Zaplątani/Tangled (2010)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Cz maja 05, 2011 9:39 pm

duśka napisał(a):
Connor napisał(a):Poza tym Kida nie jest księżniczką prawdziwego państwa, tylko Atlantydy.

A jakiego to "prawdziwego państwa" księżniczką jest Ariel :shock: :?:

Ariel jest Disney Princess ze względu na państwo Eryka, nie Atlantykę.

Connor napisał(a):Mulan...mało nie poślubiła Księcia
Nie poślubiła, więc księżniczką nie jest :mrgreen:

Tak samo jak Giselle, ale wtedy wszyscy chcieli, by była ona DP (oprócz mnie xD).

Connor napisał(a):DP to tylko nazwa....
Niestety żadne z Waszych argumentów mnie nie przekona.
Moim zdaniem Mulan nie powinna być jedną z DP.


Ale czy to już nie jest przesada? Komuś przeszkadza ta Mulan? Przecież postacią ona jest bardzo fajną to co za różnica czy jest w DP, czy nie. Chyba powinniśmy się cieszyć, że Disney zrobił ten wyjątek, prawda?
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez ICspotsM » Cz maja 05, 2011 11:12 pm

Mędrek1937 napisał(a):ICpost: nie obraź się, szanuje Twoją osobę i wypowiedzi też rzecz jasna, ale odkąd skrytykowałeś Piękną i Bestię, to po prostu nie kieruje się tym, co napisałeś (jeśli to nie ty i coś mi się pokręciło, to najmocniej przepraszam).


:idea: Tzn., że jeśli skrytykowałem Piękną i Bestię to moje wypowiedzi są niewarte uwagi??

Dokładnie napisałem to:
ICspotsM napisał(a):Nie mam zamiaru twierdzić, że jest to kiepski film, jednakże nie rozumiem co jest w nim takiego cudownego. Abstrahując animację, historia przedstawiona w filmie nie wyróżnia się bardziej od tej ze Śnieżki, Małej Syrenki czy Kopciuszka.. Miejscami jest mocno przerysowana, a zachowanie postaci mało prawdopodobne.


Widzę, że muszę trochę rozwinąć swoje wypowiedzi - zacytowaną oraz powyższą o Roszpunce.
Do Małej Syrenki mieliśmy tradycyjną animację - artysta plastyk rysował postacie, tworzył ich ruch, następnie oczyszczone rysunki były ręcznie (od 101 Dalmatyńczyków kserograficznie) przenoszone na folie. Kolejnym krokiem było naniesienie kolorów oraz filmowanie. Wszystko odbywało się manualnie.
Obecnie, od Bernarda i Bianki w krainie kangurów, po stworzeniu rysunek jest on skanowany i poddawany poprawkom, a następnie kolorowany.
Przy tradycyjnym podejściu opisanym wyżej twórcy cały czas musieli kierować się wytyczoną koncepcją, przykładać ogromną uwagę do szczegółu. Niezachowanie proporcji pomiędzy postaciami wiązało się z potrzebą rozpoczynania pracy od początku.

Dziś niewielkim nakładem pracy można zmieniać kolorystykę tła oraz postaci, ich proporcje, ustawienie oraz błędy rysowników. Nie trzeba kierować się przemyślaną wizją jak ma wyglądać film, gdyż zawsze można metodą prób i błędów dojść do zadowalającego efektu. Wspaniale obrazuje to Piękna i Bestia, gdzie z wydania na wydanie wprowadzane są ogromne zmiany.
Komputery nie obniżają kosztów produkcji, jedynie ją ułatwiają.

W obu przypadkach efekt może zapierać dech w piersiach. Jednakże mój podziw będzie budzić film nakręcony bez ingerencji komputerów.
Dlatego też uważam, że przy tak wielu technicznych ułatwieniach, cały wysiłek powinien przełożyć się na świetną historię.
Wracając do Zaplątanych. Trzeba przyznać, że kolorystyka filmu, aranżacja ujęć to wszystko hipnotyzuje. Niestety nie na tyle by nie dostrzec jedno wymiarowości trójwymiarowych figurek, nierówno opowiedzianej historii oraz kiepskich piosenek.
Zaplątani to najdroższy film zrealizowany w technice animacji komputerowej, jednakże blednie przy którejkolwiek z produkcji wytwórni PIXAR.


