Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Pahan » N kwi 23, 2006 4:46 pm

W tym temacie będziemy opisywać stare komiksy. Mogą być to zarówno opisy, recenzje starych KD, jak i Gigantów, Donalda i Spółki, Donald Duck'ów, Mickey Mouse'ów itp. Może ja zacznę:

Mój pierwszy (nie najstarszy jaki mam, tylko pierwszy który kupiłem) KD:

nr 2/97 (72)

Kaczor Donald
Pancerny Kaczor
scen. i rys. Carl Barks
W/WDC 41 A
10 stron
Moja Ocena: -5

Moim zdaniem Barks najlepiej rysował w pierwszej połowie lat 40. Dlatego ten komiks jest jednym z moich ulubionych 10-pagerów.

Myszka Miki
Biały Słoń
scen. Stefan Petrucha, rys. Rodriques
D 94142
10 stron
Moja Ocena: +4

Styl Rodriquesa znacznie się różni od dzisiejszego. Musiałem dopiero sprawdzić w Inducks, aby sie upewnić, że on narysował ten komiks.
Poza tym historyjka ma fajne zakończenie.

Diodak
Pomocna Dłoń
scen. Lars Jacobsen rys. Alferez
D 92276
1 strona
Moja Ocena: +2

Generalnie nic nadzwyczajnego. Alferez jest wg mnie bardzo monotonnym rysownikiem.

Myszka Miki
Ciężka Kuracja
scen. Michael T. Gilbert, Per Erik Hedman rys. Bernardo
3 strony
Moja Ocena: -3

Poza dość zabawnym zakończeniem, nic ciekawego.

Kaczor Donald
Ubezpieczyciel Ubezpieczony
scen. David Gerstein rys. Vicar
12 stron
Moja Ocena: +4

Fajny komiks. Jednak czytałem lepsze komiksy Vicara. Ten jest normalny - czyli fajny. :wink:
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Re: Stary numer KD ;) czyli wspomnienia

Postprzez Hyzio » N kwi 23, 2006 6:22 pm

Pahan napisał(a):Kaczor Donald
Pancerny Kaczor
scen. i rys. Carl Barks
W/WDC 41 A
10 stron
Moja Ocena: -5


Wypożyczałem go w bibliotece.
Jest w tym nr 1 z najlepszych komiksów świata.
Moja ocena tego komiksa: 10 / 10 .
Ostatnio edytowano Cz lip 13, 2006 2:03 pm przez Hyzio, łącznie edytowano 3 razy
hyz/dyz/zyz
Avatar użytkownika
Hyzio
Szef HDZ
 
Posty: 665
Dołączył(a): Śr lis 16, 2005 10:20 am
Lokalizacja: nie wiem
GG: 0

Postprzez Arcer » N kwi 23, 2006 6:38 pm

Idąc tym tropem, i ja opisze swój pierwszy numer KD (również nie najstarszy, a pierwszy, który kupiłem w kiosku zaraz po jego wydaniu).
Jak już pewnie niektórzy wiedzą, jest to numer 6/95 (24). Tę historię już pisałem, więc ograniczę się do tego, że pamiętam każdą chwilę z dnia, kiedy go kupiłem. Była to w dodatku sobota (gdyby przypadkiem znalazł się KTOŚ, kto spisywał tytuły filmów z "Walt Disney Przedstawia" :-P, był tak łaskaw sprawdzić, co nadawano rankiem, 18 marca 1995 roku, byłbym bardzo zobowiązany). Przez dłuższy czas jego wizję miałem jedynie w pamięci, bo jako 6-letnie dziecko zniszczyłem go straszliwie i brakowalo mi stron 1-6, 21-28, 45-48 (jak pozostałe moje nuemry z roku 1995 - poza nr 10, który miał u mnie tylko 5 kartek :-)). Jednak utkwił mi w głowie jego obraz i pamiętalem nawet logo działu z Figli Figlarzy pt. "Uwaga! Siostrzeńcy, a także trik z tego wydania, oraz wszystkie inne dodatki - np. gra "Napad na Skabiec Sknerusa McKwacza. Mój opis tego numeru będzie nieco bardziej osobisty :-).

Zacznę od okładki - niezła, podoba mi się, podobnie jak wszystkie w KD (i nie tylko) od samiuśkiego początku aż do 2000 roku.
Komiks z Kapitanem Igloo pominę :-), choć też dobrze go pamiętałem

Strona 3 mnie zaciekawiła - zwłaszcza "wasz komputer".
"Najkrótsze komiksy Kaczora Donalda (z 1941 roku)"
Dowcipny pasek, od razu wiedziałem, że Kaczor Donald jest taki, a nie inny :-) - a nie pamiętam, żebym widział go wcześniej w telewizji lub gdzie indziej (poza reklamą tego numeru).

Przejdźmy do sedna.
Wielka beczka pieniędzy
scen. i rys. Carl Barks
W/WDC 99 A
10 stron
Moja ocena: 5
Pierwszy komiks Disneya i w ogóle, więc jest dla mnie najlepszy. Żarty są fajne. Niestety, przez kolejny miesiąc nie wiedziałem jeszcze, kim jest Sknerus McKwacz (pierwszy komiks z jego udziałem czytalem w numerze 8/95)

Szósty zmysł detektywa
rys. Esteban
D 92426
9 stron
Moja ocena: 5
Podobnie, jak wyżej. Przez jakiś czas myślałem, że Miki naprawdę ma na imię Niki :-).

Chwila przerwy od komiksów. Test był dla mnie czymś nowym, podobnie jak wszystko wewnątrz numeru (czyli gra, Figle Figlarzy, Klub Detektywa, Klub Detektywa Myszki Miki - Detektywi w akcji ("Czy Goofy wychodził z domu", G-RC-9108), Zgadywanki i zagadki, RYMOWANKI Jana Kazimierza Siwka. Szok pozytywny :-).

I z powrotem do sztuki współczesnej :-).
Nieustraszony pogromca świń
rys. Vicar
D 93554
11 stron (epidemia jakaś, wszystkie komiksy nieformatowe :-))
Moja ocena: 5
Nie będę się rozpisywał. Po prostu super komiks. Dlaczego? Bo tak! :-P.


Za dużo szczęścia - to nie do wytrzymania
scen. Evert Geradts, rys. Mau Heymans
H 91140
5 stron
Moja ocena: dla odmiany 5
Pierwsze spotkanie z Gogusiem i jego stosunek do Donalda (i vice versa). Podobało mi się bardzo.

Dalej: brak "Zawsze śmieszne", ale jakoś mnie to nie zdziwiło :-).
Reklama zegarków Timex - zamówienia na kartkach pocztowych ;-)
Krzyżowka z ciekawy rysunkiem Donalda, do wygrani te same zegarki, co obok w sprzedaży :-).
"Za dwa tygodnie:" - to mnie zawsze ciekawiło. Wolałem szczerze, gdy obrazki do tej rubryki były wycinane z tła i dodatkowo "inkowane", z opisami szczegółowymi, a nie tak jak teraz, albo broń Boże, jak w 2001 roku. Numer 7/95 przeczytałem dopiero w 2003 roku, więc przez dłuższy czas o komiksach w nim zawartych wiedziałem tylko z tej ostatniej strony mojego pierwsze numeru.
Chlip! To już ponad 11 lat! Jaki ja jestem stary :-).
P.S. Skoro zastrzegłem, ze opis każdego z komiksów ma mieć minimum 10 słów, słowa dotrzymuję! Piórka z moich piór! :?: :twisted: :evil:

<---! EDIT !--->Niedługo opiszę pozostałe numery, które najbardziej utkiły mi w pamięci. Postaram się to robić chronologicznie, ale jak podleci, tak pójdą w eter :-P. Moze nie poprzestawajmy tylko na KD?
<---! EDIT !--->
Ostatnio edytowano Pn kwi 24, 2006 3:57 pm przez Arcer, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez Pahan » Pn kwi 24, 2006 12:31 pm

Rozumiem cię. Ja też niektóre komiksy z "za tydzień/za dwa tygodnie" czytałem dopiero po latach...

Teraz opisze jeden z moich ulubionych numerów z 1997 - 34/97

Do numeru dołączony był plakat z Herkulesem (wogóle go nie pamiętam - ale miałem wtedy 5 lat, więc nie ma sie co dziwić)

Kaczor Donald
Przez hałas do sławy
scen. i rys. Carl Barks
W/WDC 165 A
10 stron
Moja Ocena: 5

Po prostu uwielbiam ten komiks! Donald odkrywa swój "talent" do śpiewania i grania na instrumentach. Śpiewa genialnie przerobione polskie (i nie tylko) przeboje.


Myszka Miki
Łakomstwo nie popłaca
scen. Per Hedman rys. Carla
D 96171
10 stron
Moja Ocena: +4

Bardzo przyjemny komiks, czyta się fajnie, lecz Carla nie dorównuje umiejętnościami Ferioliemu czy Rodriquesowi.


Pluto
Dyskrecja przede wszystkim
scen. Bill Walsh rys. Manuel Gonzales
KF 12.08.46 (inducks: ZM 46-12-08 )
1 strona
Moja Ocena: +4

Miki to ma szczęście...


Kaczor Donald
Siła Mięśni
scen. Hugo Sauer rys. Miquel Pujol
H 9185
2 strony
Moja Ocena: -4

Fajne zakończenie.


Kaczor Donald
Prehistoryczna historia
scen. Janet Gilbert rys. Vicar
D 96192
12 stron
Moja Ocena: 5

Świetny scenariusz Janet Gilbert, wsparty jak zwykle niezawodnymi rysunkami Vicara doskonale sprawdza się jako najmocniejszy punkt tego numeru KD. W komiksie jest wiele zabawnych gagów (Wal Go! :lol: )
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez Arcer » Cz kwi 27, 2006 5:53 pm

Widzę całkowitą obojętność, nawet naszej forumowej starszyzny. Panowie, co z wami? Oczywiście, wszystkich innych również zachęcam do opisywania swoich pierwszych i/lub ulubionych numerów. Im bardziej szczegółowe i (a co!) osobiste, tym lepiej.

Skoro obiecałem, opiszę tym razem drugi numer KD, jaki kupiłem w kiosku. Był to numer 8/95 - niestety, jako 6-latek nie zauważyłem nawet, gdy minęły ponad 3 tygodnie i kupiłem ten numer w dniu jego wydania. Ten numer nieco wyjaśniił mi powiązania rodzinne kaczek, ale o tym dalej.

Okładka: Fajna, żart całkiem całkiem, choć akurat w 1995 roku bywały lepsze.
"Gadżety" - ta nazwa nie bardzo pasuje do tych dodatków, ale co tam :-). Nalepek z filmu "101 Dalmatyńczyków" w ogóle nie pamiętam (pewnie od razu gdzieś je posiałem), za to planszę do gry "Wyprawa po skarb piratów" mam do dziś (chociaż teraz już nie bardzo pamiętam gdzie :-P).
Tym razem nie było już takiego szoku spowodowanego pierwszymi stronami, więc przejdę do komiksów.

Wielka parada wielkanocna
scen. i rys. Carl Barks
WR/WDC 151 A
10 stron
Moja ocena (jak zwykle obiektywna): 5
Od tego momentu widziałem, że Goguś, którego poznałem 3 tygodnie wcześniej, jest krewnym Donalda. Komiks ekstra. Szczególnie zakończenie (jak to u Barksa).

Zapach złodziejstwa
scen. Paul Halas/Giles Llewellyn-Thomas, rys. José Ismael Escandell Mengual
D 92544
8 stron
Moja ocena: 5
Ciekawy scenariusz, kreska dosć ładna (choć nigdy nie mnie nie zaskakiwał ten rysownik, tu po latach nadal mi się podoba strona graficzna tego komiksu.

Tym razem wnętrze numeru też pominę. Jakoś nic mi nie utkwiło w pamieci, jak to było w przypadku poprzednio opisanego numeru.

Dobry zwyczaj: nie pożyczaj
scen. Unn Printz-Pahlson, rys. Vicar
D 93401
12 stron
Moja ocena: 5+
Komiks jest wspaniały! Poza tym, że dowiedziałem się wreszcie, kim jest Sknerus :-). Scenariusz zaskakujący, szczególnie pod koniec (to nie nowina :-)), rysunki ładne.

Szlachetny cel
scen. Jan Kruse, rys. Comicup Studio
H 9111
4 strony
Moja ocena: 5
Tu też mogłem zapoznać się z charakterem, a właściwie "charakterkiem" Donalda. Ciekawy komiks.

Skrzynka pocztowa
scen. Bob Karp, rys. Al Taliaferro
KF 4-28-46
1 strona
Moja ocena: 5- (ale chyba żaden z tych komiksów nie zasługuje na zbyt wysokie oceny z racji ich prostoty - a tym bardzeij na niskie, z racji szacuku do rysowników)
Ciekawy komiks, lubie te króciutkie historyjki.

Zastanawiam się, czy te opisy są tak potrzebne, więc na razię się powstrzymam - ale was wszystkich zachęcam!
Ostatnio edytowano Cz kwi 27, 2006 7:10 pm przez Arcer, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez Pahan » Cz kwi 27, 2006 6:25 pm

Idąc tym tropem, także opisze swój 2 numer. Tak sie składa że był to też nr8 tyle że z 1997r.

Dołączone były 32 karty "Zbuduj swój Kaczogród". Pamiętam tą grę jak przez mgłę, ale mniejsza o to. Przejdźmy do rzeczy:

Kaczor Donald
Nosił kaczor razy kilka...
scen. i rys. Carl Barks
W/WDC 141
10 stron
Moja Ocena: 5

Bardzo solidny komiks Barksa. Jest drugim komiksem z Diodakiem (pierwszym w którym odgrywa znaczącą rolę). Jeśli dobrze pamiętam to właśnie na tym komiksie ciocia uczyła mnie czytać, więc darzę go dużym sentymentem.

Myszka Miki
Lodowy Dotyk
scen. Janet Gilbert rys. Noel Van Horn
D 95087
10 stron
Moja Ocena: -4

Jeden z lepszych komiksów, które nabazgrał Van Horn. Dość ciekawy scenariusz + Noel Van Horn = średnia historyjka o Mikim.

Kaczor Donald
Wymówka
scen. Gorm Transgaard rys. Torres
D 92096
1 strona
Moja Ocena: +3

Oklepany gag i przciętne rysunki Torresa

Goofy
Błyskawiczna Podróż
scen. Gorm Transgaard rys. Jose Ismael Escandell Mengual
D 93483
2 strony
Moja Ocena: +3

jak w poprzednim.

Kaczor Donald
Zdrowa Choroba
scen. Pat McGreal rys. Vicar
D 95104
12 stron
Moja Ocena: +5

Pamiętam, że jak byłem mały to potrafiłem czytać to dzieło 2 razy w ciągu jednego dnia. Bezapelacyjnie najlepszy komiks numeru.


Ps 1. Postanowiłem pomijać w recenzjach "Zawsze Śmieszne"
Ps 2. Arcer - w swojej poprzedniej recenzji/opisie zapomniałeś o ocenach
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez Arcer » Cz kwi 27, 2006 7:05 pm

Pahan napisał(a):Jeden z lepszych komiksów, które nabazgrał Van Horn. Dość ciekawy scenariusz + Noel Van Horn = średnia historyjka o Mikim.

Komiksy Noela Van Horna były dobre tylko do konca 1997 roku, czyli dość krótko - potem stały się wręsz okropne. Pamiętam nawet, że jako 11-latek, gdy nałogowo czytałem całe numery KD, w nuerach z lat 1998-2000 omijałem od razu komiksy Noela. Paskudztwo.

Kaczor Donald
Wymówka
Oklepany gag i przciętne rysunki Torresa

Poza tym komiks wcześniej wydrukowany w Łamaczu Głowy nr 13, ale bez tekstu (to był numer ostatni, konkurs rozwiązał się dopiero po 2 latach :-).

Ps 1. Postanowiłem pomijać w recenzjach "Zawsze Śmieszne"

A ja nie :-P.

Ps 2. Arcer - w swojej poprzedniej recenzji/opisie zapomniałeś o ocenach

Już poprawiam.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez Pahan » Cz kwi 27, 2006 7:11 pm

Jaki jest jeśli można wiedzieć twój ulubiony rocznik KD? Mój 1998. (chocizaż może sie to zmienić, bo nie mam ani jednego numeru z 1995) Z 1998 brakuje mi numerów 6, 9, 10, 13, 14, 17, 21. A jedyny cały rocznik który mam to 1996 :D
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez Arcer » Cz kwi 27, 2006 7:45 pm

I wyszedł nam z tego czat :-P. Zapraszam innych, nie obawiajcie się nas :-). Mój ulubiony rocznik to właśnie 1995, na drugim miejscu 1996, kolejne nie wywołują we mnie już takich emocji, jak powyższe.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Postprzez esio » Pt kwi 28, 2006 12:20 pm

Moje ulubione roczniki to 1997 i 1998, bo przez te lata w każdym KD były komiksy Barksa (z lat wcześniejszych mam pojedyncze numery). Mój pierwszy zakupiony KD to 22/1996. Miałem wtedy 5 lat niecałe, więc wiele ze swoich wrażeń nie pamiętam, ale musiały być pozytywne. Jednak dzisiaj ten KD niespecjalnie mi się podoba, komiks Barksa (Zrobieni na perłowo) fajny, ale jak na niego przeciętny.
użytkownik przechodzi kryzys kaczkofaństwa
Avatar użytkownika
esio
 
Posty: 487
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 6:25 pm
Lokalizacja: Piła

Postprzez Pahan » Pt kwi 28, 2006 3:05 pm

Ciekawostka: "Zrobieni na perłowo" to drugi komiks w którym występuje Goguś. Oryginalny tytuł brzmi "Gladstone Returns" (Powrót Gogusia), co kojarzy mi się raczej z Batmanem ("Batman Returns") niż z Disney'em :lol:
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez Humperdink » Pt kwi 28, 2006 3:22 pm

Pahan napisał(a):"Gladstone Returns" (Powrót Gogusia)

Raczej "Goguś powraca".

A co do mojego ulubionego komiksu... pierwszy na myśl przychodzi mi "Pomnik Sknerusa" (W WDC 138-02), sam nie wiem dlaczego, ale to jeden z moich ulubionych. :)
Nie mam raczej ulubionych KD w sensie całości czasopisma. Zamiast opisywać mój pierwszy numer po prostu napiszę że mój pierwszy KD jaki pamiętam, to nr 13/94 (ten numer gdzieś posiałem, ale przez wiele lat żył w mojej pamięci, szczególnie komiks Barksa - "Ładny Gips"* miałem go w pamięci tak długo jak "Pomnik Sknerusa" :) ), a najstarszy KD który ciągle mam (tą samą kopię), to nr 8/96, ze świetnym komiksem Barksa "Co za dużo, to niezdrowo".

P.S. Tak tylko na wszelki wypadek, jakby ktoś nie wiedział... Nie pisałem wszędzie story code'ów, bo w Inducks wystarczy wpisać polski tytuł (w okienku 'Keywords') i wyskakuje strona komiksu.

* Jakże podobny ten komiks ("Ładny Gips") jest do "Jajecznicy wielkiej". Barks miał sporo komiksów o podobnej konstrukcji scenariusza... (Donald jest fryzjerem - Donald jest fotografem; Donald pracuje gdzieśtam, jest mistrzem w swoim zawodzie, a potem wszystko się sypie, i wyjeżdża na drugi koniec świata, tam kontynuuje karierę na znacznie mniejszą skalę :lol: ).
Ostatnio edytowano Pt kwi 28, 2006 3:51 pm przez Humperdink, łącznie edytowano 1 raz
Powiało grozą?
Avatar użytkownika
Humperdink
 
Posty: 532
Dołączył(a): Cz lip 07, 2005 2:24 pm
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Pahan » Pt kwi 28, 2006 3:51 pm

Racja, "Powrót Gogusia" musiałoby brzmieć "Return of Gladstone"
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Postprzez lis » Pt kwi 28, 2006 4:51 pm

To akurat nie ma najmniejszego znaczenia, bo "Powrót Gogusia" i "Goguś powraca" znaczą to samo i oba tłumaczenia są tak samo poprawne, aczkolwiek osobiście skłaniałbym się ku pierwszemu, gdyż brzmi bardziej naturalnie. ;)

Chciałbym wypowiedzieć się w temacie, ale zrobię to bardziej ogólnie niż Szanowni Przedmówcy, bo nie obdarzam kultem pojedynczego komiksu, ale pewien okres. Sentymentem darzę wszystkie komiksy od pierwszego MM, poprzez wszystkie DD, DiS, KD, pierwszą serię Giganta etc. Niezbyt dokładną, i dość umowną granicę sentymentu (konkretnego komiksu nie jestem w stanie wskazać) stanowi okres, gdy KD przestał rozpoczynać się od komiksu Barksa. Do tych starszych komiksów wracam z przyjemnością, nawet te nie do końca rozbudowane historie łykam z naiwnością dziecka, którym byłem, gdy czytałem je po raz pierwszy. Czytanie choćby najlepszych historii z publikowanych w ostatnim czasie komiksów nie daje mi tej przyjemności, co podróż sentymentalna w świat, dajmy na to, jednoplanszówek z "Zawsze Śmieszne".
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Postprzez Angus » So cze 03, 2006 3:15 pm

A ja przypomnę Giganta
nr. 4/97

Powrót do korzeni
moja ocena 6
Jest to historia opowiadająca o tym jek Kwakerfeller chciał zburzyć posiadłość na Różanych wzgórzach by coś tam zbudować. Oczywiście Superkwęk nie mógł do tego dopuścić.

Aha, i jeszcze coś. Na początku tej historii Donald przypomina sobie jak Goguś wysadził posiadłość w powietrze. Czy jest o tym jakiś komiks?

Czarny skarabeusz
moja ocena 5
Komiks opowiada o tym jak Myszogród nawiedziła plaga robotów-komarów które żywiły się benzyną i energią elektryczną itd.

Zawód:kierowca
moja ocena 4
Komiks opowiada o tym jek Donald został kierowcą autobusowym grupy nieznośnych dzieciaków.

To oczywiste, czyli gra w czerwone
moja ocena +4
Dziobas zostaje detektywem.

Policjanci i złodzieje
moja ocena +4

Policjanci i złodzieje biorą się za ostry trening by poprawić swoją skuteczność w terenie.

Słodki brzęk monety
moja ocena +3

Magoka zmienia się w prof. Kwaczyńskiego by zdobyć Dziesięciocentówkę.

Strażnicy czasu
moja ocena -4

Uważajcie! Z czasem nie ma żartów!
Avatar użytkownika
Angus
Stróż Kaczogrodu
 
Posty: 125
Dołączył(a): Wt maja 16, 2006 11:39 am
Lokalizacja: Nowy Targ
GG: 0

Następna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 1 gość

cron