Strona 10 z 10

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: N lut 17, 2013 3:12 pm
przez izaulka
To jest dobry film, szkoda, że przeszedł bez echa (w sensie, po premierze). Tiana - najbardziej realistyczna i najsympatyczniejsza Disney Princess - IHMO. Fajna przemiana Naveena, z lekkoducha w faceta, który umie siekać warzywa :lol: NC wspomniał (dzięki jupixowi obejrzałam ok. połowę recenzji z Disneycember :) ), że fabuła jest pogmatwana - z tym się zgodzę, trochę przekombinowali. Sama do dnia dzisiejszego nie mogłam zrozumieć paru rzeczy, ale wszystko da się wyjaśnić. Piosenki - mało zapadają w pamięć oprócz jednej - ciągle nucę "Almost There", w polskiej wersji językowej śpiew Tiany jest niesamowity. Ciekawe postacie drugoplanowe, fajny wątek z Evangeliną. Jedyne co mi się w filmie nie podoba to motyw z tą czarną magią, ale czarny charakter sam w sobie jest dość niezły. Powrót do renesansu Disney'a, nie mam zbyt wielkich zastrzeżeń.
Moja ocena: 7/10

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: N lut 17, 2013 3:44 pm
przez Maciek!
Moje pytanie brzmi :
Spoiler:

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: Pn lut 18, 2013 4:34 pm
przez jupix
A nie miało związku z czasem? Chyba po prostu zrobiła to zbyt późno.

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: Pn lut 18, 2013 4:44 pm
przez izaulka
Spoiler:

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: Pn sie 05, 2013 4:20 pm
przez Trojden
Też bardzo mi się podobały tła, kolory, światła (generalnie animacja), postacie, czarny charakter i muzyka. Mimo że też wolę Alana Menkena niż Randy'ego Newmana, to akurat tu muzyka Newmana była bardzo dobrze dopasowana do miejsca akcji - brzmiała jak dixielandowy, nowoorleański jazz z lat 30. lub 40., a nie jak współczesna muzyka - i to jest zaleta.

Tiana to postać dość nietypowa jak na bohaterkę Disneya - bardzo pracowita. Nie wspominam już o tym, że ciemnoskóra. A Charlotta jest przezabawna. Dr Facilier jako czarny charakter dobrze świadczy o kreatywności i wyobraźni twórców - szaman wudu, i w przeciwieństwie do większości disneyowskich łotrów, nie dąży do władzy.

"Friends on the other side" to piosenka prawie tak samo dobra jak "Hellfire" z "Dzwonnika z Notre Dame" i "Przyjdzie czas" z "Króla Lwa". Jedna z najlepszych piosenek disneyowskich czarnych charakterów.

Nie rozumiem tylko, dlaczego wszyscy ludzie w tym filmie tak nienawidzili żab i chcieli je zgnieść - przecież żaby wyglądają bardzo sympatycznie, i nie budzą u ludzi takiej niechęci jak wiele innych zwierząt, a już na pewno nie taką jak robactwo, muchy czy komary.

Co do polskiego dubbingu, to trochę dziwnie brzmiał i wydawał się niedopasowany Stefan Friedmann jako Ray. I, jak już zauważył Maciek!, szkoda, że w tłumaczeniu zmienili sens w piosence "Przyjaciele w zaświatach". "Green" nijak nie znaczy "forsa".

Generalnie filmowi daję 8/10.

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: Cz gru 26, 2013 6:51 pm
przez jupix
Obejrzałem jeszcze raz i jestem pod sporym wrażeniem polskich wykonań piosenek szczególnie Tiany.
I film wciąż dobry jak pare lat temu

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: Cz gru 26, 2013 7:13 pm
przez izaulka
Zgadzam się z przedmówcą, film sympatyczny, bohaterowie też. Przegapiłam tylko dwa fragmenty no bo wiecie - święta są, trzeba posiedzieć przy stole :wink:

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

PostNapisane: Wt mar 25, 2014 6:16 pm
przez cziksel
Trojden napisał(a):
"Friends on the other side" to piosenka prawie tak samo dobra jak "Hellfire" z "Dzwonnika z Notre Dame" i "Przyjdzie czas" z "Króla Lwa". Jedna z najlepszych piosenek disneyowskich czarnych charakterów.
.


Dokładnie, Wojciech Paszkowski to geniusz i zrobił z tej piosenki arcydzieło :)