Alicja w Krainie Czarów (1951)

Tutaj rozmawiamy o disnejowskich filmach, zarówno kinowych, jak i tych, które wchodzą na DisneyDVD.

Alicja w Krainie Czarów (1951)

Postprzez jupix » So gru 27, 2008 1:15 pm

13 klasyk z 1951 roku odbił się dużym echem wśrod widzów aczkolwiek nie tak dużym jak Kopciuszek czy Piotruś Pan. Typowy klasyk z dużą dawką muzyki i humoru. Zawiera także sytuacje i postacie z drugiej części książki o Alicji np. śpiewające bliżniaki czy gadające kwiaty i dlatego sequel jest praktycznie niemożliwy. Film wdzięczny i naprawdę niezły ale brakuje uczucia by oglądać go raz za razem. Leciał ze dwa razy na POLSACIE.
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Alicja w krainie czarów

Postprzez DeeDee » N gru 28, 2008 10:32 am

To jeden z moich najukochańszych filmów. Nie mogę przebaczyć Imperialowi, że nie jest dostępne polskie DVD, bo po prostu aż mnie skręca, tak bym chciała mieć. Mam oryginalną kasetę vhs kupioną w USA i przez długie lata wersja językowa angielska była dla mnie jedyną słuszną wersją. Wersję z polskim dubbingiem nagrałam z tv, ale coś zgrane z telepudełka to tak, jakby się wcale nie miało. Długo nie mogłam się przekonać do polskiego dubbingu, zwłaszcza głos Alicji wydawał mi się irytujący porównując z oryginalnym, ale już się przyzwyczaiłam. Co do możliwości zrobienia sequela, uważam, że przygody Alicji są tak nieprzewidywalne, że jest pełna elastyczność, i można by było nawymyślać dużo innych zdarzeń. Tak samo w samej książce, czy to w pierwszej, czy drugiej części, zostało jeszcze sporo rzeczy, które możnaby sfilmować. Nie mniej jednak, jestem przeciw jakiejkolwiek kontynuacji Alicji!! Disney wybrał z obu książek to, co najlepsze i połączył w całość tak zmyślnie, że nie mogę się nadziwić. W ogóle mam fioła na punkcie dzieł Lewisa Carrolla, mam w domu niezliczone ilości przeróżnych wydań książek o Alicji. Wiem, wiem, każdy mi mówi, że to przesada. No ale cóż.
Avatar użytkownika
DeeDee
 
Posty: 57
Dołączył(a): Pn maja 26, 2008 4:56 pm

Re: Alicja w krainie czarów

Postprzez jupix » N gru 28, 2008 12:14 pm

alicja ma beznadziejny dubbing
600 postów w 6 lat, dwudziestka na karku, ale miłość do Disneya - dozgonna!
Avatar użytkownika
jupix
 
Posty: 622
Dołączył(a): Pn cze 16, 2008 2:37 pm
Lokalizacja: Częstochowa
Imię: Wojtek
GG: 0

Re: Alicja w krainie czarów

Postprzez kepik » Pn gru 29, 2008 10:29 pm

mi tam się podoba ten dubbing, nie jest taki zły a film lubię i to bardzo
Avatar użytkownika
kepik
Zaczarowany w Disneyu
 
Posty: 59
Dołączył(a): So mar 08, 2008 9:07 am

Re: Alicja w Krainie Czarów (1951)

Postprzez Pahan » So lut 21, 2015 1:19 pm

Nareszcie, po latach udało mi się nadrobić ten film. :)

Cóż, na pewno nie można mu odmówić świetnej animacji, ogólnego, niemal surrealistycznego klimatu i kilku rewelacyjnych postaci (Kapelusznik i Marcowy Zając!), ale ogólnie całość wydała mi się nieco nużąca. Może ze względu na brak konkretnej fabuły? Cała historia to jedynie "spacer" Alicji po Krainie Czarów i odkrywanie (również przez widza) kolejnych, coraz to bardziej zwariowanych miejsc, poznawanie coraz dziwniejszych bohaterów. Książek Carrola nie czytałem, ale wiem, że taki był zamysł - ma to swój niewątpliwy urok, ale jakoś do mnie w tym momencie nie trafiło. Sama Alicja, chociaż sympatyczna, to poza sceną z krykietem, wydała mi się dość nijaką bohaterką - może przez kontrast do wszystkich innych. Ulubiona scena? Zdecydowanie przyjęcie u Kapelusznika.

Reasumując - jest to ciekawy film, który na pewno warto zobaczyć, choćby z powodu tej "narkotycznej" atmosfery, która tak nie spodobała się części widzów w momencie premiery. Może gdybym zobaczył "Alicję" wcześniej, wychował się na niej, jak na sąsiednich chronologicznie filmach, czyli "Kopciuszku" i "Piotrusiu Panie", cenił bym ją bardziej. Dziś - 7/10.
Obrazek
Avatar użytkownika
Pahan
 
Posty: 1619
Dołączył(a): Pt paź 28, 2005 1:31 pm
Lokalizacja: Krosno/Kraków
GG: 2266241

Re: Alicja w Krainie Czarów (1951)

Postprzez Sparkling1986 » N lut 22, 2015 5:31 pm

Do mnie ten film w ogóle nie przemówił - Mię Wasikowską lubię, ale w tym filmie jest denerwująca :/ Za to Helen Bonham Carter jako Królowa Kier jest niesamowita i to prawdziwa przyjemność ją oglądać. Anne Hathaway natomiast wyglądała uroczo jako Biała Królowa, ale w moim odczuciu dubbingująca ją Kożuchowska trochę odejmowała jej uroku...

EDIT A przepraszam, myślałem, że to temat odnośnie filmu :/

Samą bajkę wspominam niezwykle ciepło i uwielbiam polski dubbing z tym nieco piskliwym głosem Alicji ;)
500 days of magic, of distance, of tenderness.
500 days of intimacy, of awkwardness, of passion.
500 days of fury, of ecstasy, of uncertainty, of Summer.
Avatar użytkownika
Sparkling1986
 
Posty: 510
Dołączył(a): Śr sie 08, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Pomorze
GG: 0


Powrót do Filmy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości