Król Lew/The Lion King (1994)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Król Lew/The Lion King (1994)

Postprzez Mędrek1937 » N sie 07, 2011 6:11 am

Tylu ludzi kocha ten film, a nikt nie założył tematu o nim. Więc ja to zrobię. Na początek dodam, że według mnie to najbardziej przereklamowany film Disneya (no chyba, że staje w szeregi z Nemo, wtedy przegra).

Widzicie Król Lew jak dla mnie ma mnóstwo błędów. Uwielbiam takie momenty jak początek, zakończenie, "Can you feel a love tonight", ale największym problemem tego filmu są postacie. Czarny charakter jest płaski, i denerwujący, młody Simba to idiota, ale najgorsi są Timon i Pumba.
Zepsuli nimi film. Wtrącają ich tam gdzie nie są potrzebni, przez co robi się takie straszne zamieszanie. Przykład, po cholernie epickiej scenie jaką jest Mufasa w chmurach (chyba moja ulubiona scena w filmie) zepsuli efekt tym wrzeszczeniem. Desing też nie za fajny. Jeszcze się znajdzie kilka innych rzeczy. Nie mogę się też połączyc z żadnym bohaterem. To znaczy, że nie czuje żadnej... chemii do nich. Po prostu nie mogę wejśc do świata filmu. Ocenę moją obniża też to, że film jest przeceniany. Ma wielu fanów przede wszystkim dzięki wspomnieniom tych ludzi. Wszedł do kin w takim okresie, że sporo było dzieci, 7, 8 latków które mogłyby iśc do kina. Teraz jest "to film mojego dzieciństwa", mój pierwszy film w kinie". Krócej: popularnośc Króla Lwa opiera się na jego sukcesie kasowym. A i śmierc Mufasy wcale nie doprowadziła mnie do łez. Jest za bardzo przesadzona. Chcieli zrobic coś dramatycznego i im nie wyszło, po prostu. Mam jeszcze kilka uwag, ale się z nimi wstrzymam.

Rozumiem, że może to było potrzebne, ale wszystko mogli jakoś inaczej poskładac i wyważyc. Widzicie np. taki Aladyn, czy Bambi (właśnie Król Lew to Bambi tylko, że w gorszym wydaniu), Śnieżka, Piotruś Pan, czy Piękna i Bestia, nie mają takich problemów. Szczególnie ten ostatni u nas w Polsce ten film jest niedoceniany. Przede wszystkim przez skopany dubbing. Radzę wam, obejrzyjcie w oryginale z napisami. Ten film zawsze według mnie toczył wojnę z Królem Lwem. Głównie dlatego, że uważane są za najbardziej wybitne animacje od Disneya. Jak dla mnie Piękna wygrywa. Dlaczego? Otóż z minuty na minutę film jest coraz lepszy, praktycznie każda scena ma coś do zaoferowania, żaden z bohaterów nie irytuje, wręcz przeciwnie. Dla mnie to najbardziej dojrzały film animowany wrzechczasów. Bohaterowie są dopracowani pod każdym względem, ich charakter można zobaczyc w animacji. Zwróccie uwagę na mimikę postaci, na ich rozwój w czasie filmu. Ludzie często nie potrafią docenic tego Arcydzieła (celowo piszę z dużej litery). Nie wiem, czy oglądaliście (mówię teraz do wszystkich którzy mają swoje "ale" na temat tego fiilmu) z watą w uszach, czy z opaską na oczy, a może jedno i drugie? I w ogóle ile razy obejrzeliście ten film? Raz? To za mało, żeby ogarnąc ten cały geniusz. I nie rozumiem jak można siedziec obojętnie wobec tego:
http://www.youtube.com/watch?v=7Vt7e7Tuw9o
i tego:
http://www.youtube.com/watch?v=KE6L7ID1kS4\
http://www.youtube.com/watch?v=5yJnvv_R ... re=relat...
http://www.youtube.com/watch?v=FShFSqulwL8
W oryginalnej wersji jest też ukryte wiele smaczków humorystycznych i gwarantuje, że jeśli je wyłapiecie (mi potrzebne były 2 seanse) będziecie się śmiałli co drugą scenę. Zwracam się również do wszystkich osób, które tylko tak delikatnie dotknęli tego filmu. To kopalnia zachwytów, wzruszeń, radości, strachu i spokoju. Ma też mnóstwo morałów i jest o wiele bardziej prawdopodobna od wielu innych animacji. A i jest perfekcyjna pod każdym względem. Zwrócie uwagę również na samą animację postaci. Król Lew nie jest aż tak dogłębnie zrobiony i nie wciąga, nie wzrusza i nie zachwyca jak moje Arcydzieło PIĘKNA I BESTIA.


Sorry za zrobienie takiego off topu :oops: A jeśli kogoś to uraziło to przepraszam, ale mam coś takiego, że jeśli ktoś powie coś gorszego o moim arcydziełku to muszę mu coś "mocniej" odpowiedziec żeby poprawic sobie humor.
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Tarabu » N sie 07, 2011 9:26 am

"Czarny charakter jest płaski, i denerwujący,"
Miał być w założeniach zły do szpiku kości, taki którego by się nie dało polubić.

"młody Simba to idiota"
ja tak nie sądzę, był "młody i naiwny" ale to wynikało z jego wieku.

"Przykład, po cholernie epickiej scenie jaką jest Mufasa w chmurach (chyba moja ulubiona scena w filmie) zepsuli efekt tym wrzeszczeniem."
Rozumiem gdyby wrzeszczeli w tej samej scenie ale to było PO niej. Gdyby nie oni film od śmierci Mufasy, nie licząc Miłość Rośnie Wokół Nas miałby cały czas poważną, smutną atmosferę. W kinie ogólnie dominuje narastanie emocji a potem w kolejnej scenie ich rozładowanie ;)

"Desing też nie za fajny."
Tu się absolutnie nie zgodzę - moim zdaniem jest świetny.

"i śmierc Mufasy wcale nie doprowadziła mnie do łez. Jest za bardzo przesadzona. Chcieli zrobic coś dramatycznego i im nie wyszło, po prostu."
Tak jak wyżej - absolutnie się nie zgadzam. Lepiej móc nie było, scenę w wąwozie przez te ponad 3 lata dopracowali do perfekcji (tak, ta scena była robiona przez ponad 3 lata przez kilka osób).

"Otóż z minuty na minutę film jest coraz lepszy, praktycznie każda scena ma coś do zaoferowania, żaden z bohaterów nie irytuje, wręcz przeciwnie."
Cóż, ja mógłbym powiedzieć to samo o KL, kwestia gustu ;)

"Ten film zawsze według mnie toczył wojnę z Królem Lwem. "
Nie widzę sensu "toczenia wojny" z innym filmem. o_O Lubię jakiś film, inny może mi się mniej lub więcej podobać ale dla mnie pozostają oddzielnymi filmami ;)

Reszta (chyba nawet większość) twojego posta to komentarz do innego filmu więc nie będę kontynuował OffTopu.
Tarabu
 
Posty: 25
Dołączył(a): So sie 06, 2011 12:53 pm
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez jupix » N sie 07, 2011 11:22 am

Mędrek1937 napisał(a):Ten film zawsze według mnie toczył wojnę z Królem Lwem. Głównie dlatego, że uważane są za najbardziej wybitne animacje od Disneya. Jak dla mnie Piękna wygrywa.

Jaka wojna? Człowieku!
Moim zdaniem po prostu przesadzasz. Jedni wolą tę produkcję, inni drugą, a pozostali zupełnie inne filmy i tyle. Zwykle jednak jeśli ktoś potrafi dostrzec piekno Króla Lwa pokocha także Piękną i Bestię, a jeżeli spotykasz się z innymi stwierdzeniami to być może z powodu twoich zbyt agresywnych (nie chce użyć słowa fanatycznych) komentarzy na temat tych filmów. Ludzie starają się po prostu bronić Króla Lwa. Wyluzuj...
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Tarabu » N sie 07, 2011 1:34 pm

@jupix
Wyjąłeś mi to z ust, a teraz proszę żebyśmy wszyscy skończyli dyskutować w tym temacie o innych filmach niż Król Lew :mrgreen:
Tarabu
 
Posty: 25
Dołączył(a): So sie 06, 2011 12:53 pm
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Lila » N sie 07, 2011 4:52 pm

Mędrek1937 napisał(a):Czarny charakter jest płaski, i denerwujący, młody Simba to idiota, ale najgorsi są Timon i Pumba.

Według mnie, Skaza jest jednym z najlepszych czarnych charakterów Disneya. Jest sprytny, dwulicowy i podoba mi się jak tworzy mętlik w głowie Simby, aby ten czuł się winny śmierci Mufasy. Tak jak napisali inni, Simba nie był idiotą, był po prostu naiwnym i rozpieszczonym lwiątkiem. Ale za to jakże uroczym :mrgreen: . Kto nie był naiwny gdy był dzieciakiem? Ale zgadzam się co do Timona i Pumby. Według mnie są dosyć śmieszni, ale niektóre ich żarty nie pasują do powagi momentu.
Mędrek1937 napisał(a):A i śmierc Mufasy wcale nie doprowadziła mnie do łez. Jest za bardzo przesadzona. Chcieli zrobic coś dramatycznego i im nie wyszło, po prostu. Mam jeszcze kilka uwag, ale się z nimi wstrzymam.

:shock: Nie płakałeś przy śmierci Mufasy?! Nie masz serca!
A tak na poważnie, to nie rozumiem dlaczego uważasz, że scena jest przesadzona. Moim zdaniem, jest to jedna z najlepszych scen z filmu. Widać, że twórcy starali się narysować każdy kadr jak najdokładniej. Uczucia Simby są narysowane prześwietnie, równie dobrze mogli puścić tam samą muzykę, bez żadnego słowa czy łkania (chociaż jak Simba mówi "Podnieś się!" serce mi się kraja :( ). No i właśnie ta muzyka, która utrzymuje równy poziom przez cały film. Jedna z nielicznych ścieżek filmowych Zimmera, która mi się podoba. Myślę, że śmierć Mufasy to taka śmierć matki Bambiego dla nowego pokolenia.
Mędrek1937 napisał(a):Ten film zawsze według mnie toczył wojnę z Królem Lwem.

Chociaż także cenię wyżej Piękną i Bestię nad Królem Lwem, to nie mogę się zgodzić, że te filmy toczą jakąś wojnę. Nie ma żadnych "wojen" między bajkami, jest za to wielu ludzi uważających jakiś dobrze przyjęty klasyk za film słaby, co doprowadza do częstych sprzeczek. Każdy ma inny gust, ja także nie przepadam za wieloma "wspaniałymi" filmami.
Na koniec dodam, że chociaż bardzo lubię Króla lwa, to zgadzam się, jest dosyć przereklamowany, zwłaszcza w Polsce. Polacy są wpatrzeni w tą jedną bajkę i często nie zauważają wspaniałości innych pięknych animacji Disneya.
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Mędrek1937 » Pn sie 08, 2011 10:42 am

Po pierwsze Tabaru: zaskoczyłeś mnie swoją postawą. Poprzedni fan Króla Lwa jakim był Szympyi mi naubliżał. Dlatego jestem mile zaskoczony. Szacunek

Lila: zasmuciło mnie kiedy przeczytałem " Nie płakałeś przy śmierci Mufasy?! Nie masz serca!". Skąd możesz wiedziec? Nie znasz mnie. Tak się składa, że mam miękkie serce. Zdaje sobie z tego sprawę, że jestem w grupce osób, które nie płakały na śmierci Mufasy, ale- no właśnie- płakały. Nie płakałem, ale mnie ta scena głęboko wzruszyła. A i tak w ogóle nie jestem jakimś potworem, który nie potrafi dostrzec piękna Króla Lwa. Uwielbiam ten film, bo ma świetny klimat. Już mogę pominąc te niedociągnięcia, a i teraz widzę, że za ostro to wszystko potraktowałem. To wcale nie znaczy, że nie szanuje fanów tego filmu. Tak jak już mówiłem, lubię go, ale inne lubię bardziej. Chociaż fakt faktem, że klimat i muzyka są boskie.

Scena przesadzona... no jest po prostu przesadzona. Chcieli strasznie zdramatyzowac, ale im nie wyszło:
http://www.youtube.com/watch?v=RXSMYQAfO8k (3:01-3:06)

Skaza mnie irytuje i nic więcej nie powiem. A młodego Simbę nazwałem idiotą, bo ta naiwnośc przekracza granicę, a to że nie słucha się o wiele, wiele, wiele mądrzejszego ojca to szczyt głupoty.

I tak zgadzam się z jupixem, że trochę fanatycznie do tego podchodzę.Ale, hej kto jest idealny? Jako fan staram się bronic Pięknej i Bestii. Wciąż mam niestety uraz do kolegi Retlawa...

Wojny to tylko dla mnie. A może nawet nie wojny tylko takie rywalizację. Film, które jakoś są ze sobą związane zawszę się będą kłócic. Np. Śnieżka i Pinokio, Kopciuszek i Śpiąca Królewna, Aryskotraci i Oliver, Piękna i Bestia i Król Lew. I to wszystko w tej sprawie. Dla mnie to tak jest.

A i nigdy nie było tak, że ludzie musieli bronic Króla Lwa przede mną. Staram się nie wypowiadac na temat tego filmu agresywnie, ale jak mnie już coś zdenerwuje... (chodzi mi głównie o to przecenianie u nas w Polsce, chociaż również za granicą wiele ludzi uważa go za nieco przereklamowanego http://www.dvdizzy.com/forum/viewtopic.php?t=28744 ).

Proszę, skończmy z tym.
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez jakopo » Pn sie 08, 2011 11:53 am

Mędrek1937 napisał(a):Skaza mnie irytuje i nic więcej nie powiem. A młodego Simbę nazwałem idiotą, bo ta naiwnośc przekracza granicę, a to że nie słucha się o wiele, wiele, wiele mądrzejszego ojca to szczyt głupoty.


A powiedz mi - mało jest dzieci, które nie słuchają się zazwyczaj wiele mądrzejszych od siebie rodziców...?

Nie będę pisać nic na temat samego Króla Lwa, ponieważ ten film jest jedną z moich ulubionych klasycznych animacji Disneya i nie widzę potrzeby kłócenia się z kimś, kto ma inne zdanie niż ja, każdy lubi co innego :)
Mój blog: http://sounfunny.tumblr.com
Moja kolekcja zabawek Pixar (i nie tylko): http://www.flickr.com/photos/jacobpl
Avatar użytkownika
jakopo
 
Posty: 159
Dołączył(a): So sie 14, 2010 9:10 pm
Lokalizacja: Kraków
Imię: Jakub
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez lis22 » Pn sie 08, 2011 2:05 pm

Moim zdaniem nie ma żadnej wojny pomiędzy " Królem Lwem " i " Piękną i Bestią " a postawę Mędrka1937 można określić mianem fanboystwa

na sukces " Króla Lwa " złożyło się wiele czynników,film podążał ścieżką wytyczoną przez " Piękną i Bestię " / poważniejsza fabuła,trochę więcej realizmu,poważniejszy temat,itp. /,film najpierw osiągnął duży sukces w USA / min.50 milionów dolarów w pierwszy weekend wyświetlania na ekranach kin,a to był niesamowity wynik jak na animację w połowie lat 90-tych / a dopiero potem ów sukces udzielił się reszcie świata,w tym Polsce.

Skaza to świetny czarny charakter,jak wiele w tym filmie wzorowany na Szekspirowskich postaciach - jest obłudny,dwulicowy,fałszywy,taki,jaki powinien być spiskujący,zły brat króla.
Simba jest naiwny i nieposłuszny jak każde dziecko,bo dla wielu dzieci rodzice nie stanowią autorytetu a zakazany owoc kusi najbardziej - Skaza dobrze wiedział,co zrobi Simba,bo wiele dzieci nie oprze się pokusie.
Timon i Pumba to świetne postaci drugoplanowe,jedne z najlepszych w całej historii Disneyowskiej animacji - może czasami trochę irytują i nie pasują do powagi sytuacji / taniec hula / ale ogólnie jest to wielki plus tego filmu.
Kolejnym plusem jest świetna oprawa muzyczna: ścieżka dźwiękowa autorstwa Hansa Zimmera / jak zwykle przy wydatnym udziale pomocników,min.Lebo.M / oraz niezapomniane piosenki duetu Elton John / Tim Rice / również wspierane aranżacjami Lebo.M i Marka Manciny /.
Wszystko to,w połączeniu ze świetną animacją,krajobrazami czarnego lądu i niekiedy niemal naturalistycznym przedstawieniem dzikich zwierząt złożyło się na sukces filmu,w który nie wierzył nawet główny jego producent.

Moim zdaniem nie warto tworzyć wojen pomiędzy klasycznymi animacjami Disneya - można je oceniać,krytykować,analizować ale nie wywołując wojenki fanboyów

o wiele lepszym tematem na dyskusję jest to,dlaczego Disney pokusił się o produkcję kiczowatych i żenujących drugich,trzecich,itd.części swoich klasycznych animacji?
i dlaczego Disney umarł w połowie minionej dekady / 2001 - 2010 /,serwując nam żenujące widowiska w stylu " Kurczaka Małego "," Dżungli " czy " Rodzinki Robinsonów "?
niestety,Disney skończył się na " Rogatym Ranczu " .................... i " Księżniczce i Żabie " i to jest prawdziwy powód do smutku,nie wojenki pomiędzy klasycznymi już animacjami.
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Lila » Pn sie 08, 2011 2:07 pm

Oj, z tym, że nie płakałeś przy śmierci Mufasy to trochę żartowałam :P . Szczerze mówiąc, mnie ta scena też już tak nie wzrusza jak kiedyś.
Mędrek1937 napisał(a):Scena przesadzona... no jest po prostu przesadzona. Chcieli strasznie zdramatyzowac, ale im nie wyszło:
http://www.youtube.com/watch?v=RXSMYQAfO8k (3:01-3:06)

Tu muszę ci przyznać rację, trochę przesadzili. W dodatku ten ryk Mufasy sztucznie wyszedł...Ale gdy chodziło mi o dokładne ukazanie uczuć, to miałam na myśli tą scenę, gdy Simba znajduje ojca już martwego.
Mędrek1937 napisał(a):Wojny to tylko dla mnie. A może nawet nie wojny tylko takie rywalizację. Film, które jakoś są ze sobą związane zawszę się będą kłócic. Np. Śnieżka i Pinokio, Kopciuszek i Śpiąca Królewna, Aryskotraci i Oliver, Piękna i Bestia i Król Lew. I to wszystko w tej sprawie. Dla mnie to tak jest.

Dla mnie, jeżeli już by istniała jakaś rywalizacja, to między filmami takimi jak Shrek czy Madagaskar a Śpiącą Królewną i innymi animowanymi baśniami. Dwa różne światy!
Mędrek1937 napisał(a):Proszę, skończmy z tym.

Dlaczego? Przynajmniej ożył jakiś temat :wink: .
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Mędrek1937 » Pn sie 15, 2011 7:46 am

"Proszę, skończmy z tym"- chodzi mi o gadania o tych "wojnach". Jak już mówiłem to ja robię sobie wojny. Wy się nie musicie mieszac. To taka...zabawa jak się mi nudzi :lol: .
Nie potrafię określic za co tak dokładnie nie lubię młodego Simby. Po prostu nie i już. A Skaza nie wzbudza we mnie, takiego...podziwu. Jego czyny są złe, ale on sam nie jest taki "naszpikowany" złem, żeby się go bac i tak w sumie podziwiac jak Królową ze Śnieżki, Cruellę DeMon, czy Jafara (swoją drogą to mój ulubiony czarny charakter)

Ale cieszmy się zwiastunem trójwymiarowej wersji. Kto idzie? Ja się wybieram:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... McOtzBj17o
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Szympi » Cz sie 18, 2011 10:59 am

Mędrek1937 napisał(a):"Proszę, skończmy z tym"- chodzi mi o gadania o tych "wojnach". Jak już mówiłem to ja robię sobie wojny. Wy się nie musicie mieszac. To taka...zabawa jak się mi nudzi :lol:.


Mam to zostawić bez komentarza czy z komentarzem? Ta część postu jest po prostu inflantywna. Mam ochotę wziąć kamień i walnąć się nim w głowę, jak to mówił Celeb55. Skoro my się nie mamy mieszać (wiem, że napisałeś "musicie", ale to wygląda tak, jakbyś miał pretensję że o tym rozmawiamy...), to nie zakłada się takiego tematu na FORUM PUBLICZNYM.

Mędrek1937 napisał(a):Tylu ludzi kocha ten film, a nikt nie założył tematu o nim. Więc ja to zrobię. Na początek dodam, że według mnie to najbardziej przereklamowany film Disneya (no chyba, że staje w szeregi z Nemo, wtedy przegra).


Zostawię ze względu, że napisałeś "według mnie".


Mędrek1937 napisał(a):Widzicie Król Lew jak dla mnie ma mnóstwo błędów


Np.? I "przesadzenie w wąwozie" to nie błąd.

Mędrek1937 napisał(a): ale największym problemem tego filmu są postacie. Czarny charakter jest płaski, i denerwujący, młody Simba to idiota, ale najgorsi są Timon i Pumba.
Zepsuli nimi film. Wtrącają ich tam gdzie nie są potrzebni, przez co robi się takie straszne zamieszanie


Co do Skazy i Simby - polenizowałbym. Czarny charakter taki ma BYĆ, ma denerwować, to czarny charakter! W życiu nie nazwałbym Simby idiotą, fakt, jest naiwny, ale to małe lwiątko... według mnie, jest słodkie. Timon i Pumba - tutaj masz trochę racji. Niekiedy irytowali, np. w chwili, gdy Simba im pokazuje "swoje królestwo". Ale zepsuli nimi film? Cały film? Nie sądzę.

Mędrek1937 napisał(a): Nie mogę się też połączyc z żadnym bohaterem. To znaczy, że nie czuje żadnej... chemii do nich. Po prostu nie mogę wejśc do świata filmu.

Tutaj też - kwestia gustu.

Mędrek1937 napisał(a):Ocenę moją obniża też to, że film jest przeceniany. Ma wielu fanów przede wszystkim dzięki wspomnieniom tych ludzi. Wszedł do kin w takim okresie, że sporo było dzieci, 7, 8 latków które mogłyby iśc do kina. Teraz jest "to film mojego dzieciństwa", mój pierwszy film w kinie". Krócej: popularnośc Króla Lwa opiera się na jego sukcesie kasowym. A i śmierc Mufasy wcale nie doprowadziła mnie do łez. Jest za bardzo przesadzona. Chcieli zrobic coś dramatycznego i im nie wyszło, po prostu. Mam jeszcze kilka uwag, ale się z nimi wstrzymam.


A z tym nic nie zrobisz, to jest świat, jest coś rozsławionego, mnóstwom ludzi to się podoba, ale dalej pozostaną osoby, którzy tego nie lubią (przykład? Nienawidzę minecraft), z tym się trzeba pogodzić.

Mędrek1937 napisał(a):Rozumiem, że może to było potrzebne, ale wszystko mogli jakoś inaczej poskładac i wyważyc. Widzicie np. taki Aladyn, czy Bambi (właśnie Król Lew to Bambi tylko, że w gorszym wydaniu), Śnieżka, Piotruś Pan, czy Piękna i Bestia, nie mają takich problemów. Szczególnie ten ostatni u nas w Polsce ten film jest niedoceniany.

Być może poszukujesz błędów w KL na siłę. Nie wiem, czemu tak robisz, ale ja np. w Śnieżce błędy widziałem (nie pamiętam jakie, ale były, ale to akurat wyklucza się tym, że to pierwszy film Disneya). Widzisz? Ty lubisz Piekną i Bestię, to będziesz jej bronił, a inni wolą Króla Lwa i będziemy go bronić. Ja sobie też mogę założyć temat o Pięknej i Bestii i narzekać. Też będziesz jej bronił. Co nie znaczy, że nie doceniam piękna, którą daje "Piękna i Bestia". Jest na prawdę wspaniała, ale po prostu - wszyscy mogą lubić bardziej coś innego.

Mędrek1937 napisał(a):Przede wszystkim przez skopany dubbing. Radzę wam, obejrzyjcie w oryginale z napisami. Ten film zawsze według mnie toczył wojnę z Królem Lwem. Głównie dlatego, że uważane są za najbardziej wybitne animacje od Disneya

Wiesz co? Nie możesz nam wpajać, że coś jest lepsze. Wątpię, żeby niektórzy stąd nie obejrzeli Pięknej i Bestii. Ja obejrzałem. Doceniam, piękne. Ale wybrałem. Zdecydowałem, co wolę. I nie możesz nam wpajać, że coś jest lepsze, a zwłaszcza z tymi wojnami to żeś ostro przesadził... żadne filmy animowane Disneya nie mają "wojen", jest ich wiele, by każdy znalazł coś dla siebie. Niektórzy wybrali Piękną i Bestię, a niektórzy Króla Lwa. To powód, żeby robić "wojny"?

Mędrek1937 napisał(a): Jak dla mnie Piękna wygrywa. Dlaczego? Otóż z minuty na minutę film jest coraz lepszy, praktycznie każda scena ma coś do zaoferowania, żaden z bohaterów nie irytuje, wręcz przeciwnie. Dla mnie to najbardziej dojrzały film animowany wrzechczasów. Bohaterowie są dopracowani pod każdym względem, ich charakter można zobaczyc w animacji. Zwróccie uwagę na mimikę postaci, na ich rozwój w czasie filmu. Ludzie często nie potrafią docenic tego Arcydzieła (celowo piszę z dużej litery). Nie wiem, czy oglądaliście (mówię teraz do wszystkich którzy mają swoje "ale" na temat tego fiilmu) z watą w uszach, czy z opaską na oczy, a może jedno i drugie? I w ogóle ile razy obejrzeliście ten film? Raz? To za mało, żeby ogarnąc ten cały geniusz.

Kwestia gustu po raz setny. Pozostawiłbym to bez komentarza, gdybyś nie pisał o geniuszu Pięknej i Bestii w temacie o Królu Lwie.

Mędrku, nie myśl, że robię ci na złość. W jakimś temacie o najpiękniejszej bajce Disneya, tak, w tedy może i cię dotknęło, ale tutaj chcę ci wytłumaczyć, że nie powinieneś tak robić. Jak ci ubliżyłem - przepraszam. Ale pamiętaj: KWESTIA GUSTU, KWESTIA GUSTU, I JESZCZE RAZ KWESTIA GUSTU!

PS wiem, że 26 sierpnia "król lew 3D"! Ktoś się wybiera?
Spójrz na gwiazdy. To z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości. Jeśli będziesz samotny, nie zapomnij, że ci królowie pośpieszą ci z pomocą. I ja także.
Avatar użytkownika
Szympi
 
Posty: 66
Dołączył(a): N cze 05, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Dolnośląśkie - więcej na PW
Imię: Szymon
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Mędrek1937 » Cz sie 18, 2011 12:45 pm

"nie musicie się mieszac" , czyli nie przejmowac się po prostu. Jak już napisałem to zabawa :wink:

Kwestia gustu, tak, tak, tak, ale wielu ludzi w Polsce jest wpatrzone tylko w jedną bajkę, tę bajkę, i nie zauważają często innych świetnych filmów. A tak w ogóle, to powoli nabieram czegoś więcej do Króla Lwa (trochę więcej zacząłem się tym filmem interesowac) i może stanie się jednym z moich ulubionym, chociaż dalej niektóre aspekty mnie męczą. A i teraz też mnie trochę uraziłeś, ale to nic...

ps.też nienawidzę minecrafta... właściwie to ja w ogóle nie gram w gry komputerowe...
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Lila » Cz sie 18, 2011 12:55 pm

Nie jestem pewna, czy wybiorę się do kina. Król lew w 3d? Myślę, że to po prostu chwyt marketingowy, a samego 3d będzie w filmie tyle co nic. Wiadomo, jak zrobią dobrą reklamę i ludzie zobaczą, że ich ukochana bajka z dzieciństwa wraca do kin w "trójwymiarze" pobiegną do kina kupić bilet. Ale mam nadzieje, że się mylę, i dlatego poczekam na opinie innych.
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Szympi » Cz sie 18, 2011 1:20 pm

Mędrek1937 napisał(a):A i teraz też mnie trochę uraziłeś, ale to nic...


Wybacz, teraz chciałem tego uniknąć, ale zakończmy najlepiej o tym temat.

Co do Króla Lwa 3D - ja pójdę, na szczęście będą to efekty, a nie grafika... gdyby to było to drugie to bym nie poszedł. Poza tym - dubbing będzie stary, a moim marzeniem było ponownie zobaczyć jakiś klasyk na wielkim ekranie... no bo wyobraźcie sobie: scena w wąwozie w 3D... Myślę, że efektów będzie, ale nie tak dużo jak w np. Avatarze. Swoją drogą 3D mnie dobija, ponieważ wszędzie dają 3D dla wzbogacenia, tego 3D w ogóle nie ma, okulary bolą, i muszę zakładać okulary na okulary.
Spójrz na gwiazdy. To z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości. Jeśli będziesz samotny, nie zapomnij, że ci królowie pośpieszą ci z pomocą. I ja także.
Avatar użytkownika
Szympi
 
Posty: 66
Dołączył(a): N cze 05, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Dolnośląśkie - więcej na PW
Imię: Szymon
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez lis22 » Cz sie 18, 2011 3:46 pm

Ja tam nie widzę sensu oglądania " Króla Lwa " w kinie w badziewnym 3D,skoro już za ok.półtora miesiąca film wychodzi na Blu-Ray? ...
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Następna strona

Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość