WDComics-Stories

Fajną stronę wczoraj widziałem...

Re: WDComics-Stories

Postprzez Gigomaniak » Pn wrz 01, 2008 12:51 pm

Jestem już po przeczytaniu i wychwyciłem tylko jedną literówkę(w komiksie o Mikim detektywie napisałeś "resta" zamiast "reszta") i tak dziwnie zabrzmiało mi zdanie burmistrza "Całe miasto jest Tobie wdzięczne", lepiej jakbyś napisał "Całe miasto jest Ci wdzięczne", ale chyba za bardzo się czepiam :wink:

Co do "Sposobu na wilkołaka", to muszę przyznać, że bardziej podobała mi się wersja Strobl'a, niż Jippes'a...
Avatar użytkownika
Gigomaniak
Gość z PG-ku :D
 
Posty: 238
Dołączył(a): N wrz 16, 2007 6:03 pm
Lokalizacja: New Sacz :)

Re: WDComics-Stories

Postprzez Fergus » Pn wrz 01, 2008 1:43 pm

Numer trzeci weług mnie troszkę słabszy od nr 1 i 2. Może ze wzgledu na dwa, (prawie) takie same komiksy, tyle że z innymi rysunkami, mówię tu oczywiście o "Sposób na wilkołaka". Ale sam pomysł z porównaniem, ciekawy, tyle, że mimo wszystko samo porównywanie po kilku stronach nuży i czyta się już trochę gorzej. Ale mamy też bardzo dobry komiks Gottfredsona, kilka innych rzeczy i więcej stron :-).

PS. Mi z kolei bardziej podobała się wersja Jippesa, mimo to , że rysował ją już kilka lat temu, kiedy (wydaje mi się) szło mu gorzej, a teraz nabrał wprawy i rysuje świetnie. Rysunki Strobla (choć też dobre) wydawały mi się w porównaniu z Jippesem, miejscami trochę puste. Ale i tak Strobl moim zdaniem wypadł lepiej od wielu innych znanych mi rysowników.
http://www.carlbarks.pl - Moja strona poświęcona Carlowi Barksowi! (Aktualnie w budowie)
Avatar użytkownika
Fergus
 
Posty: 1127
Dołączył(a): N sie 28, 2005 6:06 pm
Lokalizacja: Okolice Kielc
Imię: Łukasz
GG: 1465562

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » Wt wrz 02, 2008 3:29 pm

Co do "Sposobu na wilkołaka", to muszę przyznać, że bardziej podobała mi się wersja Strobl'a, niż Jippes'a...

IMHO w wersji Strobla brakuje dynamiki, przez jego (niezbyt disneyowską) za bardzo prostą kreskę.
Mi z kolei bardziej podobała się wersja Jippesa, mimo to , że rysował ją już kilka lat temu, kiedy (wydaje mi się) szło mu gorzej

A moim zdaniem dawniej rysował lepiej. Zresztą "Sposób [...]" nie jest pierwszym narysowanym przez niego komiksem.


Jak zauważyliście rubryka z komentarzami jest trochę pusta, prosimy więc o (większe niż jedno-dwu-zdaniowe) komentarze...
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » So wrz 20, 2008 7:58 pm

Niestety nikt się nie skusił na napisanie komentarza... Szkoda... Tymczasem za dwie godziny w sieci znajdzie się numer czwarty. Jest on pełen historyjek, najważniejsze z nich, a zarazem najdłuższe to "The Universal Solvent" Dona Rosy i "Pierścień Nordów" Rysownika.
Reklama WDC na YouTube, z zapowiedzią tego numeru: http://pl.youtube.com/watch?v=Zm4YvcSy4BM

PS Przepraszam za post pod postem...
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez Lone Star » N wrz 21, 2008 9:56 am

Tymczasem wyszedł trzeci numer "Walt Disney's Comics and Stories Polska".
Ma on 101 stron komiksu. A jakie historyjki znajdziemy w środku?


A przypadkiem nie czwarty ? :)
Pozdrawiam, Lone Star
“Tajemnicą długiego życia jest czerpanie przyjemności ze swej pracy.” Carl Barks
“Dream as if you'll live forever, live as if you'll die today.” James Dean
Pierwsza polska strona o Flintstonach
Avatar użytkownika
Lone Star
Fan Barksa
 
Posty: 418
Dołączył(a): So maja 17, 2008 8:22 am
Lokalizacja: Lublin
Imię: Artur
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » N wrz 21, 2008 10:01 am

Tym razem nie słoneczko, ale chmurki :D. Czwarty.
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez Fergus » Pn wrz 22, 2008 2:26 pm

Widzę, że w numer jest włożone wyjątkowo dużo pracy, z racji tego, że ma on oczywiście ponad 100 stron, dlatego właściwie nie mogę nie-skomentować :-) Ponadto, jest to dosyć odmienne wydanie z racji, komiksu Dona: "Uniwersalny rozposzczalnik", który znajduje się w numerze. Zwłaszcza, jak widzę niektóre posty WDCmanika, dotyczące, tzw. Rosomanii - według mnie trochę to bzdurne, nie ma co się doszukiwać jakiejś Rosomani, czy Barksomanii każdy lubi to co lubi i moim zdaniem w niewielkim stopniu jest to spowodowane, tym, że po prostu nie znają innych prac, innych rysowników, lub OMG, zdanie to jest im narzucone przez kogoś, w tym przypadku zbytnią reklamę Rosy... Dobra, ale osbiegłem od tematu, recenzja tego numeru:

Pomijając okładkę (dobrą), na początek mamy kilka pasków Taliaferro, pierwszych z siostrzeńcami. Wprawdzie czytałem je już kiedyś, ale nadal bawią, wg mnie okres w którym powstawały był jednym z najlepszych, okresów rysowania Ala, styl późniejszych prac, np tych z pasków publikowanych kiedyś pod spisem treści w KD (lub dostępnych teraz na http://www.kaczordonald.pl) mniej mi przypadły do gustu.

Pierwszy długi komiks: "Uniwerslany rozpuszczalnik" Dona Rosy. Scenariuszowo trochę nietypowy do długich komiksów Rosy, bo zazwyczaj były nimi komiksy przygodowe, z wieloma informacjami, faktami historycznymi itp. Ten komiks też "kształcący", ale już w innym kierunku, 'ala' geografia, czy biologia. Poza tym mamy kilka śmiesznych gagów. Scenariusz dobry, ale Rosa na pewno mogę powiedzieć, że napisał już kilka lepszych. W rysunkach nie mógł się tez pochwalić wieloma szczegółami, bo akcja rozgrywałą się głównie na platformie, gdzie o szczegóły ciężko, a i samo wypełnianie kadrów, musiało być trudno. Don sobie poradził, a żeby rysunki nie były nudnoe dodał tez kilka nietypowych kadrów, np. pojawiły się kilka razy takie marginesy z przekrojem ziemii, czy coś w tym stylu.
Tłumaczenie tej historyjki jak zwykle: bardzo dobre, nie przypominam sobie, zebym znalazł jakies błędy :-)

Kolejna historyjka "Dalt Wisney" (historyjka z Wilkami ;-)) - już sam tytuł wzbudził u mnie zaskoczenie i zaciekawił mnie. Na pewno komiks lepszy od wielu nowych z KD (taki powinny być publikowane :D). Sam pomysł na komiks dość ciekawy. Zakończenie mnie rozbwiło, choć to trochę dziwne
Spoiler:
. Rysunki, po przeczytaniu komiksu Rosy, wyglądają trochę pusto, ale mają swój, stary klimat (sposób rysowania wilka).

"Pies Pluto", czyli pierwszy komiks z Plutem autorstwa Gottfredsona. Z racji "paskowej" budowy w tym komiksie brakuje spójności, ale same pojedyncze żarty bawią. Rysunki dobre, choć brak kolorowania i kiepski druk/wydanie (?) trochę niszczy efekt.

"Niebo czy Ziemia" - moje pierwsze spotkanie z Robaczkiem Fircykiem (polskie imię Bucky Bug'a nawet gdyby Egmont wydał w polsce jakiś komiks z ta postacią pod tym imieniem, to mi już w pamięci). Wesoła postać, wesoły komiks. Rozbawiło mnie nietopowe rysowanie niektórych zwierząt, zwłaszcza knika polnego :D Ja na razie postać Robaczka przyjąłem dobrze, choć i tak wolę Donalda :-)

"Rodzina, ach rodzina" - klasyczny 10-pager Barksa. Debiut Krzywodzioba Fiksata (rety, strasznie dużo debiutów w tym numerze :D Zapomniałem napisać, ale w międzyczasie był jeszcze pasek Taliaferro z debiutem 313.). W dodatku historyjka oryginalna, ze względu na wystąpienie postaci Piotrka. Barks narysował go w stylu swoich postaci epizodycznych, podobnych do kotów, z pierwszych komiksów (jeszcze z układem 3 rzędy/strona). No i do tego świetne zakończenie. Super komiks :-)

"Ucz się, ucz..." - no i kolejny debiut :lol: Tym razem Gilberta. Muszę przyznać, że ten komiks mnie szczególnie rozbwił, głównie przez przedstawienie Goofy'ego w fajny sposób, do tego śmiesznie wypada na tle Gilberta, w niektórych komiksach ta dwójka jest naprawdę zabawna. Rozwaliła mnie mina Goofy'ego z scenki z kolejką, gag w którym Goofy siedzi pod płotem i puszcza latawca, no i oczywiście zakończenie :D

"Uwaga ślub!" - ostatni komiks w numerze. Rysunki Hubbarda, bardzo nietypowe w kilku momentach nawet niezbyt mi się podobały, ze względy na dziwną, szarpaną kreskę. No, a poza tym trochę drażniła (przesadzona moim zdaniem ;-)) gwara, mieszkańców wsi.

Na koniec (by nie pisać niepotrzebnie dwóch postów w dwóch tematach), napiszę komenatarz do komiksu Rysownika "Pierścień Nordów" (który właściwie jest w środku numeru).

Moim zdaniem bardzo udany, zwłaszcza scenariusz, przemyślany, zabawny i trzymający w napięciu. Zakończenie trochę w stylu Dona Rosy, podoba mi się :-) Pod względem rysunku, komiks też jest dobry, ale w drugiej części trochę zabrakło mi tego ręcznego cieniowania, tzn. krótkich kresek koło różnych obiektów itp. jakie widziałem w 1. (wiem, że starasz się wypracował swój własny styl, ale nie jest tu chyba konieczne rezygnowanie z takich dobrych elementów), aha i jeszcze jedno moim zdaniem warto trochę zmniejszyć dłonie :-)
http://www.carlbarks.pl - Moja strona poświęcona Carlowi Barksowi! (Aktualnie w budowie)
Avatar użytkownika
Fergus
 
Posty: 1127
Dołączył(a): N sie 28, 2005 6:06 pm
Lokalizacja: Okolice Kielc
Imię: Łukasz
GG: 1465562

Re: WDComics-Stories

Postprzez Mateusssz » Pn wrz 22, 2008 2:33 pm

Najnowszy numer to na pewno najlepszy ze wszystkich do tej pory wydanych - dlaczego wydanych - bo WDC&S już zdobyło renomę, przez dobre tłumaczenie, mało błędów i bardzo dobrą jakość komiksów. Przejdę teraz do komiksów. Na pierwszy ogień idzie Uniwersalny Rozpuszczalnik. W tymże komiksie WDCmaniak miał najwięcej do wykazania się. Język Rosy jest trudny, jest także dużo napisów w tle. Jednak redaktor naczelny wywiązał się znakomicie i komiks czyta się, jakby był tłumaczony przez pana Drewnowskiego i naprawdę z samego tłumaczenia można się pośmiać (np. napisy na tablicy podczas konferencji). Ach! Zapomniałem o gagu na początek! Jest to także jeden z klasyków, komiks który powinien znać każdy Disneyomaniak. Tutaj gorzej jest pod względem graficznym, gdzie nie podoba mi się napis "Cześć wuju Donaldzie!". Jest on troszkę za chudy. Pod wstępem jest także pasek, który także jest bardzo śmieszny. Po Uniwersalnym Rozpuszczalniku jest komiks z bohaterami z lasu, czego brakuje w polskim KD. "Dalt Wisney" to jeden z śmieszniejszych komiksów z Małym Wilczkiem i z Wilkiem Bardzozłym. Imię reżysera który kręci "tego śmiesznego kaczora" jest parodią naszego uwielbianego Walta Disneya (prawie każdy by to zrozumiał :)) Ciekawi mnie to, czy tak jest w orginale, jeśli nie to znowu wielki plus, że Mikołaj postępuje tak jak prawdziwy tłumacz (w KD przecież spotykamy pana O'Bleśnego czy coś w tym stylu). Potem pojawia się komiks z Myszką Miki, a dokładniej z Plutem. Ten tłumaczenie także ma bardzo dobre, niestety brak coloringu jest minusem ale nie w stronę redakcji. Następny komiks, to już praca naszej rodaczki (dziwnie brzmi, co nie?) Rysownika. Na pewno ma w sobie upór, ale czym byłby opór bez talentu?? Bardzo ładne rysunki, wyraźna mimika, bardzo dobry coloring oraz ta akcja! Pojawia się w nim wiele ukrytych gagów, dużo nawiązań co do Barksa i Rosy oraz dużo szczegółów w tle. Jedyną większą wadą jest zła czcionka w drugiej części, najbardziej to boli na pierwszej stronie drugiej części, gdzie ciężko ją rozczytać, bo była ona za mała. Lecz z pewnością ten komiks jest wielkim sukcesem, że są ludzie, którzy zapewne za jakieś 10 lat będą w Kaczorze Donaldzie "wystawiały" swoje dzieła. Po lekturze Pierścienia Nordów, można odpocząć od wyszukiwania szczegółów w Uniwersalnym Rozpuszczalniku i Pierścieniu, ponieważ pojawia się krótka (no nie taka znowu krótka, chyba ze trzy strony :)) historyjka o Pingwinach. Następnym punktem jest pierwszy komiks po polsku z Bucky Bugiem (dobrze napisałem?) w polskiej wersji Robaczek Fircyk. Komiks niestety zdecydowanie najsłabszy, plusem było jednak to, że czytanie wniesień narratora i co niektórych dymków przypominało czytanie wiersza. Następny komiks, to komiks mistrza kaczek, Carla Barksa. "Rodzina, ach rodzina" to jeden ze śmieszniejszych komiksów (zresztą kiedy 10-pagery Barksa nie były śmieszne?). Pokazanie Donalda jako dosyć spokojnego przewoźnika bali drewna, który nauczył się tego w ciągu pięciu minut samo jest w sobie śmieszne. Tłumaczenie jak zwykle bardzo dobre. Kolejny przystanek to komiks z Gilbertem, który jest w sobie troszkę zadufany. Historyjka ta jest także bardzo wesoła, a rysunki miłe dla oka. Ostatni komiks to opowieść o ślubie i o wielkiej pomyłce z Donaldem i Dziobasem w roli głównej. Jedyne co mi się nie podoba to "Kukułeczka kuka, Frank kuka i lupa..." Tak te kuka są bardzo bliskie siebie ;)

Cały numer jest na pewno wysokiej jakości i mimo że pojawiają się w nim małe błędy to dobór komiksów wynagradza to wszystko :). Nie mogę doczekać się następnego numeru.
Avatar użytkownika
Mateusssz
Stróż prawa z Pizen Bluff
 
Posty: 1401
Dołączył(a): Wt gru 25, 2007 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Imię: Mateusz
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » Pn wrz 22, 2008 3:03 pm

Fergus napisał(a):taki powinny być publikowane

Ja sam nie wiem, jaka wyglądało moje pierwsze spotkanie z Wisneyem, było to na pewno na Inducks. I mam na oku jeszcze jeden ciekawą 8-planszówkę z Wilczkami, w której pojawia się Donald, z tego co widziałem jest podobnie śmieszna :D .
Z racji "paskowej" budowy w tym komiksie brakuje spójności

Cóż, ja w ogóle myślałem, że pasków jest 6 a nie 10 i zmieszczą się na półtorej strony, zostanie pół strony na jakieś reklamy. A tutaj taka przykra niespodziewajka, na obu planszach jest trzeba przyznać napstrzone. Co do braku kolorów, no niestety, jedyna wersja, jaką mieliśmy (oryginał z 1932 roku), ja w kolorowaniu za dobry nie jestem, co udowodniłem przy swoim pierwszym tekście...
Fergus napisał(a):polskie imię Bucky Bug'a nawet gdyby Egmont wydał w polsce jakiś komiks z ta postacią pod tym imieniem, to mi już w pamięci
Jest to pierwsza w Polsce historyjka z Bugiem, więc imię miałem przyjemność sam wymyslać :D, pewnie mogłoby być lepsze. Na pewno, niezależnie od tego czy ta historyjka podobała się Wam czy nie ( :twisted: ) wydamy w przyszłym roku pierwszy pasek Taliaferro z tą postacią, w niej Robaczek rodzi sie i szuka imienia.
Cieszę się, że tutaj jest komiks z Gilbertem, jako że w tym roku Wrighta mamy tylko 16-stronicową historyjkę na Boże Narodzenie. No cóż, z drugiej strony szkoda Jacka Bradbury'ego... Ale może znajdę jakiś krótki komiks, aby jakiś numer powiększyć...
ze względy na dziwną, szarpaną kreskę.

No właśnie. Kinney pracował wcześniej jako animator i myślałem, że stąd taka zbyt dynamiczna kreska. Ale przecież np. Strobl też pracował jako animator i miał styl statyczny :?. (Przyznam że też nie przypadła mi do gustu za bardzo ta historyjka, lecz na pewno w przyszłym roku damy debiut Dziobasa"). Gwara tez, bohater, ten kręcony Józio czy jak mu tam obniżał poziom historyjki. Trefny wybór, miałem inne 9-stronicowe "Hubbardy", przepraszam.

Mateusssz napisał(a):plusem było jednak to, że czytanie wniesień narratora i co niektórych dymków przypominało czytanie wiersza

To jest znak rozpoznawczy komiksów z Fircykiem :D.
Gilbertem, który jest w sobie troszkę zadufany.

Och, darujmy mu to w końcu przedszkolak :lol:. BTW,
Spoiler:


Jeszcze jedno [
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » Pn wrz 22, 2008 3:05 pm

Jeszcze jedno
Mateusssz napisał(a):troszkę za chudy
Możliwe, gagi robię Arialem Narrow, teraz będę robić Arialem jak mówicie :).


Dziękuję w imieniu swoim i Rysownika za komentarze i za to, że pojawiła się potrzeba wydłużenia strony z komentarzami :D
Gilbertem, który jest w sobie troszkę zadufany.



PS: Przepraszam za posta pod postem, ale ta końcówka nie chciała mi się wysłać, nie wiem co się stało :?
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » Pt paź 17, 2008 10:16 pm

Uprzejmie informuję i donoszę, że mam przyjemność zaprosić na odmienioną stronę http://wdcs.cba.pl gdzie już znajduje się link do piątego numeru.

Nie będę wymieniać wszystkich update'ów, ale trochę tego jest :mrgreen:. Nowy dział powinien Wam przypaść do gustu.
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez Mateusssz » So paź 18, 2008 7:37 am

Troszkę się rospiszę o stronie bo to tygryski lubią najbardziej :D Na początek - ładna tekstura, kolor tła przypadający do gustu, jednak na pierwszy rzut oka widać trochę zbyt grubą czcionkę i z kolorem można by się było pobawić - no chyba że nic innego nie pasuje, nie wiem, nie mam w oku wszystkich czcionek i kolorów ;) Menu bardzo ładne, ładne podświetlenia, o wiele lepsze niż tamte - jest miniaturowy błędzik, ale to już nie pasuje go wymieniać, bo jest zbyt mały (tylko moje zmęczone oko mogło się takich szczegółów dopatrzeć). W tekstach i w linkach też jest malutki błąd - tabela jest wężsża niż ta główna ramka. No i oczywiście CSS się pojawił :D
No a magazyn - bardzo dobry. Wspaniałe tłumaczenie "Zagubieni w Andach", chociaż co się dziwić - to jeden z najlepszych komiksów Barksa. Rysunki i scenariusz także mi się podobały. Gorzej z Gremlinami - bez tekstu, prawie bez fabuły, czytając za drugim razem ominąłem go. "Pociąg do lokomotywy" także stoi na wysokim poziomie, jednak jest troszkę gorszy od "Zagubionych..." Potem historyjka i śmieszny komiks z Chipem i Dalem. Nie wiem czy sam kolorowałeś, ale tu coloring stoi na najwyższym poziomie. Na (d)okładkę obraz olejny Barksa, Lucjusz Francis (piękna poza!) i pasek z Daisy i Donną (gdzie dwie kobiety się biją, tam mężczyzna obrywa :D) Ogólnie i numer, i strona są na bardzo dobrym poziomie i mam nadzieję, że się to nie zmieni (albo pójdzie na lepsze :])
Avatar użytkownika
Mateusssz
Stróż prawa z Pizen Bluff
 
Posty: 1401
Dołączył(a): Wt gru 25, 2007 9:00 pm
Lokalizacja: Opole
Imię: Mateusz
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » So paź 18, 2008 7:44 am

Rozjazdy na stronie są, a czcionka musi być gruba, ponieważ byłaby nieczytelna.

Potem historyjka i śmieszny komiks z Chipem i Dalem. Nie wiem czy sam kolorowałeś

Nie, ja tak nie umiem, przy "Andach" i "Pociągu" nie miałem danych co do kolorystów więc zwyczajnie ich olałem. A kolorki tu robiła Marie Javins. I tak są lepsi - Susan Daigle-Leach i Scott Rockwell.

A obrazów Barksa u nas od groma: http://wdcs.cba.pl/galeria/barks.html
Około 70 w dużej rozdzielczości do tego 20 szkiców i pierwszych wersji.

Dzięki za komentarz :)
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: WDComics-Stories

Postprzez esio » So paź 18, 2008 2:07 pm

Moim skromnym zdaniem tło sprawia że teksty są nieczytelne, mnie to zniechęca do czytania. Poza tym bez zastrzeżeń, jeśli chodzi o treść jest jak zwykle bardzo dobrze.
użytkownik przechodzi kryzys kaczkofaństwa
Avatar użytkownika
esio
 
Posty: 487
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 6:25 pm
Lokalizacja: Piła

Re: WDComics-Stories

Postprzez WDCmaniak » So paź 18, 2008 2:35 pm

Dziękujemy,

esio napisał(a):Moim skromnym zdaniem tło sprawia że teksty są nieczytelne

Są jeszcze pdf-y.
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Strony internetowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron