Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

...czyli sprawy nie-disneyowe widziane oczami Disneymaniaków...

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez Maciek! » N mar 13, 2011 7:51 pm

Akurat romans Kudłaty/Velma to jeden z tych pomysłów co mi się podoba (Hej, znają się już tyle czasu...) Prawdę mówiąc cała ta wersja to jak dla mnie najciekawszy Scooby-Doo jakiego widziałem - może zaraz po filmie "Scooby-doo na wyspie Zombie" który jak dla mnie był zawze najlepszą odsłoną przygód tych postaci. Nie tylko animację miał rewelacyjną, ale także świetną intrygę mieszającą "typową zagadkę Scooby-Doo" z owiele mroczniejszym terytorium i jednocześnie mając sporo auto-ironii (takie "Hurra! Wreszcie trafiliśmy na prawdziwego potwora! Eeee...To teraz co?")
Wracając do tego serialu to podoba mi się, że o wiele bardziej niż na ducho-intrygach koncentrują się na problemach bohaterów jako nastolatków i że wszystkie odcinki powiązane są w jedną całość.

Ale co do miasteczka gdzie mieszkają bohaterowie to adresowanie go jako Coolville to coś co pojawiło się w bardzo niedawnych seriach - nawet nie dam głowy czy nie nazwali go tak dopiero w pierwszej odłonie aktorskie. Wcześniej było anonimowe (czy nawet nie defininiowali czy bohterowie mają konkretne domy/rodzinny bo zwyke jeździli po świecie ect) Także zmiana nazwy miasta to nie jest jakieś niesamowite łamanie kanonu.
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez WojtekB. » Pn mar 14, 2011 3:39 pm

"Brygada detektywów" zapowiada się całkiem ciekawie, nie lubię oglądać seriali w internecie, więc poczekam, aż będzie na CN. Co ciekawe, premiera w Polsce na DVD była już jakiś czas temu - Galapagos Films wypuścił część 1 z czterema odcinkami. Animacja została trochę uwspółcześniona i choć wolałbym, żeby pozostali przy klasycznym wyglądzie postaci, to i tak wygląda dobrze, o wiele lepiej niż przy poprzedniej odsłonie.

A ogólnie ze Scooby'ego najbardziej lubię starsze seriale, w tym moje ulubione "13 demonów Scooby-Doo" (bardzo się cieszę, że CN znów to emituje, szykuję też zakup DVD). Z filmów za najlepsze uważam te z cyklu Hanna-Barbera Superstars 10: "Braci Boo", "Szkołę upiorów" i "Opornego wilkołaka", a także, podobnie jak Maciek!, "Wyspę Zombie" i zadedykowany pamięci Williama Hanny "Cyberpościg". Do tych nowszych mam mieszane uczucia, oglądałem m. in. "Legendę wampira" czy "Na tropie Mumii", ale to właściwie takie rozciągnięte odcinki. Z aktorskich oglądałem tylko dwa pierwsze i były całkiem fajne, tych nowych nie widziałem, ale z tego, co słyszałem są bardziej w klimacie kreskówek.
Avatar użytkownika
WojtekB.
As wywiadu
 
Posty: 46
Dołączył(a): Pn gru 07, 2009 2:18 pm
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez Maciek! » Pn mar 14, 2011 5:34 pm

Generalnie po "Wyspie Zombie" średnio co rok wydają jakiś film na video/DVD tylko o i ile pierwsze trzy-cztery faktycznie trzymały wysoki poziom animacji (w "Wyspie Zombie" i "Duchu czarownicy" jest wręcz spektakularny), fabuły były przyzwoicie urozmacione i zaskakujące, a potwory, miejsca i zagadki ociekające mrocznym klimacikiem, tak bardzo szybko "poszli w dół".

Dobił mnie "Scooby-Doo i Potwór z Meksyku" który nie tylko był pozbawiony atutów filmów ktore wymieniłem powyżej (ot zwykły odcinek serialu, tylko na siłę rozbudowany), ale co bardzo mnie dobiło to brak wiedzy scenarzystów, któży posłali bohaterów w trop za Chupacabrą (legendarny potwór) nawet nie zadając sobie trudu aby sprawdzić jak owa bestia wygląda (według podań świadków w każdym razie) i biorąc dosłownie określenie "Wielka stopa Meksyku" zrobili wielkiego fioletowego goryla z czegoś co powinno wyglądać tak :
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... cabras.JPG

Z aktorskich oglądałem tylko dwa pierwsze i były całkiem fajne, tych nowych nie widziałem, ale z tego, co słyszałem są bardziej w klimacie kreskówek.

Mi Aktorskie wydały się z kolei profanacją pierwowzoru :shock:
Widzę jeden plus, że aktor który wcielił się w Kudłatego nie tylko zadziwiająco świetnie oddał ten postać ale ogólnie grał fajnie... Ale pozostałe postacie przedstawil kompletnie niesympatycznie (zwłaszcza Freda z którego zrobili napuszonego palanta) fabulanie było to okropne, a humor nie tylko słaby ale chwilami niesmacznie toaletowy [w pierwszym filmie gdzie Scooby i Kudłaty mają pojedynek na bekanie i puszczanie bąków :shock:]
W dodatku chwilami miałem wrażenie, że nie mogą się zdecydować czy chcą robić wierną "kontynuację" czy auto-parodię, z góry zakładając, że widzowie znają te postacie ich powiedzonka ect. Scrapiego nigdynie lubiłem ale to co z nim zrobili też woła po pomstę do nieba.
Ogólnie oceniam te dwa filmy bardzo nisko i przeraża mnie myśl, że ten sam reżyser będzie teraz robił aktorskie Smerfy :shock:
Być może to własnie przez niesmak który miałem po tych filmach aktorski Miś Yogii wypadł jako całkiem przyjemny filmik dla dzieciaków, w dodaktu w przyjemny sposób wierny pierwowzorowi.

O tych nowych słyszałem, że prezentują się o niebo lepiej bo nie probują na siłę robić jakichś wymyślnych wariacji tylko trzymają się kreskówki, jednak mimo wszystko jakoś mi się nie śpieszy je zobaczyć...
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez KamilSz96 » Wt mar 15, 2011 5:53 pm

Nie oglądałem wszystkich filmów animowanych, ale za najlepszy (i jednocześnie za najstraszniejszy) uważam wyspę zombie. Dużą przyjemność sprawia mi też cyberpościg, który mam na vhs.

Jeżeli chodzi o filmy aktorskie to oglądałem dwa kinowe i jeden o podtytule strachy i patałachy. Wydaje mi się, że charakter bohaterów nie tylko został zbyt diametrialnie i sztucznie wzmocniony ale też lekko zmieniony. Wiem, że jest co najmniej jeszcze jeden film aktorski, i wiem, że w nim Fred ma [u]czarne[u] włosy! Scenarzyści pozwalają sobie na coraz większą swobodę.
"Urok cichych, spokojnych miejsc, majestat srebrnego księżyca i gwiazd... Gdzie wędrowiec widzi piękno wschodów i zachodów słońca w głuszy, nietkniętej ludzką stopą i kaczą płetwą. Miejsc, które zmienia tylko upływ czasu."
Avatar użytkownika
KamilSz96
 
Posty: 411
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:18 pm
Imię: Kamil
GG: 0

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez Maciek! » So kwi 16, 2011 9:30 pm

Zobaczyłem dziś po raz pierwszy "Klopsiki i inne zjawiska pogodowe" i już mogę stwierdzić, że do tej animacji jeszcze wiele razy powrócę, głównie dla tego, że jest tak naszpikowana gagami i "smaczkami" ( :roll: ), że ciężko wszystko uchwycić za pierwszym razem.
Jeśli komuś podobała się dynamika "Nowych Szat Króla" to polecam ten film, bo jest rónie pokręcony (jak nie bardziej). Co moment mnie czymś zaskakiwał, a nawet jak coś oklepanego było to obracali to w żart. Naprawdę warto!
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez Maciek! » Pt wrz 09, 2011 10:16 pm

http://panmilus.blogspot.com/2011/09/re ... czula.html Moja retrospetywa serialu Hrabia Kaczula :)
POLECAM :wink:
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez Trojden » Pt sie 09, 2013 9:42 pm

Z pełnometrażowych filmów, poza disneyowskimi:

"12 prac Asteriksa" - super zabawny film z mnóstwem aluzji do polityki, reklam i w ogóle świata dorosłych. Wbrew pozorom nie jest to film dla dzieci, chyba że dla nastoletnich. Zresztą to samo można powiedzieć o komiksach o Asteriksie.

"Asteriks i Kleopatra" - również super zabawny film, w którym gag gonił gag.

"Spirited Away: W krainie bogów" - tego cuda nie da się opisać, to trzeba po prostu zobaczyć.

"Laputa: Podniebny zamek" - świetny film przygodowy z elementami fantasy i filmu akcji.

"Księżniczka Mononoke" - niesamowity, mistyczny klimat, poza tym znakomita akcja i postacie.

"Mrówka Z" - nie sposób lepiej zrobić animowanego wcielenia Woody'ego Allena jako głównego bohatera filmu prawie dla dzieci.
Trojden
 
Posty: 29
Dołączył(a): So sie 03, 2013 7:09 pm
GG: 0

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez DamiannKielak » Pt paź 11, 2013 10:13 am

Mi najbardziej podoba się animaja Sintel:

http://www.youtube.com/watch?v=Tu3n-j7eNpo

naprawdę wzrusza w starym Disnejowskim stylu chociaż to nie Disney :)
DamiannKielak
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt paź 11, 2013 10:07 am
GG: 435435

Re: Najulubieńsze animacje (niekoniecznie Disneyowskie)

Postprzez Maciek! » Śr paź 16, 2013 6:58 pm

TAK!!!! "Księżniczka Mononoke" genialna!!!!
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Poprzednia strona

Powrót do Rozmówki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron