Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis22 » Wt maja 11, 2010 10:28 am

Ja mam / od wczoraj /,niestety,nie mam odtwarzacza Blu Ray ani odpowiedniego odbiornika tv więc nie sprawdzę wydania a na pudełku nie ma wypisanych wszystkich dodatków.
Przy okazji widziałem też wydanie BD " Pinokia ' i chyba się na nie w najbliższym czasie skuszę ;)
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez Inuki » Wt maja 11, 2010 10:05 pm

A możesz napisać jak to wydanie "Księżniczki" prezentuje się pod względem wizualnym? Jest jakaś książeczka, lub grafika na drugiej stronie okładki (tej wewnętrznej)?
Avatar użytkownika
Inuki
 
Posty: 138
Dołączył(a): So lut 07, 2009 8:27 pm
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez Maciek! » Wt maja 11, 2010 10:17 pm

Dostałem w prezencie „Księżniczkę i żabę” na DVD dwa dni temu i co do wydania jestem zachwycony.
Dodatków nie ma mega wiele, ale komentarz audio twórców ciekawy, a wycięte sceny rzucają światło na fakt, że faktycznie wszystko co najlepsze zostało w filmie [było mi szkoda np. że z Pocachontas wycieli scenę przygotowania do ślubu] tu nie wyleciało nic specjalnego...
Tylko jak to bywa choć napisy mam wyłączone siłą rzeczy pojawiają mi się „podpiski” pod napisami w jakimś obcym mi języku... No, cóż..
I tak jest super ;)
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis22 » Wt maja 11, 2010 10:45 pm

Inuki napisał(a):A możesz napisać jak to wydanie "Księżniczki" prezentuje się pod względem wizualnym? Jest jakaś książeczka, lub grafika na drugiej stronie okładki (tej wewnętrznej)?


Książeczki nie ma żadnej ale jest grafika na wewnętrznej stronie okładki - Tiana na balkonie :)
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez Inuki » Śr maja 12, 2010 6:58 pm

lis22 napisał(a):Książeczki nie ma żadnej ale jest grafika na wewnętrznej stronie okładki - Tiana na balkonie :)


No, to już coś; oby tylko CDP nie zaprzestał tych grafik, bo taki goły "środek" jakoś mi nie pasuje do bajek Disney'a :wink:
Avatar użytkownika
Inuki
 
Posty: 138
Dołączył(a): So lut 07, 2009 8:27 pm
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis22 » Pn maja 17, 2010 1:04 am

Obejrzałem sobie w końcu " Księżniczkę i Żabę " na DVD z siostrą :)
obraz jest niezły co mnie zaskoczyło ale mam inny problem - nie mam wad w jakości obrazu ale w samym obrazie ... tzn.co jakiś czas,raz rzadziej a raz bardzo często migają mi w różnych miejscach na ekranie takie białe pasy,tak jakby jakieś zakłócenia,nie wiem jak to nazwać ...
Nie wiem czy to wina płyty gdyż nie pojawia się to w tym samym miejscu,momencie filmu tylko się przemieszcza ... zastanawiam się czy jest to wina sprzętu,odtwarzacza,telewizora,okablowania czy może jednak płyty?.
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez Monica » Pn maja 17, 2010 6:36 am

Spróbuj odtworzyć płytę na innym odtwarzaczu i wszystko będzie jasne :)
Monica
 
Posty: 49
Dołączył(a): So lis 07, 2009 1:28 pm
Lokalizacja: Katowice
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez Inuki » Pn cze 07, 2010 2:15 pm

Wreszcie dorwałem wersję Blu-ray :mrgreen: Obraz jest niesamowity, aż brakuje słów żeby go opisać. Przed filmem obejrzałem jeszcze zwiastuny i zapowiedź "Pięknej i Bestii" sprawiła, że szukałem szczęki na podłodze; naprawdę coś pięknego. Z dźwiękiem troszkę gorzej, bo w porównaniu z innymi filmami na Blu-ray, które posiadam jest zdecydowanie ciszej nagrany. Jednak wszystko jest równo nagrane i nie ma tak, że piosenki są głośniejsze, dialogi cichsze, czy tym podobne. No i teraz najważniejsze: wydanie Blu-ray zawiera wersję "Work in Progress" i chyba wszystkie dodatki z wydania USA; ja w każdym razie braków nie zauważyłem, ale zaznaczam, że wszystkiego jeszcze nie widziałem.
Avatar użytkownika
Inuki
 
Posty: 138
Dołączył(a): So lut 07, 2009 8:27 pm
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis22 » Pn cze 07, 2010 3:26 pm

O,czyli jest jednak "Work in Progress" :) ,przynajmniej tutaj CD Projekt nie nawalił bo jeśli chodzi o wznowienia klasycznych animacji i filmów Pixara to po prostu tragedia ...
Ja sobie tego chyba nigdy na BD nie obejrzę,no,może za 10 lat ... :? na razie tylko kupuję BD a teraz zastanawiam się nad " Toy Story ".
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis » Pn paź 25, 2010 11:46 am

Moje skromne trzy grosze odnośnie samego filmu.
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis22 » Pn paź 25, 2010 5:28 pm

Twoja ocena jest zbyt krytyczna gdyż film spokojnie zasługuje na te cztery gwiazdki - film ma klimat który czuć,min.w muzyce,ma ciekawe postaci ( zwłaszcza para głównych bohaterów,o jakże odmiennych charakterach ),może rzeczywiście postaci komicznych jest ciut za dużo ale mi to nie przeszkadza ani nie drażni - zresztą,film ogląda się z niekłamana przyjemnością,zwłaszcza że jest on reliktem nie tak dawnych ( lata 90-te ),czasów.

A offtopując od głównego wątku: widzę że równie słabą ocenę Wstawiłeś " Avatarowi " zarzucając filmowi brak oryginalności i słabą fabułę
niestety,zbyt wiele osób przywiązuję zbytnią wagę do kliszowości fabuły,która w tym filmie pełni tylko rolę pretekstu - pretekstu do zanurzenia się w pięknym,niesamowitym świecie wykreowanym przez Camerona i jego specjalistów od efektów specjalnych - to ten świat a nie fabuła jest siłą tego filmu.
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez Maciek! » Pn paź 25, 2010 8:56 pm

Z kolegą Lisem niestety się nie mogę zgodzić bo choć w „Księżniczce i Żabie” nie czuć tego samego „epickiego rozmachu” i powagi dramatu jaki czuć w „Królu Lwie”, „Dzwonniku...” czy „Pięknej i Bestii”, uważam, że film mimo tego jest niezwykle urokliwy [plus w przeciweństwie do tamtych filmów wydaje się skupiać na ciutek prostrzych problemach - "z życia wziętych"?] i osobiście podoba mi się, że nie czuć tak sztywnego podziału na „Postacie z poważnymi rolami” i „Postacie komiczne", co niestety raziło mnie dosyć (pomijam już tak stare przykłady jak „Śnieżka”, „Kopciuszek” czy „Śpiąca Królewna” ) np. w „Pocachantas” , gdzie głównej bohaterce od pierwszej sceny towarzyszy co chwila rzucający jakimś gagiem Szop z kolibrem, przez co bohaterka na ich tle wydaje się nieco sztywna. (Co zresztą też czuć z Gorgulami na początku „Dzwonnika”) Tak jakby autorzy chcieli powiedzieć „Ok, nie uważamy, że nasza postać jest wystarczająco ciekawa by się młody widz na jej problemach skupił to dajemy mu komicznego stworka/zwierzaka by się nie nudził”. Moim zdaniem główna postać w filmie powinna być na tyle sama w sobie ciekawa by „wygrać widza” bez pomocy jakiegoś pomagiera. Tu do Tiany „gadające zwierzaki” dochodzą dopiero po jakiejś pół godzinny filmu, a i z nimi u bogu radzi sobie świetnie z byciem najciekawszą postacią w filmie (a jak trzeba najzabawniejszą). Zgodzę się, że dramat jest tu o wiele bardziej wymieszany z komedią (choć uważam, że jest o niebo mniej komedjowy od np. "Alladyna") ale mi to osobiście nie wadzi, a jak trzeba potrafił budzić silne emocje (np. scena „ostatniego kuszenia Tiany”)

lis22 napisał(a):A offtopując od głównego wątku: widzę że równie słabą ocenę Wstawiłeś " Avatarowi " zarzucając filmowi brak oryginalności i słabą fabułę
niestety,zbyt wiele osób przywiązuję zbytnią wagę do kliszowości fabuły,która w tym filmie pełni tylko rolę pretekstu - pretekstu do zanurzenia się w pięknym,niesamowitym świecie wykreowanym przez Camerona i jego specjalistów od efektów specjalnych - to ten świat a nie fabuła jest siłą tego filmu.


To Ja dorzucę do offtopicu swoje trzy grosze, ale jak powalające efekty specjalne by nie były nie zastąpią nigdy dobrej fabuły. Uważam, że dobry scenarzysta powinien być w stanie dopatrzeć się kliszy i być wstanie je ominąć bądź na tyle „ukryć” by nie dawały po gałach. Do „Avatara” podszedłem optymistycznie, uważając, że opinie o tym, że treściowo ten film to jeden wielki odgrzewany kotlet są przesadzone – i niestety o ile przez pierwsze pół godzinny (a może 20 minut? W kinie czas płynnie inaczej) nie dawało się to we znaki, w pewnym momencie „znane i lubiane” motywy zaczęły lata tak, że miałem ochotę na całe kino powiedzieć głośno „NIE! POWAŻNIE?” Po prostu to wielka szkoda, bo poco marnować pieniądze na historię którą wszyscy widzieli setki razy, jak mogli by z równie wizualnie zupełnie ubrać coś nowego i niesłychanego.
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez archie53 » So lis 06, 2010 4:19 pm

Film jest fajny, ale się śmiałem z Faceta Wiedźmy. :lol: Naprawdę niezły.
Samodzielnie zepsute służy najlepiej.
Avatar użytkownika
archie53
 
Posty: 121
Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 4:13 pm
GG: 0

Re: The Frog Princess (2009)

Postprzez lis22 » So lis 06, 2010 5:19 pm

Mnie osobiście razi w animacjach Disneya z lat 90-tych razi ten rozdźwięk pomiędzy komedia a dramatem,część filmów miota się pomiędzy tym,czy ma być śmiesznym filmem dla młodzieży czy poważniejszym obrazem dla widzów starszych - najlepiej to widać na przykładzie " Dzwonnika z Notre Dame " który,niestety nie jest " Piękną i Bestią ",która ma idealnie wręcz wyważone proporcje pomiędzy komizmem a dramatem - ja wolałbym jednak aby film nastawił się bardziej na jeden styl,gatunek - albo komedia,albo dramat.

A co do " Avatara " - właśnie oglądam film w wersji HD Ready i podoba mi się on bardziej niż w kinie a i jego " kliszowość " mi zupełnie nie przeszkadza
a że i z dobrej fabuły może wyjść totalne dno pokazał nam ostatnio reżyser " Szóstego Zmysłu ",który w fatalny sposób przeniósł na ekran pierwszą serię serialu animowanego: " The Last Airbender " - totalna klapa i jeden z najgorszych filmów ever - a serial jest po prostu świetny.

Zresztą,nawet takie " Gwiezdne Wojny " Lucasa to klisza z kliszy: SF,Fantasy,western i kino samurajskie polane jednym sosem,jest nawet Gandalf i król Artur - a mimo to,gwiezdna saga to kultowa seria.
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: Księżniczka i Żaba/The Princess and the Frog (2009)

Postprzez jupix » Pn kwi 25, 2011 11:24 am

Wreszcie nadrobiłem zaległość i obejrzałem ten film i... jestem pod dużym wrażeniem.
Najpierw to co mnie autentycznie zachwyciło: animacja i muzyka. Tak wspaniałych rysunków dawno nie widziałem. Barwne postaci, piękne tła i minimalne użycie komputerów sprawiają, że oczy same się śmieją. A widowiskowe sceny jak np. końcowa przemiana bohaterów, to po prostu sztuka! Muzyka Newmana jest także znakomita. Połączenie jazzu tradycyjnego z innymi gatunkami: country, gospel, piosenki musicalowe dało świetny efekt, tak że każda piosenka oferuje nam coś nowego, a po seansie długo ma się w uszach poszczególne temaciki.
Teraz scenariusz. Od razu widać, że twórcy chcieli połączyć motywy baśniowe, z komediowymi, horrorowymi i musicalowymi. To nie do końca się udało, bowiem ogólny radosny charakter filmu trochę psują zbyt straszne sceny voo doo. Czarny charakter był dobry, jego intencje są wyczuwalne, ale to gryzie się nieco z resztą dzieła. Główna bohaterka jest bardzo ciekawa. Pracoholiczki, dla ktorej liczy się tylko jedno marzenie jeszcze nie mieliśmy. Dla kontrastu mamy księcia, dla którego liczy się tylko zabawa, a praca jest ostatnią rzeczą jaką chciałby robić. W trakcie trwania filmu ich charaktery się zmieniają, tak że na końcu oboje stają się bardzo podobni. Poznajemy ich też na tyle, że wierzymy w ich miłość. Postać Charlotty była tu już wielokrotnie chwalona i trudno się dziwić. Zamiast standardowego błazna w stylu Osła ze Shreka itp. zaserwowano nam autentycznie śmieszną postać, która nikogo nie udaje, taka po prostu jest. A przez swoje wiecznie niespełnione marzenia i dobre usposobienie sprawia, że jest nam jej żal (jednocześnie śmiesząc nas). Tego jeszcze nie było. Postać Raya to także udane połączenie szalonego charakteru z bohaterskim usposobieniem. Choć tutaj jego miłość i tragedia nie wywołuje w nas wzruszenia, chyba nie poznajemy postaci dostatecznie dobrze. Niestety Louis - aligator nie jest skopiowaną postacią z filmu Wszystkie psy idą do nieba, zarówno wyglądem jak i charakterem. Więc mamy mały zgrzyt...
Ogólnie jednak jest to udany film, stanowiący dalszy postęp do Robinsonach i Piorunie. Nie brak w nim wad, ale jest to dzieło wierne jego wielkim poprzednikom i godne miana klasyku Walta Disneya.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron