Kryzys Kaczkofaństwa

Tu dzielimy się wrażeniami na temat nowych, a także starych komiksów spod znaku Disneya.

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Retlaw » Cz lis 07, 2013 6:21 am

Czasy się zmieniają, teraz ludzie inaczej traktują komiksy, kiedyś każdy komiks był traktowany jak bajeczka dla max 10 latków, teraz świadomość jest trochę inna. Komiksy Disneya też powoli zmieniają swój streotypowy wizerunek.
this time the magic is real
http://lucasfilm.pl/
http://www.beelive.pl
http://www.studioant.pl - tym się zajmuję :-]
Avatar użytkownika
Retlaw
 
Posty: 568
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:56 am
Lokalizacja: Kielce
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » So cze 07, 2014 6:58 pm

To ja miałem znacznie dłuższą przerwę w komiksach. Zaliczam się do grona starszych kaczkofanów, a początki mojej fascynacji komiksami Disneya sięgają początku lat 90. Zaczęło się od "Donalda i spółki" oraz "Donald Ducka". Lat jednak zaczęło przybywać, zmieniły się priorytety finansowe i dotknęło mnie zjawisko zwane "kryzysem kaczkofaństwa". Trwało ono długo bo w latach 2000 - 2012 nie zbierałem żadnych komiksów, co więcej, wyprzedałem się z posiadanych... Zostawiłem sobie tylko "Donalda i spółkę"
Do komiksów wróciłem zupełnym przypadkiem, w roku 2012, kiedy to okazało się, że jeden z moich kolegów z pracy okazał się czytelnikiem "Gigantów" ;) No i coś mnie wtedy tchnęło, w głowie zaszemrała znów chęć kupowania komiksów. I tak sukcesywnie od dwóch lat odbudowuję swoją kolekcję, ale to już temat na innych dział... ;)
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez kraven123 » So cze 07, 2014 7:25 pm

Kwakarianin napisał(a):To ja miałem znacznie dłuższą przerwę w komiksach. Zaliczam się do grona starszych kaczkofanów, a początki mojej fascynacji komiksami Disneya sięgają początku lat 90. Zaczęło się od "Donalda i spółki" oraz "Donald Ducka". Lat jednak zaczęło przybywać, zmieniły się priorytety finansowe i dotknęło mnie zjawisko zwane "kryzysem kaczkofaństwa". Trwało ono długo bo w latach 2000 - 2012 nie zbierałem żadnych komiksów


Witaj w klubie. Też zaczynałem na początku lat 90tych (chociaż u mnie zaczęło się chyba od "Mickey Mouse") i miałem podobną przerwę, nie tylko od komiksów Disneya ale komiksów w ogóle. Zniechęciła mnie chyba ta stagnacja na rynku, stopniowy upadek TM-Semic a pewnie i w dużej mierze względy finansowe. Można powiedzieć, że nadrabiam teraz stracony czas.
kraven123
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr wrz 04, 2013 11:30 am
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » So cze 07, 2014 7:55 pm

Te 12 lat to spora przerwa i mnóstwo czasu, wiele się na rynku komiksowym wydarzyło.
Przy okazji niedawnej atmosfery związanej z 20-leciem "KD" miałem wrażenie, że starsi fani znów zaczęli się ujawniać i przyznawać do czytania lub zbierania komiksów.
Fajnie, że są ludzie pamiętający początki "KD", i jego poprzednika czyli "MM", że można usiąść i powspominać stare, piękne czasy, gdy z wytęsknieniem czekało się na kolejny numer "DiS" :)
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez kraven123 » N cze 08, 2014 6:59 pm

Mnie wtedy nie było niestety stać na "Donalda i Spółkę". Kupowałem wydania magazynowe, a "DiS" czytałem z biblioteki. Pamiętam, że była spora różnica w cenie, a ja i tak wydawałem sporo na komiksy (oczywiście kasa rodziców:)) bo kupowałem jeszcze superhero z Semica (Spider-Man, Batman, Superman). Także w miesiącu jakieś 5-6 komiksów to i tak było w tamtych czasach szaleństwo. Ale ten dreszcz emocji i oczekiwanie na nowy numer w kiosku, który kupowałem w drodze do szkoły - bezcenne. Szkoda, że dzisiejsza młodzież olała komiksy a czytaniem nazywa się dzisiaj przesłuchanie ebooka.
kraven123
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr wrz 04, 2013 11:30 am
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » N cze 08, 2014 7:43 pm

Cóż, czasy się zmieniają ;)
Jednak niewątpliwie tamte czasy miały jakiś swój specyficzny, niepowtarzalny chyba już klimat.
Za to dziś serie takie jak "Mickey Mouse", "Donald Duck" i "Donald i spółka" są już coraz ciężej dostępne i warto je mieć w swojej kolekcji.
Dziś to już zupełnie inne czasy, a i wydawcy celują w innego czytelnika, ale u mnie pozostały sentyment i pasja, a z nich zrodziło się moje kolekcjonerstwo ;)
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez kraven123 » Śr cze 11, 2014 4:57 pm

Mnie się wydaje, że to raczej zależy od ludzi, a nie od czasów. Jeśli rodzice nie potrafią zaszczepić w dzieciach miłości do czytania, tylko wolą mieć je z głowy, przymykając oko na bezmyślne siedzenie przed kompem, to nie ma co się dziwić, że takie są rezultaty. Kiedyś chodziło się z kumplami grać w piłkę albo w kosza, chociaż nie było bardzo gdzie. Teraz są boiska, a nie ma komu grać. Rośnie niestety pokolenie minecrafta i patrząc na badania, które stwierdzają że ponad połowa tych dzieciaków ma problemy ze zrozumieniem tekstu, można tylko załamać ręce. Technologia o dziwo powoduje cofanie się w rozwoju.
Co do "Donalda i Spółki" itd. to pewnie, że warto mieć ale po pierwsze ciężko jest natrafić na komplet, a po drugie gdy już się go znajdzie to stan pozostawia wiele do życzenia. Pozostaje więc tylko kupowanie na sztuki co pochłania sporo kasy i czasu.
kraven123
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr wrz 04, 2013 11:30 am
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » Cz cze 12, 2014 7:57 am

Zgadzam się z przedmówcą. Czasy się zmieniają, a ludzie wraz z nimi. Rośnie tempo życia, w które coraz bardziej wkradają się postęp i technologia. Do wszystkiego trzeba mieć jednak głowę i znać umiar.
Co do brakujących komiksów - zawsze lepiej kupić całą serię, "dziubanie" po sztuce jest kosztowne i bardziej czasochłonne. Jednakże kupno kompletów/zestawów/serii to najczęściej też spory wydatek, dlatego warto polować na okazje.
Wracając jednak to tematu - przez lata powstał stereotyp, że "KD" to pismo tylko dla dzieci. Owszem, po części się zgodzę. Trzeba jednak pamiętać, że to pismo wychowało dzieci, które dziś są jego dorosłymi fanami.
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez kraven123 » Cz cze 12, 2014 8:52 am

Kwakarianin napisał(a):Wracając jednak to tematu - przez lata powstał stereotyp, że "KD" to pismo tylko dla dzieci.


Trudno walczyć z takim stereotypem, skoro sam Kołodziejczak mówi, że taki właśnie jest target i że współczesne dzieci nie zrozumieją historyjek Barksa i Rosy. My mogliśmy kiedyś, a dzisiaj jest to niemożliwe. Chyba cofamy się w ewolucji.
Poza tym nie przysłużyły się także te gadżety dołączane do KD, które są śmieszne i naprawdę dziecinne. Kiedyś dawano dodatki pobudzające wyobraźnię (gry planszowe, drzewo genealogiczne KD, gry karciane) a teraz jakieś plastikowe badziewie, często będące reklamą innych produktów.
kraven123
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr wrz 04, 2013 11:30 am
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » Cz cze 12, 2014 11:23 am

Masz rację. Ja też pamiętam czasy gdy dodatki do "KD" były tekturowe i sprawiały wiele frajdy - do dziś pamiętam chociażby "Giełdę Kaczogrodzką" ;) i przyznaję, że dzisiejsze dodatki to wymyślne gadżety.
Dlatego brakuje mi jakiegoś czasopisma dla "starszych" fanów ;)
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez TymekBR » Pt lip 04, 2014 12:51 pm

Ja tam nie przeżywałem kryzysu , ale jak w 4-tej klasie przyszedłem na lekcje z tomikiem GIGANTA to koledzy sie śmiali. Dziś są już przyzwyczajeni co wpłyneło na to że nie pomyślałem ani razu o odrzuceniu KD do lamusa.
BARKS RULES!!!
Carpe diem quam minimum percula postero - Horacy
TymekBR
 
Posty: 10
Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:46 pm
Lokalizacja: Pawłowo
Imię: tymek
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » Pn lip 07, 2014 5:31 pm

Jedni kryzys przeżywają, inni nie.
Jedni zbierają komiksy nieprzerwanie od kilku czy kilkunastu lat, inni nie ;)
Z tego co widzę na forum, jakaś część osób zbierających komiksy przez dłuższy czas (kilku lat) jednak w pewnym momencie życia mieli przerwę w zbieraniu, spowodowaną różnymi czynnikami.
Ja sam wróciłem do kolekcjonowania po 12 latach, przypadkiem i spontanicznie :)
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez lamero » Pn lip 07, 2014 6:32 pm

Ja nie miałem jakiegoś nagłego, gwałtownego nadejścia kryzysu, gdzie nagle powiedziałem sobie "to jest mój ostatni komiks". Po prostu, w wieku ok. 13 lat (rok 2001-2002) zacząłem coraz rzadziej kupować KD (Giganty kupowałem tylko te z serii, która wyszła w roku 1997, później czytałem je sporadycznie). O ile do końca 2000 roku miałem każdy numer magazynu, to już w roku 2001 kupiłem jedynie około 1/3 wszystkich numerów, a z roku 2002 praktycznie nie mam KD, które kupiłem sam w kiosku.
Było to częściowo związane z tym, że zacząłem wtedy kupować kilka pism związanych z tematyką komputerową i po prostu musiałem na czymś zaoszczędzić, żeby mi na nie starczało, ale wydaje mi się, że gdyby nie gwałtownie pogarszająca się jakość KD, to kupowałbym go przynajmniej jeszcze z rok czy dwa.
Przez kolejne siedem lat nie kupowałem żadnych komiksów Disneya. Mimo to, nie wiem, czy w moim przypadku można mówić o kryzysie kaczkofaństwa, bo ani przez moment nie uważałem historii o kaczorach za coś z czego już wyrosłem. Nie miałem też długich okresów, w których w ogóle nie czytałem moich starych KD czy Gigantów (nie mówiąc o "Życiu i Czasach"), do tego bardzo często sięgałem po pisma, które rodzice kupowali mojemu młodszemu o osiem lat bratu.
Te 7-8 lat mogę nazwać pewnego rodzaju okresem uśpienia, z którego pod koniec roku 2009 wybudziła mnie chęć zdobycia wszystkich wydanych w Polsce komiksów Dona Rosy, a że dodatkowo akurat wtedy KD przeżywał całkiem niezły okres, to zacząłem interesować się tym, co ukaże się w kolejnym numerze i co ciekawsze decydowałem się kupować. Taka sytuacja, połączona z kupowaniem różnych wydań specjalnych i kolekcji Carla Barksa trwa do dziś i nie mam wątpliwości, że żaden kryzys nie jest mi groźny, wręcz widzę, że komiksów Disneya kupuję z miesiąca na miesiąc coraz więcej.
Avatar użytkownika
lamero
 
Posty: 146
Dołączył(a): Pn kwi 18, 2011 9:38 pm
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez Kwakarianin » Wt lip 08, 2014 4:14 pm

Mój kryzys - czy jakkolwiek inaczej to nazwać - również nie nadszedł nagle, z dnia na dzień. W pewnym momencie kasa z ówczesnego kieszonkowego musiała wystarczyć na inne rzeczy niż komiksy ;)
Również nie miałem momentu, kiedy kompletnie pozbył się z głowy komiksowej mani, z tym, że moja przerwa była nieco dłuższa bo przypadła na lata 2000 -2012.
Od 2012 roku zbieram na bieżąco wszystkie cztery tytuły czyli KD, GP, MAM, MGG plus wydania specjalne, a także sukcesywnie odbudowuję swoją kolekcję (o czym pisałem w innym temacie).
Cel oczywiście jest jeden - zebrać wszystkie komiksy Disneya wydane w Polsce - póki co pozostaje on jednak tylko marzeniem ;)
"Kwakarium" - darmowy fanzin czytelników i kolekcjonerów komiksów disneyowskich
Kwakarianin
 
Posty: 58
Dołączył(a): So maja 24, 2014 4:24 pm
GG: 0

Re: Kryzys Kaczkofaństwa

Postprzez kuperkowo » Śr lip 09, 2014 2:30 pm

Ja niestety popełniłem ten błąd i za namową mamy oddałem CAŁĄ swoją kolekcję Kaczora Donalda (bez pocketów całe szczęście) na makulaturę.
Niby zajmowały za dużo miejsca i nie było ich gdzie upchać. Nie dajcie się nigdy takiemu argumentowi. Miejsce zawsze się znajdzie, ewentualnie zostaje strych, który zawsze jest lepszy niż kosz na śmieci :) . Wielu z was mówi, że właśnie przeczytali sobie swoje pierwsze kd, a jak nie mogę bo w domu mam tylko kd od 2012r. Wiele gazet się wyrzuca, ale przecież KD to takie bardziej jak książki , których się przecież po przeczytaniu nie wyrzuca.
Wyrzucenie komiksów = najgorsza rzecz jaką możesz popełnić
Zasadniczo jednak powodem ,,kryzysu kaczkofaństwa'' czyli zaprzestanie kupowania komiksów disneya po pewnym okresie (zwykle klasy 4-6 podstawówki) nie są pieniądze, a pojmowanie kaczora donalda jako rozrywkę tylko dla małych dzieci. Inni (rodzice, koledzy) wmawiają Ci , że jesteś zbyt stary na czytanie ,,takich głupot'' i żebyś się lepiej zajął czymś bardziej pożytecznym. Słyszałem już teksty typu : ,,Poczytaj sobie lepiej książkę, a nie te komiksy. To było kształcące parę lat temu, ale teraz powinieneś zająć się czymś bardziej dojrzałym''. Oczywiście prawdą jest, że należy czytać książki, a nie tylko komiksy (i wtedy nie ma argumentu, że czytasz tylko komiksy) i mieć też inne hobby oprócz komiksów. Wtedy powinno być okay. Osoby krytykujące komiksy często nie mają prawie żadnej wiedzy o nich. Wiele osób utożsamia filmy z Kaczorem Donaldem (przede wszystkim humor) z komiksami. To nie to samo. Humor owszem jest ważny w komiksach i wiele obecnych komiksów nie są zbyt ambitne, ale to nie powód by nie czytać komiksów Disneya. Mamy takich twórców jak Carl Barks i Don Rosa i ich dojrzałe komiksy, które przekazują pewne wartości. No i 8 zł na 2 tygodnie to nie majątek.
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 653
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Komiksy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron