Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Retlaw » Cz lip 29, 2010 10:39 am

Mnie tez dobrze się kojarzy ten numer i to właśnie ze względu na: Tajemnice trzech figurek. Barks jak najbardziej wspaniały, doskonała klasyka, ale w tamtych latach dłuższe (2-częściowe) historie Ferioliego o podłożu kryminalnym - wspaniałe. Pamiętam że nie mogłem się doczekać tego numeru, właśnie ze względu na drugą część. Co do dodatków do pisma, ponad wiekowe, wymagające własnego wkładu w złożeniu kartonowego dodatku. To z pewnością dawało więcej radości niż plastikowy szajs z chin. Liczę że te gadżety się wszystkim przejedzą i tamte czasy powrócą.
this time the magic is real
http://lucasfilm.pl/
http://www.beelive.pl
http://www.studioant.pl - tym się zajmuję :-]
Avatar użytkownika
Retlaw
 
Posty: 568
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:56 am
Lokalizacja: Kielce
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Wojtas » Pt sie 06, 2010 4:44 pm

Chciałbym zrobić recenzję numeru KD, który może jest dość młody, ale bardzo dla mnie ważny - konkretnie 10/2006. Jest to jeden z trzech numerów zakupionych w czasie mojego kryzysu (od wiosny 2004 do jesieni 2006). Wszystkie trzy komiksy, które tam się znajdywały z pewnością należą do najczęściej czytanych przeze mnie historyjek disnejowskich, głownie dlatego, że miałem wtedy tylko trzy numery. :) Pamiętam je bardzo dobrze, i również bardzo dobrze wspominam. A więc przejdźmy do rzeczy:

(Nie) wszystko można kupić - Jest to jeden z pierwszych czytanych przeze mnie 10-pagerów Barksa (chyba trzeci), a także drugi z moich ulubionych 10-pagerów tego autora. Może Was to zdziwi, ponieważ któś mógłby pomyśleć, że to zwykły gagowiec, opowiedający o przygodach podczas wspinania się na szczyt góry, raczej niczym szczegolnym się nie wyróżniający. Dla mnie jest on jednak wyjątkowy - czytałem go w czasach, kiedy jeszcze nie patrzyłem na to, kto narysował komiks, ale mimo tego zwróciłem na niego uwagę. Byłem zaskoczony, że w tak prostej formie można zrobić ciekawą i zabawną historyjkę. Dzisaj chciałem po długim czasie przeczytać ją jeszcze raz, ale okazało się to nie potrzebne - dobrze wiedziałem jaki tekst będzie w następnym kadrze. :)

Powrót króla? - Nie czytałem pierwszej części tego komiksu, czyli "Na tronie w Bontonie", ale bardzo mi się spodobał. Mogę wręcz powiedzieć, że jest to jedna z moich ulubionych historyjek Ferioliego z Mikim w roli głównej. Akcja jest ciekawa i emocjonująca. Trochę razi tutaj głupota Mikiego (zgodził się na odprawianie komicznych bontońskich rytuałów), lae nie za bardzo.

Papuzi detektyw - Mój ulubiony komiks z rysunkami Milleta. Bardzo ciekawy, spodobała mi się postać wybrednej papugi. Plus za zabawne zakończenie.
Avatar użytkownika
Wojtas
 
Posty: 365
Dołączył(a): N lut 24, 2008 4:59 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Wt sty 18, 2011 12:10 pm

Chciałbym dziś odkopać jeden ze starszych numerów KD. Będzie to numer 2/96, z kilku powodów:
po pierwsze, choć jestem w akademiku, a komiksy w domu, to ten numer mam przy sobie (kupiłem ostatnio prawie cały rocznik 1996);
po drugie, dlatego, że był to mój drugi numer, który starałem się zachować w niezłym stanie i do dnia dzisiejszego przetrwał w jako takiej formie (jak na swego czasu niemal codzienne przeglądanie :));
po trzecie, dziś mija dokładnie 15 lat od jego wydania.

Numery z okresu, gdy chodziłem do zerówki, pamiętam idealnie. Ten dodatkowo kojarzy mi się bardzo przyjemnie, ponieważ zbiegł się z przygotowaniami do mojej pierwszej imprezy choinkowej w szkole ;). Znalazło to nawet swoje odbicie w malowidłach na stronie z krzyżówką, uczyłem się wtedy ładnego zapisu paru literek (jak dotąd, bezskutecznie) :).

Działanie prezentu z tego numeru mnie jakoś nie kręciło, ale przez wzgląd na wspomnienia nadal posiadam w którymś z kartonów "Mistrza refleksu" :).

Przede wszystkim, komiksy są mocną stroną tego numeru. Barksowski "Najlepszy narciarz świata" to świetne dzieło. Wpadły mi w pamięć szpiegowskie teksty "Precz z Hameryką!" i nieprzetłumaczony napis na witrynie sklepowej z trzeciej strony "Ice Cream", którego znaczenie poznałem dopiero parę miesięcy później :).

"Smak sławy"... Lubię komiksy z serii "Zoom Transport" (tutaj "Ex-spedycja"). Co prawda ten motyw tutaj się kończy już na pierwszej stronie, ale jak na komiks Carli jest naprawdę ładnie narysowany i tym zyskał moją sympatię, podobnie jak dwustronicowe "Na skróty".
Bardzo mnie ucieszyła powtórka z cyklu "I ty zostaniesz detektywem", szczególnie rozwiązania zadań (choć w tamtym momencie numery z zadaniami z 1995 roku już miałem zniszczone :)).

Jednostronicowa "Wymiana" to chyba jedyny występ sąsiada Donalda, który zwie się Smithem. Pouczająca puenta :).

"Napad doskonały" z Braćmi Be to świetna historyjka z fajnym zakończeniem. Jakoś nie potrafię inaczej tego określić :)
I na koniec kolejny Brankowy epizod ze Sknerusowej młodości, "Więcej włamywaczy!". Naprawdę mi się to podoba, no i co do stopnia szerokości i długości geograficznej dowiedziałem się, gdzie jest Klondike :). Teraz już znam "ważność" tego epizodu w stosunku do Barksowskich historyjek i ich uzupełnień wg Rosy, ale wówczas był to dla mnie pierwszy (i na długo jedyny) komiks traktujący na ten temat. Potem tylko mała wzmianka o pracy Sknerusa w kopalni jako "starszy fedrunkowy przodkowy" ("Kto tu jest osłem", KD 27/97), ale tak naprawdę do 2000 roku nie myślałem o Sknerusie jako o tak barwnej postaci.

Ach, wspomnienia! :) Ciężko mi je wyrazić słowami, ale ten numer kojarzy mi się z tyloma miłymi chwilami... Zapewne niejeden zrozumie :).
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Gladstone » Wt sty 18, 2011 2:07 pm

W takim razie ja też powspominam, ale nie tak szczegółowo. Cofam się myślami do czasu gdy miałem 5-6 lat i po raz pierwszy zetknąłem się z komiksami. Było to pismo Tom & Jerry, które ukazywało się co miesiąc. Pewnego razu, w kiosku w którym zaopatrywali mnie rodzice nie było nowego numeru T&J (wyprzedany?) więc moja mama zdecydowała się wziąść inne pismo. Ładny papier, kolorowe kadry, dobry zastępnik - był to Kaczor Donald nr 3/1997. Od tego się zaczęło - niedługo zrezygnowałem całkowicie z T&J i poprosiłem rodziców aby zamiast niego kupowali KD.
Początkowo miałem co drugi numer, ponieważ T&J wychodził raz w miesiącu i z taką samą częstotliwością kupowali mi KD rodzice (KD był jeszcze dwutygodnikiem). Do czasu!

Przyszedł pamiętny dzień 18 czerwca 1997 - odtąd Kaczor miał wychodzić co tydzień, pojawiły się też (starsi może pamiętają) reklamy w TV z wielkim pingwinem i słynnym hasłem "KD - najzabawniejsze pismo świata!". Kaczor spodobał mi się na tyle, że przekonałem rodziców do cotygodniowego kupowanie mi tego pisemka.

Wielkimi krokami zbliżał się moment wydania 100 numeru. 8 października 1997 zamieszczono w numerze 99 plakat zawierający 100 okładek pierwszych KD. Jak wielka była wtedy moja rozpacz, że już tyle numerów wydano i może nigdy ich nie przeczytam!

Od tamtej pory aż do 2006 roku co tydzień kupowałem KD (i inne jak Sknerusy, Giganty) - ale wtedy powiedziałem dość, numer 51/52 2006 miał być moim ostatnim. Reprinty, badziewne gadżety oraz przekonanie, że jestem już za duży na Kaczory spowodowały coś nazywanego w literaturze fachowej jako kryzys kaczkofaństwa (kto ze starszych forumowiczów go nie przeszedł? :D ).

Jednak po pewnym czasie (2 lata) dzięki internetowi odkryłem bogactwo długich historyjek Barksa i między innymi pod wpływem tego forum (za co dziękuję szefostwu) wróciłem do KD. Odkopałem stare numery i zacząłem kupować ponownie co lepsze komiksy. Część moich archiwów nosiła oznaki częstego czytania ale dzięki Allegro udało mi się je wymienić a braki uzupełnić.

Mimo upływu tylu lat KD wciąż przypominają mi czasy beztroskiego dzieciństwa. Nie zapomnę frajdy ze zdobywania numerów których nie miałem a które otrzymywałem od rodziny i kolegów. To uczucie gdy w początkach mojego kolekcjonowania dostałem od kuzyna sporo brakujących numerów - BEZCENNE :D
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Wt sty 18, 2011 3:06 pm

Gladstone napisał(a):Przyszedł pamiętny dzień 18 czerwca 1997 - odtąd Kaczor miał wychodzić co tydzień, pojawiły się też (starsi może pamiętają) reklamy w TV z wielkim pingwinem i słynnym hasłem "KD - najzabawniejsze pismo świata!". Kaczor spodobał mi się na tyle, że przekonałem rodziców do cotygodniowego kupowanie mi tego pisemka.
Nie tylko więc u mnie zmiana częstotliwości wydawania KD była tak przełomowym momentem... Przez długi jeszcze czas rodzice wypominali mi, że dwa razy częściej ich dręczę o drobne :).
Ta reklama była drugą, jaką obejrzałem (pierwsza z marca 1995 spowodowała zakup mojego pierwszego KD), ale jej szczegółów nie pamiętam. Pytałem nawet kiedyś redakcję o materiał wideo, ale mail pozostał bez odpowiedzi.

Wspomnienia związane z komiksami to piękna sprawa 8)
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Pahan » Cz sty 20, 2011 12:41 pm

Gladstone napisał(a): 8 października 1997 zamieszczono w numerze 99 plakat zawierający 100 okładek pierwszych KD. Jak wielka była wtedy moja rozpacz, że już tyle numerów wydano i może nigdy ich nie przeczytam!

O tak. Ten plakat długo zdobił drzwi do pokoju (warto dodać, że nie do mojego, lecz tzw. dużego pokoju :)). Mam go do dziś, jednak jest nieco... sfatygowany. ;)
Pamiętam też absolutnie świetny plakat Dona Rosy - "Wrogowie i przyjaciele Sknerusa" z numeru 18/97. Niestety już go nie mam i nie mam pojęcia co się z nim stało, podobnie jak z moim pierwszym egzemplarzem numeru 27/97, który zapodział się jakieś 2 lata po wydaniu. Przez cały czas bardzo dokładnie pamiętałem komiksy - wspomniane "Kto tu jest osłem?" czy "Wojna z urzędem skarbowym". Wyobraźcie sobie jak wspaniałym uczuciem było przeczytanie go po raz pierwszy od 10 lat, kiedy uzupełniłem kolekcję. :o

(...) kryzys kaczkofaństwa (kto ze starszych forumowiczów go nie przeszedł? :D ).

Jeśli mogę się zaliczyć do starszych, to odpowiadam - chyba mnie ominął. Może ostatnio mniej czytam, ale nigdy nie zamierzałem i nie zamierzam pozbywać się kolekcji. Wręcz przeciwnie - ciągle ją powiększam.

To uczucie gdy w początkach mojego kolekcjonowania dostałem od kuzyna sporo brakujących numerów - BEZCENNE :D

Rzeczywiście, trudno o lepsze określenie. Czytanie komiksów, które przez całe lata znałem tylko z zapowiedzi na tylnej okładce.
Pamiętam kiedyś, zanim uzupełniłem braki, miałem sen że dostaję wszystkie numery KD pod choinkę. :D Zawód po przebudzeniu - nie do opisania.
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Cz sty 20, 2011 6:04 pm

Pahan, czytasz mi w myślach :). Jakąż przyjemnością było przeczytanie tych numerów KD z 1995 roku, które tak poniszczyłem za młodu... Udało mi się to dopiero po 7 latach.

Kryzysu w postaci "sprzedaję kolekcję" nie miałem nigdy, bo w końcu większość swojego życia spędziłem z komiksami i nie potrafię się teraz wyzbyć części siebie. Natomiast kilka razy miałem przerwę, która, szczególnie na początku, sprawiała mi wiele nieprzyjemności. Teraz już tak nie przeżywam braków, mimo brakujących ponad 200 numerów KD, bo i tak mam emocjonalny związek najwyżej z setką posiadanych numerów.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Gladstone » Pt sty 21, 2011 8:33 am

Pahan napisał(a):O tak. Ten plakat długo zdobił drzwi do pokoju (warto dodać, że nie do mojego, lecz tzw. dużego pokoju :)). Mam go do dziś, jednak jest nieco... sfatygowany. ;)


Ja swój plakat pociąłem, wkleiłem do zeszytu i zaznaczałem które komiksy juz mam (taki przedpotopowy Inducks :) ) - później strasznie tego żałowałem. Na szczęście już niedługo bedę miał drugą sztukę.

Rzeczywiście, trudno o lepsze określenie. Czytanie komiksów, które przez całe lata znałem tylko z zapowiedzi na tylnej okładce.
Pamiętam kiedyś, zanim uzupełniłem braki, miałem sen że dostaję wszystkie numery KD pod choinkę. :D Zawód po przebudzeniu - nie do opisania.


Zapowiedzi były kiedyś lepsze (te 3 opisy na ostatniej stronie) - redakcja musiała się nieźle uwymyślać.

Sytuacja o której śniłeś przydarzyła mi się naprawdę - jakaś koleżanka mamy z pracy miała syna który jak się okazało też kolekcjonował komiksy, miał wszystkie od pierwszego Mickey Mouse'a do 1998 i likwidował kolekcję. Niestety było za późno,okazało się, że już wszystkie zostały wywiezione na śmietnik. Dostałem tylko trzy numery które gdzieś się zapodziały przy porządkach. Z jednej strony byłem strasznie rozczarowany, z drugiej - nie mogłem wtedy pojąć jak można pozbywać się Kaczorów.
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Famous » Śr kwi 20, 2011 8:00 pm

Opiszę Giganta, który był jednym z najlepszych przeczytanych przeze mnie: GP 22/2002 - "Tajemnicza wyspa". A więc po kolei:

Tajemnicza wyspa
Rys.: Flemming Andersen
Donald i Daisy uciekają od mroźnej zimy udając się na wyspę prof. Stosiny. Pod nieobecność towarzyszy Donald przeżywa przygodę, która okazuje się rzeczywistością (dowiadujemy się tego na końcu)...
Ocena: 6

Ucieczka z Alkwatraz
Rys.: Silvio Speca
Bracia Be pomagają Dziadkowi uciec z więzienia. Krótki komiks z fajnym i zabawnym zakończeniem.
Ocena: 5

Mikrokosmos
Rys.: Romano Scarpa
Na inducksie pisze, że Miki zmniejszył się, by rozwiązać zagadkę. Osobiście, nie pamiętam zbyt dobrze tego komiksu, bo przeczytałem go tylko raz. A dlaczego? Dlatego, że nie spodobał mi się zbytnio...
Ocena: 4

Antena ponadsatelitarna
Rys.: Giorgio Di Vita
Jednostronicowy gag. Wywołał u mnie mały uśmiech. Komiks ogólnie fajny. Dodam również, że lubię w Gigantach takie 1-pagery jako urozmaicenie dłuższych komiksów.
Ocena: 5-

Parasol szczęścia
Rys.: Marco Gervasio
Diodak skonstruował dla Superkwęka nowy wynalazek: parasol-tarczę. Wynalazca daje go Donaldowi, a ten gubi parasol. Zakończenie jest na szczęście pomyślne dla pechowca.
Ocena: 5-

Szklana pułapka
Rys.: Andrea Freccero
Sknerus i Kwakerfeller startują w przetargu, kto zbuduje pierwszy wieżowiec ze szkła mlecznego. Zakończenie jest genialne. Krótki i zabawny - taki jest ten komiks.
Ocena: 5+

Kaczka, spółka i komórka
Rys.: Enrico Faccini
Donald i Dziobas prowadzą razem biznes. Jak zwykle kończy się to klapą...
Ocena: 5

Żarłoczna dieta
Rys.: Salvatore Deiana
Gęgul chce wziąć udział w konkursie żarłoków. Po wizycie u lekarza Gęgul dowiaduje się, że musi przejść na dietę. Czy pan doktor na pewno dał Gęgulowi dobrą receptę?
Ocena: 5

Historia niebieskich trampek
Rys.: Carlo Limido
Donald otworzył sklep z używanymi rzeczami. Jak zwykle ma przez takie coś problemy i zmartwienia... Zakończenie jest niesprawiedliwe dla Donalda. I to mi właśnie nie podoba się w nim.
Ocena: 5 (byłoby 5+ gdyby nie zakończenie...)

Zagubiona stacja
Rys.: Pasquale
Świetny komiks na zakończenie tomu. Zawiera w sobie tajemnicę, trochę mroku, odrobinę magii i... diament! Ostatnie kadry komiksu pokazują, że każdy jest zadowolony, a w szczególności Sknerus.
Ocena: 5-
"Oszczędnością i pracą kaczki się bogacą"
Obrazek
Avatar użytkownika
Famous
 
Posty: 56
Dołączył(a): Pn kwi 18, 2011 2:30 pm
Imię: Damian
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » Pt lis 23, 2012 7:05 pm

Odgrzebałem pudełko z ulubionym rocznikiem Kaczora Donalda, więc wziąłem do ręki kolejny egzemplarz: numer 16/95.

Zgodnie z tym, co pisałem kilkanaście miesęcy temu o poprzednim numerze, od lipca 1995 kupowałem KD bez przerwy. Tym razem mogłem więc swobodnie skonfrontować zapowiedzi komiksów z tym, co wydano dwa tygodnie później. Spodobało mi się to :).

Okładka jest jedną z moich ulubionych, ale to prawdopodobnie dlatego, że bardzo miło skojarzyła mi się z sierpniowymi wakacjami, o których mowa w "Waszym komputerze".

Nadal obracam się w roczniku, który zniszczyłem w ciągu kilku miesięcy od zakupu, ale ten numer, o dziwo, stracił tylko okładkę. Z powyższej przyczyny posiadałem nawet całość pierwszego komiksu, tj. "Jeden goniec w trzech osobach" (brzmi śmiesznie, ale poprzednie numery zmasakrowałem zupełnie). Najbardziej chyba zapamiętałem z tej historyjki zawzięte filozoficzne wywody Donalda z paczką (z importowanym befsztykiem z zebry) w dłoni. Absurd tej sytuacji śmieszy mnie do dziś, i choć nie dorównuje "małpiej chałce", to jednak stoi wysoko w moim rankingu bzdurnych określeń :).

"Aukcja w hotelu Ekscelsjusz" (nazwa zapisana na dwa sposoby) to ciekawy, ale trochę za krótki (jak na dzisiejsze realia, oczywiście) kryminałek. Trochę zbiła mnie z tropu wypowiedź Goofy'ego, że "to nie jest komiks, gdzie przygoda czeka za każdym rogiem". To jest komiks, do kroćset :).

Gwóźdź programu to "Areszt - największa atrakcja turystyczna". To pierwszy komiks Marco Roty, jaki czytałem i zrobił na mnie duże wrażenie. Teraz nie za bardzo mogę to potwierdzić, ale wydaje mi się, że to był też mój pierwszy kontakt z telefonem komórkowym, jestem sto lat za Indianami ;-).
O, dopiero teraz zobaczyłem że szeryf z komiksu to pomysł Barksa!

"Uroczy wieczór we troje" (rety, te tytuły zdradzające zakończenie :?) mnie nie zaszokował, ale pamiętam ten komiks z trochę innej perspektywy. Otóż w zerówce (a więc grubo ponad miesiąc później) czytałem komiksy rówieśnikom (pani miała taki sposób na chwilę wolnego, a i mnie się to podobało). Tę historyjkę musiałem pominąć, bo były tam słowa "dureń" i "kretyn"! Wyobrażacie sobie takie inwektywy w ustach sześciolatka? :lol:

Plansza z serii "Zawsze śmieszne" nie zachowała się w moim pierwszym egzemplarzu, a i dziś nie porywa. Już bardziej zapamiętałem reklamę z kolejnej strony, bo pasta Colodent Junior F o smaku Coli była hitem wśród starszaków w przedszkolu (i niejeden opacznie rozumiał sens nadawania smaku paście, stąd szybko znikała z tubki).

Zerkam na krzyżówkę i widzę, że to właśnie stąd wziąłem swojego avatara... Zapomniałem całkiem, choć to było może ze 3 lata temu. Pamiętam za to słowo w słowo treść zapowiedzi następnego numeru. Niepojęte! :)
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez vicar » Śr lis 28, 2012 2:34 pm

Tak sobie czytam komiksy z 2003 r. i naszło mnie przemyślenie odnośnie tej serii: http://coa.inducks.org/subseries.php?c=Mythos+Island. Czy naprawdę w Polsce nie ukazała się ostatnia część? Jaki jest sens dawać serię przez cały rok, aby nie dać potem końcówki? :)
vicar
 
Posty: 73
Dołączył(a): Cz lut 24, 2011 1:20 pm
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez miki2001 » Śr lis 28, 2012 5:34 pm

Tak nie było dokończenia serii, ponieważ ostatni komiks z serii miał za dużo stron, jednak gdzieś na forum ktoś ją przetłumaczył, ale link wygasł :(
Fan Carla Barksa.
Skany Komiksów Disneya
Avatar użytkownika
miki2001
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 8:39 am
Lokalizacja: Uklad Sloneczny
Imię: Michał
GG: 33422272

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez solariskuba » Śr lis 28, 2012 6:35 pm

Jak ostatnio dali 21-stronnicowy komiks Murry'ego to może poprosić redakcję o ostatnią część w 2012r....
Avatar użytkownika
solariskuba
 
Posty: 381
Dołączył(a): Śr lip 18, 2012 10:43 am
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Scarpomaniak » Śr lis 28, 2012 8:20 pm

solariskuba napisał(a):Jak ostatnio dali 21-stronnicowy komiks Murry'ego to może poprosić redakcję o ostatnią część w 2012r....

Solaris - pomyśl racjonalnie. Nie będą czegoś kończyć po 9 latach. Jedyną opcją jest wydanie wydania specjalnego, które miałoby 120 stron (tak 16-17 złotych około) na przykład z tą okładką
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Stare numery komiksów ;) czyli wspomnienia

Postprzez Arcer » N gru 23, 2012 6:39 pm

Równo 14 lat temu wyszedł świąteczny numer KD na rok 1998. Numer pod paroma względami szczególny: pierwszy po zmianie szaty graficznej numer podwójny, jednocześnie pierwszy numer podwójny w roczniku wydawanym w całości w cyklu tygodniowy (tj. 51/52), a dodatkowo pierwsze wydanie Kaczora Donalda, w którym komiks Barksa nie był pierwszą historyjką w numerze.
Historyjka uznana za komiks numeru, tzn. "Wypadek w Wigilię" trafiła chyba w to zaszczytne miejsce przypadkiem :). Owszem niezły scenariusz jak na Wilk Bardzozłego, ale nie porywa. Pod względem humoru w ogóle dużo bardziej mi się spodobała "Świąteczna rywalizacja", szczególnie motyw z flaczkami z puszki i "wędzonym śniegiem" :). W numerze wydanym w przededniu Wigilii Bożego Narodzenia ważniejsze jednak jest to niedefiniowalne ciepło scenariusza, które mamy w "Historii pewnego prezentu".
Przeczytałem sobie cały numer przed godzinką (przeoczywszy przez to początek "Gumisiów" :wink:) i wspomnienia odżyły. Jutro biorę się za pozostałe świąteczne numery z lat 90. :D
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron