Król Lew/The Lion King (1994)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Tarabu » Śr sty 11, 2012 2:47 pm

Ja oglądałem :)
Za siedem lat - ponieważ najlepsze filmy Disneya są wydawane tylko raz na kilka lat - nazywa to się "Skarbiec Disneya" ("Disney Vault"). Odsyłam do tego posta: viewtopic.php?f=20&t=1537#p24714 gdzie wszystko jest dobrze wytłumaczone.
Tarabu
 
Posty: 25
Dołączył(a): So sie 06, 2011 12:53 pm
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Szympi » So sty 14, 2012 4:46 pm

[quote="jupix" Z tego co zauważyłem puścili wersję kinową 3D (z nową piosenką i bez Raportu).[/quote]
Nowa piosenka była już w Edycji Specjalnej, brak Raportu zresztą też był w tej edycji, można było go usunąć... więc nie wiem, czemu mówisz, że to jest wersja kinowa 3D.
A co do seansu - oglądałem. ;P
Spójrz na gwiazdy. To z nich patrzą na nas wszyscy władcy z przeszłości. Jeśli będziesz samotny, nie zapomnij, że ci królowie pośpieszą ci z pomocą. I ja także.
Avatar użytkownika
Szympi
 
Posty: 66
Dołączył(a): N cze 05, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Dolnośląśkie - więcej na PW
Imię: Szymon
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Tarabu » So sty 14, 2012 9:51 pm

Bo nie każdy miał DVD, niektórzy mieli VHS - w Edycji Specjalnej śpiewany raport był domyślnie (czyli na VHS jedyny), a w nowej - domyślny jest raport mówiony - czyli można to nazwać edycją kinową ;)
Tarabu
 
Posty: 25
Dołączył(a): So sie 06, 2011 12:53 pm
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez lis22 » Wt sty 17, 2012 5:18 pm

Nie wiem, czemu Wam ten śpiewany " Raport " tak przeszkadza, w wersji musicalowej ten utwór jest świetny, wersji filmowej już nie pamiętam.
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez jupix » Wt sty 17, 2012 6:59 pm

Może gdyby Zazu śpiewał tę piosenkę, a nie recytował - byłoby lepiej. Warto zwrócić tu jednak uwagę na bardzo dobry wokal Simby w tej piosence, wypadający o niebo lepiej niż ten z Królem być chcę.
Z drugiej strony w wersji starszej Zazu w pewnym momencie mówi (chyba jedyny raz) Mufasa zamiast O, Panie! Zauważyliście to?
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Maciek! » Cz sie 16, 2012 2:45 am

lis22 napisał(a):Nie wiem, czemu Wam ten śpiewany " Raport " tak przeszkadza, w wersji musicalowej ten utwór jest świetny, wersji filmowej już nie pamiętam.


Mi piosenka nie wadzi, poprostu ta scena prezentuje się znacznie ciekawiej w wersji pierwotnej/nie-piosenkowej gdzie Mufasa każe się Zazu odwrócić, ten moment ciszy... Szkoda, że nie można mieć "ciastka i go zjeść" czyli mieć wersję gdzie na raz jest i piosenka im to co jest w pierwowzorze ale nie ma co przedobrzać. Ja tam jestem za trzymaniem się oryginału... piosenka nie taka zła (choć najsłabsza z filmu) ale jak dla mnie była tylko pretekstem by przyciągnąć ludzi do kina choć tak naprawdę nie wnosiła za wiele do filmu a dla wielu była czymś wręcz ujemnym...
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Tarabu » Pn sty 07, 2013 9:05 pm

Przeprowadziłem mały wywiad z Joanną Dark - wykonawczynią pierwszej polskiej wersji Kręgu Życia:
http://pridelands.eu/portal/wywiady#JoannaDark
:)
Tarabu
 
Posty: 25
Dołączył(a): So sie 06, 2011 12:53 pm
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Arcer » Pn sty 07, 2013 10:31 pm

Muzyka z tego filmu urzeka mnie od dawna, a tu mowa była o utworze, który w polskiej wersji udał się zdecydowanie najlepiej... Dzięki za link! :wink:
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Trojden » So sie 03, 2013 10:16 pm

"Króla Lwa" cenię przede wszystkim za trzy główne cechy:
1) Bardzo piękną, artystyczną animację, pełną ładnych afrykańskich plenerów i przyrody, teł i kolorów,
2) Świetną muzykę Hansa Zimmera, ze znakomitą orkiestrą i autentycznie afrykańskimi chórami śpiewającymi w języku suahili,
3) Dojrzałą ciekawą historię pełną wzruszających i emocjonujących momentów.

Pierwsze dwie cechy sprawiają, że widz naprawdę czuję afrykańską atmosferę, klimat (zwłaszcza gdy ogląda ten film w kinie) - czuje się niemal tak, jakby wybrał się na safari. Trzecia jest też wielką zaletą.

Poza tym, trzeba przyznać, że scena po śmierci Mufasy, gdy Simba odnajduje jego ciało, jest naprawdę mocna - inaczej niż w filmie "Bambi", gdzie matka ginie za kamerą i nie widać momentu jej śmierci ani ciała. "Król Lew" jest pod tym względem czymś większym niż przesłodzony "Bambi".

Ciekawe uwagi poczynił odnośnie tego filmu Maciek!. Natomiast forumowiczowi (nie pamiętam nicka), który stwierdził, że nie umieściłby "Króla Lwa" w pierwszej piątce ani nawet dziesiątce filmu, sugerowałbym, żeby napisał, które filmy Disneya UMIEŚCIŁBY w czołówce swojego rankingu. Żeby był jakiś punkt odniesienia.

Moją ulubioną piosenką z filmu jest "Życia krąg". I egzekwo "Przyjdzie czas". Pozostałe są OK, może z wyjątkiem "Hakuna Matata", która jest wręcz denerwująca. A w oryginalnej, anglojęzycznej wersji to już w ogóle.

dlaczego Timon (tj. K. Tyniec) mówi "Alll...." zamiast "Ale....."

Chodzi pewnie o moment: "Mięsojady, allll...". I o to, że wcześniej Tyniec podkładał głos pod dżina w "Aladynie", na którego też mówił "Al".

Maciek! zwrócił uwagę, że lwice nie pomogły Simbie, gdy Skaza chciał go zabić. Prawda, i można to uznać za wadę filmu - bo z tej sceny wynika, że lwice twierdzą, że gdyby Simba przez przypadek zabił Mufasę, to zasługiwałby na śmierć.

W ogóle to z tej sceny zdaje się wypływać nienajlepszy morał, brzmiący: "Nigdy się do niczego nie przyznawaj, bo nikt cię nie poprze, chyba że okaże się, że tak naprawdę tego nie zrobiłeś".

I to się w sumie kłóci z wcześniejszą, naprawdę mądrą wypowiedzią Rafikiego: "O tak, przeszłość często boli. Można od niej uciekać lub też wyciągnąć z niej jakieś wnioski". Tutaj Rafiki ma rację. Tylko że scena, w której Simba mówił, że przez przypadek spowodował śmierć Mufasy, i w której nikt nie chce powstrzymać Skazy przed zabiciem Simby (dopóki Simba nie zmusza Skazy do wyznania prawdy), jakby przekreślała tę mądrość Rafikiego.

Przecież tutaj tak naprawdę nie ma brania przez Simbę odpowiedzialności za swoje czyny, bo Simba nic nie zrobił, a więc to nie miało znaczenia. Simba tylko dał sobie wmówić przez Skazę, że zrobił coś złego. Więc w sumie nie ma konfrontacji Simby z przeszłością.

Poza tym - oraz tym, co wymienił Maciek! na swojej stronie - nie mam zastrzeżeń odnośnie historii ani fabuły.

Uważam "Króla Lwa" za arcydzieło, bo wielkość, spektakularność, widowiskowość, artyzm i historia przesłaniają takie niedociągnięcia czy niekonsekwencje jak podane wyżej.
Trojden
 
Posty: 29
Dołączył(a): So sie 03, 2013 7:09 pm
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Arcer » Śr sie 07, 2013 10:05 am

Trojden napisał(a):
dlaczego Timon (tj. K. Tyniec) mówi "Alll...." zamiast "Ale....."

Chodzi pewnie o moment: "Mięsojady, allll...". I o to, że wcześniej Tyniec podkładał głos pod dżina w "Aladynie", na którego też mówił "Al".
O masz babo placek, czytam Twoje posty po kolei i przypadkiem się powtarzam ;).
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Lila » So sty 25, 2014 8:10 pm

Witam, mam pytanie odnośnie Króla Lwa. Zastanawiałam się, czy mogę je tu zamieścić, ale myślę, że nie zaśmieci ono forum, a kto wie, może i komuś się kiedyś przyda.
Otóż zdaję w tym roku maturę, a mój temat ustnej z polskiego dotyczy interpretacji dzieł Szekspira we współczesnej sztuce filmowej. Zastanawiam się nad podaniem właśnie Króla Lwa jako jednego z przykładów. Jednak nie jestem pewna czy szanowna komisja uzna ten film za adaptację Hamleta :). Z jednej strony chciałabym użyć go w temacie a z drugiej boję się, że odejmą mi punkty.
Więc jakie jest wasze zdanie? Myślicie, że mogę wybrać ten film, czy lepiej zdecydować się na "bezpieczniejszą" adaptację?
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Arcer » N sty 26, 2014 11:57 pm

W swojej prezentacji (na nieco bardziej ogólny temat - "Problemy adaptacji filmowej") odniosłem się m. in. do filmu Bambi. Komisja co prawda była tym raczej lekko rozbawiona, ale skutek był bardzo dobry (maksymalna punktacja). W ogóle mówiłem o trzech filmach (poza tym także o "Zielonej Mili" i "Skazanych na Shawshank"), Bambi jako smaczek na koniec spowodował uśmiechy na twarzach tych członków komisji, którzy jeszcze nie spali.

Pamiętam, że o odniesieniach do Hamleta była mowa na płycie z dodatkami do Wydania Specjalnego "Króla Lwa", zresztą przy Bambim też była o tym wzmianka. Niestety, obu płyt obecnie nie mam.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez jupix » Pn sty 27, 2014 9:42 am

A ja mówiąc o muzyce jako inspiracji dla innych dziedzin sztuki wykorzystałem Fantazję 2000. Efekt był bardzo dobry - max a na prezentacji puściłem ostatni fragment z Ognistym ptakiem
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Lila » Pn sty 27, 2014 6:37 pm

Arcer - musiałeś mieć niezły ubaw widząc miny komisji :). Zdziwienie musiało być tym większe, że przeszedłeś od tematu dramatów więziennych do historii słodkiego jelonka :wink: . Ognisty ptak też pewnie zdumiał egzaminatorów.
Chyba zdecyduję się na Króla Lwa. Pasuję mi do wniosku że Szekspir uczy pokolenia w każdym wieku. No i łatwiej będzie mi o nim opowiadać niż np. o Tronie we krwi, który jest moim drugim przykładem (żeby nie było, lubię Kurosawę).
Avatar użytkownika
Lila
 
Posty: 149
Dołączył(a): Wt paź 19, 2010 4:10 pm
Imię: Paulina
GG: 23162456

Re: Król Lew (1994)

Postprzez Arcer » Pn sty 27, 2014 8:28 pm

Napotkałem przewodniczącą komisji na kolejnym, bardzo kameralnym egzaminie z informatyki (4 osoby na sali). Też miała niezły ubaw :).
O Bambim znalazłem nawet jakieś książki, które potem zawarłem w bibliografii - myślę, że na temat "Króla Lwa" też się coś znajdzie.
Avatar użytkownika
Arcer
el moderatoro
 
Posty: 1395
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:45 pm
Lokalizacja: Łomazy/Warszawa
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości