Szkoła, nauka itp.

...czyli sprawy nie-disneyowe widziane oczami Disneymaniaków...

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Lila » Śr kwi 13, 2011 9:58 am

Ja też "lałam wodę" na humanistycznym :).Sprawdzałam sobie zamknięte w internecie i mam dwa błędy. Siedzimy codziennie gdzie indziej, dzień przed testami losowaliśmy trzy miejsca - na humana, na matmę i na język niemiecki. Wczoraj miałam 18, dziś 28 a jutro 13 :) .
Dopiero co wróciłam z matematycznego, nie był aż taki straszny. Było dosyć dużo zadań z chemii. To przedmiot, który idzie mi najgorzej w szkole :P . Ale jakoś wybrnęłam z tych zadań. Najbardziej podobały mi się z fizyki. Zdecydowanie dla mnie najprostsze zadania, zwłaszcza, że przed testami fizyczka zrobiła nam kartkówkę z tego co było na egzaminach. Zabawne jest to, że na humanistycznym zabrakło mi czasu, a na matematycznym zdążyłam sprawdzić 2 razy odpowiedzi.
PS: myślałam, że skoro będę z daleka od nauczycieli to będzie cichutko. A tu się okazało, że nasz podstarzały brzuchaty nauczyciel od wf-u (mnie na szczęście on nie uczy) ubzdurał sobie, że siądzie z dala od reszty "komisji". I siadł sobie dokładnie za mną. Nie przejmowałam się tym, bo faceci za dużo nie gadają, zwłaszcza nie sami do siebie :P . Ale okazało się, że nasz wuefista miał powód, żeby siąść z dala od nauczycieli. Wyjął sobie odtwarzacz MP3 i słuchał disco polo przez słuchawki które przepuszczały całą muzykę :lol: . Poza tym, pogwizdywał do niej i stukał palcami. :lol: :lol: Jak skończyłam pisać, to nie mogłam się powstrzymywać od śmiechu, ale w trakcie pisania denerwowało to wszystkich wkoło, ze mną na czele.
EDIT: No i już jestem po teście z niemieckiego. Sprawdzałam sobie wynik na internecie, i o ile się nie pomyliłam w liczeniu punktów, to z języka obcego mam 45/50. :D :D Jestem naprawdę zadowolona z tego wyniku, zwłaszcza, że przy wystawianiu ocen nasza nauczycielka od niemieckiego bierze pod uwagę punktacje - powyżej 40 masz prawie pewną piątkę. A na ocenie z niemieckiego mi zależy, ponieważ liczy mi się do szkoły którą wybieram. A jak tam u ciebie Magdalena? :)
PS: Na teście z niemieckiego nikt mi nie przeszkadzał. Cud! :P
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Magdalena » Cz kwi 14, 2011 5:46 pm

A dosyć dobrze :) Najgorzej poszło mi słuchanie, średnio to rozumiałam. Z tego co liczyłam to będę miała też gdzieś tak 45/50 :P . Fajnie, w porównaniu np. z humanistycznym. Myślę, że najgorzej poszedł mi właśnie human, a najlepiej niemiecki. Zabawne jest to, że nauczycielka od polskiego powiedziała nam, że czwórkowi uczniowie powinni mieć powyżej 40 punktów. Jaaaasne :D
Avatar użytkownika
Magdalena
 
Posty: 57
Dołączył(a): Śr paź 06, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: k. Krotoszyna
GG: 6880009

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Lila » Cz kwi 14, 2011 6:52 pm

Ja myślałam, że to tylko u nas takie słabe nagłośnienie było, a tu się okazuje, że wszyscy się skarżą na jakość. Dla mnie to był mamrot :lol: . Mimo to miałam tylko 1 błąd w słuchanych (fiuu). Wow, widzę że macie wymagającą nauczycielkę. :shock: Ja myślę, że mimo wszystko poszło mi lepiej z polskiego. Zawsze miałam najlepsze oceny z rozprawek, testów z polskiego i tym podobnych. Magdalena, a podliczałaś zamknięte z humana i matmy? Ja mam z humana jeden błąd w zamkniętych, a z matmy co najmniej 5 . :P
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Magdalena » Cz kwi 14, 2011 7:19 pm

Ale mi nie chodzi nawet o jakość, tylko po prostu tak mówili niewyraźnie. Dla Niemców to może wyraźnie, ale dla mnie nie :D Ja w słuchaniu miałam z 3, 4 błędy. No niestety mamy wymagającą, a ja do tego za polskim nie przepadam. Podliczałam: z humanistycznego 17(albo i 18?)/20, a z matmy 24/25. I od razu widać co wolę :) A na jaki profil się wybierasz?
Avatar użytkownika
Magdalena
 
Posty: 57
Dołączył(a): Śr paź 06, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: k. Krotoszyna
GG: 6880009

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Lila » Cz kwi 14, 2011 10:13 pm

To dokładnie odwrotnie do mnie :D. Ja i matma...dwa inne światy :P :P . Z drugiej strony z tego przedmiotu jeszcze czasem uda mi się mieć najlepsze oceny. Gorzej z chemią której kompletnie nie rozumiem. Wybieram się do LO, ale jest to jedno z najlepszych z całej Polski - prawie każdy z tej szkoły zdaje maturę, a właśnie na tym mi zależy. Później będę mogła sobie sama wybrać kierunek na studiach, bo na dzień dzisiejszy mam mętlik w głowie. Psycholog radzi mi iść do ASP. Nawet się nad tym poważniej zastanawiałam :wink: . A ty Magdalena masz dalsze plany, czy nie wybiegasz tak daleko w przyszłość? :)
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Arcer » Pt kwi 15, 2011 5:28 am

Moje liceum przez kilka kolejnych lat miało stuprocentową zdawalność matur. W moim roczniku jakoś się wszystko pozmieniało :). Wniosek - bez własnego wkładu dobra szkoła nie pomoże (może raczej zdołować, choć prędzej zmusi do wytężonej pracy).

Tak poza tym, coś dla dokonujących ważnych wyborów:
http://biznes.onet.pl/ofiary-modnych-st ... news-detal
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Magdalena » Pt kwi 15, 2011 11:01 am

Ja może niekoniecznie matmę tak lubię, ale chemię, biologię i geografię tak :D
Dalsze plany? Na razie zostaję w tej szkole, w której jestem. Możliwe, że pójdę do Akademii Muzycznej. I zastanawiałam się jeszcze nad medycyną:)
Avatar użytkownika
Magdalena
 
Posty: 57
Dołączył(a): Śr paź 06, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: k. Krotoszyna
GG: 6880009

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Lila » Pt kwi 15, 2011 4:14 pm

Nie kieruję się modą na studia, ale wiem że dużo osób tak robi. I potem jest problem ze znalezieniem pracy. Ja chcę po prostu mieć posadę, którą będę lubić i która będzie mi sprawiać satysfakcję - czyli chcę tego co większość :wink: . Wiem, że szkoły nie są najważniejszym czynnikiem zdawania matury. Ale jednak wiele osób uważa, ( w tym ja) że duży wpływ na zdanie matury mają nauczyciele. Jedni potrafią przygotować lepiej, drudzy gorzej wiadomo. Btw, ciekawy artykuł Arcer :) .
Magdalena, ja też lubię biologię i geografie :D . To znaczy, na biologi bardziej mnie interesuję łańcuch pokarmowy, fotosynteza, ekologia i takie rzeczy, ale jak nauczycielka opowiada o krwinkach czy jakichś tętnicach, żyłach i tasiemcach to wszystko mnie nagle swędzi :lol: . A geografie lubię w ogólnym znaczeniu. Odziedziczyłam to po rodzince :P .
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Magdalena » Pt kwi 15, 2011 6:23 pm

A ja z biologią mam zupełnie odwrotnie. Ekologii raczej nie trawię (czyli 'genialny' obieg węgla w przyrodzie :wink: ), o roślinach i zwierzętach jeszcze się mogę uczyć, ale najciekawsza jest dla mnie właśnie anatomia człowieka, choroby itd. :P
Z geografii lubię najbardziej uczyć się np. o krainach geograficznych i gapić się na mapy :lol:
Avatar użytkownika
Magdalena
 
Posty: 57
Dołączył(a): Śr paź 06, 2010 3:34 pm
Lokalizacja: k. Krotoszyna
GG: 6880009

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Arcer » Pt kwi 15, 2011 8:34 pm

Lila napisał(a):Btw, ciekawy artykuł Arcer :)

Przeczytałem go dzięki znajomej, która w tym roku kończy... europeistykę ;). Na autoironię nigdy nie jest za późno :).

Lila napisał(a):Ale jednak wiele osób uważa, ( w tym ja) że duży wpływ na zdanie matury mają nauczyciele. Jedni potrafią przygotować lepiej, drudzy gorzej wiadomo.
Gdy słyszę podobne opinie, przypomina mi się sytuacja z mojej matury. Polonistka wystawiła prawie same trójki na świadectwach trzeciej klasy (za nasze lenistwo i z powodu ogólnej antypatii :)), ale już miesiąc później wyniki z matury z polskiego okazały się u wszystkich diametralnie różne od oczekiwanych przez nią z punktu widzenia ocen. Efekt? Polonistka straciła pracę.
Dobrego ucznia marny nauczyciel nie zepsuje, tak jak i marnego świetny belfer nie podciągnie.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Lila » So kwi 16, 2011 10:53 am

Źle sformułowałam moją wypowiedź Magdalena - te obiegi węgla, glukozy i temu podobne też mnie nie fascynują :lol: . Btw było jedno zadanie na egzaminach o takich obiegach. Bezsensu, zupełnie nie wiedziałam co napisać. Anatomia człowieka tak średnio mnie interesuję, już napisałam dlaczego. Ale zdarza się ciekawy temat :) . A słuchać na lekcji o chorobach człowieka i wpatrywać się w mapy (wyobrażając sobie przy tym, jak tam się żyję :lol: ) wprost uwielbiam. Fajnie się też ogląda te wszystkie obrazki sawann, gór, lasów i miast :mrgreen: .
Arcer napisał(a):Przeczytałem go dzięki znajomej, która w tym roku kończy... europeistykę ;). Na autoironię nigdy nie jest za późno :).

Mam nadzieję, że jednak znajdzie pracę na poziomie i że nie zamartwia się teraz okropnie.

Arcer napisał(a):Gdy słyszę podobne opinie, przypomina mi się sytuacja z mojej matury. Polonistka wystawiła prawie same trójki na świadectwach trzeciej klasy (za nasze lenistwo i z powodu ogólnej antypatii :)), ale już miesiąc później wyniki z matury z polskiego okazały się u wszystkich diametralnie różne od oczekiwanych przez nią z punktu widzenia ocen. Efekt? Polonistka straciła pracę.
Dobrego ucznia marny nauczyciel nie zepsuje, tak jak i marnego świetny belfer nie podciągnie.

Okej, może i nauczyciele nie są tak ważni. Ale jednak często tak jest, że jeśli masz fajnego nauczyciela np. z biologii, który wszystko wytłumaczy fajnie, to masz egzamin zdane na wysokim poziomie. A jak masz np. z matmy okropnego, który tłumaczy "masło masłem", jak to mówią moi koledzy, to egzamin zdasz, ale już nie tak fajnie i lekko. Oczywiście nie mówię, że tak jest zawsze, tylko często. Ten, kto się przyłoży w domu i będzie się starał, to nie będzie miał większych problemów (albo po protu będzie sprytny i inteligentny. Oczywiście za takiego uważa się każdy :P ).
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Scarpomaniak » Cz sty 12, 2012 4:37 pm

Chciałbym was zachęcić do wzięcia w sondzie o tytule "Czy sądzisz, ze ten rok będzie dla Ciebie lepszy od poprzedniego?", którą muszę zrobić na WOS:
Kliknij i wejdziesz na stronę sondy
Zachęcam was do wzięcia w niej udziału 15 sekund, a przybliżasz mnie do zrobienia zadania na WOS. Z góry dziękuje za każdy głos.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Szympi » N lut 26, 2012 3:56 pm

Dałem "raczej tak", bo tak jest. ;) Nauczyciele ogólnie jacyś milsi się zrobili (już tak bardzo nie reagują na telefony na lekcji), i jesteśmy jeszcze bardziej nieznośni niż rok temu. Ale z tym to akurat jest różnie, bo czasem za to dostaję uwagi... ;O Gdybym wam powiedział, co się u mnie wyprawia, to bym się spalił ze wstydu.
Najlepszy dzień tygodnia to środa. ;) Sami oceńcie:
1. Religia,
2. Godz. wych,
3.Matma,
4. Polski,
5. Polski,
6. Historia. ;)
Wszystko fajne oprócz matmy. ^^
Spójrz na gwiazdy. To z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości. Jeśli będziesz samotny, nie zapomnij, że ci królowie pośpieszą ci z pomocą. I ja także.
Avatar użytkownika
Szympi
 
Posty: 66
Dołączył(a): N cze 05, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Dolnośląśkie - więcej na PW
Imię: Szymon
GG: 0

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez Scarpomaniak » N lut 26, 2012 4:59 pm

U mnie też, mam też tylko 6 lekcji (najmniej w tygodniu), i są po 2 matematyki i historię - czyli moje ulubione przedmioty. A także dlatego, że po środzie można powiedzieć, do końca tygodnia jest bliżej niż do początku, a także ponieważ ukazuje się KD.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Szkoła, nauka itp.

Postprzez kuperkowo » Cz lis 13, 2014 7:07 pm

Ostatnio w szkole (dodam, że chodzi o liceum) przydarzyła mnie się pewna disnejowska sprawa. Mała ale jednak. Na języku polskim mieliśmy kartkówkę z czytania ze zrozumieniem. Był tekst publicystyczny i do niego 15 pytań głównie otwartych. I tak się trafiło , że w grupie w której byłem (którą miała połowa klasy) był tekst z magazynu ,,Polityka'' z 2003r. na temat Myszki Miki. Wielu nowych rzeczy się nie dowiedziałem (artykuł skupiał się raczej na filmie), ale muszę przyznać, że jak na taką gazetę to tekst całkiem w porządku. Nie jest to może ,,słynny'' artykuł z Wprostu (o Walcie jak agencie FBI) , ale był całkiem OK.
Dostało się delikatnie w nim Disneyowi (jako firmie), a o paru zarzutach (moim zdaniem nieprawdziwych) na temat Myszki Miki nie słyszałem. Sam oczywiście śmiem twierdzić, że nie wszyscy muszą darzyć Mikiego szacunkiem i go lubić i bardziej potrafię sobie wyobrazić coś złego o nim niż o Puchatku (choć i o nim jacyś ,,fanatycy'' coś tam pisali) no ale cóż.
Zdziwiła/zasmuciła mnie tylko jedna wzmianka w artykule. Była tam mowa, że na początku Miki był bardzo popularny, bo mógł być otuchą dla przeciętnych Amerykańców, że nie ma rzeczy niemożliwych do realizacji , które nie wymagają jakiejś specjalnej wiedzy a jedynie trochę pracy. Pisało też że po 2 wojnie postać stała się coraz nudniejsza i po 1953r. przez 30 lat nie wystąpiła w żadnym filmie, a fani nie chcieli zmian, więc tworzono z nim bardzo mało rzeczy.
W końcu wspomnieli, że potem przez pojawianie się w parkach rozrywki i (i to mnie trochę smuci) dzięki telewizji a mianowicie programowi ,,Klub Myszki Miki'' (chodziło zapewne o ,,Klub Przyjaciół Myszki Miki'') stał się na nowo znany i rozpowszechniony. Napisano też, że ze wszystkich seriali z nim ten odniósł największy sukces.

Że co ? Wiem, że może nie jest on jakoś okropny choćby w porównaniu do tego serialu z Kubusiem Puchatkiem i ,,tą dziewczynką'' , ale naprawdę miał aż tak duże znaczenie w kreowaniu postaci ? Trochę dziwne , że ktoś na podstawie niego poznał wizerunek Mikiego i zna go tylko z tego serialu, ale w sumie to może być prawda.
Jak ja chodziłem do podstawówki to w telewizji leciały takie seriale jak ,,Myszka Miki i przyjaciele'' czy ,,Przygody Myszki Miki i Kaczora Donalda'' i bardzo się cieszę, że to z tamtąd poznałem cudowny świat Walta Disneya jak i Kaczora Donalda, Myszkę Miki i inne te cudnowne postaci. Były to jednak ostatnie lata emisji i potem gdy już kończyłem oglądać ,,Wieczorynkę'' na pewien czas zostały zastąpione przez inne bajki. Tak na marginesie to o ile dobrze pamiętam to Donald był chyba w niedzielę (na pewno w weekend). Dobrze pamiętam ?

W porównaniu z starymi kreskówkami ,,Klub Przyjaciół Myszki Miki'' wygląda słabo. Nie ma tej radości, pasji, humoru i tego wspaniałego klimatu jaki znaliśmy i lubiliśmy.
Grafika 3d jest może znośna, ale to nie to samo co wspaniała animacja rysunkowa.
Jednak obecnie po za czasem na Pulsie rzeczywiście osoby, które chodzą teraz do podstawówki klas 1-3 mogą tylko z ,,Klubu'' znać Mikiego a Kubusia z tego okropnego nowego serialu czy nawet (trochę lepiej ale i tak źle) z ,,Kubusia i Hefalumbów''. To trochę smutne.
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 653
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozmówki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron