Przygody Donalda i spółki - RPG

Sprawdź swoją wiedzę o świecie Disneya!

Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Spooky » So lis 08, 2008 1:38 pm

Szerzej rozmawiałem z Yuą na ten temat w dziale "Gra... RPG?". W trakcie rozmów wymyśliliśmy dwie zabawy - ta prowadzone przez Yuę w wyżej wspomnianym temacie oraz coś mojego autorstwa :P.
Zabawa polega na tym iż wspólnie będziemy tworzyć historie o naszych ulubionych bohaterach. Ktoś pisze jakiś fragment, a kiedy nie ma już pomysłu albo nie chce mu się dalej pisać zostawia i wtedy ktoś inny się dopisuje. Historię może zakończyć każdy w dowolnym momencie, tylko oczywiście z jakimś sensownym zakończeniem :wink: Wtedy osoba kończąca daną historie rozpoczyna nową albo zostawia to w spokoju (wtedy oczywiście inny użytkownik rozpoczyna nową "powieść").
Zaczynamy :):

"Zaginiony skarb Kwaczyreksa"
Sknerus jak zwykle zajęty był liczeniem pieniędzy. Pracował w takim skupieniu, że nie zauważył przybycia Gladiusza Kwaczyńskiego. Profesor popatrzył na niego i zawołał:
- Sknerusie mam dla ciebie propozycję.
- Co? Jak? - odrzekł oszołomiony Sknerus zrzucajać pieniądze - A to ty... O co chodzi?
- Niedawno kupiłem na targu starego Araba dziennik, który należał do Kwaczyreksa.
- Ale...
- Spokojnie; na uniwersytecie przeprowadziłem badania na autentyczność - jest prawdziwy. Jak dobrze wiesz, kaczor ten w XIII wieku odbył szereg wypraw na tereny dzisiejszego Bliskiego Wschodu. W dzienniku tym wspomina o pewnym skarbie... (dalej nie mam pomysłu)
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Mateusssz » So lis 08, 2008 2:19 pm

... i okazało się, że w nim jest starożytny pergamin zawierający przepis na Lola-Colę!
- Lola-Cola? Ten najwspanialszy, najkolorowszy, najznamienitszy, najpopularniejszy, najsławniejszy, najlepszy napój na świecie? I będę go mógł sam robić?
- Za drobną opłatą i jeśli mi pomożesz - tak! - odrzekł z uśmiechem na twarzy Sknerus
- A-ale gdzie on jest? - zapytał Donald
- A! Niedaleko! Mnich Na-Pitek mieszkał gdzieś w Kwamalajach...
Z twarzy Donalda zniknął uśmiech... (dalej też nie mam pomysłu)
Avatar użytkownika
Mateusssz
Stróż prawa z Pizen Bluff
 
Posty: 1401
Dołączył(a): Wt gru 25, 2007 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Imię: Mateusz
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Yua » So lis 08, 2008 8:32 pm

-Ale chodźmy do skarbca! Mam pewien plan...-powiedział radośnie Sknerus.
^W skarbcu...^
-Dzień dobry, panie McKwacz.Dzwoniła pani Babcia Kaczka i prosiła o rozmowę z panem...
-Panno Dziab,proszę nie zajmować mi czasu takimi bzdurami! Przecież Babcia wie, ile kosztują między miastowe!
-Ale mówiła,że to naprawdę ważne...
-Jak już powiedziałem,niech mi pani nie zajmuję czasu! Dla pani czas to pieniądz, ale dla mnie to cała kupa dolarów!
-Jak pan sobie życzy.
Sknerus i Donald weszli do gabinetu.
-Jaki to plan? Jeśli to coś w stylu ''Donaldzie,jestem już stary, skrzypią mi wszystkie kości, nie mógłbyś odnaleźć tego skarbu'', to się nie zgadzam.
-Ależ spokojnie. Dostaniesz 30...ekhem...20% zysków.
-Tak? To super!
-Oczywiście, wezmę je w zamian za skrócenie o 0,99 % twoich długów.
-Wrrr....
-Ale przejdźmy do rzeczy. Poprosisz Superkwęka,aby odebrał profesorowi ten dziennik. Z pewnością jest tam dokładna mapa. Potem...
-Chwila!- krzyknął Donald. - Co ty powiedziałeś??!!
-Że z pewnością jest tam...
-Nie,przedtem.
-Nooo.... Superkwęk jest twoim przyjacielem, co nie? Poprosisz go,aby pod pretekstem ''dla dobra nauki'' zabierasz go do muzey...myzeu...no, muzeum. Z pewnością się nabierze!
-O nie! Nawet mu o tym nie napomknę!
-No trudno, więc twój dług powiększy się może o parę ładnych zer...tak przypadkiem...
-Ty stary skąpcu! Jak ci nie wstyd!
Sknerus uśmiechnął się chytrze.
-Czyli mogę liczyć na pomoc mojego kochanego siostrzeńca?
:scrooge:
ajm sory !
próbowałam wejść na forum, ale moje lenistwo wzięło górę.
Avatar użytkownika
Yua
Tamtirda Tym Tirimdomda!
 
Posty: 364
Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 4:16 pm
Lokalizacja: B-stok.
Imię: Zuzanella :)
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Spooky » N lis 09, 2008 6:25 am

Noc. Samotna postać siedzi na dachu wieżowca... To Superkwęk pogrążony w myślach: "Przecież nie mogę ukraść czyjejś własności. Nie dość, że byłaby to kradzież to ten stary liczykupra zacząłby sprzedawać tą Lolę Colę po odnalezienie przepisu po niesamowitych cenach...
Ten Na-Pitek z Kwamalajów... Musiałbym przecież wziąść udział w tej wyprawie jako Donald i jeszcze namówić tego pustelnika na oddanie przepisu... Nie, nie mogę tego ukraść ani nikogo do czegoś namawiać. Przeciez to nie w stylu Superkęka ani Donalda. Chyba, że...".
Superkwęk powstał i poleciał do Diodaka...
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Yua » N lis 09, 2008 11:13 am

-Ależ Superkwęku,po co ci Wirtualizator?
-Potrzebuję go pilnie w sprawie wrednych wyzyskiwaczy.-uśmiechnął się.- Jakie kaczki mógłbyś przedstawić?
-Na przykład Sknerusa, Daisy, Gęgula- ziewnął Diodak.-Babcię Kaczkę,ciebie podwójnie,siostrzeńców,profesora Kwaczyńskiego...
-Super!Pożycz mi go-będzie mi potrzebny!
-Ale po co...
-Superkwęk ma swoje tajemne sprawy.
-Ok,rozumiem.
-Dzięki! I dobranoc!
***
Tymczasem w skarbcu Sknerus spał spokojnie. Śniła mu się kąpiel w pieniądzach,lecz nagle monety zmieniły się w lepką Lola-Colę. Pojawił się Gladiusz i zaczął coś mówić.Sknerus próbował wytłumaczyć mu, że to nie jego wina, przepis wpadł mu prosto w ręce podczas spaceru. Profesor jednak nie wierzył mu i nagle Sknerus obudził się.
-Wstawaj, stary centusiu-mruknął nasz superbohater.
-Kwa?Co tu robisz, Superkwęku??!!
-Nieważne. Ważne,że masz pewnego gościa.
Zza drzwi wszedł profesor.
-G-G-Gladiusz?
-Sknerusie! Chciałeś wykorzystać mnie i mój dziennik. Ty stary oszuście! Powinieneś być mi wdzięczny,że nie podam tej sprawy do Sądu Kaczogrodzkiego za próbę przywłaszczenia sobie ważnego dokumentu. Na szczęście Donald powiedział Superkwękowi o twoim niecnym planie!
-Przepraszam...-mruknął Sknerus- A czy 10 $ to byłaby dobra cena?
***
Superkwęk siedział na dachu Banku Pożyczkowego. Trzymał w ręku małe urządzenie przypominające pilota.
-Diodak spisał się na medal, konstruując Wirtualizator. Chociaż było to trochę podejrzane- przecież wujaszek powinien się zdziwić, słysząc jak bardzo denerwuje się profesor. Zwykle przecież jest on bardzo spokojny! Ale to jeszcze nie koniec!
ajm sory !
próbowałam wejść na forum, ale moje lenistwo wzięło górę.
Avatar użytkownika
Yua
Tamtirda Tym Tirimdomda!
 
Posty: 364
Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 4:16 pm
Lokalizacja: B-stok.
Imię: Zuzanella :)
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez DONAld » Wt lis 11, 2008 8:00 pm

Następnej nocy w domu Gladiusza dało się słyszeć ciche kroki. Nieduża postać kroczyła powoli, przeszukując wszystkie szuflady i półki. Po dłuższej chwili z jednej ze skrytek w biurku wyjęła małą książeczkę. Nagle zapaliło się światło. Do pokoju wszedł Superkwęk. Tajemniczą postacią okazał się Sknerus. Profesor Kwaczyński obudził się:
- Superkwęk? Sknerus? Co wy tu robicie?
- Ja strzegę porządku, - odrzekł spokojnie Superkwęk - a on najwyraźniej kradnie.
Sknerus nic nie powiedział. Rzucił dziennik oszołomionemu Gladiuszowi i chwiejącym się krokiem podszedł do stróża prawa. Ten chwycił go mocno za ręce. Wyszli razem z domu profesora. Superkwęk zawiózł Sknerusa do skarbca...
Obrazek
Avatar użytkownika
DONAld
Kaczor o dwóch dziobach
 
Posty: 179
Dołączył(a): Pt gru 21, 2007 12:09 pm
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Superkwęk - meho » Śr lis 12, 2008 2:39 pm

-Podstęp się udał! Rzekł Sknerus...
-Ale czy prof. Gladiusz nie zorientuje się, że akurat w dobrym momencie przyszłwm do je go domu i akurat Ciebie tam spotkałem? - spytał Superwkwęk.
-Spokojna głowa. Może jest uczonym, ale nie będzie miał czasu na takie przemyślenia. Jutro najprawdopodobniej zjawi się u mnie w skarbcu. - rzekł Sknerus.
Brak podpisu, gdyż litery wyjechały na wakacje...
Avatar użytkownika
Superkwęk - meho
Heros forum
 
Posty: 260
Dołączył(a): Pn lip 23, 2007 11:35 am
Lokalizacja: Jasienica Rosielna
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez DONAld » Śr lis 12, 2008 7:32 pm

- No, ale teraz jak już jest po akcji, możesz zdjąc maskę - powiedział Sknerus
Pod twarzą Superkwęka ukazał się śmiejący dziób Kwakerfellera.
- He,he! Plan był genialny. Świetnie graliśmy. Już jutro zjawi się tu profesor, a wtedy...
- ...wrobimy w to wszystko mojego siostrzeńca - dokończył Sknerus
Obrazek
Avatar użytkownika
DONAld
Kaczor o dwóch dziobach
 
Posty: 179
Dołączył(a): Pt gru 21, 2007 12:09 pm
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Superkwęk - meho » Śr lis 12, 2008 8:41 pm

^W skarbcu^
Co to miało znaczyc? Coś ty robił wczoraj w moim domu? - spytał Gladiusz.
Szukałem pewnej rzeczy. Mam nadzieję, że się nie obraziłeś. Przepraszam jeśli cię uraziłem. - rzekł Sknerus.
Coś ty tam za... - nie dokończył Kwaczyński.
Hej, wujku! - krzyknął Donald. Superkwęk się zdecydował.
-A pro po! Co Superkwęk robił wczoraj. To on węszył u mnie w domu? - spytał Gladiusz.
No co ty? Po co tam miałby przychodzic? - zawołał poirytowany Donald.
Donaldzie! - krzyknął zdenerwowany Sknerus!
Brak podpisu, gdyż litery wyjechały na wakacje...
Avatar użytkownika
Superkwęk - meho
Heros forum
 
Posty: 260
Dołączył(a): Pn lip 23, 2007 11:35 am
Lokalizacja: Jasienica Rosielna
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Gęgul » Pn gru 29, 2008 6:34 pm

A ja zaproponuję nową historię:

Chodząca moneta

W chatce pod Wezuwiuszem dzieje się coś niepokojącego. Roberta i Magika De Czar krzątają się koło kotła i mówią magiczne formułki. Nagle następuje wielki wybuch.
- Coś ty narobiła, Roberto*!!! Źle wypowiedziałaś zaklęcie!
- No, pamiętaj Magiko, że gdyby nie ja nie znałabyś tego zaklęcia powodującego stworzenie chodzącego złodzieja...
- Ale zaraz... Nie! To ja źle przeczytałam zaklęcie! Stworzymy gościa i moneta będzie nasza!
Tymczasem w skarbcu Sknerus grał z Maharadżą Jamkiemstanu** w makao.
- Czemu cały czas przegrywasz McKwaczu?
- Bo oszczędzam karty! Ty też powinieneś!
- Ale wtedy bym nie wygrał tych 50.000 $ o które się założyliśmy!
Wtedy Sknerus okazał się mistrzem tej gry i pokonał maharadżę.
- Wrrr! Zły salem McKwacz!! Zapomnij o tych złożach, o których rozmawialiśmy!
- Kwa! Zamieniłem miliony na głupie pięćdziesiąt tysięcy dolarów! Muszę iść do Klubu Miliarderów wypocząć...
Tymczasem czarownice leciały od drugiej strony skarbca i nie widziały wychodzącego Sknerusa. Wylały eliksir na dziesięciocentówkę która zaczęła chodzić... i chciała ukraść samą siebie...

* Roberta - mądra czarownica, która wystąpiła w komiksach : "O dwóch takich, co nie ukradły dziesięciocentówki" (DiS), "Czarownice w akcji" (MG 9), "Kuj żelazo, póki gorące (KG 6/00)
** To także jest prawdziwa postać!
To jest twoja chwila prawdy.
Avatar użytkownika
Gęgul
Rozkład jazdy dla każdego
 
Posty: 1918
Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 3:03 pm
Lokalizacja: Krosno, lecz nie tkackie, województwo podkarpackie
Imię: Wiktor
GG: 0

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Spooky » Wt sty 20, 2009 6:44 am

"Czuję... czuję nieodpartą chęć dołączonia do Magiki De Czar!" - myślała Dziesięciocentówka. Spojrzała przez okna, gdzie zobaczyła dwie czarownice. Cos w jej stronę gestykulowały. Zrozumiała iż nie mogą dostać się do Skarbca. W końcu systemy alarmowe Diodaka (czasami) działają jak należy.
Moneta już chciała zeskoczyć na dół, aby cos zrobić, kiedy nagle odbiła się od czegoś niewidzialnego. "No tak; szkło - pomyslała ze złością - a ja nie mam siły go podnieść"
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Przygody Donalda i spółki - RPG

Postprzez Gęgul » Wt lut 03, 2009 5:05 pm

Nie mam siły.... ale ona ma! Tak, poproszę Magikę!

Ale było już za późno, bo Sknerus powstał z ziemii i wygonił czarownice gdzie pieprz rośnie...
A może gdzie sól kopią?
Małe 10 centów spoczęło w gablotce, po wyczerpaniu czaru czarownicy.
Tymczasem Magika myśli: Tak! TAK! Muszę ożywić skarbiec!

8)

I nowa historia:

"Zła Kaczencja"

Jak to możliwe? Kaczencja przestała czuć mięty do Sknerusa! A zaczęła podkochiwać się w... Harpagonie! Czy jednak dla Sknerusa to pociecha? Zobaczmy jak to było...
To jest twoja chwila prawdy.
Avatar użytkownika
Gęgul
Rozkład jazdy dla każdego
 
Posty: 1918
Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 3:03 pm
Lokalizacja: Krosno, lecz nie tkackie, województwo podkarpackie
Imię: Wiktor
GG: 0


Powrót do Gry i quizy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron