Strona 5 z 5

Re: Kubuś i przyjaciele/Winnie the Pooh (2011)

PostNapisane: N gru 18, 2011 7:26 am
przez Scarpomaniak
Tak te sceny dodatkowe są na DVD, które zakupię jak cena spadnie do 30 złoty (a to za niedługo nastąpi).

Re: Kubuś i przyjaciele/Winnie the Pooh (2011)

PostNapisane: Wt lut 21, 2012 8:07 am
przez duśka
Nie byłam w kinie na najnowszym Kubusiu gdyż nie przepadam za całą tą serią. Gdzie się nie obejrzę wszędzie widzę Kubusia Puchatka - w tv, na ubraniach, na jedzeniu, zabawki, maskotki,sprzęt rtv i agd, gry itp. niedługo zacznie wyskakiwać z lodówki. Jednak to kolejny klasyk który każdy szanujący się disneymaniak powinien przynajmniej raz obejrzeć by wyrobić sobie własne zdanie i oczywiście zakupić do kolekcji jeśli nawet nigdy więcej go nie obejrzy (tak jest u mnie z Kubusiem z '77 roku). Ja obejrzę na pewno!!! Najnowszy Kubuś jest rewelacyjny :D Jak dla mnie jedyny który można oglądać kilka razy lub więcej. Nie będę pisać o cudownej, klasycznej stronie graficznej natomiast sama fabuła, akcja, niesamowicie podkreślone charakterystyczne cechy poszczególnych postaci i niezastąpiony i jedyny w swoim rodzaju Osioł :!: Jeśli jest ktoś taki jak ja, ogólnie nie przepadający za serią o Kubusiu Puchatku polecam - dajcie mu szansę i obejrzyjcie nie powinniście się zawieźć. Jeśli jednak się wam nie spodoba będzie to tylko i wyłącznie wina Bendezara :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Re: Kubuś i przyjaciele/Winnie the Pooh (2011)

PostNapisane: Pt lut 07, 2014 10:34 am
przez izaulka
Byłam bardzo ciekawa tego filmu. W końcu mogłam go obejrzeć i spodobał mi się. Wielu z was pisze, że był za krótki, ale dla mnie był w sam raz. Wszystkie wątki zostały zamknięte, więc jestem usatysfakcjonowana pod tym względem. Na początku niektóre sceny mi się dłużyły, czekałam na rozpoczęcie akcji i nie zawiodłam się. Humor zawarty w "Kubusiu i przyjaciołach", oparty na absurdalnych zachowaniach bohaterów to strzał w 10-tkę. Bawiłam się dobrze, oglądając ten film. Nawet napisy końcowe były zabawne, ci psocący bohaterowie :lol: Piękne krajobrazy i kreska. Czasami od tej jasności bijącej z obrazu bolały mnie oczy, ale to chyba kwestia zmęczenia :wink: Fabuła została fajnie poprowadzona, oczywiście obejrzałam scenę po napisach i
Spoiler:

Maciek! napisał(a):
- Czy mi się wydawało czy film dwukrotnie zasugerował, że Kangurzyca POZA Maleństwem ma inne dzieci?


Tak, ale podczas sceny ratowania Kubusia i przerzucania się tym obowiązkiem odmówiła mówiąc, że ma dziecko (i spojrzała na Maleństwo). Myślę, że w takiej sytuacji wspomniała by o reszcie potomstwa, nawet jeśli nie byli oni obecni podczas tej sceny. Te dzieci, które budzi Bendezar to mogła być metafora utraconego spokoju.
Ocena: 7/10

EDIT: W oryginale Kangurzyca powiedziała: "I'm with child", więc myślała tylko o Maleństwie (bo innych kangurów podczas tej sceny nie było). Ale podtrzymuję moje zdanie o tych dzieciach, zawarte na końcu postu.