Dlaczego kaczki?

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Dlaczego kaczki?

Postprzez kuperkowo » So mar 05, 2016 10:55 am

Zastanawialiście się kiedyś co to takiego w tych kaczkach i myszach jest tak takiego że się chcę z nimi komiksami? Teraz macie okazję :) Za co lubicie komiksy Disneya, dlaczego ciągle je czytacie, dlaczego mimo że historyjek są tysiące to uniwersum się wam nie nudzi ?
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 657
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Re: Dlaczego kaczki?

Postprzez kuperkowo » So mar 05, 2016 11:21 am

Jak dla mnie to: 1) Postacie. Kluczem do sukcesu komiksów disnejowskich są postacie, bardzo dobrze napisane, różnorodne (jest ich wiele i są dosyć rozbudowane) , naprawdę dające się lubić, takie ,,ludzkie" ze zwyczajnymi problemami i sukcesami które każdy z nas może przeżywać. Jeśli bohaterowie są ciekawi to może powstać nawet milion opowieści, gdzie każda historyjka będzie na swój sposób nowa i interesująca, bo to co sprawia że to ,,działa " to postacie . 2)Dzieciństwo i wspomnienia : Myślę, że większość z nas zaczynało czytać komiksy już w dzieciństwie i zpewne ma z nimi bagaż miłych wspomnień. Czytanie komiksów dla wielu jest powrotem do beztroskich czasów przedszkola czy podstawówki, sporą częścią dzieciństwa. Oprócz komiksów zapewne wiele postaci znaliśmy nawet wcześniej z kreskówek i filmów co jeszcze zwiększa przekaz. 3)Rozpoznawalność : Komiksy znamy od podszewki, wszystkie postaci, ich charaktery itp. Z drugiej strony chcielibyśmy może czegoś nowego ale z drugiej łatwiej i lepiej nam przychodzi czytać coś co dobrze znamy, coś czego nie musimy poznawać od nowa czytając setki pozycji. Czuć tą ,,swojskość" komiksów :) 4)Humor/Wzruszenie : Ciężkie historie też są potrzebne ale czasem chcemy poczytać coś zabawnego a humoru mamy w komiksach od groma. Trudno się czasem nie uśmiechnąć na monologi Dziobasa, wyczyny Donalda itp. :) Komiksów czasem potrafią też wzruszyć (np ,,List z domu") 5)Lekkość/Czas relaksu/oderwanie się od rzeczywistości : Czasem kiedy nie mamy czasu na nic, chcemy się zrelaksować i poczytać coś od niechcenia, relaksującego, lekkiego to komiksy Disneya są jak znalazł. Można się zatopić w świecie Kaczogrodu, który mimo że podobny do naszego to jednak zachował pewne dziedzictwo kreskówkowe. Osobiście uwielbiam te wszystkie przesadzone dialogi, reakcje ludzi na pewne rzeczy (np dosłowne wykopywanie ludzi z budynków ), te wszystkie rzeczy które odróżniają komiksowy świat od naszego. Nie twierdzę, że komiksy są tylko dla dzieci i proste, ale pewne cechy dziecinności, nawet infantylizmu, uproszczeń, kreskowości działają na korzyść komiksów. Bo kto by chciał żeby komiksy były takie zupełnie zwyczajne, nie zakręcone, bez nuty szaleństwa, były zupełnie realistycznym odwzorowaniem rzeczywistości. Antropomorfizacja to tylko zabieg stylistyczny i pewna ,,ludzkość " kaczorów to spory atut ale trochę absurdu nigdy nie zaszkodzi. Czasem chciałoby się samemu przeżywać takie przygody jak Donald czy Sknerus czy mieć takiego wujka jak Sknerus.
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 657
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Re: Dlaczego kaczki?

Postprzez kuperkowo » N maja 01, 2016 5:58 pm

Przypomniała mnie się jeszcze jedna ciekawa kwestia odnośnie komiksów Disneya, a mianowicie, że w porównaniu do wielu innych komiksów stanowi go zbiór tysięcy zwykle krótkich historyjek nie powiązanych ze sobą. Nie ma praktycznie czegoś takiego u Disneya jak ,,graphic novel'' (abstrahując od faktu akceptowania takiej nazwy) czyli jednej dłuższej historyjki wydanej oddzielnie i choć mamy kilka serii typu ,,Ciąg dalszy nastąpi'' to jednak mniejszość a nie większość. Są uniwersa, w którym istnieje masę crossoverów, nawiązań, serii ciągnących się dziesiątki numerów i czasem trudno w pełni zrozumieć jakiś komiks bez znajomości poprzednich. U Disneya tego nie ma, hitoryjki nie są (poza postaciami) ze sobą powiązane i to ma swoje plusy, że ,,łatwiej'' wejść w ten świat bo można zacząć praktycznie od dowolnego komiksu. W przypadku wielu komiksów (tak choćby DC czy Marvel ) ,choć to może wynikać z mojej nieznajomości tematu i być nie do końca zgodne z prawdą, nie można zacząć czytać od ,,byle jakiego'' komiksu, bo się nie połapiemy w fabule , nie będziemy kojarzyć połowy postaci. Choć minusem jest np fakt , że przez to że królują krótkie formy to Disney jest swego rodzaju ,,masówką'' i powstaje sporo zapychaczy czy banalnych przygód. Uważacie ,że taki stan komiksów Disneya jest dobry i wam odpowiada ? Jeśli chodzi o mnie to w sumie tak, choć np. więcej serii (w stylu ,,ciąg dalszy nastąpi'') w stylu ŻIĆŚM, Gdzie jest Donald, Czarodzieje i ich dzieje itp by się przydało lub na przykład coś w stylu ,,Kino Walta Disneya'' czy ,,Goofy as famous historic person'' tylko w czterorzędzie.
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 657
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Re: Dlaczego kaczki?

Postprzez Scarpomaniak » N maja 01, 2016 6:31 pm

Nie rozumiem twojego postu.
Najpierw piszesz, że u Disneya każda historyjka jest czymś osobnym.
Potem piszesz, że u Disneya nie ma "graphic novel". Tylko że ten termin odnosi się ŚCIŚLE DO KOMIKSU AMERYKAŃSKIEGO, a komiks Disneya (nie licząc włoskich komiksów) wyewoluował w komiks europejski. Gdzie taki termin nie istnieje, ponieważ "najwyższą" formą w takim komiksie jest album, a albumy (44-stronicowe lub 62-stronicowe) wychodziły i nadal wychodzą. Natomiast sądzę, że źle zrozumiałeś pojęcie, ponieważ tytułem "graphic novel" określa się coś co stanowi spójną całość. Np. może powstać "graphic novel" o Spider-Manie, ale musi być ona całą opowieścią. Czyli "graphic novel" w Disneyu istnieje, ale w formie europejskiej, czyli albumu.
A o co tobie chodziło? Najprawdopodobniej o zeszytówki, bo tak wychodzi 95% komiksów Marvela, czy DC, czyli wielowątkowe opowieści ukazujące się np. co miesiąc. A one istnieją u Disneya, w formie czystej jest to amerykański "Darkwing Duck", a w formie trochę dłuższej, zeuropeizowanej niegdyś PKNA. Czy tego mogłoby być więcej? Trudno powiedzieć.
A potem piszesz o seriach (czyli jeszcze o czymś innym), problem jest taki, że Egmont jest gigantyczną korporacją i trudno się takie projekty robi. Już łatwiej teoretycznie byłoby wydawać co miesiąc w całej Europie np. miesięcznik "Kacze Opowieści" z ciągłym komiksem niż wydawać serie w różnych magazynach.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Dlaczego kaczki?

Postprzez kuperkowo » Pn maja 09, 2016 7:33 pm

Bardziej miałem na myśli to, że publikacje z komiksami disnejowskimi nie zawierają jednej długiej zamkniętej historyjki, a zbiór kili/kilkunastu przygód. Królują krótkie formy. Ma to swoje plusy, gdyż dzięki temu są to ,,lekkie'' historyjki, dostępne niejako dla każdego, bez skomplikowania następstw przyczynowo-skutkowych.
Niestety (albo stety ) prowadzi do masowości komiksów, komiksów powstaje tysiące i dlatego wiele z nich się nie wyróżnia i opiera się na tych samych schematach. Dające się lubić i rozpoznawalne postacie (które są niejako ,,aktorami mogącymi odgrywać każdą rolę'' niczym nieograniczone . Zwłaszcza do tego opisu pasuje Donald i powinna też Myszka Miki mimo obecnego trendu w jej przestawaniu). jakoś to podtrzymują, ale nie zatuszują błędów scenariuszowych.
Co do ,,serii'' to miałem na myśli na przykład: Czarodzieje i ich dzieje, Gdzie jest Donald, Doubleduck, The Gold Odyssey, Junior Woodchucks Time Travel czy nieśmiertelne ŻICSM - serii komiksów powiązanych ze sobą tematycznie, w których każdy kolejny komiks stanowi kontynuację fabuły poprzedniego. Trochę odczuwam niedomiar takich serii w komiksach Disneya (czy ściślej: w komiksach Disneya wydawanych w Polsce). Nie optuje tu za ścisłym trzymaniem się chronologii , bo nawet Barks tego nie robił (Donowi to wyszło ale to specyficzny przypadek pasjonata) bo nie o to chodzi, ale odczuwam czasem wręcz mechaniczne robione współczesne duńskie czy włoskie historyjki z banalnymi rysunkami. Humoru temu faktu dodaje fakt, że wśród ,,uznanych '' twórców są tacy, którzy komiksów stworzyli ogromną ilość i zdołali utrzymać przez długi czas wysoką jakość np Vicar (choć on jest tylko rysownikiem) czy Carl Barks.
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 657
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0


Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron