High School Musical (2006)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

High School Musical (2006)

Postprzez Maciek! » Pn lis 26, 2007 6:24 pm

[Moja recenzja, dla tych co nie widzieli]

Disnejowski High School Musical (a później jego sequel) od samego początku promowany był non-stop na Disney Chanal. Jak nie jakiś wstawki i fragmenty, to konkursy czy making-offy… Od jakiegoś czasu też reklamują i wciskają to na innych stacjach… Chyba nawet Polska wersja ma powstać czy jakoś tak.
No, cóż… Mając okazję [znajomy miał na DVD] zobaczyłem sobie. Z góry zaznaczam musicale lubię… Za równo te Disnejowskie, jak i inne (Koty, Taniec Wampira, Greas, Wicked, Hairspray ect.) Tu niestety nie byłem specjalnie zachwycony.

Piosenki(z paroma wyjątkami) tu są jak najbardziej ładne po prostu same numery muzyczne nie wydają mi się ani trochę ciekawe. Pomijam piosenkę w stołówce bo przynajmniej coś się działo, ale wszystko pozostałe mało pamiętliwe, i za wiele jest numerów które opierają się na zasadzie „dwie osoby stoją i śpiewają, nic się nie dzieje, ewentualnie ktoś tam im przyklaskuje”. Swoją drogą to piosenki treściowo (z wyjątkiem wspomnianego „numeru w stołówce”) wbrew tytułowi filmu wiele ze szkołą wspólnego nie mają. Chwilami wydają się wciśnięte na siłę i ogólnie odnoszę wrażenie że najpierw zrobili piosenki, a potem padło „dobra, wymyślcie jakąś fabułę i je tam wrzucimy”.

Co do fabuły to ni oryginalna, nic interesująca. Szczerze powiedziawszy więcej dzieje się w jednym 20-minotowym odcinku „Raven” niż w tym półtorej godzinnym filmie. „Romans” jakiś bez romansu i ogólnie wszystko zbyt uproszczone i przewidywalnie (po prostu ogląda się i wie „O! Teraz powie, to i to… O! Powiedział…”)
Postacie opierają się na stereotypach, których pełno w każdym amerykańskim filmie/serialu o szkole [jedna super-bogata zarozumiała, jedna sympatyczna-nieśmiała, czarnoskóry fanatyk koszykówki ect.] Postacie główny antagonistów : Sharpay (taka Paris Hilton) i jej brata są równie wkurzające dla widza, jak dla bohaterów (swoją drogą to dosyć dziwne że biorą udział finałowym numerze z głównymi bohaterami, nagle zachowując się, jakby nic się nie stało). Jedyną ciekawą bohaterką jest pianistka Kelsi, ale niestety jest ona zepchnięta na drugi plan.
Przez film przejawiają się jakieś akcenty humorystyczne (tzw. gagi) który były dosyć proste… Ale jedyne co mnie naprawdę rozbawiło to fakt iż (To oczywiście taka moja osobista krytyka) film rażąco pokazuje wszystko, jak gdyby autorzy żyli w jakimś wyidealizowanym świecie, gdzie wszyscy są piękni i idealni [już nie będę się rozpisywał że otyłość jest problemem jakichś 70% amerykanów, a tu w całej szkole jest tylko jedna gruba osoba :P] W ogóle film wyglądał jak Amerykańska próba zrobienia produkcji w Bollywodzkim stylu...

Długa historia w skrócie - High School Musical, ma ładne piosenki ale jako film jest po prostu mało ciekawy i pełen „czegoś co już się gdzieś widziało”.
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Postprzez tapir » Pn lis 26, 2007 7:39 pm

Czytam, czytam, i dochodzę do wniosku, że twoje zdanie w pewnych momentach pokrywa się z moim.

Ogólnie film, jak już to zauważyłeś nie jest za ciekawy. Słodziutka, niewinna Gabriela, przystojny, lubiany Troy, słodka idiotka Sharpay (tak na marginesie uważam, że jest najlepszą postacią pierwszoplanową. Przynajmniej jest zabawna).

Maciek! napisał(a):Piosenki(z paroma wyjątkami) tu są jak najbardziej ładne po prostu same numery muzyczne nie wydają mi się ani trochę ciekawe. Pomijam piosenkę w stołówce bo przynajmniej coś się działo, ale wszystko pozostałe mało pamiętliwe, i za wiele jest numerów które opierają się na zasadzie „dwie osoby stoją i śpiewają, nic się nie dzieje, ewentualnie ktoś tam im przyklaskuje”.


Co do piosenek najbardziej podobają mi się te szybkie, skoczne, wpadające w ucho. Tu faworytem jest zdecydowanie "Stick To The Status Quo" (piosenka na stołówce, refren mnie wprost urzekł, wpadł mi w ucho). "We're All In This Together" też jest bardzo przyjemna. Podobają mi się również piosenki w wykonaniu Sharpay i Ryan'a (jest to ten nieszczęsny duet, ale w tym przypadku równierz wpadł mi w ucho, taki wesoły). "Bop to the top" i parafraza "What I've Been Looking For". "What I've Been Looking For" i "You're the music in me" (sequel) w wykonaniu Troya i Gabrieli są nie fajne, nudne.

Jedyną ciekawą bohaterką jest pianistka Kelsi, ale niestety jest ona zepchnięta na drugi plan.


Tak, Kelsi to moja ulubiona bohaterka, mimo, że pisze te piosenki "dla dwojga". W sequelu jest jej już trochę więcej.

Szczerze powiedziawszy więcej dzieje się w jednym 20-minotowym odcinku „Raven” niż w tym półtorej godzinnym filmie.


Nie potrafię stąd wywnioskować jakie masz stosunek do "That's so Raven", ale to mój ulubiony, disnejowski (tak zwany) show.


Na temat spin - off'ów.

Miałam okazję widzieć na YouTubie spin off do HSM. Chodzi mi tu o "Lip Syncin' in the Rain" z trzeciego sezonu "The suite life of Zack and Cody". Streszczając w kilku zdaniach: spoiler Szkoła Zacka i Cody'ego wystawia "High School Musical". Maddie (Ashley Tisdale, ta sama co grała Sharpay) stara się o rolę Sharpay (oczywiście nikt nie dostrzega podobieństwa). Jest perfekcyjna, ale pan Tipton obiecuje reżyserowi, że wystawi jego musical na Broadwayu, London oczywiście dostaje rolę. Jest jednak tak beznadziejna, że Maddie musi podkładać głos. koniec spoilera

Maciek! napisał(a):Chyba nawet Polska wersja ma powstać czy jakoś tak.


Chodzi ci o polski dubbing, który zrobili do sequela (piosenek na szczęście nie przetłumaczyli).
tapir
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 01, 2006 10:20 pm
GG: 0

Postprzez Maciek! » Pn lis 26, 2007 7:58 pm

"Stick To The Status Quo" (piosenka na stołówce, refren mnie wprost urzekł, wpadł mi w ucho).

Mi się podobała, bo poprostu była zabawna i jak piszesz "skoczna".

Nie potrafię stąd wywnioskować jakie masz stosunek do "That's so Raven", ale to mój ulubiony, disnejowski (tak zwany) show.

Mi też się bardzo podoba [Mh... Trzeba o nim topic prędzej czy później zrobić], poprostu chciałem przyrównać do jakiejś innej Disney Chanalowskiej produkcji :wink:
Swoją drogą "The suite life of Zack and Cody" mi się podoba, choć szczerze widziałem tylko parę odcinków...

Chodzi ci o polski dubbing, który zrobili do sequela (piosenek na szczęście nie przetłumaczyli).

A! Bo pamiętałem tylko że coś na Disney Chanal wspominali "nagraniach do Polskiej wersji High School Musical" a nie pamiętałem dokładnie o co biegało, to pomyślałem że chcą robić Polską wersje scenicznej wersji z USA albo :wink:
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Postprzez Meriones Minor » N sty 27, 2008 1:08 pm

Hmm... Oglądałam sequel i faktycznie piosenki zostawili oryginalne.
Ale przecież są polskie wersje! A przynajmniej jestem pewna, że numer "Moja muzyka to ty" (czy jakoś tak) byl śpiewany przez Hanię Stach. To jak? Nie mogli umieścić go w filmie? :shock:

Tak czy owak - zgadzam się ze zdaniem Maćka. HSM to taka nędzna podróba filmów Bollywoodzkich.
Zupełna porażka, jak na mój gust :<
"Cały świat będzie ci nieprzyjazny, Książę o Tysiącu Wrogów, i ktokolwiek cię schwyta, zabije cię"
~Richard Adams, "Wodnikowe Wzgórze"
Avatar użytkownika
Meriones Minor
 
Posty: 130
Dołączył(a): Wt gru 06, 2005 9:37 pm
Lokalizacja: Słupsk / Łódź
Imię: Marta
GG: 2200395

Postprzez tapir » Śr sty 30, 2008 1:21 pm

Meriones Minor napisał(a):Hmm... Oglądałam sequel i faktycznie piosenki zostawili oryginalne.
Ale przecież są polskie wersje! A przynajmniej jestem pewna, że numer "Moja muzyka to ty" (czy jakoś tak) byl śpiewany przez Hanię Stach. To jak? Nie mogli umieścić go w filmie? :shock:


Mnie powalił (negatywnie) sam fakt, że to w ogóle zdubbingowali. Wepchnięcie tam jeszcze polskich piosenek to moim skromnym zdaniem byłoby lekkim przegięciem.

Meriones Minor napisał(a):Tak czy owak - zgadzam się ze zdaniem Maćka. HSM to taka nędzna podróba filmów Bollywoodzkich.
Zupełna porażka, jak na mój gust :<


Ach, jaka tam podróbka Bollywoodu. Do hinduskiego kina temu "troszeczkę" daleko. :wink:
tapir
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 01, 2006 10:20 pm
GG: 0

Re: High School Musical (2006)

Postprzez Retlaw » Pt kwi 15, 2011 10:42 am

Nie zgodzę się z wami. Może i HSM jest prościutki i troche wyidealizowany, jakby była to zwykła komedia romantyczna to byłaby porażka, ale elementy musicalowe są zrobione na naprawdę wysokim poziomie. Nie zgodzę się że wszystkie teksty są do bani, może wszystkie są proste, ale niektóre naprawdę fajne, chociażby wspomniany "you are themusic in me" bardzo romatyczne, wskazując na charakter filmu. Moim skromnym zdaniem choreografia jest dopracowana i bardzo przyjemna, a piosenki które są wykonywane wyłącznie w duecie są albo nudne, albo całkiem przyjemne, ale dobrze wpasowane w film, bo nie wyobrażam sobie żeby nagle w romantycznej intymnej scenie wyskakiwał gang tancerzy. Należy tu nadmienić iż jest to produkcja telewizyjna (inny budżet, inny rozmach, inne realia) Nie jest to topowy ambitny film na miarę PIXARa, ale jak na tego typu produkcję myślę że korporacja Disneya nie się czego powstydzić. Pomimo iż nie do końca jest to mój typ muzyczny, po obejrzeniu, aż che się spiewać... i to wspomnienie lat szkolnych.
this time the magic is real
http://lucasfilm.pl/
http://www.beelive.pl
http://www.studioant.pl - tym się zajmuję :-]
Avatar użytkownika
Retlaw
 
Posty: 568
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:56 am
Lokalizacja: Kielce
GG: 0

Re: High School Musical (2006)

Postprzez Szympi » Pn lis 21, 2011 12:31 pm

A ja lubię High School Musical. ;P Miałem na tym punkcie fioła, gdy była premiera w Polsce. Choć i tak najpierw obejrzałem dwójkę, to z opowiadań kolegi wiedziałem, kto jest kim, kto jest z kim i dlaczego, etc.
Dwójka jest lepsza od jedynki, bo jest więcej Sharpay i ma bardzo fajne piosenki. Np. You are the music in me version Sharpay, Fabulous... w jedynce też miała fajne, choć lepsze było What I've Been Looking For (Reprise) od Bop to the top.
Jednakże, trójka to tandeta. Nie polecam, byłem na niej w kinie i... była dziwna, choć I want it all to chyba najlepsza piosenka z HSM ever.
Co do polskiej wersji, to były castingi do polskiej wersji HSM1. Ale coś cicho o tym do tej pory...
Mam wszystkie części na DVD. xd
Spójrz na gwiazdy. To z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości. Jeśli będziesz samotny, nie zapomnij, że ci królowie pośpieszą ci z pomocą. I ja także.
Avatar użytkownika
Szympi
 
Posty: 66
Dołączył(a): N cze 05, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Dolnośląśkie - więcej na PW
Imię: Szymon
GG: 0

Re: High School Musical (2006)

Postprzez panna_pollyanna » Śr lut 08, 2012 11:39 am

Sam film mocno przewidywalny, ale świetni aktorzy, a piosenki genialne:)
panna_pollyanna
 
Posty: 3
Dołączył(a): Śr lut 08, 2012 9:54 am
Imię: Pola
GG: 0

Re: High School Musical (2006)

Postprzez DeeDee » Pn lut 20, 2012 11:20 am

Szympi napisał(a):Mam wszystkie części na DVD. xd


Które wydania posiadasz? Stare czy te nowe w ramach "Przebojowej Kolekcji"?? Czy w części 1 jest polski dubbing czy lektor??
Avatar użytkownika
DeeDee
 
Posty: 57
Dołączył(a): Pn maja 26, 2008 4:56 pm

Re: High School Musical (2006)

Postprzez Szympi » N lut 26, 2012 3:49 pm

@up
A są jakieś nowe wersje? O_O" Nie spotkałem się z takimi. Mam wersje takie jak na tych zdjęciach:
http://hbc.djarv.co.uk/high_school_musi ... ch_dvd.jpg - to zdjęcie po lewej to wersja jedynki jakiej posiadam, tego filmu po prawej nie mam i nie wiem co to.
http://static.dvdmax.pl/grafika/produkt ... 6_0007.jpg - 2 część, jaką posiadam,
http://static.dvdmax.pl/grafika/produkt ... 1_0007.jpg - 3 część, jaką posiadam.
W 1 części jest lektor i napisy, które można włączyć. ;p
Spójrz na gwiazdy. To z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości. Jeśli będziesz samotny, nie zapomnij, że ci królowie pośpieszą ci z pomocą. I ja także.
Avatar użytkownika
Szympi
 
Posty: 66
Dołączył(a): N cze 05, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Dolnośląśkie - więcej na PW
Imię: Szymon
GG: 0


Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość