanów i koneserów. Choć projekty mają ambitne, przykładają się do swojej pracy i starają się nie iść na skróty, to jednak dbają również o to aby kierować swoją ofertę nie tylko do kolekcjonerów. Nie są to drogie, ekskluzywne serie dla Niemców, Szwedów czy Duńczyków, ale kolekcje robione dla szerokiego grona odbiorców, choć w swoim rozmachu naprawdę bardzo ambitne (właśnie jak na przyjęty model rynkowy - o wiele ambitniejsze niż te edycje z Europy).
kbk
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr lut 01, 2012 3:20 pm
GG: 0

Re: Donald za granicą.

Postprzez Pahan » Pt lis 22, 2013 9:36 am

Pozwolę sobie przedstawić mój ostatni (lipiec) łup ze światowych wojaży, a mianowicie serbskie pismo "Politikin zabavnik".

Przednia okładka
Komiks Vicara na tylnej okładce

Kupowałem w ciemno, kojarząc je jedynie z INDUCKSa. Zachęcił mnie Donald na przedniej okładce, oraz one-pager Vicara na tylnej. Wrażenie robi historia pisma - to już 3207. numer i 75. rok wydawania! Ciekawą sprawą jest też cena - inna w każdym kraju, nawet w obrębie strefy euro.

Niestety, zawartość disnejowska trochę rozczarowała, ponieważ kończyła się właśnie na tym, o czym wspomniałem powyżej :lol:. Niemniej jednak, gazetka okazała się niezwykle interesująca. Adresowana jest wg wydawcy do wszystkich grup wiekowych, ale główny target to czytelnik liczący sobie lat mniej więcej od 8 do 16. W środku kilka różnorakich komiksów, zagadki i sporo artykułów. To właśnie artykuły zrobiły na mnie największe wrażenie, ponieważ są bardzo ciekawe i nie traktują młodego czytelnika jak idiotę, jak to się często-gęsto zdarza w podobnych wydaniach. Poniżej kilka przykładowych stron:

- Jeden z komiksów w środku
- Dość oryginalny artykuł o... grymasie obrzydzenia
- Tekst o rzymskiej cesarzowej Fauście
- Wieści ze świata muzyki - i to dobrej! Dokładniej, mamy tu przegląd płyt Nicka Cave'a
- I na koniec strona ze zdjęciami nadesłanymi przez fanów, niemal jak dawniej w KD - jedna różnica - sporo dorosłych

Podsumowując - dobry zakup, pomimo iż "naszych" komiksów zaledwie jedna strona (co ledwo, bo ledwo, ale kwalifikuje pismo do tego tematu :)).
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 3 gości