Kubuś i przyjaciele/Winnie the Pooh (2011)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Kubuś i przyjaciele/Winnie the Pooh (2011)

Postprzez Maciek! » Wt gru 15, 2009 5:38 am

Studio Disneya ponoć planuje kolejnego pełnometrażowego „Kubusia Puchatka” na rok 2011-sty i nie będzie to jednak kolejny spin-off obecnej serii, a zupełnie nowa wersja (tzw. rebot)
Będę szczery – z całym moim szacunkiem do studia Disneya – naprawdę dali by już sobie spokój z Puchatkiem, bo „nadoili” tę postać, że już za grosz swojego pierwotnego wdzięku nie ma.
Być może z tą nową wersją spróbują ponownie skupić się na oddaniu klimatu książki (a nie na jakichś Hefalumpach i... Uch! Super detektywach... ) i zgłębić postacie zamiast (delikatnie mówiąc) ogłupianiu ich. Osobiście nie widzę sensu takiej adaptacji z tej przyczyny, że MAJĄ już jedną naprawdę dobrą adaptację (mowa o tej pierwszej-pierwszej) gdzie już wykorzystali prawie wszystkie wątki z książki (a to co zostało poszło na krótki film o Kłapouchym i wątki w „Prosiaczku i Przyjaciołach”) ale kto wie? Biorąc pod uwagę jak ambitnie się prezentują fabuły ostatnich filmów Pixara może uda im się jakoś ciekawie to zaprezentować, że i dzieciakom się spodoba, jak i osobą co się wychowywały na książce (i których frustracje trzeba zrozumieć, gdy bierze się ich ukochaną postać misa o bardzo małym rozumku, który się przebierał za chmurkę by kraść pszczołom ich „miut” i robi się z niej... SUPER DETEKTYWI!? Co oni @%$#!~#!$!@ myśleli... ACH!!!!)
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez jupix » Wt gru 15, 2009 9:52 am

Moim zdaniem od filmu z 1977 roku lepszy jest serial. Wychowałem się na nim. A gdy nie dawno znów to oglądałem po prostu wzruszyłem się. (Szczególnie piękny jest odcinek o Króliku, który pokochał Kessy). Ta bajka uczy dzieci jak byc dobrym człowiekiem. Jak z naiwnością dziecka można czerpać radości z drobnych rzeczy. Dziesiejsze dzieci niestety mają coraz mniej takich tytułów, a szkoda bo uczą one jak żyć. Później pojawił się sequel Niezwykła przygoda Kubusia Puchatka z 1997. Utrzymany był w duchu książki. Ale od Tygrysa i przyjaciół z 2000 rozpoczął się proces komercjalizacji Puchatka. I bardziej chodzi mi tu o seriale (komputerowe i poklatkowe), bo filmy (Prosiaczek i przyjaciele, Kubuś i Hefalumpy) nie są aż takie złe.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Inuki » Wt gru 15, 2009 3:34 pm

To Disney odzyskał prawa do Kubusia? Nie wiedziałem :shock: Ja tam głupiutkiego misia lubię i kolejny film mi nie przeszkadza pod warunkiem, że będzie to klasyczna animacja, a nie jakaś 3D-papka, albo pacynko-papka :mrgreen: No i obowiązkowo ma być więcej Kłapouszka; prosiaczka mogą pominąć :lol:

Poniżej link do newsa o tym, że Disney stracił prawa do Kubusia:
http://www.filmweb.pl/Disney+straci%C5% ... s,id=33555
Avatar użytkownika
Inuki
 
Posty: 138
Dołączył(a): So lut 07, 2009 8:27 pm
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Semmko » Wt gru 15, 2009 5:05 pm

Zwykle serial, nawet jeśli bazuje na filmie pełnometrażowym, budowany jest z przewidywalnych i, jak się zazwyczaj okazuje, nudnych elementów. Nie bez przyczyny uważa się, że jest to sztuka filmowa niższej kategorii (a najczęściej rzemiosło). Ostatnia dekada XX wieku była jednak pod tym względem dla Disneya szczególna. Muszę przyznać, że te filmiki mnie już trochę irytują, kiedy szybko je czasem przeglądam, ale nie mogę ukrywać, że oglądałem je kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset razy. Nowe przygody Kubusia Puchatka, Super Baloo, Gumisie i inne. Dawniej wydawało mi się, że mimo swojego unikalnego charakteru, przedstawiane tam treści są zwykłe, dość przeciętne, powszednie. Kiedy dzisiaj zdarzy mi się obejrzeć jakiś odcinek, odczuwam konieczność uzupełnienia tej teorii – owe treści są przeciętne, ale w nieprzeciętnym stylu myślenia.

Rozumiem doskonale, że można wiele zarzucić puchatkowym przypadkom, ale nie mogę się zgodzić na ich krytykę, taką chociażby, jaka należałaby się Aryskotratom. Ten serial prawdopodobnie nie odziedziczył ducha ani po filmie, ani po książce, ale widać w nim intencje zawarte w obu. Choć przygody bywają różne, to podstawę tworzy stabilny, klasyczny, uporządkowany świat. Nie ma tu miejsca dla chimer (i to jest właśnie powód, dla którego mieszkańcy Stumilowego Lasu tak bardzo boją się Wuzzli), jest za to ogromna przestrzeń bezpiecznej i spokojnej refleksji nad samym sobą (Krzyś jest jedynakiem).

Myślę, że teza o dewastacji postaci jest nieco na wyrost. Książka przypadła mi do gustu dopiero „w wieku starszym”, a filmu nie oglądałem jako dziecko. Jedną z cech „domowych fanów Disneya” jest to, że mieszkają w mało atrakcyjnym miejscu i choćby z tej przyczyny nie mogą sobie pozwolić na uczty pełnometrażowe. Ile osób, które w dzieciństwie oglądały ten serial, widziało wtedy również film? Nie sądzę, aby było ich więcej niż 20% (a myślę o prawdziwych miłośnikach).

Nowe przygody Kubusia Puchatka to jedno z wielu dzieł Disneya, w których prostota czy naiwność jest tylko pozorna. Tam tkwi wiele kontekstów, treści, inteligencji, a przede wszystkim samoświadomości. To bardzo subtelna i osobista komunikacja z widzem, oczywiście nie zawsze w tym samym natężeniu. Tego uroku z kolejnymi latami, przynoszącymi nowe kubusiowe produkcje, widz zaznawał coraz mniej. Szkoda, choć nie wydaje mi się, by był to powód, dla którego należałoby bojkotować kolejne próby. Dla TWDC Kubuś Puchatek to jedna z najważniejszych marek, podobno najbardziej dochodowa (choć, osobiście, nie przeceniałbym szacunków Los Angeles Times). Może za którymś razem uda im się stworzyć coś naprawdę wartościowego.

5 października 2009 ukazała się książka autorstwa Pana Davida Benedictusa pod tytułem “Return to the Hundred Acre Wood”. W połowie przyszłego roku powinno pojawić się polskie tłumaczenie. Być może z tego względu nikt o tym wydarzeniu na naszym forum nie napisał, co mnie, mimo wszystko, dziwi. Można się zastanawiać jak to się stało, że ów Pan miał prawo taką książkę wydać. W 1991 roku Shirley Slesinger Lasswell, wdowa po agencie literackim Milne’a i posiadaczka wiadomych praw, pozwała TWDC twierdząc, że była oszukiwana wskutek zatajania rzeczywistych dochodów przez Disneya. Rozpoczęło się, podobno, pasmo dramatycznych wydarzeń, wprost na miarę kolejnej książki Marka Eliota. Nasz potentat wygrał, zobowiązując się do wypłacania tantiem rodzinie Slesingerów. Skąd zatem Benedictus? Okazuje się, że Alan Alexander Milne, autor książek o Kubusiu Puchatku, bardzo liberalnie udzielał praw do swoich dzieł. W USA nabyło je wydawnictwo Dutton oraz Stephen Slesinger (na wszelki pozawydawniczy użytek). Poza Stanami Zjednoczonymi i Kanadą Milne przekazał większość literackich praw, jakie mu pozostały, czterem beneficjentom: Garrick Club, Westminster School, The Royal Literary Fund oraz swojej rodzinie. Zgodnie z jego testamentem, powołano specjalny fundusz powierniczy Pooh Properties Trust. Z początku odmówiono Benedictusowi autoryzacji, ponieważ (jak sądzono?) wszelkie prawa posiadał Disney (w wyniku przekazania mu ich wiele lat wcześniej), jednak po dekadzie skontaktowano się z nim informując, iż prawa do udzielenia licencji na kontynuację opowieści Milne’a zostały zwrócone.
Choć sytuacja wygląda na skomplikowaną, nie widać w niej, na szczęście, znamion agresywnych praktyk kapitalistycznych. Przyjmijmy jednak, dla przykładu, że TWDC działała w sposób wyrafinowany. Slesinger uczynił Puchatka postacią znaną z radia, kina, teatru i wielu produktów codziennego użytku. Wystarczyło zdobyć prawa do stworzenia jednego czy dwóch filmów, by łatwo uczynić tego bohatera rozpoznawaną i dochodową marką na całym świecie. Udało się to. W czym tkwi haczyk? Nie można nie uznać wkładu ani potężnych środków pieniężnych, ani ogromnej pracy, jaki wniosło przedsiębiorstwo Disneya w ukształtowanie i popularyzację Kubusia Puchatka. Stało się to największym wydarzeniem w historii tej postaci i ewentualna sprawa sądowa nie mogłaby tego nie uwzględniać. Tym samym TWDC przejęła faktyczną kontrolę nad naszym bohaterem i odnośnymi prawami. Co można byłoby sądzić o Disneyu, gdybyśmy wyobrazili sobie dwa pokoje, z których w jednym odbywają się pokazy Pięknej i Bestii, Aladyna oraz Króla Lwa, a w drugim kilku panów kończy sesję dotyczącą szczegółów wprowadzenia w życia planu takiego jak opisany przeze mnie. Czy w 1961, kiedy TWDC nabyła prawa do Kubusia Puchatka, rozważanie takiego scenariusza było niemożliwe? Przypomina się historia Królika Oswalda i Myszki Miki, która notabene wydarzyła się jeszcze wcześniej.

Nie zapomnijcie nigdy o zaczarowanym świecie Walta Disneya!
Avatar użytkownika
Semmko
 
Posty: 213
Dołączył(a): Śr lip 30, 2008 5:57 pm
Lokalizacja: Kraków
Imię: Ziemek
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Maciek! » Śr gru 16, 2009 5:11 am

jupix napisał(a):Moim zdaniem od filmu z 1977 roku lepszy jest serial.


Też bardzo lubię ten serial i nostalgię do niego mam (choć nie tak wielką jak do filmu) ale głównie chodziło mi właśnie o wszystko co naprodukowali po "Tygrysie i przyjaciołach". W "ostatnich latach" jeśli wolisz.
"The Many Adventures Of Winnie The Pooh" miałem swego czasu na video ... to jest, była to wersja podzielona na trzy części... a właściwie cztery gdyż była tam też historia o urodzinach Kłapouchego, która - jak lata później się zdziwiłem - nie była częściom połączonej wersji, gdyż wyprodukowali ją lata później. Ubóstwiam atmosferę która panuje w tej animacji... Stumilowy las wydaje się zwyczajny, a zarazem czuć coś magicznego , prześliczna muzyka, postacie są utrzymanie w prostym wdzięku z książki [nawet Świstak/Gofer, który nie jest postacią z książki, wydaje się być „na miejscu”] i choć całość tak naprawdę nie ma fabuły, a jest po prostu serią krótkich historyjek jakoś w ogóle tego nie czuć. Ba! Atmosfera jest tak przyjemna, że aż się nie chce tego lasu opuszczać i aż szkoda, że nie trwa dłużej...
„Niezwykłą przygodę Kubusia...” widziałem dawno ale pamiętam, że mi się średnio podobała. Do „Tygrysa i przyjaciół” jakoś najwięcej sympatii z późniejszych produkcji czuję, bo jakiś taki najbardziej „ z sercem” mi się wydaje.
„Prosiaczek i Przyjaciele”, „Kubuś i Hefalumpy” i „Maleństwo i przyjaciele” (które obejrzałem dosłownie przez przypadek... Szczerze mówiąc "Królik i przyjaciele" był by trafniejszym tytułem... Nawet się nie zdziwię jeśli taki był tytuł roboczy, ale „last minute” uznali, „Maleństwo jednak więcej dzieciaków do kupienia skłoni”) to już było dla mnie totalne odcinanie kuponów na siłę, serial kukiełkowy nie przypadł mi ani trochę do gustu, a ten 3D to dla mnie już obrażanie postaci... choć z drugiej strony jestem jakieś 18-lat od grupy docelowej tego serialu :wink:
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez jupix » Cz maja 13, 2010 3:14 pm

Król Elfów nie powstanie. To już pewne! Coś strasznego! Najpierw Newt, potem to. A w zamian Kubuś Puchatek w 2011. Czyżby Disney miał kryzys?
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Mędrek1937 » Pt maja 14, 2010 11:32 am

NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!! :evil: Jak oni mi to mogli zrobic, jak mogli zrezygnowac z Króla Elfów :evil: :evil: :evil: . Teraz za chwile się dowiemy, że nie powsanie Królowa Śniegu, tylko nowy sequel Śpiąca Królewna: powrót Malificent :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: . Cała nadzieja w pixarze, bo Brave zapowiada się obiecująco :wink: . Ale co z sequelemi. Auta 2- może zrobią coś fajnego, ale Potwory i spółka? Co tam można wymyślic. No cóż. Zobaczymy.

Ps. Przydałby się sequel Iniemamocnych :wink:
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Maciek! » Pt maja 14, 2010 11:59 am

Apropo – pisali na wikipedii, że nowy Puchatek ma koncentrować się na pięciu rozdziałach książki które nie zostały jeszcze przeniesione na ekran... W sumie zastanawia mnie które mają na myśli.

Zobaczmy... Po analizie z pierwowzorem literackim (pomijam tu wszelakie „Przedmówki”, „Wiersze dla Krzysia” ect.) do tej pory zostały wykorzystane następujące rozdziały :
W „Winnie the Pooh and the Honey tree” wykorzystano rozdziały :
- „W którym poznajemy się z Kubusiem Puchatkiem i z pszczołami i tu zaczyna się opowiadanie”
- „W którym Puchatek idzie z wizytą i wpada w potrzask”
W „Winnie the Pooh and the Blustery Day” wykorzystano rozdziały :
- „W którym Tygrys przybywa do Lasu i zjada śniadanie”,
-„W którym Prosiaczek spotyka Słonia” (wyłącznie sekwencja snu plus same wzmianki o Słoniach/hefalumpach),
-„W którym Prosiaczek jest zewsząd otoczony wodą”,
- „W którym Kłapouchy znajduje Sowjufkę, a Sowa się do niej przenosi”,
– „W którym Prosiaczek zdobywa się na bohaterski czyn”
- „W którym Krzyś wydaje przyjęcie na cześć Puchatka i tu się żegnamy”()
W „Winnie the Pooh and Tigger Too” wykorzstano rozdziały :
– „W którym Tygrys zostaje odbryknięty”
- „W którym Puchatek z Prosiaczkiem tropią zwierzynę i o mało co nie łapią łasicy” (tyle, że „Łasica” została bodajże zastąpiona Jaguarem”)
- „W którym okazuje się, że Tygrysy nie łażą po drzewach”
W filmie „Many adventures of Winnie the Pooh” (który jest połączeniem trzech powyższych) został wykorzystany także i wątek :
- „W którym Krzyś i Puchatek przychodzą do Zaczarownego Miejsca i Tam żegnamy się z nimi”

W krótkim metrażu „Winnie the Pooh and the Day for Eeyore” :
- "W którym Puchatek wymyśla nową zabawę, a Kłapouchy bierze w niej udział”
- „W którym Kłapouchy obchodzi swoje urodziny i dostaje dwa prezenty”

W „Prosiaczek i przyjaciele” :
- „W którym Mama-kangurzyca z Maleństwem przybywają do lasu i Prosiaczek bierze kąpiel”

- „W którym Krzyś staje na czele Przyprawy do Bieguna Północnego”

Także pozostaje pięć rozdziałów to :
- „W którym Kłapouchy gubi ogon, a Puchatek go znajduje” (sam motyw był wykorzystywany w kółko co prawda)
- „W którym Prosiaczek spotyka Słonia”
- „W którym powstaje Chatka Puchatka”
- „W którym zostaje zorganizowane poszukiwanie Małego i Prosiaczek znów spotyka Słonia”
- „W którym Królik ma dzień pełen zajęć i w którym dowiadujemy się co Krzyś robi przed południem”
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez lis22 » Pt maja 14, 2010 1:08 pm

A może to będzie ekranizacja tej nowej książki o Puchatku? - " Powrót do Stumilowego Lasu ",czy jakoś tak?
" Potwory i Spółka 2 " jeszcze ujdą ale druga część tych nudnych ( dla mnie ) Aut? ... pfff
a tego filmu o elfach byłem bardzo ciekaw,jako fan fantasy - szkoda ...
najbardziej jednak czekam na nową animacje klasyczną - oby powstała jak najszybciej.
A wracając do Puchatka - muzykę do tego nowego filmu ma skomponować Hans Zimmer - trochę nie pasuje mi on do tego klimatu,ale zobaczymy ;)
Avatar użytkownika
lis22
 
Posty: 563
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 11:52 pm
Lokalizacja: Sosnowiec
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Maciek! » So maja 15, 2010 10:41 am

Mi ta "Auta" się podobały - powiem więcej to była miła niespodzianka, bo wzięli marny pomysł, a zrobili coś z fajnym klimacikem... Poprostu o ile u "Potworów" czy "Iniemamocnych" (z których sequelem też się bawią) widzę sequel, o tyle nie wdzę potrzeby na sequel dla Aut, tym bardziej, że fabuła jaka została wymyślona... (Jadą do europy, a Złomek zostaje wzięty za szpiega :shock: ) No, nie wiem... Brzmi jak coś z jakiejś komedi pomyłek...
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Retlaw » Pt paź 01, 2010 2:09 pm

Auta zrobiły na mnie większe wrażenie za 2 razem, niż gdy oglądałem pierwszy raz. Nie zaliczam tego filmu do moich ulubionych, PIXAR zrobił wiele lepszych. Potworów i spółki ciąg dalszy - dużo możliwości na super historie.
this time the magic is real
http://lucasfilm.pl/
http://www.beelive.pl
http://www.studioant.pl - tym się zajmuję :-]
Avatar użytkownika
Retlaw
 
Posty: 568
Dołączył(a): N lis 21, 2004 12:56 am
Lokalizacja: Kielce
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez lis » Cz lis 11, 2010 6:17 pm

Jest już zwiastun! Moim skromnym zdaniem wygląda rewelacyjnie:

(link)
Avatar użytkownika
lis
administrator
 
Posty: 1137
Dołączył(a): So lis 20, 2004 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce
Imię: Mateusz
GG: 3889388

Re: Winnie the Pooh (2011)

Postprzez jakopo » Cz lis 11, 2010 7:40 pm

Przepiękne tła i pejzaże, naprawdę coś świetnego. Zapowiada się bardzo ładnie, dobrze że nie zrobili komputerowego Kubusia Puchatka, bo to była by jakaś zmora. Chociaż coś mi świta, że było już coś takiego...
Mój blog: http://sounfunny.tumblr.com
Moja kolekcja zabawek Pixar (i nie tylko): http://www.flickr.com/photos/jacobpl
Avatar użytkownika
jakopo
 
Posty: 159
Dołączył(a): So sie 14, 2010 9:10 pm
Lokalizacja: Kraków
Imię: Jakub
GG: 0

Re: Kubuś Puchatek... Znów

Postprzez Mędrek1937 » Cz lis 11, 2010 8:07 pm

lis napisał(a):Jest już zwiastun! Moim skromnym zdaniem wygląda rewelacyjnie:

(link)



Ten film to będzie cudo. Ja już to wiem. A swoją drogą, to Puchatek jest postacią mojego dzieciństwa. Wychowałem się na jego przygodach. Teraz kolej na mojego brata. Aż mi się łezka w oku kręci jak widzę ten zwiastun. To przecież Puchatek jakiego kochamy. Już zaczynam czekac na film.
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Winnie the Pooh (2011)

Postprzez Maciek! » Cz lis 11, 2010 8:41 pm

Wow! Sympatycznie. Ten film wygląda jak rewelacyjna rehabilitacja za kilka ostatnich produkcji z Puhatkiem...
Jak tylko plotka która obiła mi się o uszy, że do grona postaci ma dojść Aligator będę spać spokojnie, oczekując nowy klasyk :)
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Następna strona

Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron