Zaplątani/Tangled (2010)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Pt kwi 29, 2011 8:45 am

lis napisał(a):Obrazek

+ prawdopodobnie 11-ta po Roszpunce, Merida z "Brave" :).
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez duśka » So kwi 30, 2011 7:46 am

Moja wątpliwość dotyczy Mulan. Dlaczego ona jest zaliczana do kanonu Disney Princess? Ona z dworem nie ma przecież nic wspólnego (oprócz służenia cesarzowi). Związała się przecież z kapitanem chińskiej armii. Moim zdaniem nie powinno się jej zaliczać do księżniczek Disneya. Pozostałe OK - albo były księżniczkami (przez urodzenie) albo powychodziły za królewiczów. Ale Mulan :?: a jakie jest Wasze zdanie?
Po raz pierwszy widzę blask...
Avatar użytkownika
duśka
 
Posty: 137
Dołączył(a): N cze 01, 2008 7:58 am
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » So kwi 30, 2011 4:10 pm

Zgadzam się, że Mulan z księżniczką nie ma nic wspólnego, ale Disney Princess to nie to samo bez niej. Cieszę się, że zrobiono wyjątek i dziewczyna jest w serii. Z kolei nie chciałbym w niej Kidy, Meg lub Esmeraldy - one jakoś mi tam nie pasują, no i byłby tłum. Chociaż przyznaję, że nie miałbym nic przeciwko np. Jane z Tarzana...
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez jupix » Wt maja 03, 2011 10:17 am

Po tak obiecującyh opiniach forumowiczów, zabrałem się za ten film z dużą ciekawością. Z braku czasu musiałem podzielić sobie film na dwie części, po 45 minut. Dzięki temu mogę stwierdzić, iż Zaplątani to dwa różne filmy. W pierwszej części zdecydowanie przeważał humor, do którego przyzwyczaiła nas wytwórnia DreamWorks, a więc komizm postaci (niektórzy są tylko po to by śmieszyć), żarty słowne z luźnym tłumaczeniem i nieśmiertelni bohaterowie (jak w Looney Tunes). Do tego przeciętne piosenki (nie da się zapamiętać utworów Gertrudy) i uproszczona animacja (zwłaszcza bandyci z karczmy).
Jakież było moje zdumienie, gdy zacząłem oglądać drugą połowę (od sceny w jaskini). Zobaczyłem piękną historię o dwóch młodych ludziach, którzy jeszcze nigdy nie byli zakochani, a którzy razem odkrywają, że są dla siebie naprawdę wyjątkowi. Z każdą minutą, gdy coraz bliżej poznajemy bohaterów zaczynamy szczerze wierzyć w ich uczucie, a nawet sami zaczynamy się w nich podkochiwać. W znakomity sposób można dostrzec to w scenie tańca w mieście, piosence z lampionami (jedyna która mi się spodobała) i oczywiście w finale. Roszpunka stała się moją ulubioną księżniczką, ponieważ nie jest tak bezcharakterna jak jej poprzedniczki (Śnieżka, Kopciuszek), ale posiada bardzo barwną, złożoną osobowość, a do tego naprawdę prześliczny wygląd. Szkoda, że tak piękna miłosna historia mocno gryzie się z innymi niedoskonałościami. Postać Gertrudy jest niekonsekwentna. Dlaczego na przykład pozwala Roszpunce zostać z Flynnem skoro przekonuje ją, że to dla niej niebezpieczne? O Maximusie nie będę pisał, gdyż nie jest on postacią oryginalną, a jedynie połączeniem Achillesa z Dzwonnika z Pegazem i koniem z Drogi do Eldorado. W drugiej połowie jest już niewiele miejsca na dowcipy, a bohaterowie nagle zaczynają czuć co to ból i śmierć.
Podsumowując: film jest bardzo nierówny. Obok scen pięknych, wzruszającyh i dramatycznych mamy fragmenty niepotrzebne lub na siłę śmieszne, które nie pasują też do baśniowego, magicznego charakteru dzieła. Nie jest to dla mnie film wybitny, ale pod wieloma względami w piękny sposób nawiązuje do tradycji studia, co daje nadzieję na jeszcze lepsze kolejne tytuły Disneya.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Mędrek1937 » Wt maja 03, 2011 10:34 am

Jupix: nie do końca się z tobą zgadzam, ale nie będę dokładnie się w to dokładnie zagłębiał. Chodzi o piosenki. Powiedz, byłeś kiedyś, może jesteś związany jakoś z muzyką? Może szkoła muzyczna, czy coś takiego. Czekam na odpowiedź, a póki co polecam oryginalne wersję piosenek (albo kilkukrotne ich przesłuchanie).
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Maciek! » Wt maja 03, 2011 11:19 am

Ja też odczułem pewną nierówność - pisałem o tym nawet. Przez pierwszą godzinnę film jest prawie jak "Nowe Szaty Króla" - taki karabin maszynowy strzelający gagami... Po czym przez ostatnie pół godzinny wszystko spowalnia, robi się tragiczne, smutne i mroczne. Oglądało się dobrze rzecz jasna, jednak nie da się ukryć, że kontrast rzucił się w oczy...
Avatar użytkownika
Maciek!
Dr Moderator
 
Posty: 1221
Dołączył(a): So lis 20, 2004 10:23 pm
Lokalizacja: Memoriałowo!

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez jupix » Wt maja 03, 2011 6:30 pm

Mędrek1937 napisał(a):Powiedz, byłeś kiedyś, może jesteś związany jakoś z muzyką? Może szkoła muzyczna, czy coś takiego.

Tak się składa, że od 11 lat gram na skrzypcach i uczęszczam do liceum muzycznego. Nie uważam, że pomaga to w ocenianiu muzyki do filmu. Po prostu denerwowało mnie, że więcej uwagi poświęcono słabszym piosenkom (piosenki Gertrudy są napradę słabe, piosenka w karczmie jest niezbyt melodyjnym skeczem), a np. piosenka po wyjściu z wieży ma marginalne znaczenie, a mogłaby być kluczowym utworem (bo jest to arcyważna scena). Doceniam za to potencjał piosenki-zaklęcia Roszpunki, bo jest to naprawdę śliczny zarys tematu piosenki, która także mogłaby stać się najważniejszą.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Wt maja 03, 2011 11:14 pm

O.o ja tam już po tym jak opuściłem kino znałem na pamięć melodię i tekst piosenek Gertrudy i pamiętam do dziś. Bardzo fajne piosenki. Początek filmu, gdy Roszpunka śpiewa, to także cudo. No i oczywiście "Po raz pierwszy widzę blask".
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez duśka » Śr maja 04, 2011 10:58 am

Connor napisał(a):Zgadzam się, że Mulan z księżniczką nie ma nic wspólnego, ale Disney Princess to nie to samo bez niej. Cieszę się, że zrobiono wyjątek i dziewczyna jest w serii. Z kolei nie chciałbym w niej Kidy, Meg lub Esmeraldy - one jakoś mi tam nie pasują, no i byłby tłum. Chociaż przyznaję, że nie miałbym nic przeciwko np. Jane z Tarzana...


Nie zgadzam się :roll: Moim zdaniem w miejsce Mulan powinna pojawić się właśnie Kida. Córka władcy legendarnej Atlantydy, walcząca o życie i bezpieczeństwo każdego z mieszkańców. Myślę, że ona właśnie powinna zasilić szeregi księżniczek. Każda z bohaterek disneya jest wyjątkowa - choć moim zdaniem Śnieżka, Aurora, Kopciuszek oraz Dżasmina nie wyróżniają się niczym specjalnym a są księżniczkami .... bo są i już. Nie wiem jak to inaczej określić.

W pojedynku na zasłużoną księżniczkę disneya zdecydowanie punkt dla Kidy :D
Po raz pierwszy widzę blask...
Avatar użytkownika
duśka
 
Posty: 137
Dołączył(a): N cze 01, 2008 7:58 am
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez mat1510 » Śr maja 04, 2011 12:23 pm

A zmieniając nieco temat powiedzcie mi gdzie dostane Alicja w Krainie Czarów z 1951 roku na blu-ray z polskim dubbingiem ?????
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź
mat1510
 
Posty: 88
Dołączył(a): So mar 19, 2011 4:24 pm
Imię: Mateusz
GG: 7494291

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Connor » Śr maja 04, 2011 12:49 pm

duśka napisał(a):
Connor napisał(a):Zgadzam się, że Mulan z księżniczką nie ma nic wspólnego, ale Disney Princess to nie to samo bez niej. Cieszę się, że zrobiono wyjątek i dziewczyna jest w serii. Z kolei nie chciałbym w niej Kidy, Meg lub Esmeraldy - one jakoś mi tam nie pasują, no i byłby tłum. Chociaż przyznaję, że nie miałbym nic przeciwko np. Jane z Tarzana...


Nie zgadzam się :roll: Moim zdaniem w miejsce Mulan powinna pojawić się właśnie Kida. Córka władcy legendarnej Atlantydy, walcząca o życie i bezpieczeństwo każdego z mieszkańców. Myślę, że ona właśnie powinna zasilić szeregi księżniczek. Każda z bohaterek disneya jest wyjątkowa - choć moim zdaniem Śnieżka, Aurora, Kopciuszek oraz Dżasmina nie wyróżniają się niczym specjalnym a są księżniczkami .... bo są i już. Nie wiem jak to inaczej określić.

W pojedynku na zasłużoną księżniczkę disneya zdecydowanie punkt dla Kidy :D


Disney Princess to tylko nazwa. W kolekcji są po prostu bohaterki, które zasługują na miano księżniczek, a Mulan taka jest. Poza tym, tutaj chodzi też o drugą część filmu, gdzie dziewczyna mało nie poślubiła Księcia. Giselle z Zaczarowanej miała zostać DP, choć w ostateczności nie była z księciem - ale miała wyjść za niego. I tak Giselle byłaby dzisiaj razem z Mulan tymi DP, które nie są księżniczkami, ale niestety okazało się, że Giselle nie może zostać dołączona do kolekcji. Mulan prawidłowo więc znajduje się wśród pozostałych księżniczek. A Kida... hmm... Ona nie pasuje mi do pozostałych. Również kreską - tak, wiem, że Roszpunka jest komputerowa, ale potem namalowano ją w 2D w stylu pozostałych księżniczek. A Kida już jest namalowana i nie wygląda jak one. Poza tym Kida nie jest księżniczką prawdziwego państwa, tylko Atlantydy.
Avatar użytkownika
Connor
 
Posty: 23
Dołączył(a): Wt mar 08, 2011 10:40 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez ICspotsM » Śr maja 04, 2011 3:29 pm

jupix napisał(a):Po tak obiecującyh opiniach forumowiczów, zabrałem się za ten film z dużą ciekawością. Z braku czasu musiałem podzielić sobie film na dwie części, po 45 minut. Dzięki temu mogę stwierdzić, iż Zaplątani to dwa różne filmy. W pierwszej części zdecydowanie przeważał humor, do którego przyzwyczaiła nas wytwórnia DreamWorks, a więc komizm postaci (niektórzy są tylko po to by śmieszyć), żarty słowne z luźnym tłumaczeniem i nieśmiertelni bohaterowie (jak w Looney Tunes). Do tego przeciętne piosenki (nie da się zapamiętać utworów Gertrudy) i uproszczona animacja (zwłaszcza bandyci z karczmy).
Jakież było moje zdumienie, gdy zacząłem oglądać drugą połowę (od sceny w jaskini). Zobaczyłem piękną historię o dwóch młodych ludziach, którzy jeszcze nigdy nie byli zakochani, a którzy razem odkrywają, że są dla siebie naprawdę wyjątkowi. Z każdą minutą, gdy coraz bliżej poznajemy bohaterów zaczynamy szczerze wierzyć w ich uczucie, a nawet sami zaczynamy się w nich podkochiwać. W znakomity sposób można dostrzec to w scenie tańca w mieście, piosence z lampionami (jedyna która mi się spodobała) i oczywiście w finale. Roszpunka stała się moją ulubioną księżniczką, ponieważ nie jest tak bezcharakterna jak jej poprzedniczki (Śnieżka, Kopciuszek), ale posiada bardzo barwną, złożoną osobowość, a do tego naprawdę prześliczny wygląd. Szkoda, że tak piękna miłosna historia mocno gryzie się z innymi niedoskonałościami. Postać Gertrudy jest niekonsekwentna. Dlaczego na przykład pozwala Roszpunce zostać z Flynnem skoro przekonuje ją, że to dla niej niebezpieczne? O Maximusie nie będę pisał, gdyż nie jest on postacią oryginalną, a jedynie połączeniem Achillesa z Dzwonnika z Pegazem i koniem z Drogi do Eldorado. W drugiej połowie jest już niewiele miejsca na dowcipy, a bohaterowie nagle zaczynają czuć co to ból i śmierć.
Podsumowując: film jest bardzo nierówny. Obok scen pięknych, wzruszającyh i dramatycznych mamy fragmenty niepotrzebne lub na siłę śmieszne, które nie pasują też do baśniowego, magicznego charakteru dzieła. Nie jest to dla mnie film wybitny, ale pod wieloma względami w piękny sposób nawiązuje do tradycji studia, co daje nadzieję na jeszcze lepsze kolejne tytuły Disneya.



Nie zgodzę się z Tobą. Zarówno Śnieżka, jak i Kopciuszek posiadały więcej charakteru. O ile obie marzą o lepszym życiu, miłości to przy tym wykazują się ciężką pracą i pogodą ducha. Z drugiej strony mamy Roszpunkę, która jest równie złożona co główna bohaterka serialu Hannah Montana.
Opuszcza wieżę tylko dlatego, że jej się nudzi. Nie darzy Gertrudy jakimś głębszym uczuciem - jest dla niej jedynie bezpiecznym azylem. Co do niekonsekwencji Gertrudy. Jej działania miały na celu zmanipulowanie Roszpunki by ta była posłuszna. Rozwiązanie siłowe było dla niej ostatecznością.
Względem piosenek mam podobne odczucia..

Mędrek1937 napisał(a):Jupix: nie do końca się z tobą zgadzam, ale nie będę dokładnie się w to dokładnie zagłębiał. Chodzi o piosenki. Powiedz, byłeś kiedyś, może jesteś związany jakoś z muzyką? Może szkoła muzyczna, czy coś takiego. Czekam na odpowiedź, a póki co polecam oryginalne wersję piosenek (albo kilkukrotne ich przesłuchanie).


Nie wiem jakie znaczenie ma związek z muzyką, czy samo wykształcenie muzyczne. Liczą się argumenty.

Filmy animowane Disney'a zawsze reprezentują dużo wyższy poziom w zestawieniu z produkcjami innych wytwórni. Dlatego nie kieruję się tą samą skalą co względem innych filmów. Uważam, że byłaby ona nieadekwatna.
Filmy wytwórni spod znaku Myszki Miki oceniam na podstawie standardów ustalonych we wcześniejszych produkcjach, przede wszystkim powstałych za życia Walt'a Disney'a.
Na tym tle Zaplątani wypadają kiepsko.

Co linii księżniczek. Jak sama nazwa wskazuje powinny w niej się znajdować wyłącznie księżniczki. Mulan, Pocahontas oraz Kida księżniczkami nie były i nie są. O fakcie włączenia dwóch pierwszych do linii przeważyła usilna poprawność polityczna. Z tego powodu zmieniono imię bohaterki Księżniczki i żaby z Maddy na Tianę oraz sam tytuł filmu (pierwotnie: Żabia księżniczka).
Przez tą nachalną poprawności twórcy zapomnieli, że w latach '20 ubiegłego wieku żadna biała panna z dobrego domu nie wyszłaby za "czarnego".
Odnoszę wrażenie, że większość osób udzielających się na tym forum wychodzi z założenia - lubię ten film = ten film jest dobry; nie lubię tego filmu = ten film jest kiepski. Odczucie względem filmu to nie to samo co jego ocena podparta argumentami.
Avatar użytkownika
ICspotsM
 
Posty: 92
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 8:18 am
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez Mędrek1937 » Cz maja 05, 2011 1:21 pm

jupix napisał(a):
Mędrek1937 napisał(a):Powiedz, byłeś kiedyś, może jesteś związany jakoś z muzyką? Może szkoła muzyczna, czy coś takiego.

Tak się składa, że od 11 lat gram na skrzypcach i uczęszczam do liceum muzycznego. Nie uważam, że pomaga to w ocenianiu muzyki do filmu. Po prostu denerwowało mnie, że więcej uwagi poświęcono słabszym piosenkom (piosenki Gertrudy są napradę słabe, piosenka w karczmie jest niezbyt melodyjnym skeczem), a np. piosenka po wyjściu z wieży ma marginalne znaczenie, a mogłaby być kluczowym utworem (bo jest to arcyważna scena). Doceniam za to potencjał piosenki-zaklęcia Roszpunki, bo jest to naprawdę śliczny zarys tematu piosenki, która także mogłaby stać się najważniejszą.


O!Gratulacje i życzę powodzenia. Mi natomiast pomaga to w ocenianiu muzyki, bo dostrzegam więcej. Na marginesie: spróbuj posłuchac w oryginale. Może zmienisz zdanie.

ICpost: nie obraź się, szanuje Twoją osobę i wypowiedzi też rzecz jasna, ale odkąd skrytykowałeś Piękną i Bestię, to po prostu nie kieruje się tym, co napisałeś (jeśli to nie ty i coś mi się pokręciło, to najmocniej przepraszam).
Obrazek
Jak po nocy świt, jak w piosence rytm, Piękna z Bestią jest
Avatar użytkownika
Mędrek1937
 
Posty: 402
Dołączył(a): Pn sie 31, 2009 3:37 pm
Lokalizacja: Krzczonów
Imię: Bartek
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez duśka » Cz maja 05, 2011 8:12 pm

Connor napisał(a):Poza tym Kida nie jest księżniczką prawdziwego państwa, tylko Atlantydy.

A jakiego to "prawdziwego państwa" księżniczką jest Ariel :shock: :?:
Connor napisał(a):Mulan...mało nie poślubiła Księcia

Nie poślubiła, więc księżniczką nie jest :mrgreen:

Ta namalowana, ta zrobiona (dla mnie bez różnicy).
Connor napisał(a):DP to tylko nazwa....

Niestety żadne z Waszych argumentów mnie nie przekona.
Moim zdaniem Mulan nie powinna być jedną z DP a jesli mówimy tu o cechach charakteru...
Connor napisał(a):W kolekcji są po prostu bohaterki, które zasługują na miano księżniczek
...to każda bohaterka disneya (nie mówię o czarnych charakterach :wink: ) powinna byc DP :twisted:
Po raz pierwszy widzę blask...
Avatar użytkownika
duśka
 
Posty: 137
Dołączył(a): N cze 01, 2008 7:58 am
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Re: Zaplątani/Tangled (2010)

Postprzez duśka » Cz maja 05, 2011 8:20 pm

Z drugiej strony mamy Roszpunkę, która jest równie złożona co główna bohaterka serialu Hannah Montana.
Opuszcza wieżę tylko dlatego, że jej się nudzi.


Czytam i nie wierzę... :shock:
Po raz pierwszy widzę blask...
Avatar użytkownika
duśka
 
Posty: 137
Dołączył(a): N cze 01, 2008 7:58 am
Lokalizacja: Warszawa
GG: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość