Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Postprzez Pahan » Śr sie 30, 2006 7:01 pm

A mi się ten Gigant ni podobał :( Był nudny. Tak wogóle, to mogłeś napisać to w "Recenzjach gigantów", bo numer jest dość nowy. :roll:
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez tapir » N lis 05, 2006 10:11 am

co do pokręcenych mógłbyś zrobić coś takiego: poszukać na allegro czy gdzieś KD 9/97, bo tam on jest
tapir
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 01, 2006 10:20 pm
GG: 0

Postprzez Fergus » Cz mar 01, 2007 7:51 pm

No to ja może opiszę mój dosłownie pierwszy numer KD, choć kupiłem, a właściwie kupili mi go rodzice, w 1999r. to KD zacząłem zbierać dopiero w 2002r. To była poprostu jedna gazetka na poczytanie w kolejce do dentysty, a potem trzy lata przerwy...

Kaczor Donald 17/1999r. (180)

Kaczor Donald
"Szósty zmysł" [W/WDC 35 A]
Scen i rys. Carl Barks
10 stron
Ocena: 5

Komiks świetny, jak na Barksa przystało. Jest to jeden z Jego pierwszych komiksów, i mój pierwszy komiks z Donaldem jaki przeczytałem. Pamiętam, że po przeczytaniu gagu z wodą, trochę go nie rozumiałem. Słowo daję nie wiedziałem jak może być "Gaz w wodzie". W pamięć zapadła mi też pięść Donalda w kadrze 4 na 8 stronie.

Myszka Miki
"Jazda próbna" [D 97406]
scen. Dave Rawson rys. Rodriques
10 stron
Ocena: 5

To był komiks, który najbardziej zapadł mi w pamięć, wogóle szok, gdy zobaczyłem tę super-brykę. Nie wiedziałem kto to jest Horacy, ani ta "czarna gadająca kupa" :) W każdym razie komiks bardzo mi się spodobał, a i dzisiaj jest tak samo.

Dalszych komiksów nie pamiętam, nawt nie wiem czy je przeczytałem, daltego napiszę ocenę i krótki opis bez rzadnych ceregieli.

Myszka Miki
"Indianie i balde twarze" [KF 01-30-49 M] (raju co za kod :D )
scen. Bill Walsh rys. Manuel Gonzales
1 strona
Ocena: 5-

Fajny jednogagowy komiks.

Kaczor Donald
"Romantyczny podarunek" [D 93468]
Scen. Henrik Able rys. Torres
2 strony
Ocena: 4+

Akcja trochę za szybka, jak na dwie strony, mogłoby być dłuższe. Poza tym fajne rysunki.

Kaczor Donald
"Z dobrego serca" [D 93503]
Scen. Jeff Hamill rys. Branca
12 stron
Ocena: 6

Komiks genialny, sceny w pierwszych kadrach z udziałem siostrzeńców, to czysty komikczny majsterszyk. Reszta też świetna, mnóstwo gagów i świetne rysunki. Jeden z najlepszych komiksów, i do dziś mój ulubiony Branki :D .

Zawsze śmieszne
Myszka Miki
"Remont" [KF 05-30-48 M]
scen. Bill Wash rys. Manuel Gonzales
1 strona
Ocena 5-

Gag fajny, choć nie powalający. Rysunki bardzo dobre :wink:
http://www.carlbarks.pl - Moja strona poświęcona Carlowi Barksowi! (Aktualnie w budowie)
Avatar użytkownika
Fergus
 
Posty: 1127
Dołączył(a): N sie 28, 2005 6:06 pm
Lokalizacja: Okolice Kielc
Imię: Łukasz
GG: 1465562

Postprzez Arcer » Wt lip 24, 2007 12:26 pm

Trochę odkopię temat, wspomnę kolejny z historycznych (przynajmniej dla mnie :-)) numerów KD.

Kaczor Donald nr 12/95 (30)
Ten numer kupiłem, gdy padał deszcz :-), to pamiętam. Okładkę (i większość stron :-)) zniszczyłem, za to uchowało się wnętrze komiksu oraz Figle Figlarzy itp. strony. Właściwie to rysunek z okładki przypomniał mi się dopiero po obejrzeniu plakatu z KD nr 29/97 ("100 numerów KD". Może go zaindeksować? :P). Poza tym pamiętam, że na załączonym kalendarzu wypisywałem jakieś bzdury (mam go do dziś, fajnie wygląda pismo absolwenta oddziału pięciolatków :-)).

Kaczor Donald
"Rycerskie obyczaje" [W/WDC 128 A]
10 stron
Ocena: 5
Pierwsze 3 strony zaginęły w odmętach dziejów, ale pamiętałem wzmiankę o Hamlecie z pierwszej strony - rzeczywiście, znalazł się tam fragment, który po raz kolejny udało mi się przeczytać wiele lat później. Ale cały komiks był fantastyczny!

Wiedźma Mim
"Chora miotła" [D 92490]
6 stron
Ocena: 5-
Pierwszy raz zobaczyłem Wiedźmę Mim na miotle :-). Co więcej, Mim zachwala te same zalety latania na miotle, co ja w przypadku jazdy motocyklem :-)

Miki i Goofy
"Królik z Kapelusza" [D 93394]
2 strony
Ocena: 4+
Ocena jest może dośc niska, ale i tak komiks ten jest dla mnie znacznie ciekawszy niż większość innych Noela Van Horna. Może dlatego, że sam nie pisał scenariusza :-). Bardzo zabawne żarty.

Myszka Miki
"Przerażająca ciocia Pysia" [D 93228]
5 stron
Ocena: 4+
Komiks ciekawy, ale nie wybitny. Ocena jak zwykle zawyżona z powodu mojego osobistego stosunku do tego komiksu, czytałem go wieeeeeeeeelokrotnie.

Donald i Siostrzeńcy
"Donald w Kosmosie" [D 93552]
12 stron
Ocena: 5
Dlaczego "kosmos" napisano tu z wielkiej litery? :-). Komiks bardzo interesujący, a z racji tego, że na długi czas zapomniałem zakończenia (ostatnia kartka oczywiście się zapodziała :-)), miałem tym większą przyjemność z jego przeczytania. Ale przez wiele lat wydawało mi się, że komiks powinien być dłuższy - zakończenie na kilku kadrach wydaje się trochę na siłę skrócone w stosunku do wielości zdarzeń, jakie dzieją się w całej historyjce.

Obu komiksów z serii "Zawsze śmieszne" nie pamiętałem - a szkoda, bo znalazł się na tam nawet komiks Barksa.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stary numer KD ;) czyli wspomnienia

Postprzez Pahan » N sie 17, 2008 1:55 pm

Odkopuję temat (po raz kolejny - ale on tylko na tym zyskuje :) ). Może zachęcę tym do wypowiedzi młodszych użytkowników, którzy jeszcze go nie znają.

Opiszę tu mojego trzeciego Giganta, który jednocześnie był moim pierwszym z serii "Gigant Poleca". Kupiłem go jako dzieciak zaczynający 3 klasę podstawówki. :)

Tom 9 "Wyprawa za dychę" (9/2001)

Okładka - dość przeciętna. Przedstawia Donalda na wysypisku trzymającego w ręku papugę. Nawiązuje ona do komiksu "Nigdy nie mów 'nigdy'" z tomu "Amatorzy" (6/2000).

Kaczor Donald - Od kaczora do gwiazdora
scen. Dave Rawson, rys. Bancells
44 strony

Donald po statystowaniu w serialu, wspina się po drabinie kariery, aby w końcu zostać gwiazdą ekranu.
Mój ulubiony komiks Bancellsa, ze świetnym scenariuszem Rawsona. Komiks wykorzystuje dość wyeksploatowany motyw, ale robi to bardzo dobrze i komiks czyta się wspaniale.
Ocena: +5

Wujek Sknerus - Kup pan cegłę
scen. Fabio Michelini, rys. Marina Baggio
27 stron

Diodak wynalazł cegłę która... zamienia się w dom.
Bardzo lubię komiksy, w których Sknerus chce podbijać rynek nowym patentem Diodaka, i dochodzi do wojny o klientów, najczęściej z Kwakerfellerem. Ta historyjka jest nieźle narysowana, ma niezłą fabułę, ale jest dużo lepszych zawierająwych w/w motyw.
Ocena: 4

Kaczor Donald - Najlepszy przyjaciel aktorki
scen. Sisto Nigro, rys. Claudio Sciarrone
21 stron

Donald zobowiązuje się zdobyć autograf znanej aktorki dla Daisy.
Bardzo fajnie się czyta, choć nie jest to może jakiś ambitny pomysł na historyjkę. Rysunki bardzo dobre.
Ocena: 4

Wujek Sknerus - Mój skarbiec jest moim zamkiem
scen. Bruno Concina, rys. Claudio Panarese
28 stron

Sknerus testuje najnowszy system antywłamaniowy.
Bardzo ciekawy komiks, głównie ze względu na świetne patenty Diodaka, jakie wykorzystuje ekipa w składzie Sknerus, Panna Dziab i Harpagon do obrony skarbca. Swego czasu powracałem do niego bardzo często, jednak ostatnio mi się znudził.
Ocena: -5

Myszka Miki - Z archiwum M
scen. Pat & Carol McGreal, rys. Maximino
35 stron

Miki i Minnie stają naprzeciw rządowemu spiskowi, oraz istotom z innego wymiaru.
Świetny, trzymająca w napięciu fabuła, ciekawe postacie. Pat & Carol odwalili kawał dobrej roboty. Nawet Maximino, za którym normalnie nie przepadam spisał się na medal.
Ocena: 5

Kaczor Donald - Wyprawa za dychę
scen. Tito Faraci, rys. Alessandro Gottardo.
40 stron

Zamiana ról - Sknerus pracuje dla Donalda w wyprawie po skarb.
Bardzo dobra historyjka, pierwsze skojarzenie jakie wywołuje to "Zimna woda złota doda" o podobnym klimacie. Kreska jest tu koślawa, ale wpasowująca się w rzeczony klimat.
Ocena: 5

Goguś - Talizman nieszczęścia
scen. Fabio Michelini, rys. Pier Paolo Rovero
22 strony

Donald i Dziobas vs. szczęście Gogusia.
W zasadzie najsłabszy komiks tomu, lecz nie jest on zły. Czyta się nieźle. Ładne rysunki.
Ocena: -4

Kaczor Donald - Luksusowa wygrana
scen. Terry LaBan, rys. Carrion
32 strony

Donald i siostrzeńcy wygrywają pobyt w luksusowym kurorcie Las Plamas. Na miejscu okazuje się że nie wszystko jest tak jak było napisane w ulotce.
Bardzo dobry. Świetne gagi, miłe zakończenie. Rysunki wykonał Carrion, którego prace można zobaczyć czasami w KD (raczej rzadko).
Ocena: 5


Podsumowanie:
Wielką zaletą tego tomu jest równy poziom. Trudno wskazać najsłabszy komiks. Jest jeszcze kilka Gigantów, które stoją na równie wysokim poziomie, ale o nich kiedy indziej. :wink: .

średnia: 4,57/6
Ostatnio edytowano Cz lip 23, 2009 8:20 am przez Pahan, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Re: Stary numer KD ;) czyli wspomnienia

Postprzez Spooky » Pt sie 22, 2008 9:58 am

Mój pierwszy Gigant kupiony przeze mnie.
Z pełną odpowiedzialnością :mrgreen:

Gigant Poleca 12/99 - Czarny piątek złotej wyspy

Problem roku 2000 - bardzo ciekawy scenariusz odnoszący się do rzeczywistego świata i problemów. Do tego dochodzą piękne rysunki. Andersen pokazał w tym komiksie, że potrafi rysować wszystko. 8+/10

Sposób na czarownice - Panaro zawsze pisał fajne scenariusze i w tej opowieści o Sknerusie również pokazał klasę. Rysunki są tylko dobre, ale i tak fajnie się czyta. 7+/10

Bohater galaktyki - bardzo rzadko pojawiają się komiksy dziejące się w przyszłości. Większość jest słaba ale ten.. Komiks ma nieco oklepany scenariusz, jednak dzięki humorowi, który jest niemal na każdym kroku zapomina się o tym. Plus całkiem niezłe rysunki. 8+/10

Co ryba zje, nie utonie - piękna oraz cudowna historyjka. Obok "Mój najlepszy wróg" mój ulubiony komiks z Mikim. Jest w nim wszystko - piękny scenariusz, super rysunki, a przede wszystkim humor!. No i ta "przyjaźń" Piotrusia z Mikim... W Gigantach powinnny pojawiać się zdecydowanie częściej komiksy o współpracy tej dwójki. 10/10

Kamyk zielony - jeden z lepszych komiksów z Magiką w roli głównej. Rysunki średnie. 7+/10

Awantura o komiks - najlepszy komiks z Bogarto i Dziobasem w rolach głównych. Trzymający w napięciu scenariusz, a także bardzo dobre rysunki. 9/10

Czarny piątek złotej wyspy - supcio! Sknerus poszukujący złota ze swoim charakterem to jest to! Znakomity humor i wspaniałe rysunki. 10/10

Pora na senatora - komiks napisany w amerykańskim klimacie i to z bardzo dobrym skutkiem. Bancells pokazał, że jak chce to potrafi. 9+/10

Średnia ocena Giganta: 8,64
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Stary numer KD ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Pt sie 22, 2008 3:07 pm

Spooky napisał(a):Co ryba zje, nie utonie - piękna oraz cudowna historyjka. Obok "Mój najlepszy wróg" mój ulubiony komiks z Mikim. Jest w nim wszystko - piękny scenariusz, super rysunki, a przede wszystkim humor!. No i ta "przyjaźń" Piotrusia z Mikim... W Gigantach powinnny pojawiać się zdecydowanie częściej komiksy o współpracy tej dwójki. 10/10
Zgadzam się w całej rozciągłości, oba komiksy są przezabawne, zdecydowanie najlepsze, jakie czytałem z tymi dwoma postaciami. Dorównują im tylko "kryminały" autorstwa Byrona Ericksona ("O dwóch takich, co ukradli urodziny").
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stary numer KD ;) czyli wspomnienia

Postprzez Mateusssz » Pt sie 22, 2008 5:24 pm

Co do Piotrusia - najbardziej to mi się podobały komiksy z najnowszego MG oraz jeden z DiS w którym Miki i Piotruś biorą udział w turnieju szermierczym :D
Avatar użytkownika
Mateusssz
Stróż prawa z Pizen Bluff
 
Posty: 1401
Dołączył(a): Wt gru 25, 2007 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Imię: Mateusz
GG: 0

Re: Stary numer KD ;) czyli wspomnienia

Postprzez Spooky » So wrz 20, 2008 4:09 pm

Propunuję zmienić nazwę tematu na - "Stare komiksy; czyli wspomnienia" albo coś podobnego. Obecna nazwa za bardzo nie pasuje (w końcu omawiamy tu nie tylko KD), a poza tym dla nowego forumowicza może to być niezrozumiałe i mylące.
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Gęgul » So lut 21, 2009 12:54 pm

Komiks Gigant nr. 1

Donald i Dziobas
Tajemniczy nektar
Kod: I TL 1886-A
Scenariusz: Massimo Zammattaro
Rysunki: Comicup Studio
52 strony
Z ogółu nie lubię Comicupa, jednak ten był chyba najlepszy z tych, które przeczytałem pod tym mianem. Pierwsze i jak narazie ostatni występ Dzióbdziusia. Ciekawiło mnie, co wywieźli tą ciężarówką z zamku...

Indiana Goofs
Indiana Dziób i dolina 7 słońc
Kod: I TL 1884-A
Scenariusz: Massimo De Vita
Rysunki: Massimo De Vita
58 stron
Chyba pierwsze spotkanie Polaków z Indianą (był w DiS?). Szczególnie podobał mi się moment na lotnisku ( :lol: ), a niepodobał mi się wygląd dr Kranza.

Wujek Sknerus
Star Kwek
Kod: I TL 1795-A
Scenariusz: Giulio Chierchini
Rysunki: Giulio Chierchini
78 stron
Kolejne pierwsze i ostatnie spotkanie z postacią. Kaczuś a w oryginale Little Gum to człowiek (dziecko?), który z gumą do żucia wyczynia cuda. Ale czy on czasem nie jest wrogiem Superkwęka? Klik!. Komiks opowiada o wyprawie Sknerusa i s-ki na asteroidę.
Ciekawostka: komiks 2 panelowy

Goofy
Brawo, Goofy!
Scenariusz: ?
Rysunki: ?
1 strona
Spooky napisał(a):Nieciekawy gag z ładnymi rysunkami

Komiks reprintowany w MG 14

Miki i Goofy
Dajnastia
Scenariusz: François Corteggiani
Rysunki: Silvio Camboni
58 stron
Miki i Goofy mają się ożenić. Ciekawe, jak rozwiązali tą sprawę, bo same wąsy i broda nie wystarczą...

Kaczor Donald
Superhamulce
Scenariusz: Giulio Chierchini
Rysunki: Giulio Chierchini
3 strony
Mateusssz napisał(a):Donald zamontował super hamulce do swojego samochodu. Chcąc je przetestować, wyjechał na autostradę, zahamował i karoseria wyleciała do przodu


R A N K I N G:

1. Star Kwek
2. Indiana Dziób i dolina 7 słońc
3. Tajemniczy nektar
4. Superhamulce
5. Dajnastia
6. Brawo, Goofy!
Ostatnio edytowano Cz kwi 02, 2009 5:49 am przez Gęgul, łącznie edytowano 3 razy
To jest twoja chwila prawdy.
Avatar użytkownika
Gęgul
Rozkład jazdy dla każdego
 
Posty: 1918
Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 3:03 pm
Lokalizacja: Krosno, lecz nie tkackie, województwo podkarpackie
Imię: Wiktor
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Gęgul » So mar 07, 2009 5:32 pm

Nie mam nic do roboty więc opiszę kolejnego Giganta:

Indiana Dżems i świątynia małp - 2/1998

Wujek Sknerus
Złoto gór lodowych
Kod: D 95056
Scenariusz: Bob Langhans
Rysunki: Alessio Coppola
46 stron
Co knuje McKwacz? Wyprawa w góry lodowe jest dość orginalnym pomysłem, ale scenarzyście pomyliły się chyba charaktery Sknerusa i Kwakerfellera. Kwakerfeller mówi: "Stare, sprawdzone sposoby są najtańsze", i Sknerus: "Wstawaj, Donald! To tylko Kwakerfeller w swej zapyziałej maszynie". I faktycznie Sknerus ma super cacko, a Kwakerfeller grata z odrzutu. Scenariusz napisany na kolanie + dobre tłumaczenie + dobre rysunki.

Ocena: 3,50/6

Myszka Miki
Z archiwum Y
Kod: I TL 2161-4
Scenariusz: Caterina Mognato
Rysunki: Salvatore Deiana
51 stron
Komiks trzyma w napięciu, wspaniale wykorzystana postać O'Hary - bez zbędnych gadulstw. Tak naprawdę do końca nie wiadomo, kto jest złodziejem, chodziaż można kapnąć się na stronie 90.

Ocena: 5/6

Kaczor Donald
154 stopnie Kwarenheita
Kod: I TL 2156-3
Scenariusz: Giorgio Figus
Rysunki: Claudio Panarese
58 stron
Walka Donalda z Gogusiem może trwać nawet w roku 2112, a Sknerus ze swoimi pieniędzmi zrobi wszystko -- nawet zabroni muzyki! Komiks byłby orginalny, gdyby nie była to parodia. Dlatego ocena obniżona, ale i tak wysoka. Komiks aż prosi się o kontynuację, bo jestem ciekaw, co oni robili w tym kosmosie :?:

Ocena: 5/6

Miki i Goofy
Łowcy sensacji
Kod: I TL 2159-1
Scenariusz: Carlo Panaro
Rysunki: Giovan Battista Carpi
39 stron
Nic by tu powiedzieć - przeciętny komiks z Mikim. Ładne rysunki i nawet dobry scenariusz, ale koniec naciągany. Co obchodzi turystów jakaś gazetka?

Ocena: 4/6

Kaczor Donald
Indiana Dżems i świątynia małp
Kod: D 95208
Scenariusz: Spectrum Associates
Rysunki: Flemming Andersen
55 stron
Nie, nie i jeszcze raz NIE! Jak można pomylić człowieka z kaczką? Ponadto nie dla komiksów z "inną Daisy" tak jak to było np. w "Nigdy nie mów nigdy".

Ocena: 4.50/6

Myszka Miki
Pozory mylą
Kod: D 96031
Scenariusz: Per Hedman
Rysunki: Joaquín Cañizares Sanchez
2 strony
Krótki gag z Mikim, dosyć orginalny pomysł. Giganty rzadko kończą się komiksem z Mikim.

Ocena: 4/6

Średnia numeru: 4,33
To jest twoja chwila prawdy.
Avatar użytkownika
Gęgul
Rozkład jazdy dla każdego
 
Posty: 1918
Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 3:03 pm
Lokalizacja: Krosno, lecz nie tkackie, województwo podkarpackie
Imię: Wiktor
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Wojtas » Cz lip 23, 2009 7:42 am

Odkopię temat :) .
Oto recenzja wyjątkowego dla mnie numeru KD, ponieważ wyszedł w dzień w którym się urodziłem :D .

KD numer 5/1996:

Kaczor Donald
"Kacza muzyka"[W WDC 85-02]
scenariusz i rysunki: Carl Barks
10 stron
Ciekawy komiks Barksa, lecz nie należy do moich ulubionych. Ale ogólnie fajny :) . Jest to także drugi komiks z Babcią Kaczką (jeśli nie liczyć krótkich pasków Taliaferro).
Ocena:4+

Myszka Miki
"Banda Białych Czaszek"[D 92397]
scenariusz:Tom Anderson
rysunki: Rodriguez
8 stron
Bardzo dobre rysunki Rodrigueza, ale scenariusz raczej średni. Zwykły kryminalny komiks z Mikim, jakich wiele.
Ocena:4-

Goofy
"Z dostawą do domu"[D 92100]
scenariusz: Per Hedman
rysunki: José Ismael Escandell Mengual
2 strony
Mało śmieszny komiks. Rysunki też nie specjalne.
Ocena:3-

Kaczor Donald
"Kosztowne oszczędności"[D 93155]
scenariusz: John Lustig
rysunki: Josep Gual
5 stron
Krótka, ale dość zabawna historyjka. Rysunki średnie.
Ocena:4

Donald i Sknerus
"Szczęśliwa maskotka"[D 92199]
scenariusz: Brian Claxton
rysunki: Daniel Branca
10 stron
Jedna z moich ulubionych historyjek z rysunkiami Branki z lat 90-tych.
Ocena:5

Ogólnie numer oceniam na 4+.
Ostatnio edytowano Pt sie 21, 2009 6:54 am przez Wojtas, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Wojtas
 
Posty: 365
Dołączył(a): N lut 24, 2008 4:59 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Cz lip 23, 2009 8:49 am

Zawieszki na drzwi z tego numeru mam do dzisiaj :-). Bardzo mi się przydawały :)
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Spooky » Śr sie 05, 2009 2:33 pm

Kaczor Donald 20/2000 (235)
http://coa.inducks.org/issue.php?c=pl%2fKD+2000-20

Nie jest to dla mnie jakiś szczególny "Kaczor". Po prostu wyjąłem stare numery, a że nie miałem nic do roboty, napisałem mini recenzję :wink:


Ach, śpij, wujaszku!
Scenariusz: Jack Sutter
Rysunki: Anibal
Komiks średni, zbyt naciągany. Sknerus gubi dziesięciocentówkę w głupi sposób; wzywa ludzi, by wyleczyli go z bezsenności, a potem pyta się czy owce będą go coś kosztowały... :?: Anibal także nie pokazał niczego specjalnego. Miał przebłyski ładnych kadrów, ale przeważają te narysowane średnio. Plus za dobry coloring. 6/10

Pomoc za wszelką cenę
Scenariusz: S. Kinney
Rysunki: Rodriguez
Nie wszyscy potrafią wykorzystać głupotę Goofiego w scenariuszach, ale Kinney się to udało. Historyjka ciekawa, wciągająca i śmieszna. Do tego wyśmienite rysunki Mistrza Rodrigueza. Nic dodać, nic ująć. Najlepszy komiks w tym numerze. 9+/10

Opłakane skutki leczenia
Scenariusz: Don Markstein
Rysunki: David
Scenariusz średni, rysunki bardzo dobre. Davidovi znacznie lepiej wychodzą komiksy z Wilkiem i spółką niż z Mikim. Może i komiks, by mi się spodobał, ale mam awersję do tytułowej postaci i jego znajomych (tak samo zresztą jak do Wiedźmy Mim), więc ocena jest taka, a nie inna. 5+/10

Kaczor za kierownicą
Scenariusz: Pat i Carol McGreal
Rysunki: Colomer
Dobry scenariusz, jeszcze lepsze rysunki. Komiks jest trochę naciągny, ale w przeciwieństwie do "Ach, śpij, wujaszku!" w ogóle to nie przeszkadza. Colomer jest wspaniałym artystą. Podobają mi się jego Kaczory oraz inne elementy rysowane przez niego. Popatrzcie tylko na ciężarówki, czy wyposażenie domu (telefon, kanapa). Ma bardzo miłą kreskę. 9/10

Troskliwa opieka
Scenariusz: B. Walsh
Rysunki: M. Gonzales
Bardzo dobry gag, zresztą jak większość historyjek z nieistniejącego już (niestety!) działu "Zawsze śmieszne..." Gagi holenderskie czy duńskie są o kilka klas słabsze.

Ten numer przypomniał mi o Kartach Detektywa, które trafiały się przez kilka numerów. Ech, przez nie, spędziłem wiele dni na zabawie w detektywa :) . Jeden z moich ulubionych gadżetów.
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Wt lip 27, 2010 3:12 pm

Ostatnio w tym temacie pisałem o KD 12/95. Kolejnego numeru nie kupiłem osobiście, a dopiero po 8 latach na aukcji w nieistniejącym już serwisie Adico.pl (później Aukcje24, ale też już od dawna nie istnieje). Był to ostatni taki przypadek na przestrzeni kilku lat - od numeru 15/95 kupowałem wszystkie numery, bez przerwy, do roku 1999. Ten właśnie numer chciałbym tu przypomnieć, bo tydzień temu minęło 15 lat od jego wydania.

Okładka wraz z większością stron zaginęła zapewne w kilka tygodni od zakupu i miałem okazję ją sobie przypomnieć dopiero na podstawie plakatu z KD 29/97. Sam gag na okładce niezły, oparty zresztą o pasek Ala Taliaferro.
Paska z tego wydania nie pamiętałem przez kolejne 8 lat, i choć trzyma poziom, to jednak nie wbił mi się tak w pamięć jak te z pierwszego czy drugiego z moich numerów.

Siostrzeńcy na wagarach (W WDC 133-02)
Jako że był to jeden z moich najbardziej zniszczonych numerów, z tego komiksu pozostały mi tylko ostatnie 3 strony. Jak przez mgłę pamiętałem początek, a sam koniec był w bardzo barksowskim stylu. Jedyna szkoła w promieniu 60 kilometrów - ten motyw mnie zawsze śmieszył najbardziej :). Typowe dla polskich wydań komiksów z tamtych lat tłumaczenie onomatopei - skrzynia uderzająca o ziemię daje dźwięk "BŁUBUD!", i sam ich zapis charakterystyczną dużą czcionką (zawsze kojarzyła mi się z "Uciekającą lokomotywą"). Kaczorki z loczkami z trocin - przezabawne :).

Tajemnica trzech figurek, cz.2 (D 92280)
Sytuacja bardzo deprymująca - nie znałem pierwszej części i zupełnie nie wiedziałem co się dzieje, podobnie jak pan di Mortadella ;). Co gorsza, zakończenie również mi przepadło z powodu zapału do rozginania zszywek, i gdy już po tych pięciu stronach mniej więcej załapałem o co chodzi, akcja urywała się niczym serial sensacyjny, z laską dynamitu w łódce!. Przez kolejne lata nie wiedziałem, jak to się kończy.
Stary styl Ferioliego, nieco mniej dopracowany niż obecnie, ale równie przyjemny dla oka. Goofy w jego wykonaniu raz wygląda pokracznie, raz pociesznie... Teraz na szczęście już tak nie jest.

Super-Diomax 2 (D 92494)
Polskie tłumaczenie tytułu marne, naprawdę w połowie i tak krótkiej historyjki już wiadomo jak się może skończyć, gdy przypomnieć sobie tytuł. Lubię za to rysunki Scalabroniego z tamtego okresu, nie znoszę za to późniejszych, gdzie roi się od żab, robali i innego badziewia.

Sensacja na pierwszą stronę! (D 91397)
Chyba jeden z lepszych komiksów Branki, jakie czytałem do tamtej chwili i przez parę kolejnych lat. Intryguje mnie ten złowrogi papug, i aż się prosi o to, by pojawił się jako czarny charakter w jakimś innym komiksie. Jak dotąd jednak takiego nie widziałem.
Kadr z karambolem ulicznym świetny!

To się zdarzy na każdej plaży (ZD 50-08-20)
"Zawsze śmieszne', będące chyba nawet do dziś najbardziej paskudnym reprintem (paskudnym pod względem czasu, nie zaś jakości komiksu). Sama historyjka w porządku, ale pojawiła się mniej więcej w tym samym czasie w "Łamaczu głowy", i to dwukrotnie. Druga taka sytuacja była związana z tym samym numerem ŁG (ale reprint w KD po 3 miesiącach) i dla mnie była ostatnią na dobrych kilka lat. Potem, gdy już nie kupowałem KD, nie robiło to na mnie takiego wrażenia.

Od tego numeru zaczęło się na całego, kupowałem KD po kolei do wiosny 1999, a z przerwami jeszcze do jesieni 2000. To były piękne czasy, ale i bardziej przeżywałem każdy brak w swoich zbiorach. A jutro znowu KD i już mnie to nie martwi, że nie kupię tego numeru :).
Choć przyznam, że gdyby znów pojawiło się pismo z samymi komiksami, a jeszcze lepiej z takimi gadżetami jak wówczas, kupowałbym je regularnie. To piękne przyzwyczajenie :).
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron