Kaczor Donald - jak go uratować?

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Scarpomaniak » Cz wrz 20, 2012 5:05 pm

Od początku tego roku (a nawet może od poprzedniego roku) zastanawiamy co zrobić by uratować Kaczora Donalda, który już jest dwutygodnikiem i ma coraz niższą sprzedaż. Teraz przedstawiam wam kilka problemów oraz co można z nimi zrobić.

I. CENA
Największym problemem obecnego KD jest cena, kto zapłaci 7 (a nawet 10) złotych za pismo mające 48 stron, wydrukowane na słabym papierze. Popatrzcie na opinie w internecie dotyczące KD:
http://forum.cdaction.pl/index.php?show ... 119&st=180
Sporo podrożały od czasu kiedy przestałem kupować.

że jest zbyt chudy jak na swoją cenę

Zresztą te 5zł to zdzierstwo, zdecydowanie za dużo jak za cieniutką gazetkę.

bo za dużo kosztuje to cacko

który w tamtym roku podrożał

Czasopismo skończyłem czytać w 4 klasie, po było STANOWCZO za drogie jak na materiał,

Jeśli chodzi o tygodnik, ostatnio kupuję go rzadziej, po części dlatego, że nie mam pieniędzy, po części z powodu dodatków, które nijak mi się nie podobają

Cena!! Rozumiem, że cena jak na standardy europejskie jest niska, ale w porównaniu do innych pism, jest po prostu drogi, zobaczmy porównanie do pisma Czarodziejki Witch wydawano przez Egmont w tym samym formacie i z tą samą liczbą stron (do pewnego momentu, oczywiście).
Rok - cena KD - cena Witch
2002 - 3,95 - 3,90 (pierwszy numer)/4,90
2003 - 3,95 - 4,90
2004 - 4,50 - 4,90
2005 - 4,50 - 4,90/5,50
2006 - 4,70 - 5,50
2007 - 4,95 - 5,50
2008 - 5,30 - 5,90
2009 - 5,99 - 5,99/6,50
2010 - 5,99 - 6,99/7,99 (72 strony!)
2011 - 5,99/6,99 - 7,99 (72 strony!)
2012 - 6,99 - 7,99 (64 strony)
(po stronie KD nie liczymy tych niespodziewanych, jedno numerowych podwyżek)
Co ja tu widzę? Cena Witcha jest od samego początku ceną Kaczora Donalda + 1 złoty (czasami zdarzało się więcej albo mniej). Nakładów nie porównujemy, ponieważ sprzedaż podobnie się obniżała, lecz widzimy jedno złe zajście, od 2010 roku w Witch jest więcej stron, a cena się nie zwiększyła znacznie. Nie liczymy dobrego papieru, który jest od zawsze w Witch (tak, każdy z prawie 100 numerów Witcha, które ma moja siostra jest wydrukowany na wspaniałej jakości papierze, te z roku 2008 na papierze jakości niewiele mniejszej niż okładka Minnie i Daisy).
W obecnym momencie, żeby podbudować KD nie można zwiększyć ilości stron i przy okazji podnosząc cenę, w tym momencie trzeba zachować ilość stron, jakość papieru, ale obniżyć cenę. Z wyliczeń wynika, że KD powinien mieć 48 stron (na papierze jak w Witch) i kosztować 5,99. No to idziemy dalej - gorszy (ale czy to znaczy tańszy?) papier i obniżamy cenę do 5 złotych (bez żadnych groszy) i dajemy przez kilka pierwszych numerów wielki napis tylko 5 złotych, przy okazji trzeba dać reklamę, ale nie do telewizji, lecz do Internetu.

II. KOMIKSY
że komiksy po prostu się dublowały

Inne klasyki też pojawiały się z raz na przysłowiowy "ruski rok", a historyjki "nowych" autorów nie miały już dla mnie takiego klimatu, polotu. Więc przestałem kupować.

Jak już jesteśmy przy cenie 5 złotych to trzeba usunąć wszystkie działy w KD oprócz tych starych jak Figle Figlarzy, Łamacz Głowy i Parada żartów - reszta działów (w tym prezent) do wyrzucenia, reklamy oczywiście tak (ale najlepiej to na II i III stronie okładki + gdzieniegdzie w środku) i min. 36 stron komiksów. Komiksy muszą być dobre i nowe, czyli te które są po raz pierwszy w Polsce. Oczywiście, że w co numerze nie może być Rosa, ale Barks - oczywiście! Mamy 55 komiksów Barksa od 21 do 29 stron (pominąłem te najkrótsze), więc jest to ilość komiksów na 2 lata (i wszystkie są w materiałach dobrych, bo można wziąć te z CBSV), ale nie można też przesadzać. W każdym numerze Barks, ale w co drugim dłuższy, w co drugim krótszy - ten-pagerów nie wydanych w Polsce jest 45 (liczę tylko te z WDC, a są jeszcze podobnej długości komiksy z US), czyli wydając raz na miesiąc mamy materiał na 4 lata. Poza tym mamy jeszcze 8 długich komiksów Rosy - [url=ta okładka]http://coa.inducks.org/s.php?c=XFC+AA2000-36[/url] + wielki napis "Komiks Rosy w numerze" (oczywiście mówiłem już, że kółka należy usunąć) + odpowiednia reklama w internecie i w Gigancie - sprzedaż gwarantowana.
A inne komiksy? Można dawać komiksy Midthuna z ostatnich lat jest ich: 28 krótkich i 6 długich. Mamy także Rotę z kilkunastoma komiksami zrobionymi dla Egmontu u nas nie opublikowanymi. Scarpy zbytnio nie da się dać. Poza tym mamy setki komiksów Vicara z lat 90-tych oraz dziesiątki z tego wieku. Nie wspomniałem także o Feriolim, Van Hornie, Jippesie, Brance itd. Jest tyle wspaniałych komiksów a my musimy być katowani komiksami Santanaha lub Bernado.

III. GADŻET
Największy błąd Egmontu - myślał, że gadżet pomoże. Plastikowe gadżety wspomagały sprzedaż do 2002/3 roku, potem te gadżety stawały się coraz bardziej nie modne i dawane przez wszystkie magazyny (wchodzę do Empika z 20 pism). Teraz prawdziwy gadżet to albo Lego, albo jakaś gra komputerowa za parę groszy, a nie plastikowy śmieć. Z KD muszą zniknąć gadżety, ponieważ to wstrzymuje rozwój tego pisma. Jedyni stali czytelnicy to czytelnicy komiksów, takie Witch jakoś się trzyma, ponieważ komiks ma OK, a gadżet to tylko dodatek, KD niestety w pewnym momencie przeszło z pisma komiks z gadżetem, na pismo gadżet z komiksem. Tak samo Giganty oprócz tego, że powinny być tańsze, to jakoś się trzymają bez gadżetów.

IV. STAŁY CZYTELNIK
Trochę już napisałem nieco wyżej, lecz rozwinę trochę dalej - KD się nie kupuję dla zabawek (no, chyba że jest Lego). Mnóstwo KD się sprzedaje do bibliotek (w prawie co w drugiej filii dziecięcej jest prenumerata tego pisma), zabawka jest obecnie czymś co przyciąga dzieci do lat 8. Jedyne co KD brak to stały czytelnik, który nie może być zaskakiwany podwyżkami o 3 złote, czytelnik, który może coś wymagać od komiksów, redakcji, czytelnik, który nie chce działów, które nic nie wnoszą. KD musi postawić na swój mocny punkt, dzięki któremu wyróżnia się od wszystkich gazet - na komiksy, które są narysowane wspaniale, są śmieszne, wciągają. 95% pism dla dzieci i młodzieży opiera się albo na słabych komiksach, albo na gadżetach, albo na głupotach (typu Bravo!), jedynie KD (no i Witch, ale im się to udaje) mają siłę jaka są komiksy Disneya. KD ma jeszcze łatwiej - jest tyle wspaniałych komiksów Disneya wydawanych w Danii czy w Niemczech, które wystarczyłyby na kilkanaście lat, które mogły by spowodować, że sprzedaż wzrośnie... Lecz nie, stawia się na gadżet i dla przeciętnego dziecka KD jest na poziomie Ben 10, czy innego piśmidła z 5 stronami dennego komiksu. Stałego czytelnika przytrzymuje też kontakt z redakcją, komputer (a raczej tablet) powinien wrócić i spowodować, że czytelnikowi będzie zależało na kupnie następnego numeru. Należy też zrobić opcję prenumeraty, która się naprawdę opłaca - ponieważ można dać zniżkę 10% i zarabiać więcej na omijaniu kiosków.

Podsumowując. Trzeba usunąć gadżet, obniżyć cenę, zrobić reklamę w Internecie, usunąć zbędne działy, dawać dobre komiksy oraz podtrzymywać kontakt z czytelnikiem. Jeżeli nikt tego nie uczyni to KD jak i innym pismom będzie spadała sprzedaż. Na razie się nie martwię o zmianę KD w tygodnik, ponieważ KD jest drukowany korprodukcyjnie wraz z Czechami, Słowacją, Bułgarią i krajami Bałkańskimi (wszędzie jako dwutygodnik).
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Spooky » Pt wrz 21, 2012 6:01 am

Wiesz, zgadzam się z tym, co napisałeś, brzmi to jak najbardziej realnie (tak mi się wydaję), tylko nie sądzę, by ktokolwiek się na to zgodził. Może wysłałbyś swój post na adres redakcji czy egmontu z pytaniem, co myślą o przedstawionych propozycjach?
Jeżeli stwierdzą, że Dania czy ktoś tam im na nic nie pozwala, to pozostaje czekać na pewną środę, kiedy nowy KD nie pojawi się w empiku...
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez miki2001 » Pt wrz 21, 2012 12:18 pm

Większość (nazwijmy to tak) "czytelników" skupia się na tym... no tym... no... chińskim g**nie, to co redakcji zaszkodzi dawanie Rosy, Barksa czy też Gottfredsona dla prawdziwych czytelników.
Jeśli to się nie zmieni i ciągle będziemy mieć gadżet z pismem zamiast pisma z gadżetem to przeprowadzam się do Norwegii lub Niemiec.
Fan Carla Barksa.
Skany Komiksów Disneya
Avatar użytkownika
miki2001
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 8:39 am
Lokalizacja: Uklad Sloneczny
Imię: Michał
GG: 33422272

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez solariskuba » Pt wrz 21, 2012 1:26 pm

Według mnie wszystko realne, ale Egmont ceny na pewno nie zmniejszy.
Avatar użytkownika
solariskuba
 
Posty: 381
Dołączył(a): Śr lip 18, 2012 10:43 am
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Scarpomaniak » Pt wrz 21, 2012 2:34 pm

solariskuba napisał(a):Według mnie wszystko realne, ale Egmont ceny na pewno nie zmniejszy.

Jeżeli tego nie zrobią (no, albo dadzą przynajmniej te 56 stron za 6,99 PLN) to nic się nie uda - 33 strony komiksu za 7 złotych to bardzo, bardzo dużo.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Gladstone » Pt wrz 21, 2012 5:24 pm

Już widzę jak ludzie z Egmontu łapią się za głowy - "no tak, czemu byliśmy tacy ślepi, już się bierzemy za ratowanie KD. Zmniejszymy cenę oraz jednocześnie zwiększymy liczbę stron i jakość papieru, zrzucimy dyktat Danii i pozbędziemy się gadżetu." Radykalne zmiany w formule KD (na dobre lub raczej na gorsze) byłyby raczej "rzutem na taśmę" w przypadku drastycznego spadku sprzedaży, gdy ważyłoby się czy pismo zdejmujemy czy jednak ma szansę "odbić się od dna". W wydawaniu komiksów zadowalającym wszystkie srony grają rolę dwie rzeczy które trzeba zbilansować: strona marketingowa i "fanowa" - gdy występuje przechył w którąkolwiek z nich zaczynają się kłopoty. O ile w innych krajach występuje mniejsza lub większa równowaga, a osoby takie jak Byron, Jano itd. według mnie w pewien sposób "dbają" o interes fanów, to w Polsce kompletnie brak jest podejścia fanowskiego (gdyby ktoś taki był, to nie mielibyśmy w KzK tylko niektórych okładek do rozdziałów w numerze 1 i rażących błędów merytorycznych w 3 tomie). Po utracie kontaktu z redakcją, braku odpowiedzi na maile, nieobecności na MFK zupełnie tracimy możliwość "lobbowania", a teksty takie jak otwierający temat post IMHO gdy trafiają do Egmontu powodują tylko przemyślenia w stylu: "Nie ucz ojca dzieci robić".

Scarpomaniak napisał(a):sprzedaż gwarantowana

W takim razie zaoferuj Egmontowi, że jeśli wydadzą wszystko według twoich wskazówek, to wykupisz niesprzedane numery tak aby wyszli na plus, na pewno się zgodzą ;)

Scarpomaniak napisał(a):III. GADŻET
Największy błąd Egmontu - myślał, że gadżet pomoże. Plastikowe gadżety wspomagały sprzedaż do 2002/3 roku, potem te gadżety stawały się coraz bardziej nie modne i dawane przez wszystkie magazyny (wchodzę do Empika z 20 pism). Teraz prawdziwy gadżet to albo Lego, albo jakaś gra komputerowa za parę groszy, a nie plastikowy śmieć. Z KD muszą zniknąć gadżety, ponieważ to wstrzymuje rozwój tego pisma. Jedyni stali czytelnicy to czytelnicy komiksów, takie Witch jakoś się trzyma, ponieważ komiks ma OK, a gadżet to tylko dodatek, KD niestety w pewnym momencie przeszło z pisma komiks z gadżetem, na pismo gadżet z komiksem.

Trochę już napisałem nieco wyżej, lecz rozwinę trochę dalej - KD się nie kupuję dla zabawek (no, chyba że jest Lego).

Dlaczego akurat 2002/3 i skąd pewność, że nie wspomagają już sprzedaży? Dysponujesz jak Egmont jakimiś super-hiper-tajnymi badaniami na grupie respondentów Familiady?

Przez bardzo mocne zaszufladkowanie KD w populacji, wydaje mi się, że odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: już na to za późno. Szansą na coś zadowalającego fanów byłoby wydanie czegoś nowego, nastawionego na komiksy, może hybryda tomików i KD (pośredni format i liczba stron). Ale z takim marketingiem, z brakiem osób które mogłyby coś takiego dobrze zaplanować i co ważniejsze "przepchnąć", nie ma na to szans.

Wracając do tytułowego pytania, raczej odnośnie nowego pisma niż KD: "serialowość" numerów (komiksy z kontynuacjami, przy grubszym czasopiśmie nadruk na grzbiecie jak w Gigantach), relacja z czytelnikiem (jakieś wstępy od redakcji a la wasz komputer), wykorzystanie internetu - co za problem dać w kilku numerach fragmenty kodu który po złożeniu i wpisaniu na stronie internetowej pisma udostępniał dodatkowe komiksy w wersji elektronicznej (choćby te już przetłumaczone na iPada), zabieg z "Komiksów Przygodowych" czyli oferta zakupu kilku numerów w sprzedaży wysyłkowej, co się nie sprzeda to do kiosków co 2 tygodnie. I kampania promocyjna, nie musi być super, byleby jakakolwiek była.
Ostatnio edytowano So wrz 22, 2012 9:00 am przez Gladstone, łącznie edytowano 1 raz
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Young_McDuck » Pt wrz 21, 2012 5:58 pm

Gladstone napisał(a):Przez bardzo mocne zaszufladkowanie KD w populacji, wydaje mi się, że odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: już na to za późno. Szansą na coś zadowalającego fanów byłoby wydanie czegoś nowego, nastawionego na komiksy, może hybryda tomików i KD (pośredni format i liczba stron). Ale z takim marketingiem, z brakiem osób które mogłyby coś takiego dobrze zaplanować i co ważniejsze "przepchnąć", nie ma na to szans.


Kiedy czytałem twoją wypowiedź naszła mnie myśl, że w redakcji KD przydałby się prawdziwy Disneymaniak. [A może właśnie to sugerujesz? ;) ] Ktoś taki mógłby ożywić marketing, polepszyć jakość komiksów. Ale tak na pewno się nie stanie, bo Egmont woli pozostać ślepy na zbliżający się koniec wielkiego pisma z tradycjami, które od 1994 roku stale gości w polskich kioskach. Szkoda :( A na to jeszcze nie jest za późno. Lecz już niedługo może już być...

Gladstone napisał(a): Wracając do tytułowego pytania, raczej odnośnie nowego pisma niż KD: "serialowość" numerów (komiksy z kontynuacjami, przy grubszym czasopiśmie nadruk na grzbiecie jak w Gigantach), relacja z czytelnikiem (jakieś wstępy od redakcji a la wasz komputer), wykorzystanie internetu - co za problem dać w kilku numerach fragmenty kodu który po złożeniu i wpisaniu na stronie internetowej pisma udostępniał dodatkowe komiksy w wersji elektronicznej (choćby te już przetłumaczone na iPoda), zabieg z "Komiksów Przygodowych" czyli oferta zakupu kilku numerów w sprzedaży wysyłkowej, co się nie sprzeda to do kiosków co 2 tygodnie. I kampania promocyjna, nie musi być super, byleby jakakolwiek była.


Podajesz bardzo dobre pomysły z tymi komiksami w wersji elektronicznej dostępnych nie tylko dla posiadaczy iPhone'ów iPadów. Zresztą nie tylko z tym, sprzedaż wysyłkowa numerów archiwalnych mogłaby się sprawdzić. Do tego może dojść prenumerata z różnymi ciekawymi prezentami dla osób ją zamawiających. A co do wstępów to nie mogą być one w stylu wasz komputer. One muszą zostać napisane w stylu zrozumiałym dla dzieci, które dopiero uczą się czytać, takie doczekały się publikacji w "Karnyym!" i MID. W końcu najmniejsi czytelnicy mają być głównymi nabywcami KD. Oczywiście wszystkie te manewry potrzebują odpowiedniej kampanii promocyjnej, o której już wspomniałeś. Ale nie może być "byle jaka". Powinna ona obejmować internet i telewizję.
Avatar użytkownika
Young_McDuck
 
Posty: 156
Dołączył(a): Cz gru 29, 2011 6:26 pm
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez lis » Pt wrz 21, 2012 6:39 pm

Poniższy wykres pokazuje jak zmieniał się stosunek ceny pojedynczego, "normalnego" wydania KD do średniego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej Polski. W przypadku br. wykorzystałem średnią prognozowaną.
Porównanie obecnej ceny z tą sprzed 10 lat działa na wyobraźnię, ale, jak widać na wykresie, uszczerbek dla domowego budżetu jaki wiąże się z kupnem pojedynczego egzemplarza jest od ponad dekady praktycznie niezmienny.
Załączniki
kd.PNG
kd.PNG (7.21 KiB) Przeglądane 3568 razy
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Maciek! » Pt wrz 21, 2012 7:44 pm

Pogubiłem się w tym rozliczankach więc powiem krótko : Ja tam do ceny KD nigdy nic nie miałem, zawsze wydawała mi się uczciwa i na kieszeń przeciętnego obywatela. Ot, moje dwa grosze...
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Scarpomaniak » Pt wrz 21, 2012 8:16 pm

Nie chodzi o średnią płacę, lecz o mentalność Polaków.
Kiedyś Hamburger kosztował 2 złote w McDonaldzie, potem 3 - teraz 3,5 i co? Mimo, że w stosunku do płacy średniej cena Hamburgera nie wzrosła zbytnio to ludzie marudzą, bo jest drożej.
Tak samo jest z KD, jeszcze 4 lata temu kosztował 5 złotych, teraz kosztuje 7 złotych - 5 złotych to były grosze - 1 moneta. 7 złotych to już przynajmniej 2 monety. Jak zauważyliście wszyscy uznają, że KD jest za drogi. Ponieważ za 7 złotych mają tylko kilkanaście minut "radości", a jak słabe komiksy to za te "wielkie" pieniądze mają nic. Ja rozumiem, że narzekanie to zmora Polaków, lecz przyznajcie - KD jest troszkę za drogi, jak ja patrzę na gazetę "Witch", papier biały, czerń czarna, a potem na KD - to aż mi jest smutno, ponieważ jakość druku KD czasami jest gorsza od druku Gazety Wyborczej, a cena obu Egmontowskich pism bardzo podobna.
Jest także inna rzecz lisie, KD w latach 90-tych nie miało konkurencji i dobrą strategie "dobry komiks + fajny gadżet". Niestety KD z każdym miesiącem ma coraz większą konkurencje (też przez Giganty, Mamuty i MegaGiga) i co daje? "słaby komiks + nieciekawy gadżet, którego nie umiem wcisnąć 8-letniemu kuzynowi". Jedyne co KD otrzymuje to napis "Kaczor Donald" oraz to, że ktoś jeszcze lubi te komiksy. Redakcja nic nie robi by przyciągnąć stałego czytelnika, nie ma już akcji gadżetowych (np. detektywistycznych - 3 gadżety przez 3 numery), nie ma wstępu od redakcji, który utrzymuje czytelników. Papier też jest przeszkodą - ja muszę uważać, żeby zbytnio nie pognieść KD, a co dopiero dziecko. Dlaczego sprzedaż "siada"? Ponieważ KD nie robi nic by przyciągnąć czytelników (dawanie gadżetu nie zachęca), w takim wypadku to sprzedaż musi spadać.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Gladstone » So wrz 22, 2012 11:07 am

Ciekawostka odnośnie mojej idei "czegoś pośredniego" między KD a tomikami. We Włoszech są dwie serie: zamknięta już Mega w której były publikowane komiksy 4-rzędowe, kiedyś konwertowane na 3 rzędy a pod koniec, po zwiększeniu formatu do rozmiaru Zio Paperone i zmniejszeniu liczby stron już bez tej zamiany. Druga to powstałe w 2010 Disney Comix również z komiksami 4-rzędowymi, głównie brazylijskimi, ale są też typowo Egmontowskie (Vicar, Branca Van Horn itp.) ale co ważne w 4-rzędach, w formacie niewiele większym niż Gigant (jest tylko trochę szerszy) i wyglądają całkiem dobrze (pomijając dziwne kolorowanie i marny papier).

Porównanie rozmiarów ilustrują zdjęcia. Pewnie byłaby to konkurencja dla tomików, ale próba wydania niepublikowanych 4-rzędówek, nawet raz w roku jakieś 200 stron to byłoby coś...

DSC00744.JPG
DSC00744.JPG (102.17 KiB) Przeglądane 3503 razy

DSC00745.JPG
DSC00745.JPG (68.44 KiB) Przeglądane 3503 razy
DiPol - przeczytaj wydane numery fanzinu i odwiedź jego stronę internetową fanzindipol.pl
Avatar użytkownika
Gladstone
 
Posty: 403
Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 3:49 pm
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez solariskuba » N wrz 23, 2012 6:57 am

Czemu w innych państwach KD się sprzedaje? Bo tam są bardzo dobre komiksy, a u nas same banały! P.S. Najlepszy był KD 17/18 - 2010 (komiks Murry'ego, Barksa i Rosy)! Czemu pojedyńcze nie mogę być podobne? Np. Przygodówka / ten-pager Barksa/ Rosy, a później jakiś ciekawy komiks. Np.: Roty 12 stronnicowy ze Sknerusem i Braćmi Be o ktorym mowa na CKD.
Avatar użytkownika
solariskuba
 
Posty: 381
Dołączył(a): Śr lip 18, 2012 10:43 am
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Scarpomaniak » N wrz 23, 2012 7:24 am

KD się sprzedaje dobrze wszędzie, oprócz w Polsce i w Niemczech (polska wersja to naprawdę taki klon niemieckiej, ale u nas jest trochę więcej komiksów), ale mam dobry przykład z Niemiec:
1. opcja - Die tollsten Geschichten von Donald Duck - 10 złotych (bierzemy pod uwagę, że w Polsce są jednak niższe koszty druku), za magazyn przepełniony komiksami klasycznymi i artykułami (a w Egmoncie, wiem że pan Nowak-Kreyer może przetłumaczyć artykuł z niemieckiego) - max. jako dwumiesięcznik
2. opcja - Micky Maus Comics, na polski "Kaczor Donald wydanie specjalne" - 100 stron komiksów w jednym numerze, nawet przeliczając euro na złotówki to koszt to 13 złotych - wg mnie jest to najlepsza opcja - reaktywacja starej serii jako dwumiesięcznik (taki sam jest cykl wydawania jest w Niemczech - cena może być taka sama jak Niemczech (no, może należy zaokrąglić do 12 złotych) - format taki sam (czyli B5, sprawdziłem, taki jest), papier może być taki jak z KD + lepsza okładka - komiksy takie same, no chyba że jakiś komiks był ostatnio w KD to można zamiast niego dać komiks Barksa, jakiś z tych przetłumaczony do AppStore
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez solariskuba » N wrz 23, 2012 7:34 am

Jestem za drugą propozycją Scarpy.
Avatar użytkownika
solariskuba
 
Posty: 381
Dołączył(a): Śr lip 18, 2012 10:43 am
GG: 0

Re: Kaczor Donald - jak go uratować?

Postprzez Angus McKwacz » N lis 04, 2012 8:16 am

Solariskuba pisze:
Jestem za drugą propozycją Scarpy.


Scarpy?
Avatar użytkownika
Angus McKwacz
 
Posty: 254
Dołączył(a): So lis 06, 2010 7:52 pm
GG: 0

Następna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości