Strona 5 z 5

PostNapisane: So sty 13, 2007 7:06 pm
przez Żyżuwzuz
Jak dla mnie taki zjazd powinien być zorganizowany na jakiejś wsi zabitej dechami (może Łomazy :lol: ), jako że tam jest dużo więcej możliwości na jakiś ciekawy program.. Mam na myśli jakieś gry terenowe, gra w palanta, ew. paintball itp. Wyjazd do miasta skończyłby się siedzeniem przez godzinkę w McDonaldzie nie bardzo mając o czym gadać, po czym każdy musiałby wracać te 100 km do domu... Bez sensu...
Najważniejszy punkt programu - ognisko integracyjne. "Będziemy trzymali się za ręce, tańczyli wokół ognia i spiewali Pieśń Rodzinną"

Mówcie sobie co chcecie, ale jak dla mnie ognisko jest obligatoryjne :D

PostNapisane: So sty 13, 2007 8:39 pm
przez Humperdink
Ale przecież... tak właśnie wyglądają spotkania młodocianych kaczkofanów. :) Tak przynajmniej mi się zawsze tak wydawało... Gry i zabawy. :roll: No, ale w sumie... co mogą robić większe dzieci, czy dorośli na takich zjazdach... za bardzo nie mam pomysłu. Jakieś debaty? :shock: :lol:

PostNapisane: So sty 13, 2007 9:02 pm
przez rysownik
Czy kiedykolwiek odbędzie się taki zjazd?

PostNapisane: So sty 13, 2007 10:35 pm
przez Żyżuwzuz
Humperdink, sugerujesz, że jesteś za stary na paintball lub grę w palanta? Musisz mieć chyba ze 70 lat... A tak w ogóle to na tym forum przedział wiekowy jest dość duży i naprawdę można zorganizować coś fajnego, co będzie odpowiadało wszystkim, niekoniecznie debatę :wink:

PostNapisane: N sty 14, 2007 2:34 pm
przez Kubusubu
Moim zdaniem najlepszym rozwiązniem jest spotkanie w trakcie MFK w Łodzi.Po pierwsze jest tam wtedy dużo atrakcji,można kupić tanio komiksy,porozmawiać z wieloma polskimi twórcami i wydawcami.Gdybyśmy podeszli dużą,zwartą grupą do Kołodziejczaka do na bank byśmy wynegocjowaliśmyby więcej Kaczogrodów :lol: .Często-gęsto jest też jakiś gość specjalny zza granicy.Po drugie,Łodź jest mniej-więcej po środku Polski.

PostNapisane: N sty 14, 2007 6:24 pm
przez rysownik
Mnie do Łodzi blisko, bo mieszkam w Warszawie...
Tylko, czy kiedyś zorganizujemy taki zjazd?

PostNapisane: Pn sty 15, 2007 11:35 am
przez Retlaw
Ja jednak obstawiam za Warszawką albo Krakowem, a wspomne ze w Kielcach tez są 2 osoby :-] i do tego to miasto założycielskie :-]
Jakby ktoś miał ochote w tych miastach się spotkać to z chęcią na weekendzie się przyłączę, Mati jak masz coś to moźemy si razem zabrać.

PostNapisane: Pn sty 15, 2007 6:01 pm
przez Hyzio
Według mnie, taki zjazd na wsi to niezły pomysł, ale żeby była blisko jakiegoś miasta, to mozna by było podskoczyć do jakiegoś miejsca również w mieście. Niezłym miastem na przykład byłby Lublin, chociaż niewielu by pasowało. Ale ja jestem za zorganizowaniem zjazdu. :)

PostNapisane: Pn sty 15, 2007 7:28 pm
przez tapir
Mi by zjazd nie przeszkadzał, ale raczej bym nie przyjechała. To nie w moim stylu, żeby przez internet gdzieś wyjechać. Lecz co do zjadu, nie proponuje paintballa i takich tam. Zjazd disneymaniaków powinien zawierać projekcje jakiegoś klasyka, ściągnięcie jakiegoś przedstawiciela Egmontu i może jakąś komiksową giełde, i jeszcze dyskusje, tym razem na żywo. Swoją drogą festiwal komiksów, o nie taki zły pomysł.

PostNapisane: Pt lip 13, 2007 10:05 am
przez don ald
A wg. mnie powinniśmy stworzyć silnie zhierarchizowany klub Disneya , w którym był by jasno określony podział, np. TKD (Terenowe Kluby Disneya).Jeden taki klub przypadał by na powiat.
Wtedy mogli byśmy się spotykać na debatach co miesiąc, albo częściej.
Centrala była by w mieści, w którym jest najwięcej Disneymaniaków.
Co wy na to?

PostNapisane: Pt lip 13, 2007 10:12 am
przez esio
Większe grupy disneymaniaków w każdym powiecie nie uświadczysz, niestety. nawet województwami cieżko byłoby uzbierać po kilka osób

zhierarchizowany

PostNapisane: Pt lip 13, 2007 10:13 am
przez mentor
1.Za mało osób.
2.Co miesiąc? Znaczy spotykamy się, tak jak przewiduje zjazd? Dla mnie nie, bo nie miałbym tyle czasu.