Connor napisał(a):
duśka napisał(a):
Connor napisał(a):DP to tylko nazwa....

Niestety żadne z Waszych argumentów mnie nie przekona.
Moim zdaniem Mulan nie powinna być jedną z DP a jesli mówimy tu o cechach charakteru...
Connor napisał(a):W kolekcji są po prostu bohaterki, które zasługują na miano księżniczek
...to każda bohaterka disneya (nie mówię o czarnych charakterach :wink: ) powinna byc DP :twisted:


Ale czy to już nie jest przesada? Komuś przeszkadza ta Mulan? Przecież postacią ona jest bardzo fajną to co za różnica czy jest w DP, czy nie. Chyba powinniśmy się cieszyć, że Disney zrobił ten wyjątek, prawda?


Wyjątek zrobiono też dla Pocahontas.
Odnoszę wrażenie, że większość osób udzielających się na tym forum wychodzi z założenia - lubię ten film = ten film jest dobry; nie lubię tego filmu = ten film jest kiepski. Odczucie względem filmu to nie to samo co jego ocena podparta argumentami.
Avatar użytkownika
ICspotsM
 
Posty: 92
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 8:18 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Cz maja 05, 2011 11:22 pm

ICspotsM napisał(a):Wyjątek zrobiono też dla Pocahontas.


Pocahontas to córka wodza i księżniczka kolonistów. Dlatego w DP była, zasłużenie, od początku.
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez ICspotsM » Cz maja 05, 2011 11:58 pm

Connor napisał(a):
ICspotsM napisał(a):Wyjątek zrobiono też dla Pocahontas.


Pocahontas to córka wodza i księżniczka kolonistów. Dlatego w DP była, zasłużenie, od początku.


Córka wodza to nie księżniczka.

Prawdziwa Pocahontas była obwołana "indiańską księżniczką". Nie został jej nadany tytuł szlachecki.
Księżniczką jest się posiadając tytuł szlachecki. Pocahontas jest więc w DP niezasłużenie, wyłącznie ze względu na polityczną poprawność.
Odnoszę wrażenie, że większość osób udzielających się na tym forum wychodzi z założenia - lubię ten film = ten film jest dobry; nie lubię tego filmu = ten film jest kiepski. Odczucie względem filmu to nie to samo co jego ocena podparta argumentami.
Avatar użytkownika
ICspotsM
 
Posty: 92
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 8:18 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez jupix » Pt maja 06, 2011 8:57 am

ICspotsM napisał(a):W obu przypadkach efekt może zapierać dech w piersiach. Jednakże mój podziw będzie budzić film nakręcony bez ingerencji komputerów.

Według wielu miłośników Disneya użycie do animacji techniki Xsero było bardzo złą decyzją, przez którą niemalże wszystkie filmy z lat 1961-1989 mimo, że narysowane tradycyjnie i z dbałością o szczegóły nie zapierają dechu w piersiach. Za najlepsze przykłady mogą służyć Bernard i Bianka oraz Oliver i spółka, które od strony animacyjnej wydają się po prostu brzydkie.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez ICspotsM » Pt maja 06, 2011 9:39 am

jupix napisał(a):
ICspotsM napisał(a):W obu przypadkach efekt może zapierać dech w piersiach. Jednakże mój podziw będzie budzić film nakręcony bez ingerencji komputerów.

Według wielu miłośników Disneya użycie do animacji techniki Xsero było bardzo złą decyzją, przez którą niemalże wszystkie filmy z lat 1961-1989 mimo, że narysowane tradycyjnie i z dbałością o szczegóły nie zapierają dechu w piersiach. Za najlepsze przykłady mogą służyć Bernard i Bianka oraz Oliver i spółka, które od strony animacyjnej wydają się po prostu brzydkie.


Filmy takie jakie 101 Dalmatyńczyków, Księga Dżungli czy Mała Syrenka bez wątpienia dowodzą, że nawet stosując ksero do przenoszenia rysunków na folie można osiągnąć dobry efekt.
Niezadowolone były przede wszystkim osoby lubiące "romantyczny" klimat wcześniejszych filmów, wśród nich był sam Disney. Odmiennie do techniki podchodzili animatorzy oraz fani animacji, gdyż rysunki nie ulegały ingerencjom podczas przenoszenia na folie, a na ekranie można było podziwiać ich prace.
Po pierwsze pisząc o Bernardzie i Biance powinieneś wiedzieć, iż był to film potraktowany po macoszemu - budżet filmu wynosił jedynie $1.2 mln; dla porównania budżet Śnieżki to prawie $1.5 mln, a 101 Dalmatyńczyków - $4 mln.
Studio przeżywało kolejne kłopoty finansowe - mimo to animacja postaci, zwłaszcza Meduzy jest mistrzowska. Dzięki temu uratował wytwórnie.
Miej również na uwadze, że każde wznowienie tego filmu na VHS, czy DVD było z wyblakłej, zniszczonej kopii. Dopiero po premierze odrestaurowanej wersji przekonamy się o jego prawdziwej pięknie.

Ponadto muszę podkreślić, iż w zacytowanym przez Ciebie fragmencie mojej wypowiedzi stwierdzam, że efekt w obu przypadkach może zapierać dech w piersiach. Efekt nie zależy tylko od zastosowanej techniki, lecz również od przeznaczonych na film środków finansowych i wiążących się z tym ograniczeniami.
Świetna historia oraz właśnie animacja sprawiły, że film odniósł w 1977 roku ogromny sukces.
Odnoszę wrażenie, że większość osób udzielających się na tym forum wychodzi z założenia - lubię ten film = ten film jest dobry; nie lubię tego filmu = ten film jest kiepski. Odczucie względem filmu to nie to samo co jego ocena podparta argumentami.
Avatar użytkownika
ICspotsM
 
Posty: 92
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 8:18 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Pt maja 06, 2011 10:27 am

ICspotsM napisał(a):
Connor napisał(a):
ICspotsM napisał(a):Wyjątek zrobiono też dla Pocahontas.


Pocahontas to córka wodza i księżniczka kolonistów. Dlatego w DP była, zasłużenie, od początku.


Córka wodza to nie księżniczka.

Prawdziwa Pocahontas była obwołana "indiańską księżniczką". Nie został jej nadany tytuł szlachecki.
Księżniczką jest się posiadając tytuł szlachecki. Pocahontas jest więc w DP niezasłużenie, wyłącznie ze względu na polityczną poprawność.


Ale to jednak córka kogoś, kto rządzi krainą, prawda? Jak wy byście chcieli, aby Disney nazwał tą kolekcję? "Disney Lady"? "Disney Heroines" :? ?

PS: Ciekawe zdjęcie. Czy was też denerwuje to, że Ariel, Dżasmina i Pocahontas nigdy nie są przedstawiane w swoich oficjalnych strojach z Disney Princess?
Obrazek
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Mędrek1937 » Pt maja 06, 2011 11:02 am

ICspotsM napisał(a):
Mędrek1937 napisał(a):ICpost: nie obraź się, szanuje Twoją osobę i wypowiedzi też rzecz jasna, ale odkąd skrytykowałeś Piękną i Bestię, to po prostu nie kieruje się tym, co napisałeś (jeśli to nie ty i coś mi się pokręciło, to najmocniej przepraszam).


:idea: Tzn., że jeśli skrytykowałem Piękną i Bestię to moje wypowiedzi są niewarte uwagi??



Nie, skądże. Chodzi mi o to, że jeśli chodzi o jakąś recenzję i ocenę to nie kieruje się twoimi argumentami. Po prostu widzę, że mamy różne gusta.

W Pięknej i Bestii nie chodzi o samą historię, tylko o sposób jej przedstawienia, z resztą jak w każdym filmie Disneya. Historię są proste, ale to dlaczego osiągnęły taki sukces wiąże się z ich przesłaniem, bohaterami, a co ważniejsze od pokazaniu fabuły w jak najbardziej interesujący sposób. Duszą Pięknej i Bestii jest bajeczna muzyka. Każdy dźwięk ścieżki jest zachwycający i przejmujący, a zarazem kojący. Słuchając tego dostajemy dreszczy. Innym elementem są piosenki. Przedstawione w brodwayowski sposób numery zachwycają aranżacją i wpadającymi w ucho rytmami. Chce nam się nucic te melodie bez przerwy. Dzięki temu właśnie film zyskał taki rozgłos i sukces, oraz nominację do Oscara. Jedyna zasłużona, bo potem już wybierane było 10 filmów, więc to niesprawiedliwe nominacje. Zaszczyt znaleźc się w piątce.
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez duśka » Pt maja 06, 2011 11:56 am

Ale czy to już nie jest przesada? Komuś przeszkadza ta Mulan? Przecież postacią ona jest bardzo fajną


"Fajna" to pojęcie względne :mrgreen: Poza tym to niezłe jaja tu wyszły :lol: Nie sądziłam nigdy, że wzmianka o DP rozbudzi taką zaciętą dyskusję na forum. Myślę, że zamiast obiektywnych stwierdzeń co poniektórzy patrzą kategoriami "tą lubię bardziej a tą mniej" . Rozwiewając wszelkie wątpliwości informuję, że osobiście uwielbiam Mulan i nie widzę przeszkód by należała do kanonu. Jednak nie zmienia to faktu, że wyróżnia się od innych. Jako jedyna nie jest córką: władcy, króla, wodza itp. nie wyszła również za księcia, królewicza itp. Do tego schematu bardziej pasowałaby moim zdaniem Kida. To wszystko
Po raz pierwszy widzę blask...
Avatar użytkownika
duśka
 
Posty: 137
Dołączył(a): N cze 01, 2008 7:58 am
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez ICspotsM » Pt maja 06, 2011 12:02 pm

Connor napisał(a): Ale to jednak córka kogoś, kto rządzi krainą, prawda? Jak wy byście chcieli, aby Disney nazwał tą kolekcję? "Disney Lady"? "Disney Heroines" :? ?


Connor napisał(a):Ale czy to już nie jest przesada? Komuś przeszkadza ta Mulan? Przecież postacią ona jest bardzo fajną to co za różnica czy jest w DP, czy nie. Chyba powinniśmy się cieszyć, że Disney zrobił ten wyjątek, prawda?


Connor napisał(a): Disney Princess to tylko nazwa. W kolekcji są po prostu bohaterki, które zasługują na miano księżniczek, a Mulan taka jest. Poza tym, tutaj chodzi też o drugą część filmu, gdzie dziewczyna mało nie poślubiła Księcia. Giselle z Zaczarowanej miała zostać DP, choć w ostateczności nie była z księciem - ale miała wyjść za niego. I tak Giselle byłaby dzisiaj razem z Mulan tymi DP, które nie są księżniczkami, ale niestety okazało się, że Giselle nie może zostać dołączona do kolekcji. Mulan prawidłowo więc znajduje się wśród pozostałych księżniczek. A Kida... hmm... Ona nie pasuje mi do pozostałych. Również kreską - tak, wiem, że Roszpunka jest komputerowa, ale potem namalowano ją w 2D w stylu pozostałych księżniczek. A Kida już jest namalowana i nie wygląda jak one. Poza tym Kida nie jest księżniczką prawdziwego państwa, tylko Atlantydy.


Serię nazwali Disney Princess. Nazwa sugeruje, że dotyczy księżniczek; nie dziewczyn, które prawie wyszły za księcia, ojciec jest wodzem, premierem... itd
Ta seria nie ma dla mnie znaczenia. Została stworzona wyłącznie jako chwyt marketingowy by zwiększyć sprzedaż akcesoriów dla małych dziewczynek.
Piszesz, że powinniśmy się cieszyć z wyjątku dla Mulan, że Pocahontas jest w serii zasłużenie, bo jest córką wodza. Z drugiej strony podkreślasz, że Kida nie jest księżniczką prawdziwego państwa, dlatego miejsce w serii jest się nie należy. Trzeba podkreślić, że żadna z księżniczek Disney'a nie jest księżniczką prawdziwego państwa.
Rozumiem, że jedynym kryterium, którym się kierujesz jest własna sympatia względem postaci.

Mędrek1937 napisał(a):
ICspotsM napisał(a):
Mędrek1937 napisał(a):ICpost: nie obraź się, szanuje Twoją osobę i wypowiedzi też rzecz jasna, ale odkąd skrytykowałeś Piękną i Bestię, to po prostu nie kieruje się tym, co napisałeś (jeśli to nie ty i coś mi się pokręciło, to najmocniej przepraszam).


:idea: Tzn., że jeśli skrytykowałem Piękną i Bestię to moje wypowiedzi są niewarte uwagi??



Nie, skądże. Chodzi mi o to, że jeśli chodzi o jakąś recenzję i ocenę to nie kieruje się twoimi argumentami. Po prostu widzę, że mamy różne gusta.

W Pięknej i Bestii nie chodzi o samą historię, tylko o sposób jej przedstawienia, z resztą jak w każdym filmie Disneya. Historię są proste, ale to dlaczego osiągnęły taki sukces wiąże się z ich przesłaniem, bohaterami, a co ważniejsze od pokazaniu fabuły w jak najbardziej interesujący sposób. Duszą Pięknej i Bestii jest bajeczna muzyka. Każdy dźwięk ścieżki jest zachwycający i przejmujący, a zarazem kojący. Słuchając tego dostajemy dreszczy. Innym elementem są piosenki. Przedstawione w brodwayowski sposób numery zachwycają aranżacją i wpadającymi w ucho piosenkami. Chce nam się nucic te melodie bez przerwy. Dzięki temu właśnie film zyskał taki rozgłos i sukces, oraz nominację do Oscara. Jedyna zasłużona, bo potem już wybierane było 10 filmów, więc to niesprawiedliwe nominacje. Zaszczyt znaleźc się w piątce.


Rożne gusta - jasne. Inne podejście do Pięknej i Bestii, chwytam. Nie rozumiem jednak co masz na myśli pisząc, że nie kierujesz się moimi argumentami, zwłaszcza w kontekście dyskusji. Rozumiem, że możesz się nie kierować moim zdaniem wybierając film w kinie; jednakże w jaki sposób kierujesz się czyimiś argumentami w dyskusji?
W dyskusji możesz przedstawić kontrargumenty, celem zaprezentowania swojej opinii bądź wykazania błędu oponenta.

Co do Pięknej i Bestii. Zgodzę się, ze pod względem wizualnym w '91 roku ten film musiał wyglądać nieziemsko. Skupiasz się jednak na muzyce. Czy według Ciebie muzyka/piosenki są najważniejszym aspektem filmu, czy tylko w tym wypadku je podkreślasz ponieważ są jego najmocniejszą stroną? Nie znam osoby, która nuciłaby, bądź znała słowa do piosenek z nowych filmów Disney'a - Król Lew oraz Pocahontas wyjątki. Natomiast sam należę do osób, które znają - do śpiewania się nie przynam - piosenki ze Śnieżki, Alicji, Dumbo czy 101 Dalmatyńczyków.

Podkreślasz wagę przedstawienia fabuły - tzn. ujęć, kadrów, kolorystyki - to wszystko co jest efektem realizacji filmu za pomocą CAPS oraz obrazu wygenerowanego komputerowo. Jak pisałem wcześniej są to dla mnie wątpliwe walory artystyczne.
Moim zdaniem najważniejszym aspektem każdego filmu jest historia. Nie chodzi o to by była skomplikowana - prostota historii to standard u Disney'a. Trzeba jednak odróżnić prostotę od logicznego ciągu przyczynowo-skutkowego.
On wpada w szał, ona bez problemu ucieka. Dlaczego nie próbowała tego wcześniej?
(w tym wypadku mogę się mylić) Bestia chyba była księciem - powinna być znana. Jakim cudem nikt się nim nie interesował? Odniosłem wrażenie, że zamek nie znajduje się daleko od miasteczka, w którym mieszka Belle'a. Łatwo do niego trafić. Nikt wcześniej tam nie był?
Wiek postaci - wróżka ukarała jedenastolatka? Siłą rzeczy postacie musiały się starzeć, czemu Chip dalej był dzieckiem.
Piszesz o przesłaniu PiB - jakie ono jest?
Odnoszę wrażenie, że większość osób udzielających się na tym forum wychodzi z założenia - lubię ten film = ten film jest dobry; nie lubię tego filmu = ten film jest kiepski. Odczucie względem filmu to nie to samo co jego ocena podparta argumentami.
Avatar użytkownika
ICspotsM
 
Posty: 92
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 8:18 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Pt maja 06, 2011 12:51 pm

ICspotsM napisał(a):Rozumiem, że jedynym kryterium, którym się kierujesz jest własna sympatia względem postaci.


Nie, tu nie chodzi o sympatię. Uwierz, że gdybym nią się kierował, to chętnie widziałbym w DP parę innych postaci, a z dwie bym usunął. Nie zrozumiałeś po prostu o co mi chodzi. Wspominasz na przykład o państwie - że każda księżniczka ma fikcyjne. Nie chodziło mi o kraje typu Polska, Niemcy itd. Chodziło o to, że cała dziesiątka - od Śnieżki po Roszpunkę - mieszka i "rządzi" w oficjalnych państwach, z miastami, wioskami, polityką itd. A Atlantyda np. nie jest takim państwem, prawda? To był zaginiony, nieznany nikomu ląd. Poza tym, cały czas upierasz się tej nazwy. Od kiedy nazwy są bezpośrednie i całkowicie dosłowne? Weźmy za przykład inną linię Disney'a - "Disney Fairies". W tytule mamy więc wyłącznie wróżki, a przecież duża część głównych postaci nimi nie jest.
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez ICspotsM » Pt maja 06, 2011 1:58 pm

Connor napisał(a):
ICspotsM napisał(a):Rozumiem, że jedynym kryterium, którym się kierujesz jest własna sympatia względem postaci.


Nie, tu nie chodzi o sympatię. Uwierz, że gdybym nią się kierował, to chętnie widziałbym w DP parę innych postaci, a z dwie bym usunął. Nie zrozumiałeś po prostu o co mi chodzi. Wspominasz na przykład o państwie - że każda księżniczka ma fikcyjne. Nie chodziło mi o kraje typu Polska, Niemcy itd. Chodziło o to, że cała dziesiątka - od Śnieżki po Roszpunkę - mieszka i "rządzi" w oficjalnych państwach, z miastami, wioskami, polityką itd. A Atlantyda np. nie jest takim państwem, prawda? To był zaginiony, nieznany nikomu ląd. Poza tym, cały czas upierasz się tej nazwy. Od kiedy nazwy są bezpośrednie i całkowicie dosłowne? Weźmy za przykład inną linię Disney'a - "Disney Fairies". W tytule mamy więc wyłącznie wróżki, a przecież duża część głównych postaci nimi nie jest.


1. Nie mam pojęcia skąd czerpiesz informacje, że rządzą/mieszkają w fikcyjnych państwach a nie krainach.. tak jak Kida. Przecież Atlantydzie w filmie również można przypisać cechy państwowości.
2. Nazwy mają duże znaczenie. Zwykle są bezpośrednie i dosłowne. Czy coś może być niecałkowicie dosłowne?
3. Tłumaczenie fairy - wróżka nie jest dokładne. Fairy jest pojęciem szerszym znaczeniowo. Możesz podać przykłady takich postaci?

duśka napisał(a):
Ale czy to już nie jest przesada? Komuś przeszkadza ta Mulan? Przecież postacią ona jest bardzo fajną


"Fajna" to pojęcie względne :mrgreen: Poza tym to niezłe jaja tu wyszły :lol: Nie sądziłam nigdy, że wzmianka o DP rozbudzi taką zaciętą dyskusję na forum. Myślę, że zamiast obiektywnych stwierdzeń co poniektórzy patrzą kategoriami "tą lubię bardziej a tą mniej" . Rozwiewając wszelkie wątpliwości informuję, że osobiście uwielbiam Mulan i nie widzę przeszkód by należała do kanonu. Jednak nie zmienia to faktu, że wyróżnia się od innych. Jako jedyna nie jest córką: władcy, króla, wodza itp. nie wyszła również za księcia, królewicza itp. Do tego schematu bardziej pasowałaby moim zdaniem Kida. To wszystko


4. Jak widać nie jestem jedyną osobą, którą uważa, że kierujesz się kryterium osobistych sympatii.
Odnoszę wrażenie, że większość osób udzielających się na tym forum wychodzi z założenia - lubię ten film = ten film jest dobry; nie lubię tego filmu = ten film jest kiepski. Odczucie względem filmu to nie to samo co jego ocena podparta argumentami.
Avatar użytkownika
ICspotsM
 
Posty: 92
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 8:18 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Pt maja 06, 2011 3:03 pm

ICspotsM napisał(a):
Connor napisał(a):
ICspotsM napisał(a):Rozumiem, że jedynym kryterium, którym się kierujesz jest własna sympatia względem postaci.


Nie, tu nie chodzi o sympatię. Uwierz, że gdybym nią się kierował, to chętnie widziałbym w DP parę innych postaci, a z dwie bym usunął. Nie zrozumiałeś po prostu o co mi chodzi. Wspominasz na przykład o państwie - że każda księżniczka ma fikcyjne. Nie chodziło mi o kraje typu Polska, Niemcy itd. Chodziło o to, że cała dziesiątka - od Śnieżki po Roszpunkę - mieszka i "rządzi" w oficjalnych państwach, z miastami, wioskami, polityką itd. A Atlantyda np. nie jest takim państwem, prawda? To był zaginiony, nieznany nikomu ląd. Poza tym, cały czas upierasz się tej nazwy. Od kiedy nazwy są bezpośrednie i całkowicie dosłowne? Weźmy za przykład inną linię Disney'a - "Disney Fairies". W tytule mamy więc wyłącznie wróżki, a przecież duża część głównych postaci nimi nie jest.


1. Nie mam pojęcia skąd czerpiesz informacje, że rządzą/mieszkają w fikcyjnych państwach a nie krainach.. tak jak Kida. Przecież Atlantydzie w filmie również można przypisać cechy państwowości.
2. Nazwy mają duże znaczenie. Zwykle są bezpośrednie i dosłowne. Czy coś może być niecałkowicie dosłowne?
3. Tłumaczenie fairy - wróżka nie jest dokładne. Fairy jest pojęciem szerszym znaczeniowo. Możesz podać przykłady takich postaci?

duśka napisał(a):
Ale czy to już nie jest przesada? Komuś przeszkadza ta Mulan? Przecież postacią ona jest bardzo fajną


"Fajna" to pojęcie względne :mrgreen: Poza tym to niezłe jaja tu wyszły :lol: Nie sądziłam nigdy, że wzmianka o DP rozbudzi taką zaciętą dyskusję na forum. Myślę, że zamiast obiektywnych stwierdzeń co poniektórzy patrzą kategoriami "tą lubię bardziej a tą mniej" . Rozwiewając wszelkie wątpliwości informuję, że osobiście uwielbiam Mulan i nie widzę przeszkód by należała do kanonu. Jednak nie zmienia to faktu, że wyróżnia się od innych. Jako jedyna nie jest córką: władcy, króla, wodza itp. nie wyszła również za księcia, królewicza itp. Do tego schematu bardziej pasowałaby moim zdaniem Kida. To wszystko


4. Jak widać nie jestem jedyną osobą, którą uważa, że kierujesz się kryterium osobistych sympatii.



1. Nadal chyba nie rozumiesz. Tłumaczę na podstawie np. Roszpunki - jej królestwo to Corona, która leży gdzieś tam na świecie, graniczy z innymi państwami/krainami itp., jest znana i widoczna na mapach... Atlantyda jest nieznana nikomu, nie widać jej na żadnych mapach, jest jedynie legendą dla ludzi. Jednakże zgadzam się, że nie trzeba brać tego pod uwagę, jeśli spojrzy się na drugą część filmu. Wtedy jest sytuacja trochę jak u Mulan, która DP została z powodu kontynuacji. Nadal jest jednak niespójność: Kida to całkiem inne czasy niż pozostałe Disney Princess.

2. Zapewniam że jest dużo takich tytułów, najczęściej w książkach.

3. W Wróżkach to na przykład Todd, Terencjo, Matka Gołębica. Wszyscy oni byli głównymi lub ważnymi postaciami pierwszej linii kolekcji, nim powstały filmy z całkowicie innymi bohaterami. Kiedyś produkowano zabawki oznaczone linią "Disney..." (nie pamiętam tytułu, ale to było coś w stylu "Dog", "Puppy" itp.) - dziś nikt już prawie tego nie pamięta, gdyż całość zlikwidowano, ale ja nadal mam figurkę z "Zakochanego kundla". W kolekcji tej, choć nazwa podawała psy, znaleźli się obaj bohaterowie "Pies i Lis" - czyli także lis.

4. Może nie jedyną, ale źle uważacie. Gdybym kierował się "lubię/nie lubię", to moje wpisy wyglądałyby dużo inaczej, ponieważ wtedy byłbym m. in. chociażby za dołączeniem Kidy do DP.
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez jupix » Pt maja 06, 2011 3:15 pm

Dla dobra forum prosiłbym o zaprzestanie waszych prywatnych sporów :x
Wpisując daną bohaterkę na listę księżniczek kierowano się TYLKO I WYŁĄCZNIE sprawami marketingowymi. Skoro Atlantyda: zginiony ląd nie zrobiła wielkiej furory, a Kida jest tam postacią drugoplanową nie było więc sensu robić z niej księżniczki. Skoro Mulan stała się dużym przebojem, a główna bohaterka cieszyła się sympatią, postanowiono zrobić z niej księżniczkę, tym bardziej, że była to dobra okazja na pokazanie małym dziewczynkom nieco innej kultury i obaleniu mitu o rasizmie w studiu Disneya. Proste?

ICspotsM napisał(a):Co do Pięknej i Bestii. Zgodzę się, ze pod względem wizualnym w '91 roku ten film musiał wyglądać nieziemsko. Skupiasz się jednak na muzyce. Czy według Ciebie muzyka/piosenki są najważniejszym aspektem filmu, czy tylko w tym wypadku je podkreślasz ponieważ są jego najmocniejszą stroną? Nie znam osoby, która nuciłaby, bądź znała słowa do piosenek z nowych filmów Disney'a - Król Lew oraz Pocahontas wyjątki. Natomiast sam należę do osób, które znają -do śpiewania się nie przynam - piosenki ze Śnieżki, Alicji, Dumbo czy 101 Dalmatyńczyków.


Niestety nie mówisz prawdy. O ile piosenki ze Śnieżki i ew. Dumbo są faktycznie znane i lubiane, ale utwory z Alicji i innych filmów z tych lat są po prostu niezbyt rozpoznawalne. Natomiast 101 dalmatyńczyków posiada świetną i znaną piosenkę, ale jest to JEDYNY utwór w tym filmie. Jeśli chodzi o filmy od 1989 roku to niemalże każdy reprezentował znakomity poziom pod względem muzyki i piosenek, czego dowodem są liczne nominacje i nagrody Oscara (Piękna i Bestia zdobył 3 nominacje za piosenki, w tym zwycięską oraz nagrodę za muzykę). Większość z nich stawała się przebojami np. piosenka Piękna i Bestia stała się hitem w wykonaniu Celine Dion.
ICspotsM napisał(a):W dyskusji możesz przedstawić kontrargumenty, celem zaprezentowania swojej opinii bądź wykazania błędu oponenta.

Mam nadzieję, że dobrze podałem kontrargumenty.

ICspotsM napisał(a):Piszesz o przesłaniu PiB - jakie ono jest?

Myślę, że nie ma czym się chwalić. Większość dzieci umie je wskazać. Mianowicie: nie liczy się wygląd, pierwsze wrażenie, a jedynie wnętrze, charakter, osobowość. Nie warto zbyt szybko oceniać ludzi gdyż często można kogoś skrzywdzić.

Jeśli nie potrafisz dostrzec piękna prostych, czasem infantylnych baśni Disneya mówiących o prawdziwych wartościach, nie lubisz filmów o jedynej, dozgonnej miłości, nie czujesz wzruszenia podczas oglądania scen śmierci Bestii czy Flynna to naprawdę nie musisz się z tym aż tak obnosić.
Jesteś w zdecydowanej mniejszości.

P.S. Radziłbym w tym miejscu zakończyć tę dyskusję. Jest to przecież temat o Zaplątanych.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Pt maja 06, 2011 3:59 pm

Zgadzam się, żeby zakończyć tę dyskusję. Wyraźnie przeistacza się ona w kłótnię, do czego doprowadzić nie chciałem. Są tematy dobre do dyskusji, których nie powinno się jednak poruszać za często i za dużo. Denerwuje mnie jedynie to, iż z góry uznano, że kieruję się zasadą lubię/nie lubię, prawdopodobnie tylko dlatego, że wspomniałem, że Mulan jest fajną postacią.

Disney Princess to linia głównie zabawek, więc rzeczywiście czasami liczy się sympatia do postaci, to dlatego Kida nie jest pewnie w DP.

Ciekawostka: Gdy na potrzeby komiksowej wersji filmów "Skrzynia Umarlaka" i "Na krańcu świata" stworzono "animowaną" wersję Elizabeth Swann (z "Piratów z Karaibów"), zdecydowano się dołączyć jej postać do kolekcji. Zrezygnowano jednak z tego pomysłu, ponieważ w filmach Elizabeth nie była animowana nawet na moment, poza tym według twórców historia z "Piratów" jest tak ścisła, że nie sposób byłoby tam wcisnąć łagodnych opowieści w stylu pozostałych DP.
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron